Rozstanie

21.11.06, 09:40
T ydzienb temu rozstałam się ze swoim narzeczonym-po 4 latach bycia
razem.Ogólnie rozstaliśmy sie w zgodzie ,męczy mnie ta pustka którą zostawił
po sobie.Nikt na mnie już nie czeka jak wracam do domu(mieszkaliśmy razem)On
stwierdził że kocha mnie jak siostre i się wypalił. Wiem że z tego związku
nie było by już nic ale tak czy siak mi cięzko.
    • Gość: Jancio Re: Rozstanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.06, 09:43
      Ale jak się już przyzwyczaisz to będzie super. Zapewniam.
    • Gość: Paula Bedzie dobrze IP: 195.116.43.* 21.11.06, 09:44
      Nie martw sie czas goi rany zobaczysz ze z czasem sobie ulozysz na nowo
      zycie !!!Pozdrawiam:)Trzymam kciuki za Ciebie i zycze powodzenia
    • nemo1968 Re: Rozstanie 21.11.06, 09:48
      Proponuje od razu starac sie kogos poznac na stopie przyjacielsko-towarzyskiej.
      Jako towarzystwo do wspolnego, milego spedzania czasu. Bez zadnych podtekstow
      czy nadziei. Po prostu nie siedz w domu i nie uzalaj sie nad sobą. Na swiecie
      jest mnostwo fajnych ludzi i lepiej milo z nimi spedzac czas niz biadolic.
      pozdr.
    • wszystko_wiem Re: Rozstanie 21.11.06, 10:22
      Nie martw sie znajdzie sie inny glupi. A pustke zawsze mozna zapelnic nowym
      towarzyszem lozkowym
    • Gość: asia Re: Rozstanie IP: *.saton.pl 21.11.06, 10:55
      JA z moim ukochanym rozstalam sie wczoraj. Nasz zwiazek należal do tzw.
      toksycznych. Wyniszczalam sie przy nim psychicznie. Kiedys bylam radosna,
      cieszylam sie z glupot. Teraz... Nic mnie juz nie cieszy. Nawet jak spedzalam
      czas z nim. Ostatnio narzekal, ze przychodze do niego smutna, a od tego mu sie
      humor psuje...

      W przeciwienstwie do ciebie ja bylam z facetem niecaly rok i mieszkamy osobno.
      Mielismy duzo planow...

      Ale nic nie trwa wiecznie.
      Rozstawalismy sie wiele razy. Ale zawsze padlo to "przepraszam" z ktorejs
      strony. Tym razem (mam taka nadzieje) rozstalismy sie na stale. Ciezko mi z tym
      bo naprawde go kocham. Czuje sie jak spragniony, ktory ma szklanke wody, ale
      wie, ze ona jest zatruta... Mimo to bardzo chce sie napic :(

      MAma mi powtarzala, ze nasz zwiazek nie mialby przyszlosci. A ja jestem jeszcze
      bardzo mloda i ze swiat no nie torba...

      Pzdrawiam

    • lizzan Re: Rozstanie 21.11.06, 11:09
      Przyslowia madroscia narodu: "Czas leczy rany"

      pozdrawiam,
      lizzan
      • Gość: ja klaudiusz Re: Rozstanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.06, 14:31
        lizzan napisała:

        > Przyslowia madroscia narodu: "Czas leczy rany"
        >
        > pozdrawiam,
        > lizzan

        a jesli narod jest glupi? :) :p
        • lizzan Re: Rozstanie 22.11.06, 17:52
          > > Przyslowia madroscia narodu: "Czas leczy rany"

          > a jesli narod jest glupi? :) :p

          naród nie jest glupi....ale czasami slepy

          pozdrawiam,
          lizzan
    • zbuntowany_aniol2 Re: Rozstanie 21.11.06, 12:46
      a ja bym chciala zapomniec:(tyle fajnego mieska na tej kuli ziemskiej a ja
      trwam przy jednym..zycie jest takie krotkie i ciesz sie wolnoscia..
      • dania_86 Re: Rozstanie 21.11.06, 18:15
        przyda Ci się towarzystwo :)
        rozmowy, wypady na drinka, w jakieś fajne nieznane Ci jeszcze miejsca :)
        staraj się jak najmilej spędzić czas w towarzystwie odpowiednich dla Ciebie
        osób :)
        pustke pozostawił ale czy to nie tylko przyzwyczajenie ?? ktoś czeka na Ciebie
        itepe itede, przyzwyczaiłaś się do tego i to normalne, ale uwierz że będzie
        dobrze tylko znajdź swoje miejsce teraz i zorganizuj sobie jakoś przyjemnie
        czas :) pozdrawiam cieplutko :*
    • Gość: Milka25051 Re: Rozstanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.06, 19:22
      Dziękuję-obcy ludzie a tacy życzliwi:) Codziennie do przodu
    • Gość: miki Re: Rozstanie IP: *.ramtel.pl 22.11.06, 19:29
      mam nadzieje że nie czeka mnie to samo ale boje się :((
Pełna wersja