Dodaj do ulubionych

A moze o lodach?

22.03.04, 13:59
Jakie sa wasze ulubione smaki?
Ja uwielbiam waniliowe, pistacjowe i truskawkowe.
Obserwuj wątek
    • kags Re: A moze o lodach? 22.03.04, 14:53
      oj, o lodach to ja duuuzo bym pisala ;)

      z dostepnych "w kulkach" najbardziej lubie - malinowe, z czarnych porzeczek,
      biala trufla, wisniowe, kiedys byly tez czekolada z pomarancza, ananasowe,
      winogronowe, orzechowe, smietankowe (ale takie prawdziwe, jak kiedys),
      cytrynowe (sorbet), kawowe, truskawkowe... warszawiakom polecam lody w Geant
      Jubilerska i Auchan Modlinska... na Modlinskiej chyba nawet lepsze i znacznie
      tansze, bo kulka po 90gr. :)))

      sorbetow lubie wiekszosc, wazne zeby nie byly zbyt "sztuczne" i slodkie

      natomiast od dawna jestem tez fanka lodow Movenpick, kupowanych w pudelkach...
      faworytami sa: winogronowe i smietankowe z orzechami w cukrze :))) te ostatnie
      zjadlam w jeden wieczor sama... mowie oczywiscie o litrowym opakowaniu ;)))
      reszta Movenpickow tez mi smakuje.

      no i lody jako dodatek do: szarlotki na goraco, bananow cha-cha (na goraco w
      karmelu, soku i likierze pomaranczowym), nalesnikow na slodko (np. z nutella i
      pomaranczami)...

      kiedys w Wawie na Nowym Swiecie bylo Iglo... najpyszniejsze lody smietankowe +
      bita smietana + kilkanascie dodatkow do wyboru, min. figi, wisnie (takie z
      konfitury), ananasy, mandarynki, jagody, orzechy, migdaly... mmmmmm... :)
      niestety Iglo przeniesiono gdzies na Ursynow... ciut za daleko jak dla mnie :(((

      co do produkcji lodow... robilam kiedys na bazie kremu angielskiego...
      strasznie dlugo to wszystko sie podgrzewa, potem do zamrazarki i trzeba dosyc
      czesto mieszac zeby kruszyc powstajace krysztalki lodu... sprawe oczywiscie
      rozwiazala by maszynka do lodow...

      pzdr,
      KaGS.
      • Gość: CynamonowaMay Re: A moze o lodach? IP: *.lubin.dialog.net.pl 22.03.04, 17:24
        Moje ulubione smaki to:

        - waniliowe
        - kawowe
        - czekoladowe

        To tak tradycyjnie, ale jadłam też w Chorwacji przepyszne lody wiśniowe z
        całymi wiśniami z kirschem, albo waniliowe poprzetykane nitkami sosu
        cynamonowego, to dopiero była rozkosz :)

        Aha i lubię, kiedy lody są tak jakby lekko już rozpuszczone, bardzo kremowe
        (żadne tam niskotłuszczowe)
        Moja mama na przykład uznaje tylko cytrynowe (ew. bakaliowe) mocno zmrożone,
        nie zna się :):):)
        • Gość: Cynamoon Re: A moze o lodach? IP: *.it / 62.233.189.* 22.03.04, 17:47
          Najbradziej lubie lody w galkach.
          Dobre sa Movenpick i Zielona Budka.
          Zawsze jak kupuje lody, to sobie obiecuje, ze kupie inne smaki niz zwykle, a
          zawsze kupuje:
          cytrynowe
          bakaliowe
          orzechowe
          jogurtowe
          malinowe
          pomaranczowe
          Generalnie zasada jest taka, ze zawsze musi byc smak kwasny, bakaliowy i/lub
          orzechowy/ lub alkoholowy i jakis owocowy.

          Najpyszniejsze lody na swiecie jadlam we Wloszech w Mediolanie na placu przed
          ta slynna gotycka katedra (wstyd, zapomnialam jak ona sie nazywa)
          Do tej pory pamietam ich smak.Wogole lody we Wloszech to poezja.

          A w Lublinie pan na ulicy mial smak zwany grylazowym. Lody te byly bardziej
          topliwe niz inne ze wzgladu na wieksza zawartsoc cukru, wiec sprzedwano je
          tylko w dni mniej upalne :-) Grylazu jednak nie przypomianlay, raczej byl to
          palony karmel, pycha!


          Z pudelkowanych lodow, tez lubie Movenpicki i Zielona Budke. Smazcne tez sa
          Malaga firmy Koral.
    • ruda-kotka Re: A moze o lodach? 22.03.04, 17:58
      brookie napisała:

      > Jakie sa wasze ulubione smaki?
      > Ja uwielbiam waniliowe, pistacjowe i truskawkowe.

      Ja uwielbiam te na Starym Miescie z lodziarni naprzeciwko "Samych fusow" :)

      A tak serio to smietankowe, waniliowe, truskawkowe, wszelkie cytrusowe.
      Nienawidze kakaowych.
      • Gość: ultra75 Re: A moze o lodach? IP: 207.159.92.* 22.03.04, 18:35
        Ja z kolei akurat nie przepadam za lodami owocowymi (chociaz same owoce jak
        najbardziej :-)), wole bardziej "konkretne" ;-) smaki - ulubione to waniliowe,
        orzechowe, nugatowe, czekoladowe i karmelowe. Lody wole tez "gole", to znaczy
        bez dodatkow typu sosy, surowe owoce, czy bron Boze rodzynki :-) (palam wielka
        nienawiscia do rodzynek chyba juz od urodzenia!) - ewentualnie bita smietana
        lub orzechy. A jesli juz jestesmy przy konkretnych markach, to u mnie w
        czolowce sa: BOMBA NUGATOWA Schoellera i MALAGA Algidy (tylko musze pluc tymi
        nieszczesnymi rodzynkami :-))))).
        Pozdrawiam serdecznie szystkich lodozercow!

        PS. Cos jest w tych lodach we Wloszech, bo ja tez wspominam lody w Wenecji jako
        jedne z lepszych jakie jadlam w zyciu!
    • lola211 Re: A moze o lodach? 22.03.04, 23:38
      Ostatnio najbardziej lubie lody "wodne".Nie ma nic lepszego w cieplejsze
      dni.Musza byc lekko roztopione.A zimą tez sie nimi delektuje, czasem w
      strasznych ilosciach.Doszlo do tego, ze mało nie wyrwalam i nie zjadlam mojemu
      dziecku zielonego "Kolorka", bo taka mialam chcice na niego.Nie spotkalam sie
      we Wrocku (a w Łebie tak) z sorbetami w "kulkach", szkoda, pozostaja patyki i
      tubki.
      A z "normalnych" Magnum".
      We Wroclawiu skusze sie na "kulki" tylko w cukierni na Zawalnej.
      • Gość: Camille Re: A moze o lodach? IP: *.snvacaid.dynamic.covad.net 23.03.04, 05:59
        Ja najbardziej lubie waniliowe z wstazka karmelu i orzechami pecan firmy Baskin-
        Robbins. W ogole wszystkie ktore maja do czynienia z wanilia lub karmelem, moga
        byc tez kawowe, pistacjowe/w ogole wszelki orzechowe/....Nie znosze wrecz
        owocowych! Ale sorbety i granity owocowe, to owszem.....
        Spotkalam sie ostatnio z przepisem na granite, ktory to niebawem wyprobuje, a
        na razie podaje dalej-podobno dobre na cieply wieczor!
        6 szklanek wina Sangoviese wymieszac z 1 szklanka cukru, az sie rozpusci.
        Zamrazac min 8 godzin, a max 1 tydzien. Przed podaniem widelcem zdrapywac na
        drobne czastki i podawac w kieliszkach do wina, ktore zostaly wczesniej
        zmrozone w zamrazalniku. Mozna udekorowac galazka swiezej miety.
        • Gość: wini3 Re: A moze o lodach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.04, 07:17
          Raz w tygodniu pod moim domem staje samochód Family Frost a ja biegnę po bombę
          malinową, nugatową, bolero toffi i ulubione pudło/ 10 szt/ nussi+ nussi toffi.
          Dzisiaj będą i zamierzam spróbować nowości - trufido . Chciałam zerwać z
          uzależnieniem od nich i kupiłam Magnum - wracam skruszona . Myślę , że jest to
          produkcja Schoellera, bo bomby są takie same. Jak ja wytrzymam do 16-tej!
          • Gość: Brookie Re: Baskin-Robins IP: *.prem.tmns.net.au 23.03.04, 10:36
            Baskin- Robins robia bardzo smaczne lody. Mnostwo smakow, nie wiadomo na ktory
            sie zdecydowac ale mozna sprobowac przed kupnem. Wlasnie tam jadlam wspaniale
            truskawkowe ktore smakowaly jak domowe. Nie byly sztucznie zabarwiane i czulam
            w nich swieze truskawki. Natomiast nie spotkalam tu dobrych pistacjowych, nie
            ma jak w Polsce. Nawet wloskie pistacjowe gelato w niczym nie przypominaja tego
            smaku, jedynie kolorem.
    • Gość: Mycha Re: A moze o lodach? IP: *.zefa.pl 23.03.04, 10:38
      Nie wiem czemy nikt nie napisal o lodach Carte Dor (Czy jakos tak...)dla mnie
      najlepsze w Polsce to te we Włoszech to faktycznie nie maja z niczym porównania
      i kłada wszystkie inne.... Jadlam w Neapolu nakladane taka wielka szpachelka 1
      kulka (choc to nie byl ksztalt kulisty) miala wielkosc naszych polskich ze 2
      lub 3......

      A wracajac do Carte Dora to Tiramisu - z malenkimi biszkopcikami na spodzie -
      litrowe opakowanie na 3 osoby to kwestia 15 minut jedzenia
      ;o))
    • cardamomo Re: A moze o lodach? 23.03.04, 12:52
      - Na pierwszym miejscu lody we Włoszech: wszystkie!!! "Cinque gusti per
      favore!" Od tiramisu, poprzez kasztanowe, migdałowe, orzechowe.
      Później długo, długo nic...
      - Lody od Kowalskiego z cukierni na Grochowskiej (już kiedyś była o tym miejscu
      mowa:) - tam najlepsze są orzechowe z posmakiem karmelu i jagodowe
      Moevenpick: orzechowe, winogronowe, waniliowe, a ostatnio sorbet cytrynowy:
      niebo w gębie.
    • funana Re: A moze o lodach? 23.03.04, 13:09
      Najlepsze lody jakie jadłam to były w Norwegii krokan(t)(waniliowe z kroplami
      karmelu-?)chyba firmy Diplom Is i we Włoszech , z lodziarni na rynku w San
      Giminiano (obojętnie jaki smak)....ślinka mi cieknie, jak sobie przypomnę...
      W Polsce zajadam się Movenpickami z gruszką albo z winogronami.Ale też z
      rozmarzeniem wspominam z dzieciństwa śmietankowe bambino na patyku (bez
      polewy).Big Milk to nie to samo..
      • hania55 Re: A moze o lodach? 23.03.04, 17:23
        funana napisała:

        z lodziarni na rynku w San
        > Giminiano (obojętnie jaki smak)....

        Oj, tamte lody pozostają ponad wszelką konkurencją!! Zjadłam ich tyle, że cud
        Boski, że nie utknęłam w którejś z wąziuteńkich uliczek pomiędzy murami
        domów ;-)
        • lis_ka Re: A moze o lodach? 23.03.04, 17:30
          I ja też tam jadłam...
          Jak bardzo bym chciała przenieść się tam na chwilkę malutką...
          Kiedyś dyskutowałam z Linn n/t Antich' Cafe na warszawskich Kabatach. Jeden z
          właścicieli - Marco - pochodzi właśnie z okolic S. G:-)

          hania55 napisała:

          > funana napisała:
          >
          > z lodziarni na rynku w San
          > > Giminiano (obojętnie jaki smak)....
          >
          > Oj, tamte lody pozostają ponad wszelką konkurencją!! Zjadłam ich tyle, że cud
          > Boski, że nie utknęłam w którejś z wąziuteńkich uliczek pomiędzy murami
          > domów ;-)
          • funana do lis_ki 24.03.04, 09:49
            Tak zachwalasz Włocha na Kabatach, że wybiorę się tam w weekend na śniadanie.
            Ja bywam bardzo często u "mojego", na Grójecką - Non Solo-makarony nie do
            pobicia i to za rozsądna cenę, kawa przez dłuugi czas była fatalna-teraz się
            poprawiło, właściciel mówi, że kupuje inna kawę (czyżby wcześniej sypał Primę;-
            )?No i jeszcze panna cota...Poza tym bardzo lubię atmosferę tego miejsca-bez
            zadęcia; dzieciaki płaczą, studenci popijają piwo, Włosi przy stolikach głośno
            rozmawiają (najczęściej przychodzą z młodymi blondynkami) - gwarno i miło,
            dobre jedzenie.Ale czynne od 12-tej.

            Lody w SG, a raczej ilość jaka zjadłam, rzeczywiście wywoływała strach, co do
            możliwości poruszania się w miasteczku. Tyle, że można było turlać się,
            wracając;-))
    • Gość: charlotte Re: A moze o lodach? IP: 62.29.137.* 23.03.04, 13:19
      Ja najbardziej lubię lody z lodziarni Calypso na Chłodnej w Warszawie
      (zauważyłam, że czasam sprzedają je też w dużych centrach handlowych, gdzie
      ustawiają stoisko). Wszystkie smaki są bardzo intensywne i esencjonalne, pycha.

      Sama w zeszłym roku zrobiłam sorbet truskawkowy z odrobiną żubrówki i
      zaserwowałam po dużej kulce w kieliszkach, zalane winem musującym.
      Rzeczywiście, jak się przepisowo często miesza (na początku zamrażania nawet co
      15-20 minut), to masa jest elastyczna i nie ma kryształków lodu.
        • kags Re: I jeszcze gofry i rurki z bita smietana... 23.03.04, 14:49
          taaak... gofry i rurki :))). kiedys na Szembeka (przy bazarku) byla taka buda z
          lodami wloskimi (z automatu) i goframi... (tu chwila zadumy, az lezka sie w oku
          kreci).
          Na Marszalkowskiej miedzy Pl. Lubelskim a Litewska tez byly rurki i gofry...
          Jeszcze istneje lokal przy rondzie Wiatraczna vis-a-vis Uniwersamu Grochow
          gdzie sprzedaja gofry i rurki, ale to juz nie to :(((
      • Gość: Cynamoon Re: A moze o lodach? IP: *.it / 62.233.189.* 23.03.04, 14:54
        A ja pamietam jeszcze takie lody z dziecinstwa. Pojawialy sie niezwykle rzadko,
        moi rodzice upolowali mi je przy okazji cyrku dwa lub 3 razy w zyciu.
        Byly truskawkowe, z kawalmi swiezych truskawek, w plastikowych pojemnikach,
        takich jak pasta bhp :-)))))))))))))))))
        Smakowaly inaczej niz wszystkie...
        Zawsze pozniej szukalam ich smaku i tego charakterystycznego pudelka.
        Do tej pory jak widze cyrk, to automatycznie kojarza mi sie te lody...

        A co do lodow we Wloszech, to cudne jest to, w jaki sposob oni je nakladaja.
        Lod nie jest piramidka okraglych kulek, tylko bywa, ze jest szerszy niz dluszy
        nad wafelkiem. No i bardzo hojni sa ci wloscy lodziarze, to fakt. Wala tymi
        lopatkami wielkie galy...
        Ach! jak ja bym chciala zjesc teraz takiego loda we Wloszech...
        • edeka5 Re: A moze o lodach? 23.03.04, 22:54
          Gość portalu: Cynamoon napisał(a):

          > A ja pamietam jeszcze takie lody z dziecinstwa.
          > Byly truskawkowe, z kawalmi swiezych truskawek, w plastikowych pojemnikach,
          > takich jak pasta bhp :-)))))))))))))))))

          Sądzę, że to były lody Hortex'u. Jedne z pierwszych w plastikowych, litrowych
          pudełkach. Już ich nie ma. Wogóle, chyba Hortex nie robi już lodów.
    • edeka5 Re: A moze o lodach? 23.03.04, 23:00
      Lubię bomby nugatową i malinową Schoellera.
      Ale w dzieciństwie byłam raz w Nowym Sączu i kuzyn zaprowadził nas na lody.
      W rynku były dwie konkurujące ze sobą lodziarnie (czy są jeszcze?).
      Co to za wspaniałe były lody, albo ich wspomnienie.
    • julsza absolutnie wszystkie 24.03.04, 10:07
      uwielbiam lody, moge jesc w kazdej ilosci i absolutnie wszystkie smaki.
      oczywiscie czasem jakies sie znudza, na jakies mam wiekszy apetyt... A juz w
      ogole to cala oszalala jestem jak jade do Wloch - pyszniejszych lodow nigdzie
      nie ma, o tak roznorodnych smakach. Najlepsze - w Rzymie przy fontannie di
      Trevi (ciekawe czy z krystyna myslimy o tej samej lodziarni - "moja" jest
      parenascie metrow uliczka na prawo), ale wszedzie indziej tez :)
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka