Dodaj do ulubionych

Ciepłe śniadania przed szkołą. Pomocy:)

10.09.10, 10:06
Witam. Mam problem z wymyślaniem śniadań dla moich nastolatków. Płatków słodkich im nie daję, zresztą nie lubią. Zimnych dań typu twarożek, kanaki ostatnio nie chcą jeść, bo chłodno jest rano w domu. Jajecznica, owsianka, lane kluski na mleku - zjedzą ale np jajecznicy nie chcę im dawać często. Co wy robicie na ciepłe śniadania ( bardzo mi zależ by nakarmić ich przed szkołą), bo ja już nie wiem co im szykować rano.
Obserwuj wątek
    • Gość: JA Re: Ciepłe śniadania przed szkołą. Pomocy:) IP: 81.210.87.* 10.09.10, 10:23
      Też jestem ciekawa. U mnie w repertuarze są jeszcze tosty i parówki. A problem w tym, że oni najchętniej nic by nie jedli.
      • konkursowe2 Re: Ciepłe śniadania przed szkołą. Pomocy:) 10.09.10, 10:25
        Dokładnie tak samo moi, posadzenie ich przy stole rano i zachęcenie do jedzenia to jest coś:) Parówki i tosty lubią, tylko skąd brać prawdziwe i dobre parówki?
        • 83kimi Re: Ciepłe śniadania przed szkołą. Pomocy:) 10.09.10, 10:34
          Naleśniki (można usmażyć dzień wcześniej) z dżemem, serem, kapustą, szpinakiem, mięsem mielonym, farszem [url=http://smakowite.com/2010/09/07/farsz-z-soczewicy-i-pieczarek/]soczewicowo-pieczarkowym[/url], z warzywami albo owocami... Omlet na słodko lub słono... Zapiekanki np. z [url=http://smakowite.com/2010/08/21/zapiekanki-z-pieczarkami/]pieczarkami[/url], łososiem...
          Hmm, ja w sumie przeważnie jadam śniadania na zimno - jakaś kanapka, jogurt... Fajne kolorowe kanapki chyba powinny się cieszyć powodzeniem.
          Swoją drogą, to fajna jesteś mamą - ja od III klasy podstawówki sama przygotowywałam sobie śniadania, mama wieczorem kroiła mi tylko chleb, żebym się nie zacięła.
        • yulkayulka Re: Ciepłe śniadania przed szkołą. Pomocy:) 10.09.10, 10:35
          ja uwielbiam na śniadanie zupy.
          W naszym domu nie jada się zup na obiad (tu występuje wyłącznie 2 danie) .
          Zupy jadamy na śniadanie. Gotuję je wieczorem, rano tylko podgrzewam. Zupowych śniadań nie ma u nas wyłacznie latem, wtedy są kanapki, parówki, płatki etc.
          Na szczęście zaczął się rok szkolny i zupy wróciły na nasz stół. Polecam
        • Gość: JA Re: Ciepłe śniadania przed szkołą. Pomocy:) IP: 81.210.87.* 10.09.10, 10:39
          Nie wierzę w "zdrowe" parówki, nie mam złudzeń...wybieram te, które aktualnie im smakują.
          Od jakiegoś czasu są to "jedynki". Staram się, aby zjedli cokolwiek. Kanapka, jogurt, banan, szklanka ciepłego mleka z czekoladą chociażby (energetyczne a magnez dobrze robi na
          mózg hmm).
          Albo odsmażane naleśniki z serkiem waniliowym, dżemem
          czy nutellą (tak-wiem, wiem).
          • yulkayulka Re: Ciepłe śniadania przed szkołą. Pomocy:) 10.09.10, 10:45
            a może to:
            fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,103026982.html
            • konkursowe2 Re: Ciepłe śniadania przed szkołą. Pomocy:) 10.09.10, 10:49
              Bułeczki super, zrobię w sobotę, a w tygodniu o 6.30 rano brak mi na to przytomności:)
              • annajustyna Re: Ciepłe śniadania przed szkołą. Pomocy:) 11.09.10, 17:41
                A dlaczego nastolatki same sobie sniadan nie robia?
                • nchyb Re: Ciepłe śniadania przed szkołą. Pomocy:) 12.09.10, 10:28
                  gdyż znane nam nastolatki najczęściej śpią do ostatniej możliwej godziny i potem wylatują w ostatnim momencie do szkoły, w biegu chwytając plecak i tylko czasem suchą bułkę... :-)
                  • annajustyna Re: Ciepłe śniadania przed szkołą. Pomocy:) 13.09.10, 10:47
                    I bardzo dobrze. Zglodnieja, to sie naucza inaczej.
                    • nchyb Re: Ciepłe śniadania przed szkołą. Pomocy:) 28.03.18, 14:42
                      z perspektywy kilku lat /ośmiu od tego co napisałam/ stwierdzam - niczego się inaczej nie nauczą od zgłodnienia, będą dalej głodne i tylko matkę szlag będzie trafiać, że dziecię nie je :)
        • pocket.size Re: Ciepłe śniadania przed szkołą. Pomocy:) 13.09.10, 14:20
          Witam!

          Ja parówki kupuję, o dziwo, w Biedronce lub Lidlu, takie w większym opakowaniu. Mają 75/85 % mięsa, co jak na parówki wydaje mi się dużo. I nie zmieniają kształtu po zagrzaniu.
          • bene_gesserit Re: Ciepłe śniadania przed szkołą. Pomocy:) 13.09.10, 14:39
            ..powatpiewam. Raczej oni w 'mieso' laduja skory, kosci, oczy, chrzastki i inne tego typu atrakcje, albo w najlepszym przypadku - mieso oddzielane mechanicznie.
    • konkursowe2 Re: Ciepłe śniadania przed szkołą. Pomocy:) 10.09.10, 10:48
      Dziękuję za podpowiedzi. Chłopcy są już duzi i często robią sobie sami kanapki, tosty czy jajecznicę. Ale oko mamy czuwa, bo za często chcą wykręcić się ze śniadania:) Teraz na początku roku szkolnego, by ułatwić im poranki, robię śniadania codziennie, potem zobaczymy jak to się ułoży. Przypomniało mi się ciepłe kakao, które lubią i takie cieniutkie, surowe białe kiełbaski, które szybko się gotują. W studenckich czasach jadałam smażoną kromkę chleba, na to śmietankowy serek topiony i pomidor. Taka prawie zapiekanka. To też im smakuje.
      • Gość: x skąpisz jajek ale kakao wolno pić? IP: *.unitymediagroup.de 10.09.10, 11:02
        • konkursowe2 Re: skąpisz jajek ale kakao wolno pić? 10.09.10, 11:05
          nie skąpię:) tylko bez nadzoru jedli po kilka jajek codziennie, bo lubią. A kakao też nie cały tydzień w kółko Macieju przecie:))))
          • nchyb Re: skąpisz jajek ale kakao wolno pić? 10.09.10, 11:44
            a czemu ograniczasz? Moje domowe chłopaki jedzą po kilka jajek dziennie jak mają ochotę. Wyników cholesterolu można mężowi zazdrościć...
            Okaz zdrowia mąż i syn. Drugi syn jajek nie chce wcale, jego sprawa, więcej dla nas :-)

            U mnie rano rządzą jajecznice, omlety, tosty, zapiekane kanapki i płatki na mleku, czasem ciepłym, czasem zimnym i tak na zmianę. Do tego mąż kawa, dzieci najczęściej gorąca czekolada, kakao lub herbata z cytryną, co kto lubi.

            Chociaż ostatnio starszy nastolatek jest śniadaniom niechętny, woli więcej wziąć na drugie śniadanie do szkoły...
            • izak31 Re: skąpisz jajek ale kakao wolno pić? 10.09.10, 21:01
              Owsianka na wodzie z odrobiną mleka - tego nastolatki raczej nie tkna ;) ale u mnie przebojem są jajka na bekonie.
              • nchyb Re: skąpisz jajek ale kakao wolno pić? 11.09.10, 13:44
                a u mnie jajka w każdej postaci:
                gotowane na miękko, twardo, w jajecznicach różych, w omletach, zapiekane w bułeczkach i w kokilkch...
    • figgin1 Re: Ciepłe śniadania przed szkołą. Pomocy:) 11.09.10, 12:53
      Smażone fraknfutrerki, jajka na miękko, jajka sadzone, grzanki róznorakie (tradycyjne, z serem i pieczarkami, ze szpinakiem, z twarożkiem, z rybą i co tam jeszcze ci w duszy zagra, dzisiaj jdałam granki z resztka sosu grzybowego, pycha), parówki, omlety (to nie jajecznica, hehe) grzanki francuskie, gorące brioszki, naleśniki (śniadaniowo to raczej słodkie, ale niekonioecznie)
      Smażona ryba, fasolka w pomidorach, pieczone ziemniaki nadziewane twarogiem to żarcie, które słabo się w naszej kulturze kojarzy ze śniadaniem, ale wchodzi całkiem nieźle.
      A żeby jajecznica nie była nudna można codziennie robić inną.
    • bene_gesserit Re: Ciepłe śniadania przed szkołą. Pomocy:) 11.09.10, 13:32
      Torttilla hiszpanska, czyli rozmaite warzywa (sery, wedliny itd) zalewana jajkami i pieczona w piecu (albo smazyc na malym ogniu na patelni). Mozesz zrobic poprzedniego dnia i podgrzac kawalki na patelni rano - chociaz swietna jest takze na zimno. Przepis bazowy:
      gotowanie.onet.pl/7084,0,1,tortilla_hiszpanska,ksiazka_przepis.html - ziemniaki z kielbasa mozesz wymienic na papryke z malymi pomidorkami i cebule; na kawalki kurczaka, sera plesniowego i gruszek; szpinak i seler naciowy, wszystko oczywiscie odpowiednio przyprawione.
      • nchyb Re: Ciepłe śniadania przed szkołą. Pomocy:) 11.09.10, 19:14
        > Torttilla hiszpanska, czyli rozmaite warzywa (sery, wedliny itd) zalewana jajka
        > ziemniaki z kielbasa mozesz wymienic na papryke

        nie nie nie!
        Kiełbasę wymieniaj na co chcesz, ale ziemniaki i jajka to podstawa. Inaczej to będzie najzwyczajniejszy omlet... :-)
        Można się kłócić, czy ziemniaki kroić w paski jak frytki, czy też w kostkę, ale jajka i ziemniaki w tortilli być muszą!. Mniam, mniam, zimą lubię na śniadanie.
        Z tym, że najczęściej patelniowe, rano nie mam czasu zazwyczaj na piekarnik...
        • bene_gesserit Re: Ciepłe śniadania przed szkołą. Pomocy:) 12.09.10, 12:50
          Nie jest to prawdą. Jesli doda sie odpowiednio duzo warzyw, nie bedzie zadnego omletu.
          • nchyb Re: Ciepłe śniadania przed szkołą. Pomocy:) 12.09.10, 13:28
            ale nie będzie to już prawdziwa hiszpanska tortilla, tylko coś w rodzaju fritaty... :-)
            • bene_gesserit Re: Ciepłe śniadania przed szkołą. Pomocy:) 12.09.10, 15:44
              ...albo arabskiego kookoo. Ale nie omlet :P
              • nchyb kookoo... 12.09.10, 15:49
                Ależ Beno, te wszystkie dania to jakaś forma omleta z warzywami :-)
                Po prostu rozbełtanych jaj usmażonych z warzywami.

                A o arabskim kookoo nie słyszałam. Proszę o szczegóły, bo mnie zaciekawiłaś, zawsze warto coś nowego spróbować... Please...
                • bene_gesserit Re: kookoo... 12.09.10, 16:04
                  No, bo ja wiem? Dla mnie omlet to krotko smazona mieszanina jajek, ew. czymstam doprawiona, ale nie zbeltana - dodatki sa nadzieniem, a nie trescia omletu. Fritata i inne podobne wynalazki raczej przypominaja ciasto albo warzywny pasztet.

                  Ja robilam dwa:
                  to (w wersji z orzechami, zamiast suszonych porzeczek wrzucilam rodzynki, noi nie bylabym soba, gdybym nie dodala czosnku, a jogurt doprawilam obficie sumakiem)

                  i to (dorzucialm oprocz kalafiora gruszkę - to taki zydowski wklad w to arabskie danie ;) zamiast szafranu uzylam kurkumy, a do jajek dodalam musztardy dijon, proszek o dziwo sie sprawdzil).
    • mhr-cs Re: Ciepłe śniadania przed szkołą. Pomocy:) 12.09.10, 11:07
      to zalezy od wieku,
      nie podam tego mojej corce
      co podalam jak miala 10lat,
      chociaz juz wtedy
      zaczela robic je sama sobie,
      nie zapominajac,
      pod moja kontrola
      teraz majac prawie 14lat
      robi czasami sama,albo ja
      kanapki do szkoly robi sama
      w piatek zawsze z kolezankami
      ida kupic Diener,

    • mhr-cs Re: Ciepłe śniadania przed szkołą. Pomocy:) 12.09.10, 11:54
      ty robisz nastolatkom sniadanie?
      moja corka akurat robi
      dodatki do objadu,
      zamknela sie w kuchni
      zobacze co bedzie,
      najwazniejsze ze cos robi,nie
      • nchyb Re: Ciepłe śniadania przed szkołą. Pomocy:) 12.09.10, 12:19
        Mhr-cs, śniadanie i obiad to nie to samo.
        Nastolatki najczęściej śpią do ostatniej wolnej chwili wiele matek staje przed wyborem, zgodzić się, by dziecko poszło na głodnego do szkoły, lub przyrządzić swojemu dziecku coś samej. To dziecko chętnie chwyci gotwe śniadanie, na zrobienie którego nie ma checi. Ale to nie znaczy, że nie zrobi obiadu lub kolacji. Bo wieczorem nie będzie już spać do ostatniej chwili...
        • mhr-cs Re: Ciepłe śniadania przed szkołą. Pomocy:) 12.09.10, 12:42
          oczywiscie masz racje
          ze tak chca,
          ale u mnie inaczej
          musi wstac tak
          zeby miec na to czas,
          kwestia wychowania
          zaczyna sie od niemowlaka,
          nawet kota tego nauczysz
          (nie robienia sniadania,
          ale na nie czekac)
          a on jest bardzo trudny
          na wychowanie,
          • nchyb Re: Ciepłe śniadania przed szkołą. Pomocy:) 12.09.10, 13:27
            częściowo masz rację, niemniej jednak uważam, że sa wazniejsze sprawy, o które warto walczyć u nastolatka, niż to, czy robić mu raz na jakiś czas śniadanie (robiąc także sobie), czy też nie robić...
            Najczęściej dziecko, które musi wstać i tak wstanie, ale śniadania nie zrobi i będzie twierdzić, że rano nie jest godne...
    • znana.jako.ggigus osoby nastoletnie powinne same 12.09.10, 15:07
      sobie przygotowac cieple sniadanie i niech jedza, to co lubia.
      • nchyb Re: osoby nastoletnie powinne same 12.09.10, 15:19
        święte słowa. Powinny. A jak nie chcą, to niech głodują.
        A jak mama głodnych nie lubi, to czy może czasem coś im przygotować? czy istnieje zakaz?
        • vernalis1 Re: osoby nastoletnie powinne same 12.09.10, 15:27
          syn ma 12 lat, mąż robi śniadanie które jemy wspólnie i przy okazji "drugie" do szkoły; nie wyobrażam sobie aby w naszej sytuacji syn sam sobie przygotowywał a my sobie...
          • znana.jako.ggigus syn moze tez zrobic 12.09.10, 15:33
            wszystkim sniadanie, to naprawde proste.
            Ja w jego wieku robilam i mialam jeszcze wiele innych obowiazkow.
            Gdybym poprosila mojego ojca o sniadanie przed szkola, to by sie tyko usmiechnal.
            • nchyb Re: syn moze tez zrobic 12.09.10, 15:46
              > Ja w jego wieku robilam i mialam jeszcze wiele innych obowiazkow.
              Mamy ci współczuć, czy podziwiać?

              W wolne dni zdarza się, że synowie u nas robią nam śniadanie. Albo robimy wspólnie, natomiast w dni pracujące nie ma dla mnie problemu zrobić wszystkim śniadanie.
              Przy okazji przypomnę, że to forum kuchenne, nie o wychowaniu dzieci, czy też nastolatków, temat zaś brzmiał, co smacznego robić na śniadanie na ciepło, nie zaś - czy korzstniej wychowawczo, jak dziecię wzorem przodków przysposobić do życia już od godzin porannych...
              • znana.jako.ggigus Re: syn moze tez zrobic 12.09.10, 15:51
                nie musisz ani wspolczuc, ani podziwiac.
                Taka to juz uroda foru, jak kazdej innej dyskusju, ze sie wypowiedza ludzie o zupelnie innych pogladach niz Ty. Wiem, ze to zgroza, bo niektorzy beda nawet krytykowac Twoje zachowanie itepe.
                A poniewaz to jest dyskusja, wiec mam prawo do wyrazenia zdziwienia, ze 12 latek nie jest w stanie sam zajac sie swoim sniadaniem. No takie sa prawa dyskusji.
                Zawsze mozesz niewygodne posty wygasic, to wygodna forma internetowych dyskusji, w realu troche ciezej.
                • nchyb Re: syn moze tez zrobic 12.09.10, 15:59
                  Zwróć uwagę, że tu nie piszemy, ze dzieciątko nastoletnie nie potrai, nie jes w stanie. Nikt tak nie twerdzi. Ale z rżnych powodów chcemy mu w tym pomóc. To naprawdę nie to samo, co obsługiwanie leworęcznego, niekumatego leniwca... :-)

                  A po co mam wygaszać, nie obrazamy się, tylko wymieniamy poglądy. Mamy prawo mieć różne.
                  Moje dzieci potrafią zrobić śńiadaie i sobie i reszcie rodziny. Jedno z owych dzieci jeszcze nastolatkiem nie jest. Ale nie widzę nic złego w tym, że robiąc sobie zrobię i im. To nie oznacza, ze oni nie mogą, lub nie są w stanie...
                  • znana.jako.ggigus dzieki, jestem ehm leworeczna:)) 12.09.10, 16:04

                    • nchyb Re: dzieki, jestem ehm leworeczna:)) 12.09.10, 16:11
                      przepraszam za złe wyrażeni, chdziło mi o określenie dwuleworęczności...
                      • znana.jako.ggigus Re: dzieki, jestem ehm leworeczna:)) 12.09.10, 16:13
                        nie ma sprawy, sorek, ale zawsze jak ktos w takim - naprawde popularnym, potocznie zrozumialym kontekscie - tak o leworecznych pisze, to ja protestuje.
                        Mam nadzieje, ze mnie zrozumiesz:)
                        • nchyb Re: dzieki, jestem ehm leworeczna:)) 12.09.10, 16:17
                          rozumiem, jak najbardziej. Jestem przeciwna dyskryminacji leworęcznych :-)
                          Ale określenie, ze ktoś ma dwie lewe ręce jest powszechnie chyba znane i trudno je zastąpić czymś innym, a w miarę krótkim :-)
                          • znana.jako.ggigus Re: dzieki, jestem ehm leworeczna:)) 12.09.10, 16:23
                            mozna powiedziec, ze jest niezdara, fajtlapa, mozna te ceche tez dyskretnie przemilczec, bo a nuz taka osoba - samosprawdzajaca sie przepowiednia - nagle ozyje i bedzie miala 2 fantastycznie sprawne rece?
                            • nchyb Re: dzieki, jestem ehm leworeczna:)) 12.09.10, 16:29
                              niezdara i fajtłapa to nie to samo...
                              Niezdara potknie się o wasne kapcie, ale śniadanie sobie przygotuje, kalecząc sie po drodze ze 3 razy ;-)
                              • znana.jako.ggigus a owszem nie:) 12.09.10, 16:35
                                sjp.pwn.pl/szukaj_poczatek/niezdara
                                i pod hasłem potocznie:
                                sjp.pwn.pl/szukaj_poczatek/lewor%C4%99czny
                                • znana.jako.ggigus sorek, jeszcze definicja 12.09.10, 16:35
                                  fajtłapy
                                  sjp.pwn.pl/szukaj_poczatek/fajt%C5%82apa
                                  leworęczny jako synonim fajtłapy, hihi
          • nchyb Re: osoby nastoletnie powinne same 12.09.10, 15:35
            przyznaję, że u nas sytuacja podobna i nie odczuwam potrzeby pomocy syna, czy też jego samodzielności właśnie o świcie rano. Co innego w innych godzinach...
            • znana.jako.ggigus Re: osoby nastoletnie powinne same 12.09.10, 15:38
              swit to pojecie wzgledne, tak kolo 7 wieksza czesc roku jest jasno.
              Ja w wieku 12 lat musialam przed wyjsciem do szkoly jeszcze wyjsc z psem, w tym ciezkim przedswitowym czasie. No i sniadanie robilam sobie sama, do szkoly tez.
              Przyznaje, ze czasem zapominalamo tym i bylam glodna w szkole, robilam krzywe, malo zjadliwe tez czasem kanapki, ale dalam rade, przezylam, a nawet jestem dosc duza kobieta, wiec da sie.
              ale oczywiscie wychowuj syna, jak chcesz.
              Mnie tylko dziwi przekonanie wspolczesnych rodzicow (a przecie sami byli dziecmi), ze dziecko nie moze.
              A owszem moze i potrafi wiele.
              • nchyb Re: osoby nastoletnie powinne same 12.09.10, 15:43
                > Mnie tylko dziwi przekonanie wspolczesnych rodzicow (a przecie sami byli dziecm
                > i), ze dziecko nie moze.
                > A owszem moze i potrafi wiele

                no pewnie, że może, ale czy koniecznie musi?

                Co do świtu, o 7 to mój nastolatek już dobrze w drodze do szkoły jest.

                A czy dlatego, że ty jako 12-latka coś musiałaś, to reszta też misi? Może potrafi, może chce, ale czy koniecznie musi?...
                • znana.jako.ggigus syn niczego nie musi 12.09.10, 15:48
                  alez skad. Nie uzylam slowa musi w kontekscie sniadania, a tylko w kontekscie spaceru z psem. To akurat zrobic, no niestety, musialam.
                  • nchyb Re: syn niczego nie musi 12.09.10, 15:49
                    a kto chciał psa, Ty czy rodzice?
                    • znana.jako.ggigus pies sie przyblakal i chcieli go 12.09.10, 15:53
                      wszyscy. A ja mialam do szkoly najblizej, stad moja ciezka praca, bo po szkole tez zasuwalam do domu.
                      • nchyb Re: pies sie przyblakal i chcieli go 12.09.10, 16:00
                        jak go chcieli wszyscy, to wszyscy powini na zmianę wyporwadzać...
                        nie mogłaś się czasem zbuntować?
                        • znana.jako.ggigus Re: pies sie przyblakal i chcieli go 12.09.10, 16:03
                          o rany, teraz bedzie o psie:)
                          no jak masz najblizej szkole, 10 min. na piechote, a mama i siostra maja troche dalej i jak masz opcje na bycie przewodnikiem stada Twojego psa w rodzinie, a masz 12 lat, to pojdziesz na spacer co rano i po szkole.
                          • nchyb Re: pies sie przyblakal i chcieli go 12.09.10, 16:19
                            ja byłam ta wredna, u nas rano sa wyprowadzał tata, a ja szkołę miałam naprzeciwko. Ale o swicie wstawać? Brrr... Co innego po południu lub wieczorkiem...
                            Przy okazji - psa chciałam ja :-)
            • Gość: genny Re: osoby nastoletnie powinne same IP: 217.11.129.* 13.09.10, 10:30
              Kiedy syn chodził do szkoły, także podstawowej, w dużej mierze zdany był na siebie. Śniadania, zupa w termosie, potem samodzielne podgrzewanie.... Ja pracowałam, on z czasem gotował, piekł, robił sałatki. I jest super. Teraz, w jego własnym domu to on rządzi w kuchni, synowa zagląda tam zrzadka. I niby fajnie, ale we mnie taki żal do samej siebie, że mu takich śniadań przed szkołą nie robiłam. I gdyby cofnąć te 20 lat ...
      • bene_gesserit Re: osoby nastoletnie powinne same 12.09.10, 15:51
        znana.jako.ggigus napisała:

        > sobie przygotowac cieple sniadanie i niech jedza, to co lubia.

        Dzieciaki nie zjedza sniadania, po szkole beda snuc sie markotne i oglupiale, zlapia dwoje albo w najlepszym wypadku niczego w szkolce nie przyswoją. Za to dostana dzikiego żarłacza pod wieczór, nawpychają sie czegokolwiek i z napchanym zoladkiem pojda spac, nie wyspia sie, zbudzą nieprzytomne, nie beda mialy glowy do sniadania, pojda do szkoly na glodniaka i tak w kolko...

        Mi tam rodzice robili sniadania nawet wtedy, kiedy juz pracowalam i jeszcze z nimi mieszkalam. Nie wyroslam na rozpieszczona ksiezniczke z dwoma lewymi rączkami w kuchni, przeciwnie. Bez przesady - rodzice sa glosem rozsądku i rozsądku opoką, nawet jesli to ma oznaczac, ze 'obslugują' istoty, ktorym sie wydaje, ze są już przedorosłe. Glownie dlatego, ze nie są przedorosle, nawet nie są dorosłe :)
        • znana.jako.ggigus Re: osoby nastoletnie powinne same 12.09.10, 15:55
          no to dwa razy zlapia dwoje, a potem sie naucza. U mnie w domu mama po poludniu gotowala, byla stolowka (to zgroza, jak wyczytalam, ze sie zamyka stolowki dzis, bo sa nieoplacalne, albo jeszcze gorzej w szkole mojej siostrzenicy - przyjezdza firma cateringowa, a stolowka jest zamnknieta, bo sie nie oplaca).
          • nchyb Re: osoby nastoletnie powinne same 12.09.10, 16:03
            > no to dwa razy zlapia dwoje, a potem sie naucza

            albo się i nie nauczą, badź nauczą na tałe nie jeść śniadań. Znam mnóstwo osób nie jedzących rano, bo czasu nie było i tak już od dziestu lat rano nie jedzą...

            co do stołówek, też żałuję, u starszego syna w szkole nieszczęsny barek z byłami słodkimi i zapiekankami. U młodszego firma cateringowa. Ale obiady smaczne, więc młodszy w szkole je...
            • znana.jako.ggigus sniadanie to kwestia wzgledna 12.09.10, 16:07
              ja sie nauczylam w podstawowce, jadlam co rano sniadanie. W ogolniaku i lata cale potem nie bylam w stanie niczego przeklnac, jadalam kolo poludnia, a potem nagle sie okazalo, ze nie moge wyjsc z domu bez sniadania.
              to sie zmienia u kazdego czlowieka chyba.
              • nchyb Re: sniadanie to kwestia wzgledna 12.09.10, 16:18
                a u mnie to falami ojawia się i znika. Czasem jadam śniadania dłgie miesiące, a potem jeszcze dłuższe nie. I potem wyjeżdżam gdzieś fo hotelu, gdzie mi gotowe pod nos podsuną i potem znów powracam do śniadanek...
          • bene_gesserit Re: osoby nastoletnie powinne same 12.09.10, 16:06
            znana.jako.ggigus napisała:

            > no to dwa razy zlapia dwoje, a potem sie naucza.

            ...albo i nie.
            O ile sobie przypominam, w mlodosci z upodobaniem powtarzalam bledy, a dobre rady rodzicow puszczalam mimo uszu jako nic nie warte mantyczenie. Uwazam, ze to swiety przywilej dzieci spac rano tak dlugo, jak sie da. I doprawdy nie skutukuje to zadna katastrofa, a i moi rodzice moga mi wypominac paru wyskokow z mlodosci, ale nigdy nie mieli pretensji, ze robili mi sniadanka, wiec doprawdy nie czuję problemu.
            • znana.jako.ggigus Re: osoby nastoletnie powinne same 12.09.10, 16:11
              Ty nie, a ja widze.
              Na studiach mieszkalam w pokoju z dziewczynami, ktore np. nie wiedzialy, ze pranie z pralki sie wyjmuje i rozklada. Zawsze to robila mama i pranie bylo suche, wyprasowane, a tu nagle taka niespodzianka. Przy okazji moje rzeczy tez byly ofiara bledow wychowawczych.
              Ja np. cale lata nie umialam gotowac i jestem, no bylam raczej, zla na mame, ze mnie nie nauczyla.
              Ciasna kuchnia, mama, ktora zostawiala sajgon po gotowaniu (typ kucharka telewizyjna) spowodowalyy, ze lata cale myslalam, ze gotowanie to tajemny obrzadek.
              • Gość: pasqda Re: osoby nastoletnie powinne same IP: *.adsl.inetia.pl 12.09.10, 16:20
                ggigus, tak na marginesie - zauważyłaś może, że założycielka wątku już dawno napisała, że jej dzieci POTRAFIĄ I ROBIĄ sobie śniadania, a ona teraz chce im trochę "ułatwić" przejście z trybu wakacyjnego na szkolny? No chyba, że uważasz, że takie "rozpieszczanie" spowoduje, że dzieciaki wyrosną na kaleki nie umiejące zrobić sobie kanapki ( czyli de facto zapomną to co umieją już teraz...)?

                Naprawdę nie rozumiem twojego darcia szat, zwłaszcza nad nieistniejącym faktem.
              • nchyb Re: osoby nastoletnie powinne same 12.09.10, 16:23
                ale nie myl pojęć. Tu nie chodzi o to, by dziecko ubezwłasnowolnić i nie nauczyć go podstawowych czynności domowych, ale by je zastąpić w tychże czyności w określonych godzinach...

                przy okazji, to jak ty śniadania robiłaś, jak gotować nie umiałaś?Przecież naprostsza kanapka może być wstpem do tych tajemnic kulinarnych...
                • znana.jako.ggigus Re: osoby nastoletnie powinne same 12.09.10, 16:25
                  gotowanie to dla mnie zupa np., a sniadanie to chleb, maslo, dodatek wedlina/ser/pomidor i herbata i juz. Sniadanie nie jest gotowaniem
                  i wychodzi na to, że mam rację:
                  sjp.pwn.pl/szukaj_poczatek/gotowa%C4%87
                  • nchyb Re: osoby nastoletnie powinne same 12.09.10, 16:34
                    a dla mnie jest wstępem, pierwszym stopniem...

                    przygotowanie chłodnika, którego podgrzewać nie musisz, to gotowanie czy nie? A gaspacho? na zimno zupka, gtować nie musisz, ale to już jak najbardziej potrawa. A smażenie i pieczenie t gotowanie czy nie?

                    Jao dziecko dostałam książeczkę Trzeba umieć sbie radzić. Jeden z rozdziaów poświęcony był sztuce gotowania. Uwilbiałam jajka w gniazdu i inne tamtejsze potrawy. Robiłam sobie i rodzicom, mimo, że to oni robili mi rano śniadanka...
                    • znana.jako.ggigus Re: osoby nastoletnie powinne same 12.09.10, 16:38
                      tak, moja mama gotowała gaspacho w latach 80, na pewno. I ja się tego od niej nauczyć powinnam. Chłodnik to też nie moja kuchnia, pochodze z centralnych rejonów Polski i zupę tę znam bardziej ze słyszenia.
                      Trzeba umieć sobie radzić też miałam pamiętam, jak całe lata dumałam nad znaczeniem przysłowia - nie święci garnki lepią, ale z gotowaniem mi jakoś nie szło.
                      • nchyb Re: osoby nastoletnie powinne same 12.09.10, 16:48
                        > tak, moja mama gotowała gaspacho

                        ej, gotowała?... ;-)
                        Przecież sama podałaś definicję, z której wynika, ze jednak gaspacho się nie gotuje... ;-)
                        • znana.jako.ggigus Re: osoby nastoletnie powinne same 12.09.10, 16:51
                          to była ironia, pisalam - na pewno i w latach 80. Oj, to nie były czasy na gaspacho, oj nie:)
                          • nchyb Re: osoby nastoletnie powinne same 12.09.10, 19:27
                            hm, mam książki kucharskie, także dla nastolatek z tego okresu, gdzie są przepisy i na gaspacho... Watra się w takich specjalizowała...
                            więc ronii nie rozumiem i nie doceniam, bo chyba nie na miejscu...
              • bene_gesserit Re: osoby nastoletnie powinne same 12.09.10, 16:24
                A co to ma wspolnego z robieniem sniadan?
                Gotuje od kiedy pamietam, potrafie w dwie godziny sprzatnac gruntownie mieszkanie, naprawic cieknacy kaloryfer, zacerowac, wyprasowac itd. A sniadanka robili rodzice.
                • nchyb Re: osoby nastoletnie powinne same 12.09.10, 16:39
                  kaloryfera nie potrafię, bo nigdy u mnie nie ciekł, za to wymieniam gniazdka w ścianie...
                  Też mi robiono śniadanka...
                  • bene_gesserit Re: osoby nastoletnie powinne same 12.09.10, 19:33
                    No to popatrz - cos jest w tym robieniu sniadanek, ty nie naprawisz kaloryfera, ja gniazdka nie wymienię ;)
            • nchyb Re: osoby nastoletnie powinne same 12.09.10, 16:14
              Bene, czy Ty jesteś moją siostrą i miayśmy wspólnych rodziców?... ;-)

              jako dziecko spałam jak długo się da, pozwalam na to moim dzieciom. Na razie sprawiamy wrażenie normalnych, chyba nam to w niczym nie prze4szkodziło/ nie przeszkadza...
              • bene_gesserit Re: osoby nastoletnie powinne same 12.09.10, 19:38
                Sprawa jest podejrzana, bo to co piszesz o swoich dzieciach bardzo do mojej siostry pasuje :)
        • rudyocicat Re: osoby nastoletnie powinne same 12.09.10, 16:17
          > Mi tam rodzice robili sniadania nawet wtedy, kiedy juz pracowalam i jeszcze z n
          > imi mieszkalam. Nie wyroslam na rozpieszczona ksiezniczke z dwoma lewymi rączka
          > mi w kuchni, przeciwnie.

          bratu męża mama też robi codziennie śniadanka, ma 24 lata i jeszcze w życiu nie zarobił złotówki, studiów też nie skończył ani nie zaczął, szuka sensu życia... myślę, że nie na każdego dobrze wpływa, że rodzice dorosłym dzieciom śniadania robią... i nie tylko:)

          bene przyznaj krytycznym okiem, że jednak są granice samodzielności, i w większości przypadków, poranne śniadanie robionej "dorosłemu dzieciakowi" nie jest oznaką zaradności ale pasożytnictwa...

          co do robienia śniadania dla dzieci (mam na myśli dzieci), to chyba po to jeden rodzic zostaje w domu, żeby zrobić śniadanie partnerowi do pracy i dzieciom... chyba, że pracują obydwoje rodzice, to się robi podział obowiązków... mama robi fryz, tato śniadanie:)
          • bene_gesserit Re: osoby nastoletnie powinne same 12.09.10, 16:20
            > bratu męża mama też robi codziennie śniadanka, ma 24 lata i jeszcze w życiu nie
            > zarobił złotówki, studiów też nie skończył ani nie zaczął, szuka sensu życia..
            > . myślę, że nie na każdego dobrze wpływa, że rodzice dorosłym dzieciom śniadani
            > a robią... i nie tylko:)

            Podjerzewam, ze to raczej nie chodzi o te nieszczesne sniadania, ale o tzw caloksztalt. Gdyby sposobem na wychowanie spelnionego czlowieka bylo sklonienie go od najwczesniejszych lat do samodzielnego robienia sniadan, wychowanie nie bylo by taka orką, jaka czasem jest, prawda?

            Chociaz te naiwne teorie kuchenno-wychowawcze sa owszem, dosc interesujące. Ktos powinien kiedys napisac porzadna antropologiczna ksiazke o kulinariach i sprawach zwiazanych.
            • nchyb Re: osoby nastoletnie powinne same 12.09.10, 16:36
              > Podjerzewam, ze to raczej nie chodzi o te nieszczesne sniadania, ale o tzw calo
              > ksztalt.
              Ja zaś jestem pewna. Znam osoby zmuszane do samodzielności, którym wcale to na dobre nie wyszło... na odwrót też wiele przykładów, łacznie ze mną i Bene :-)

              > Chociaz te naiwne teorie kuchenno-wychowawcze sa owszem, dosc interesujące. Kto
              > s powinien kiedys napisac porzadna antropologiczna ksiazke o kulinariach i spra
              > wach zwiazanych

              to co, Bene_gesserit, piszemy?... ;-)
              • bene_gesserit Re: osoby nastoletnie powinne same 12.09.10, 19:37
                Ja akurat jestem bardzo naiwna antropolożką, ale chyba zacznę zbierać materiały :)
                • rudyocicat Re: osoby nastoletnie powinne same 12.09.10, 20:30
                  dziewczyny muszę wam dostarczyć materiałów:) czuję się wręcz w obowiązku:)

                  wiadomo same śniadania nie zrobiły z 24 letnego faceta sieroty życiowej, tak samo jak odkrawanie mu skórki od chleba, czy smarowanie bułki ulubionym masełkiem, nadal gdy był dorosły.... albo podlewanie zimną wodą herbaty, coby się nie poparzył w podniebienie:) zgadzam się bene, że to całokształt, ale śniadanka zazwyczaj w większości przypadków to ta kropka nad i:)

                  i tak mi się przypomniało jak już jesteśmy przy śniadaniach dla dorosłych dzieci:) mojej szefowej mama robiła kanapki do pracy:) mieszkała oczywiście z mamą w jednym domu, nie miała faceta, a jak mama wyjechała na dwa tygodnie do sanatorium to w słoikach miała na dwa tygodnie jedzenie obiadowe, i przed wyjściem do domu pytała się jak odgrzać np pulpety... do tego wyjadała mi notorycznie kanapki w tym czasie bo nikt jej ich nie robił jak matka była w sanatorium... kobieta miała ok. 50 lat... nie wiem cz w jej przypadku akurat samodzielne śniadania we wczesnym wieku nie przyczyniłyby się do większej zaradności:)
                  • nchyb Re: osoby nastoletnie powinne same 13.09.10, 13:37
                    > wiadomo same śniadania nie zrobiły z 24 letnego faceta sieroty życiowej, tak sa
                    > mo jak odkrawanie mu skórki od chleba, czy smarowanie bułki ulubionym masełkiem
                    > , nadal gdy był dorosły.... albo podlewanie zimną wodą herbaty, coby się nie po
                    > parzył w podniebienie:

                    cholera, gdyby nie ten wiek, tobym pomyślała, że piszesz o moim mężu i jego mamie. Tylko ona tak robi jeszcze mi i dzieciom jak tam jesteśmy.
                    Skórki od chleba zjadam ja od wszystkich bo lubię :-)

                    Kalek życiowych wśród nas brak...
                    Samo dogadzanie jedzonkiem to jeszcze nie wszystko, jeżeli w międzyczasie tejże mamusi zrobi się jej ulubioną kawę, a potem zrobi inne domowe rzeczy...
                    Całokształt jak najbardziej, gdzie tylko się daje, a nie otrzymuje...
                    • rudyocicat Re: osoby nastoletnie powinne same 13.09.10, 16:10
                      nchyb a daje obranego banana do buzi??? lub podmuchanego gołąbka bez względu czy chcesz?? jak tak to mamy wspólną teściową:)
                      • nchyb Re: osoby nastoletnie powinne same 14.09.10, 09:47
                        banana obierze, gołąbka podgrzeje, do buzi nie wsadzi :-)
    • konkursowe2 Re: Ciepłe śniadania przed szkołą. Pomocy:) 12.09.10, 22:56
      OMG, jak się tu zrobiło gorąco:) Wszystkim za pomysły bardzo dziękuję.
      Tak jak pisałam robię chłopakom śniadania, teraz kiedy wciąż jeszcze trudno im się rano zebrać, ale to idzie im co raz składniej. Nie wychowuję facetów, co to sami nic koło siebie nie zrobią. Ja im śniadania, oni nam kolację, sałatkę, a czasem i danie obiadowe potrafią już zrobić. Tylko pamiętam ,że miło jest gdy rano ktoś poda coś do jedzenia i pomacha na drogę:) A i ja jestem spokojna, że w brzuchach im na którejś tam lekcji nie burczy, zwłaszcza, że w szkole starszego nie ma obiadów. Marudzenie, że nie jest głodny rano zdarza się często, i trzeba to jakoś obejść. Wszystkim mamom i ich uczniom miłych śniadań życzę i dobrego roku szkolnego:)
    • Gość: kwaśna śmietana Re: Ciepłe śniadania przed szkołą. Pomocy:) IP: *.chello.pl 13.09.10, 15:40
      ja robię swojemu lubemu śniadania, bo lubię. Na ciepło polecam owoce pod kruszonką- jumbleberry crumble Nigelli Lawson www.wielkiezarcie.com/recipe33100.html -> owoce dowolne, gruszki, jabłka, śliwki, teraz na nie sezon, można dodać orzechy, wiórki kokosowe, migdały. Kruszonkę można przygotować na zapas i zamrozić.Dobry jest także pudding z (najlepiej czerstwej) słodkiej bułki typu chałka czy drożdżówka www.wielkiezarcie.com/recipe30795.html.
      • Gość: kwaśna śmietana Re: Ciepłe śniadania przed szkołą. Pomocy:) IP: *.chello.pl 13.09.10, 15:56
        Przyszły mi jeszcze do głowy: pancakes, czyli amerykańskie placki, można je robić na słodko (z owocami, miodem, czekoladą) lub słono; muffinki na słono (upieczone poprzedniego dnia, rodzaj słonych babeczek z serem, szynką, warzywami, czy z czym tam jeszcze); bułka nadziewana farszem z pieczarek i serem (podsmażasz cebulę z pieczarkami, wydrążasz kajzerkę, wkładasz do środka nadzienie, w dziurę wpychasz jeszcze żółty ser, zapiekasz w piekarniku do stopienia sera; farsz pewnie można modyfikować, dodać np. kiełbasę, szynkę); racuchy drożdżowe z owocami, polane śmietaną; francuskie tosty (kromki chleba macza się- jak kotlet- w rozbełtanym jajku zmieszanym z cukrem i odrobiną mleka oraz szczyptą cynamonu i smaży na MAŚLE; pewnie można to zrobić również na słono, np. z serem żółtym). Zupa z dyni na słodko (dynia rozgotowana na puree, zalana mlekiem, do tego cynamon i cukier do smaku) albo na słono, różnego rodzaju placuszki, które można zrobić ze wszystkim (na słono z parówkami i serem żółtym czy szynką, na słodko z owocami); parówki w cieście francuskim (wiem, trochę udziwnione, ale szybko się robi, owija parówki paskiem gotowego ciasta francuskiego i plasterkiem sera i do piekarnika na jakieś 10 minut); ryż z duszonymi jabłkami i śmietaną. Mam nadzieję, że choć trochę pomogłam :).
    • izzy_dizzy Re: Ciepłe śniadania przed szkołą. Pomocy:) 28.03.18, 17:47
      też staram się robic ciepłe śniadania moim dzieciom, jajecznica, kiełbaski, tosty, jakja na miekko, frankfurterki czasem parówki, zapiekanki
      • igor84jor Re: Ciepłe śniadania przed szkołą. Pomocy:) 30.04.18, 14:00
        zawsze można jakieś sadzone jajka albo kanapki grillowane. Omlety tez zrobicie praktycznie ze wszystkim, można dorzucić pieczarki albo jakieś mięso. Ja akurat bardzo często jem jajka na śniadanie.
        • minniemouse Re: Ciepłe śniadania przed szkołą. Pomocy:) 30.04.18, 22:40
          Takie trojkatne pierogo-zapiekanki faszerowane jajkiem, szpinakiem, serem i suszonymi na sloncu pomidorami, kanapka z salatka jajeczna z lisciem salaty, smazone paski chudego boczku takiego w kanapce z salata, pomidorek i jajkiem sadzonym, buleczka typu English Muffin (przepis) przelozona jajkiem smazonym w krazku, z plasterkiem sera typu plastry topione i plastrem szynki lub innej wedliny - a la egg mcmuffin.
          zrobic "nalesniki" z samych jajek, i z nich zrbic zawijance z czymm sie chce np z plastrem szynki, awokado, szczypiorkiem, itp.
          63 breakfast ideas

          Minnie
          • minniemouse Re: Ciepłe śniadania przed szkołą. Pomocy:) 30.04.18, 22:46
            ps
            - i jeszcze tostowane bajgle z serem Filadelfia - niamm!
    • konwalia55 blyskawiczne przekladance z szynka 04.05.18, 23:10
      Przekladance z szynka:

      1. plaster szynki okladamy z dwoch stron plastrami twardego sera zoltego (np. goudy)
      2. taka "kanapke" obtaczamy w rozbitym jajku i bulce tartej (jak kotlety schabowe)
      3. smazymy na oleju po 1 minucie z kazdej strony
      4. podajemy na zielonej salacie, np. z pomidorkami koktajlowymi
      5. pysznie wyglada i smakuje :)

      Smacznego! :)
      • minniemouse Re: Francuskie Tosty - na slodko... 04.05.18, 23:48
        A to mi przypomnialas ze jest tez cos takiego jak French Toast -

        FRANCUSKI TOST
        Prawdziwy Francuski Toast w wydaniu prawdziwego Francuskiego Szefa Kuchni

        1-2 jajka rozbijamy z mlekiem na talerzu (plaskim) deczko slodzimy, mozna dac szczypte soli,
        mozna dodac cynamon jak kto lubi lub/i galke muszkatolowa, mozna dodac cukier lub ekstrat wanilliowy
        pieczywo tostowe (ja lubie biale, ale moze byc pelnoziarniste) moczymy z obu stron
        i smazymy na mocno rozgrzanym masle lub margarynie z dodatkiem oleju (lub nie) do zlotego brazu
        polewamy syropem klonowym badz innym, mozna posypac takze cukrem pudrem lub zwyklym - w/g uznania

        osobiscie lubie wersje mega podstawowa - jajka, malo mleka, szczypenka soli i nieco wiecej cukru waniliowego. smaze na pol na pol olej kukurydziany z maslem i polewam - no jakze inaczej - syropkiem klonowym :) a z braku takiego moze tez byc
        Aunt Jemima -moze w PL tez juz jest.

        dla tych co lubia slodkie sniadania :)
        mozna to tez potraktowac jako deser, gdy np wziela chetka na cos slodkiego a w domu nie ma nic.

        Minnie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka