IP: *.ip.netia.com.pl 30.09.10, 11:14
Słyszałam o tej kawie, ale nigdy jej nie piłam. Naprawdę taka dobra :)? Jaką warto spróbować? Jestem miłośniczką raczej mocnych kaw, którą mi polecicie :)?
Obserwuj wątek
    • kocila Re: Starbucks 30.09.10, 11:17
      tosz to tylko sieć kawiarni, nie specjalny gatunek kawy.
      Jak lubisz mocne kawy to już lepiej jak kupisz w specjalistycznym sklepie sobie taką np. z Gwatemali czy Zambii.
      • Gość: me Re: Starbucks IP: *.ip.netia.com.pl 30.09.10, 11:28
        Wiem, że to tylko sieć kawiarni, ale słyszałam, że dobrą kawę serwują, chciałam spróbwać, dlatego pytam co warto tam spróbować :)
        • blue.berry Re: Starbucks 30.09.10, 11:46
          jak trafisz to po prostu spróbuj : )) 10-15 złotych to w końcu nie jest wielki wydatek.
          • floress Re: Starbucks 01.10.10, 09:20
            blue.berry napisała:

            > jak trafisz to po prostu spróbuj : )) 10-15 złotych to w końcu nie jest wielki
            > wydatek.

            15 zł za kawę w tekturowym kubku?? Matko jedyna, nie lepiej iść do prawdziwej kawiarni i mieć w tej cenie naprawdę dobrą kawę, miłą i fachową obsługę i relaks przy filiżance kawy na wygodnej kanapie lub fotelu?
            • blue.berry Re: Starbucks 01.10.10, 10:05
              wiesz co - ja to nawet dokładnie nie pamiętam jakie ceny są w starbaku :) myślę ze podobne jak w coffeeheaven więc podałam przedział miedzy 10 a 15 pln. ja tam czasem lubię wydać te parę złotych na coś dużego, mega słodkiego i z nazwy tylko będącego kawą :)
        • kocila Re: Starbucks 30.09.10, 11:48
          całkiem dobra.
    • ladyhermiona Re: Starbucks 30.09.10, 12:30
      Kawa dobra, ale bez szału. Chodziłam tam czasem kiedyś, bo mieli najbliższy hot spot, a ja miałam przerwy w dostawie internetu. Potem przestałam. W kawiarni obok jest o niebo lepsza americana za 6 zł.
    • roseanne Re: Starbucks 30.09.10, 13:58
      starbucks to nazwa sieci kawiarenek, sprzedjacych kawe, nie kawy
      • krysia2000 Re: Starbucks 02.10.10, 09:12
        > starbucks to nazwa sieci kawiarenek, sprzedjacych kawe, nie kawy

        Doprawdy? A na mojej wsi to w starbaku nie dosyć, że najprzeróżniejsze kawy starbakowe w torebkach sprzedają, to jeszcze pytają się czy zmielić, czy nie. I kupki starbakowe też mają i tampery, i pinselki i przezroczyste starbakowe miareczki ekspreso, i mielcarki wolnoobrotowe do kawy i automaty ekspresowe i ...

        A tak poza tym, jeśli starbaks - wiodący gobalny sprzedawca kaw gigantów z ciachami wielkości końskich łbów - to sieć kawiarenek, to mercedes to producencik samochodzików.
        • mwookash Nie obrażaj mercedesów. nt 07.10.10, 00:54

    • marghe_72 Re: Starbucks 30.09.10, 14:30
      Moim zdaniem szkoda pieniędzy i czasu (kolejki).
      • Gość: kociamama Re: Starbucks IP: 115.194.121.* 30.09.10, 16:31
        Ja pije zawsze cafe latte a w przyplywach dobrego humoru strzelam sobie bombe kaloryczna caramel- frapucino.Pycha!!
        W kraju w ktorym mieszkam starbucks znajduje sie na kazdym rogu i ceny sa bardzo przystepne.Podoba mi sie klimat i wystroj oraz fajna relaksujaca muza.Jest pelno zakamarkow,wygodnych foteli gdzie mozna sie zaszyc z ksiazka lub poserfowac w internecie.Mozna przesiadywac godzinami : ))Swietne miejsce na spotkania z psipsiolami albo np na przeprowadzenie lekcji prywatnych : )))
        Jesli lubisz czarna mocna to wez sobie dubble expresso.Choc wlasciwie p expresso to lepiej isc do kawierenki obok bo w Starbucksie tylko przeplacisz a smak i tak ten sam.
      • bene_gesserit Re: Starbucks 30.09.10, 16:42
        Moim tez.
        Kawa jak kawa - w Wawie na tej samej ulicy i w okolicy jest okolo 20 kawiarni, kazda podaje kawe rownie dobra, o ile nie lepsza. Za to w S. placi sie za marke 1,5 - 3 zl wiecej za to samo. W dotaku wawski Starbucks jest okropnie niewygodnie urzadzony - meble sa takie i tak rozstawione, ze nijak nie mozna sie rozsiasc wygodnie i pogadac.

        Amerykanie zdecydowali sie na wejscie na rynek za pozno, polskie sieciowki zaginaja ich na jakosci w stosunku do ceny.



        cute but psycho. things even out
        • Gość: miki202 Re: Starbucks IP: *.limes.com.pl 30.09.10, 16:53
          Przecież oni podają tę kawę w tekturze, jak może nadawać się do picia? Amerykanie nawet najdroższego szampana potrafią wlać do plastikowego kieliszka (nie trzeba zmywać po takim fikuśnym przyjęciu), co nie znaczy, że mamy tę praktyczność entuzjastycznie przyjmować. Ale może się mylę, może w S też podają kawę w prawdziwych filiżankach? Wtedy przepraszam.
          • Gość: kociamama Re: Starbucks IP: 115.194.121.* 30.09.10, 17:12
            Podaja w kubkach,a frapucino i soki owocowe w plastikowych kubkach?z przykrywka.
          • minniemouse Re: Starbucks 02.10.10, 00:54
            Przecież oni podają tę kawę w tekturze,

            to bardzo dobrze,
            ja sie brzydze kubkow i filizanek ze szkla czy porcelany czy fajansu

            nie wiadomo kto z tego pil, czy aby zarazki dobite, bleeeee
            tak to przynajmniej wiem ze jednorazowe. zawsze biore nawet jak mi oferuja kubek.
            oczywscie ze jak chcesz to ci podadza.

            I nie wiem jak to u was ale u nas to maja wygodne miekkie fotele, wysokie stolki, normalne drewniane krzesla - do wyboru do koloru.


            Kawy sa rozne - wiele gatunkow, mrozone, herbaty, wody, soki soft drinki, kanapki, ciastka, muffins, salaty i rozne inne duperele.


            jakis zascianek u was.

            Minnie
            • linn_linn Re: filizanki z jednorazowa wkladka 02.10.10, 07:31
              Jest na to sposob: Montazzi:
              fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,98597931,117127163.html
              Zdjecia zrobilam niedawno w ich kawiarni, na targach w Bari.


            • rudyocicat Re: Starbucks 02.10.10, 08:54
              > Przecież oni podają tę kawę w tekturze,
              >
              > to bardzo dobrze,
              > ja sie brzydze kubkow i filizanek ze szkla czy porcelany czy fajansu
              >
              > nie wiadomo kto z tego pil, czy aby zarazki dobite, bleeeee
              > tak to przynajmniej wiem ze jednorazowe. zawsze biore nawet jak mi oferuja kube
              > k.
              > oczywscie ze jak chcesz to ci podadza.
              >
              > I nie wiem jak to u was ale u nas to maja wygodne miekkie fotele, wysokie stolk
              > i, normalne drewniane krzesla - do wyboru do koloru.
              >
              >
              > Kawy sa rozne - wiele gatunkow, mrozone, herbaty, wody, soki soft drinki, ka
              > napki, ciastka, muffins, salaty i rozne inne duperele.
              >
              >
              > jakis zascianek u was.

              u nas przynajmniej są zmywarki do naczyń, więc nie ma bakterii na kubkach.... to u kogo jest zaścianek?
              • bene_gesserit Re: Starbucks 02.10.10, 12:32
                Dokladnie.
                Jesli sie podaje w fajansie, TRZEBA miec profesjonalna zmywarke do naczyn, ktora je nie tylko myje, ale i wyparza. My tu, w zascianku mamy akurat takie regulacje higieniczne - i to dobrze, bo wolimy mniej swiatowo niz niektorzy nie powiekszac zwalow smieci z jednorazowych naczyn, ktore sie wcale nie jednorazowo rozkladaja setki lat na smietniskach.
                • shachar Re: Starbucks 02.10.10, 14:10
                  gdyby to była prawda, to Polacy również na McD patrzyliby spode łba. Niby sie wybzdyczaja ale jakos siec nie upada. Nie wiem jak jest teraz ale pamietam ze kiedys to bylo coś zrobic dziecku bal urodzinowy tamże, reszta widziala w tym cos z gornej polki i tez chciala. Tak samo rzecz ma sie ze Starbucks, pomijajc jakosc ich kawy, ktora nie jest raczej wyzsza niz w Dunkinie (no moze maja cos extra, czego nikt nie ma- caramel frappucino ;), to wytworzenie wokol ich marki takiego hype, ze produkt jest przeznaczony dla mlodych dynamicznych, ktorzy wlasnie lataja z laptopem pod pacha i zalezy im na dostapie do sieci, poza tym tryndy nazwy,
                  ta relatywna "droższość' ktora odwoluje sie do potrzeby podarowania sobie odrobiny luksusu i asocjacji z mlodymi, lepiej uposazonymi i wyksztalconymi, robi swoje.
                  W Usa caly czas naukowcy zastanawiaja sie jak to dziala ze ludzie majac mozliwosc kupienia kawy na kazdym rogu za $ 0,75, decyduja sie na cos za $5,75. No jakos to dziala:)

                  ciekawe z jaką kawą lata Piotr Kraśko i Lis Hanna, z Dunkinem czy Starbukiem
                  • bene_gesserit Re: Starbucks 02.10.10, 14:13
                    Ale fadonald do nie jest kawiarnia, czy - jak czesto pisza na swoich ulotkach - 'restauracja', ale bar szybkiej obslugi. Mozna porownywac popielaty z grafitowym, ale rozowy z zielonym raczej nie ma sensu.
                • minniemouse Re: Starbucks 03.10.10, 02:40
                  My tu, w zascianku mamy akurat takie regulacje higieniczne - i to dobrze, bo wolimy mniej swiatowo niz niektorzy nie powiekszac zwalow smieci z jednorazowych naczyn, ktore sie wcale nie jednorazowo rozkladaja setki lat na smietniskach

                  no, z papieru i tektury akurat nie trwa setek lat rozkladanie
                  a plastyk to sie da ponownie przetwarzac, tzw recycling.

                  Minnie
              • minniemouse Re: Starbucks 03.10.10, 02:35
                u nas przynajmniej są zmywarki do naczyń, więc nie ma bakterii na kubkach.... to u kogo jest zaścianek?

                no przeciez tu tez sa. jak ty to sobie wyobrazasz.
                ale ja i tak sie brzydze.

                Minnie
                • znana.jako.ggigus bakterie sa wszedzie 07.10.10, 11:10
                  a te po osobie, ktora przed Toba pila z kubka, juz a dawno niezywe.
                  A propos - wiesz, jakie miejsce w mieszkaniu jet najbardziej zanieczyszczone bakteriami?
                  nie, nie sedes, ten jest suchy i bakteriologicznie czysciutki.
                  Otoz lodowka w kazdym domu - wilgoc, temperatura pow. zera i brak swiatla - to idealne miejsce dla bakterii. Tak po 2 tyg. niemycia lodowki jest to idealne miejsce dla naukowca. Cala masa bakterii czeka na odkrywce.
                  Brzydzisz sie swojej lodowki?
                  Powinnas.

                  pozdro:))
                  • bene_gesserit Re: bakterie sa wszedzie 07.10.10, 16:15
                    Bakterie sa wszedzie, ale te polskie sa zasciankowe i nieobyte, siedza na tym swoim zadupiu, wedza sie w dymie i swiata nie znają.
                  • minniemouse Re: bakterie sa wszedzie 08.10.10, 01:03
                    a te po osobie, ktora przed Toba pila z kubka, juz a dawno niezywe.
                    A propos - wiesz, jakie miejsce w mieszkaniu jet najbardziej zanieczyszczone bakteriami?
                    nie, nie sedes, ten jest suchy i bakteriologicznie czysciutki.
                    Otoz lodowka w kazdym domu - wilgoc, temperatura pow. zera i brak swiatla - to idealne miejsce dla bakterii. Tak po 2 tyg. niemycia lodowki jest to idealne miejsce dla naukowca. Cala masa bakterii czeka na odkrywce.
                    Brzydzisz sie swojej lodowki?
                    Powinnas.



                    sedes??? suchy?
                    przeciez w sedesie jest woda do spuszczania, a podczas spuszczania pryska na deske, i na zewnatrz.
                    wiec jak moze byc suchy. ty chyba zartujesz. tam jest pelno zarazkow.

                    a na kazdej bez wyjatku w kazdym bez wyjatku domu szczoteczce do zebow zyje ok 10,000,000 bakterii, najbardziej powszechna E Coli a czasem nawet w tym ta z ubikacji E Faecalis.

                    Ale moje bakterie to sa moje bakterie, ja jestem na nie uodporniona.
                    na cudze a szczegolnie na jakies rzadsze nie.


                    A zreszta, mam taka mala idiosynkrazje - wole jednorazowki- mam prawo.

                    Minnie
                    • znana.jako.ggigus Re: bakterie sa wszedzie 08.10.10, 01:13
                      sedes jest suchy, sprawdz reka, mylisz sedes z muszla klozetowa. Ona tez jest bezpieczna, bo dostep swiatla slonecznego i temperatura pokojowa ograniczaja rozwoj bakterii.
                      Oczywiscie ze masz prawo do idiosynkrazji, zwracam tylko uwage na to, gdzie sa bakterie.
                      A picie z jednorazowek to tez bakterie - sprzedawcy chocby.
                      Nie unikniesz ich, choc nie wiem, jak bys tego chciala.
                      • minniemouse Re: bakterie sa wszedzie 08.10.10, 04:35
                        sedes jest suchy, sprawdz reka, mylisz sedes z muszla klozetowa.

                        sedes throne sedes sedes sedes Sedes Sedes
                        noun masculine sedes [sɛdɛs]
                        część ubikacji

                        pl.thefreedictionary.com/sedes
                        sedes «muszla klozetowa z pokrywą»
                        sjp.pwn.pl/szukaj/sedes
                        a wiec
                        sedes:
                        dooktor.pl/image_atta/art/YRGeQG53s5bzJO8X4n354EEsIm5239.jpg
                        jednak nie jest suchy z dwoch powodow.
                        pierwszy,
                        bo za kazdym razem jak ktos sie kapie a tym bardziej bierze prysznic na zewnetrzenej czesci na skutek roznicy temperatur- ciepla woda - zimna na sedesie osiada para wodna.
                        na moim to w ogole tworza sie krople wody takie ze az kapie na podloge
                        pomimo wlaczonego wywietrznika i otwartego okna.
                        potem to wysycha, oczywscie, ale ten krotki, najkrotszy przedzial czasowy bakteriom wystarczy.

                        drugi,
                        bo jest fizycznie niemozliwe aby na zbiornik z woda i/czy muszle czymkolwiek nie nakapac. chocby podczas wycierania sie, podczas wylewania czegos np brudnej wody itp itd. - to tez wystarczy na skazenie.


                        jedynie co to sklonna jestem uwierzyc ze najmniej bakterii jest w srodku w zbiorniku z woda.
                        ale watpie aby byl bakteriologicznie czysty,
                        skoro kiedys podczas skladania tyle osob dotykalo go brudnymi rekoma.
                        raz skazony, juz cos ma.


                        ale fe, odbiegamy od przyjemnych zapachow kawy i Starbucksa :/

                        Minnie
                      • dorota.alex Re: bakterie sa wszedzie 09.10.10, 09:22
                        Czyli baktrie mnoza sie:
                        - szybciej gdy jest zimno i ciemno
                        - wolniej gdy jasno i cieplo
                        ??? Ja sie na bakteriach zupelnie nie znam ale na zdrowy rozum powinno byc odwrotnie!
            • Gość: misiaczek kiwaczek Re: Starbucks IP: *.acn.waw.pl 02.10.10, 11:39
              przeciez można wybrać - na miejscu podają w normalnych naczyniach, w tekturze na wynos.
              a starbucks ma pyszną latte karmelową i waniliową:)
        • shachar Re: Starbucks 30.09.10, 17:22
          na Starbucks nigdy nie bedzie za późno, w tym sensie, że ich produkt nie ma byc najlepsza kawa do latania z nią po mieście, tylko najdroższa , a to ,wiadomo, dobrze sie nosi.
          • corrina_f1 Re: Starbucks 30.09.10, 18:23
            shachar napisała:

            > na Starbucks nigdy nie bedzie za późno, w tym sensie, że ich produkt nie ma byc
            > najlepsza kawa do latania z nią po mieście, tylko najdroższa , a to ,wiadomo,
            > dobrze sie nosi.

            Otóż to, zakładasz na nogi Huntery (-->kultowe kalosze celebrytek), w łapę karton ze Starbucksa i można sie na Nowym Świecie lansować ;)
            Kawa zupełnie przeciętna, a smak kwestią gustu. Osobiście wolę o niebo Costę po drugiej stronie ulicy. Albo nasze rodzime MK Cafe.
            • bene_gesserit Re: Starbucks 30.09.10, 21:48
              Kazda sensacja ma krotki zywot. Dwa miesiace po otwarciu pierwszego lokalu S podobno zaczelo byc w modzie snobowanie sie na niesnobowanie sie na Starbucksa.
              • eeela Re: Starbucks 01.10.10, 23:51
                Pierwsze słyszę o snobowaniu się na chodzenie czy niechodzenie do Starbucksa - to musi być jakiś polski wynalazek. Starbucks to zwykła kawiarnia, z której można też brać rzeczy na wynos. Nie wiem, jak w Warszawie, ale w Belfaście kawę tam mają fatalna, za to ciastka wyśmienite.
    • bene_gesserit Re: Starbucks 30.09.10, 16:53
      A, wlasnie z ciekawosci weszlam na ich wuwuwu i umarlam ze smiechu.

      Taka wielka firma, a pozalowala na dobrego tlumacza. Co za okropny pinglish:

      To nasze zobowiązanie do prowadzenia działalności zgodnie z przyjętymi przez nas zasadami, które są dobre dla naszej planety.
      ...
      I korzystanie ze skali naszego biznesu w szlachetnym celu.
      ...
      Etyczne pozyskiwanie
      ...
      Angażuje swoich partnerów (pracowników) i klientów w prace
      z plantatorami kawy w Kostaryce poprzez ekspedycje Earthwatch.
      ...
      Zobowiązaliśmy się być dobrym sąsiadem i liderem pozytywnych zmian poprzez łączenie wysiłków naszych partnerów (pracowników), klientów i społeczności lokalnych.
      ...
      Misja naszej firmy by inspirować i rozwijać ludzi wychodzi daleko poza mury naszych kawiarni. Oznacza łączenie wysiłków naszych partnerów (pracowników) i klientów do zaangażowania się w społeczności lokalne.


      Itd itd. Koszmarny belkot sprawiajacy wrazenie, ze maczal w tym tlumaczenie elektroniczne paluszki Google translator :)
      • Gość: Inka Re: Starbucks IP: *.icpnet.pl 30.09.10, 17:03
        Przecież to właśnie język MWzWM. :)
        • Gość: mika Re: Starbucks IP: *.fbx.proxad.net 30.09.10, 17:53
          :))) A najzabawniejsze jest to, ze pracownicy S. mowia tak okropnym korporacyjnym slangiem, ze porozumienie sie z nimi bywa uciazliwe.
      • floress Re: Starbucks 01.10.10, 09:21
        Też weszłam i poczytałam. Myślałam, że taką korporację stać na tłumacza i nie musi się posługiwać translatorem :/
    • Gość: what? Re: Starbucks IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 30.09.10, 20:45
      A co to jest, to EXPRESSO???? jakaś super szybka kawa?
      • Gość: ewa Re: Starbucks IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.10, 20:53
        expresso=espresso
        Juz od dawna
        • corrina_f1 Re: Starbucks 30.09.10, 21:03
          Ewa, zapomniałaś o uśmieszku, jeszcze ktoś w to uwierzy ! :)
          • Gość: ewa Re: Starbucks IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.10, 23:46
            Polecam przyjrzec sie opakowaniu kawy Carte Noire :)
      • Gość: kociamama Re: Starbucks IP: 115.194.121.* 01.10.10, 10:00
        hi hi moj blad ; ) choc wiem ,ze jest espresso.
        A kawa expresowo daje kopa : )
    • floress Machiato? 01.10.10, 09:26
      Zawsze byłam pewna, że macchiato się pisze :/
    • selica Re: Starbucks 01.10.10, 10:09
      W Starbucksie w Pl byłam tylko raz, w Poznaniu i nie wiem, czy mi się coś nie miesza, ale czy to jest to miejsce, gdzie ludzie z obsługi mówią do klienta per 'ty' i zachowują się bardzo pseudo luzacko?
      Jak tak, to dla mnie wtopa - nie jestem ani specjalnie stara, ani specjalnie sztywna, ale jeśli kogoś widzę pierwszy raz w życiu, to przywykłam zachowywać wiekszy dystans...
    • Gość: me Re: Starbucks IP: *.proton.net.pl 01.10.10, 22:35
      Czyli nie będzie nic w stylu: musisz wypić czekoladowe frappucino! Jest doskonałe, albo coś tam coś tam ;). No nic popróbuję sama
      • Gość: miki202 Re: Starbucks IP: *.limes.com.pl 02.10.10, 09:57
        Przypomniałam sobie, że jest projekt żeby na tej tekturze drukować reklamy. Taki potencjalny target się marnuje.
        P.S. Zarazki? No, u nas są. Ostatnio widziałam zarazka na jabłoni, skąd zrywałam jabłka i jadłam takie prosto z drzewa. A jak to robią w Ameryce?
        • rudyocicat Re: Starbucks 02.10.10, 10:28
          w ameryce jabłka rosną poukładane w koszykach w markecie bez zarazka:)
          • rudyocicat Re: Starbucks 02.10.10, 10:29
            wiem bo widziałam na filmie:)
    • mhr-cs Re: Starbucks 02.10.10, 10:31
      ozorek z "buzki" = beeee
      kawa z kociej "dupki" = dam za to zloto
      ????????????
    • paulinaa Re: Starbucks 02.10.10, 11:24
      jak na sieciówkową to całkiem niezła ta ich kawa ale szału nie ma;)
      • Gość: sylwia Re: Starbucks IP: *.ds3.agh.edu.pl 02.10.10, 17:03
        w starbaksie jeszcze nie próbowałam (btw,w galerii krakowskiej jest już czynne?),natomiast jestem wielką fanką coffee heaven.pyszna white chocolate mokka,cena owszem wyższa ale kubki są olbrzymie.
        • Gość: miki202 Re: Starbucks IP: *.limes.com.pl 02.10.10, 19:03
          Jezu, Sylwia, kawy nie pije się na ilość, olbrzymi kubek to pierwszy przejaw kawowego buractwa
          • Gość: pasqda Re: Starbucks IP: *.adsl.inetia.pl 02.10.10, 19:45
            Ale np. dla mnie coś o nazwie typu "white chocolate mokka" to nie kawa tylko napój kawopodobny i spokojnie może być w kubku o pojemności większej niż filiżanka, bo tego nie pije się po to, żeby delektować się smakiem kawy tylko, żeby wypić coś dobrego, słodkiego o smaku lekko kawowym. Tak jak grzańca nie pijesz po to, żeby delektować się wyrafinowanym smakiem wina.
          • minniemouse Re: Starbucks 03.10.10, 03:04
            Jezu, Sylwia, kawy nie pije się na ilość, olbrzymi kubek to pierwszy przejaw kawowego buractwa

            objawem kawowego buractwa jest tez niewiedza, ze amerykanska kawa to nie europejska,
            a tym bardziej polska, siekiera.

            mozna jej wiec wypic wiecej, to raz, po drugie zauwaz ze w Starbacks maja rozne kubki do roznych napojow
            do samej kawy sa inne i do napojow kawowych inne, i maja one tez calkiem inne rozmiary. te do samej kawy od tych do napojow.

            Minnie
            • linn_linn Re: Starbucks 03.10.10, 07:25
              Warto tez wiedziec, ze wbrew pozorom zdrowsza jest kawa espresso lub moka / z maszynki / niz ta typu amerykanskiego. Ta pierwsza zawiera 40-80 g kafeiny na filizanke, a ta druga 115-120 mg / rozpuszczalna 65-100 mg /.
            • znana.jako.ggigus z tego co ja wiem, 03.10.10, 11:44
              Amerykanie nie pija kawy, a lure jakas, ciecz kawopodobna. Za to duzo.
              Starbucka nie polecam, kawa slaba, za to mocno aromatyzowana, ciastko przecietne
              • bene_gesserit Re: z tego co ja wiem, 03.10.10, 11:49
                W niektorych knajpach mozna kupic kawe 'po amerykansku', czyli siki swietej Weroniki w kolorze brudnej wody, ale podobno malo kto to zamawia.
    • Gość: ania Re: Starbucks IP: *.hsd1.ar.comcast.net 03.10.10, 05:48
      mieszkam w stanach i tu starbucksa mam pod domem prawie. kawy od nich nie lubie. jest o wiele drozsza niz tej samej jakosci kawa w innych tego typu miejscach. sama w sobie kawa sredniej jakosci, na pewno nie dla koneserow. ktos tu napisal, ze nie ma kaw starbucksa. ano sa. i w samymy starbucksie albo w markecie u nas mozna kupic wiele rodzajow kawy ziarnistej starbucks. ale takiej nie probowalam, wiec nie pomoge.

      o tak to wyglada:
      www.amazon.com/Starbucks-Sumatra-Coffee-Whole-12-Ounce/dp/B001EQ5O5U
      • minniemouse Re: Starbucks 05.10.10, 00:58
        a propos "cieczy kawopodobnej" "kawy po amerykansku czyli sikow swietej weroniki" itd

        Uorzejmie zwracam ingorantom uwagem na znane przyslowie, czy tam powiedzenie
        "CO KRAJ, TO OBYCZAJ"

        otoz w Polsce tradycyjnym napojem do popijania w ciagu dnia wszystkiego jest herbata,
        nie kawa, w Ameryce - wlasnie kawa. tam kawe sie pije litrami, jak u nas herbate,
        sile rzeczy wiec nie moze to byc nasza siekera ktora u nas z kolei wypija sie zazwyczaj rano, po poludniu lub na spotkaniu z kumoszkami, lub z innej okazji.

        Tam nawet rzadko gdzie mozna dostac dobra herbate, bo jesli nawet w ofercie sa TOREBKI jakiejs przyzwoitej herbaty to jeszcze nie wiadomo czy dostane ZAGOTOWANA wode,
        czy tylko goraca. przewaznie jest to tylko goraca z maszyny ledwo doprowadzona do wrzenia.
        co widac po bialym osadzie na wierzchu wody.

        natomiast miejsca bez kawy doslownie nie uswiadczysz.

        Jest to po prostu taka tradycja picia napoju w kraju w ktorym kawa ma inny statusj niz w POLSCE.

        sama w sobie kawa sredniej jakosci, na pewno nie dla koneserow.


        Hmm ja sie na kawach nie znam ale wiem jedno - nie ma gatunku kawy Starbucks,
        jest za to firma taka jak Nabob, Tchibo, Jacobs, Folgers itp ktore robia swoje wlasne mieszanki z kaw rosnacych w tych samych miejsach a wiec Afryka, Kolombia, Costa Ryka, Indie i inne.
        Starbucks ma swoje receptury dokladnie z tych samych kaw co kazda inna firma,
        mozesz sobie kupic kawe Starbucksa jaka chcesz, zmielic i zrobic taka mocna jaka ci pasuje.


        Minnie
        • rudyocicat Re: Starbucks 05.10.10, 08:26
          dzięki minnie do tej pory piłam siki kawowe:) od teraz będę piła kawę po amerykańsku:)

          mi akurat Sturbucks ze względu na to, że jest w sprzedaży również lura odpowiada, pijam kawę słabą w domu i drażni mnie np to że nie można takiej kupić w knajpie, kawy w kawiarniach a nawet podrzędnej knajpie jest rewelacyjna ale ja po nich nie śpię do rana.. tłumaczenie, że chcę słabą niewiele daje...

          zresztą im więcej ofert, tym większa różnorodność i konkurencja, każdy może coś dla siebie znaleźć...

          i minnie mi w Sturbucksie akurat picie z dużego, ciężkiego, kubka odpowiadało, można też coś poczytać:)
          • Gość: sylwia Re: Starbucks IP: *.ds3.agh.edu.pl 05.10.10, 09:41
            miki202,okej,może jestem kawowym burakiem,chociaż nie bardzo wiem dlaczego.jak się coś lubi to się chce mieć tego dużą ilość,nie? herbatę w domu też pijam w wielkim kubku,czy jest to również przejaw buractwa,tym razem herbacianego?
            • minniemouse Re: Starbucks 06.10.10, 02:45
              idei picia kawy w kawiarni - w ciszy, półmroku,

              taaak? a gdzie takie sa?
              bo ja jak bylam w PL to w kazdej kawiarni bez wyjatku bylo tak -
              polmrok, ta specyficzna wrzawa od rozmow,
              i ten koszmarny, duszacy, smierdzacy dym z papierosow....

              Minnie
              • bene_gesserit Re: Starbucks 07.10.10, 02:46
                Podac ci konkretne adresy?
              • rudyocicat Re: Starbucks 07.10.10, 09:21
                > idei picia kawy w kawiarni - w ciszy, półmroku,
                >
                > taaak? a gdzie takie sa?
                > bo ja jak bylam w PL to w kazdej kawiarni bez wyjatku bylo tak -
                > polmrok, ta specyficzna wrzawa od rozmow,
                > i ten koszmarny, duszacy, smierdzacy dym z papierosow....
                >
                > Minnie

                Minnie to chyba dawno w kraju nie byłaś:) komuna już minęła, mamy też kawiarnie w których nawet nie można palić, są też takie, że jest różny wybór kaw, i nawet mają zmywarki:)
                • minniemouse Re: Starbucks 08.10.10, 00:27
                  no, ostatni raz bylam w 2006..

                  Minnie
                  • minniemouse Re: Starbucks 08.10.10, 00:46
                    o jezu, ale tak dokladnie to:

                    1. zascianek odnosil sie do uwagi ze w Starbucksie krzesla sa niewygodne.

                    to zalezy od lokacji czy lokalizacji, kurcze slow juz nie pamietam dobrze.
                    jak jest wieksze pomieszczenie to sa i kanapy i fotele i krzesla i wszystko,
                    jak male to krzesla.
                    a mnie wkurza takie patrzenie z czubka nosa, byl ktos w jednym i twierdzi
                    "a w Starbucksie to maja niewygodnie krzesla" - nie tam gdzie TY byles akurat mieli niewygodne.
                    U mnie w "molu" tez sa tylko krzesla bo Starbucks maciupki ale sa miesjca gdzie mozna sie wrecz polozyc.

                    2. supozycja ze "przeciez tam kawe podaja w tekturze", jakoklwiek oczywscie zauwazylam
                    ze z gory z przeproszeniem jesli supozycja niewlasciwa :)

                    3. niedobra kawa- bo lura, siki swietej weroniki, "amerykanska kawa" itd - a gdzie np espresso

                    nosz kurcze - razem zupelnie co innego niz Starbucks u nas - to co wy tam macie, zascianek ;)

                    Minnie
        • crises Re: Starbucks 05.10.10, 12:54
          > Uorzejmie zwracam ingorantom uwagem na znane przyslowie, czy tam powiedzenie
          >"CO KRAJ, TO OBYCZAJ"

          A co człowiek, to inne gusta, także smakowe, o czym niektórzy wydają się zapominać.

          Zupełnie nie rozumiem zbiorowego najazdu na Starbucksa. Istnieje, więc są ludzie, którzy to kupują. A czym im po prostu smakuje ta kawa, czy lubią łazić z tekturowym kubeczkiem w łapie, to już doprawdy kwestia piątorzędna.

          Nie pojmuję też plucia się na rzeczony tekturowy kubek. Wolę pijać z ceramiki, ale nie dostaję odrzutu na widok tektury. To wolny kraj i jest w nim miejsce zarówno dla amatorów espresso z kopi luwak z filiżance Rosenthala, jak i karmelowego frapuccino w tekturowym kubku, na litość.
    • feel_good_inc Re: Starbucks 05.10.10, 11:10
      Gość portalu: me napisał(a):
      > Słyszałam o tej kawie, ale nigdy jej nie piłam. Naprawdę taka dobra :)? Jaką wa
      > rto spróbować? Jestem miłośniczką raczej mocnych kaw, którą mi polecicie :)?

      Do Starbucksa nie chodzi się pić kawy, tylko się lansować. Szczególnie w kraju III świata, gdzie wydanie 15zł na kawę zalicza do grona burżuazji.
      Sama kawa nie jest zła, ino zazwyczaj bardzo słaba (mało kawy na dużo mleka) i z ilością cukru, która utrzymałaby kongijską wioskę przez tydzień.
      • rudyocicat Re: Starbucks 05.10.10, 12:01
        jak w kraju III świata jest Sturbucks, to gdzie ja mieszkam:)??? u mnie takiej kawy brak, na szczęście kiedyś wyściubiłam nos poza swoją wieś i spróbowałam i mi smakowało, ale to pewnie dlatego, że lubię przesłodzone lury:)
    • Gość: jan za co cenię sieciówki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.10, 12:18
      Ze Starbucks jest jak z McDonald's - nie dyskutujemy nad jakością, ale za to doceniamy niejako ich stałość smakową. Wszędzie to samo.
      Kiedy w tym roku byliśmy na Rodos i w samym mieście Rodos szukaliśmy prawdziwego espresso, z kawiarni do kawiarni przełykając kwas, lub rozpuszczalny bełt "nespresso cafe", z niejaką ulgą weszliśmy ostatecznie do Sturbucs. Kawa poprawna, ale kawa. Pijesz, wychodzisz i tyle. Cały ten lans siedzi w głowie. Kto to widzi ten tego potrzebuje :)
      • amused.to.death Re: za co cenię sieciówki 05.10.10, 12:27
        w sumie słuszne uwagi.
        Ja ostatnio w Poznaniu dwa razy w tygodniu chodzę do jakiejś kawiarni w godzinach południowych. Zawsze zamawiam cafe latte - wszędzie inna. Czasami bardzo dobra, przeważnie poprawna, ale niestety czasami fatalna. W sieciówkach zawsze wiadomo jak będzie:)
        • crises Re: za co cenię sieciówki 05.10.10, 13:06
          O, to, to. Po prostu w tych jakoby rzekomo specjalizujących się w kawie dla smakoszy niesieciowych przybytkach nigdy nie wiadomo, na co się trafi. Bywa dobra, a bywa tak obrzydliwa, że niepijalna - bo zmienili ziarno na jakiś najgorszy syf, ekspres ma gorszy dzień, wodociągi dodały coś do wody, nowy barista się przyucza... To ja już wolę czasem iść do Tchibo, przynajmniej wiem, co dostanę.
        • ewkka Re: za co cenię sieciówki 05.10.10, 13:11
          Uwielbiam takie akademickie dyskusje na forum, gdzie to mogę dowiedzieć się jaką kawą w jakim kubku, z jaka ilościa cukru i mleka i w jakiej kawiarni powinnam pić, aby być albo nie być burakiem i to z trzeciego swiata.
          • shachar Re: za co cenię sieciówki 05.10.10, 14:00
            haha:) niech sobie takie detale pamiętają majordomus Jan i lokaj Antoni, ja sie postaram nie odginać malego palca przy piciu :D
            • rudyocicat Re: za co cenię sieciówki 05.10.10, 17:53
              tylko jak odgiąć palucha, żeby było dystyngowanie pijąc z kubka papierowego, da się?:)

              a na serio to podoba mi się wypowiedź, że chodzi o stałość:) człowiek wie czego się może spodziewać, trzymają zawsze ten sam poziom...

              i to głupie, ale mi brakuje trochę w Polsce lur, na serio, wszędzie pyszne kawki, ale mocne, może ktoś doradzi coś lekkiego?? Sturbucks odpada, bo w mojej wsi go nie ma:) lubię Inkę, ale jednak wolałabym taką lurkę z czegoś niezbożowego??? coś doradzicie?
              • minniemouse Re: za co cenię sieciówki 06.10.10, 02:05
                tylko jak odgiąć palucha, żeby było dystyngowanie pijąc z kubka papierowego, da się?:)

                prawdziwa dama potrafi :)

                Minnie
                • minniemouse Re: za co cenię sieciówki 06.10.10, 02:07
                  coś doradzicie?
    • drinkit Re: Starbucks 05.10.10, 13:37
      Jak dla mnie to morderstwo na idei picia kawy w kawiarni - w ciszy, półmroku, w filiżance (kawa w kubku to jak ciepła wódka). No i świadomość, że w każdym zakątku świata jest TAK SAMO... stanowcze "nie".
      • bene_gesserit Re: Starbucks 05.10.10, 15:47
        Tzw dluga kawe rownie trudno byloby wypic z filizanki, co long drinka z kieliszka na piecdziesiatke.
        A powtarzalnosc to cecha ceniona nie bez powodu - o ile jest to powtarzalnosc dobra, a nie fuszerki :)
        Ja kawe na miescie pije dwa-trzy razy na tydzien, w sumie wszystko jedno czy w sieciowce czy nie, bylebym zawsze dostala to, co mi sie z tym miejscem kojarzy. Jesli jednego dnia dostaje wzorowe latte, a drugiego dnia kubek z lurą, wypelniony w dwoch trzecich piana mleczna, to sie nadymam i obrazam na lokal.
        • Gość: drinkit Re: Starbucks IP: *.static.tvk.wroc.pl 05.10.10, 17:28

          > Tzw dluga kawe rownie trudno byloby wypic z filizanki, co long drinka
          >
          z kieliszka na piecdziesiatke.

          No ja piszę ze swojej perspektywy - espresso tylko pijam, ew. podwójne. Żadnych longów, latte, raz na ruski rok cappuccino, ale to zmieści się w filiżance "nie-długiej".
          • Gość: dorotkah Re: Starbucks IP: *.hsd1.il.comcast.net 05.10.10, 18:40
            Przez moment po przeczytaniu wstepnego postu mialam wrazenie,ze to typowa, anonimowa zagrywka reklamowa.No ale moze mam obsesje.Do Starbucks raczej nie chadzam chociaz mam w okolicy do wyboru do koloru bo jakis czas temu jak grzyby po deszczu tu wyrastaly.Chcac sie napic kawy place za kawe a nie za pensje specjalistow od marketingu (nota bene udalo im sie genialnie omamic tlumy:taki Burger King albo Mc Donald przynajmniej sa tanie a za Starbucks ludziska bula i jeszcze sie ciesza,ze drogie).Lubie pic kawe"amerykanska" to znaczy cieniutka w bardzo duzej ilosci.Nie znosze kaw ze sztucznymi smakami,zapachami,czekoladami etc.Czasem wypije mocna mala kawe ze smietanka.Przyznam sie,ze najczesciej do Starbucks chodze do toalety jak jestem poza domem :-) Zdazylo mi sie umowic kilka razy w Starbucks, ale znam inne przyjemniejsze i tansze miejsca.
            Minnie swietnie opisalas roznice kulturowe w piciu kawy i herbaty.
            • minniemouse Re: Starbucks 06.10.10, 02:37
              Minnie swietnie opisalas roznice kulturowe w piciu kawy i herbaty.

              a dziekuje,
              dorzuce jeszcze jedno przyslowie takze bardzo madre i wywodzace sie z doswiadczenia, w tym mojego wlasnego. i meza: Podroze ksztalca.

              otoz kiedy przyjechalam do Kanady po uprzednim pobycie w "Jułrop'ie",
              pierwsze co zauwazylam to to wlasnie ze tu wszyscy pija te kawekawekawe,
              robiona w ich niesmertelnych coffee- maker'ach z filtrami.

              W ogole kupowanie samego coffee maker'a to byla cala frajda-bajda, bo i tani zeby byl,
              i dobry, i ladny, i bajery zeby byly. no ale tani przede wszystkim. i ladny.

              W pracy kawa byla robiona non-stop, tak na oko to byli tacy co tej kawy w ciagu 8 godzin wypijali tak nawet az do 4-ch 0.25 mL kubkow.
              przecietnie 1-2.
              a na pewno jedna juz wypili po drodze z rana, i jeszcze z 1 w domu na koalcje, jak nie wiecej.

              Kiedy ja po kilkunastu latach pojechalam odwiedzic nowa postkomunistyczna Polske, pierwsza kawe nie Amerykanska dostalam w Lufthansie. wypilam lyk i... myslalam ze zejde, taka byla dla mnie mocna. ledwo to wypilam.
              juz zapomnialam jak smakuje kawa w Niemczech, i szczerze mowie, wcale mi nie smakowala. odzwyczailam sie.
              tak ze to tez wezcie pod uwage, ze jak co smakuje to jest takze kwestia gdzie kto sie urodzil i do czego przyzwyczail.

              herbaty tez nie pija sie wszedzie jednakowo, nota bene. nie kazdy lubi Bawarke, na ten przyklad. gdzies w jakims kraju herbate pije sie z sola i maslem czy pieprzem.


              A np. moj maz ktory postanowil pokazac "Kanadolom" co to znaczy "dobra kawa", raz
              kiedy w jego pracy wypadla jego kolejka zrobienia kawy na lunch w 'kofimejkerze',
              nasypal dobre dwie miarki wiecej niz normalnie.

              Dumny z siebie, czekal na pierwsze zachwyty z ust kolesiow, ktorzy po wypiciu pierwszych lykow wybaluszyli galy.

              jakiez bylo jego zdziwienie kiedy zamiast zachwytow dostal opieprz z pytaniami:
              "chcesz nas zabic ?!? przeciez serce nam wysiadzie!"

              po czym w trakcie rozmowy wytlumaczyli mu ze wlasnie "u nich" kawy nie pije sie w celu podniesienia cisnienia raz a dobrze, tylko pije slabsza a czesciej bo oni nie pija w ogole herbaty. (to bylo zaraz po przyjezdzie do Kan.)

              tak ze - uprawiajcie turystyke, to sie wiele nauczycie. ew. emigracje :)

              Minnie
              • b.b.1 Re: Starbucks 06.10.10, 06:29
                minniemouse - doskonale opisujesz nastroj 'kawopicia' w Kanadzie. ja to tez tak postrzegam:) masz racje, ze podrozowanie (a juz na pewno emigracja!), powoduje, ze czlowiek z czasem otwiera sie zupelnie, przestaje dziwic i zaciekle krytykowac na pniu wszystko co dla niego nowe.

                mnie pare jeszcze lat temu bardzo brakowalo w Polsce kawy w papierowych kubkach. kiedys chcielismy pic ja w samochodzie podczas jazdy, ale dopiero pozniej zorientowalismy sie, ze w wynajetym aucie nie bylo nawet miejca, zeby taki kubek wlozyc...w Kanadzie robimy to notorycznie, kawe czy herbate mamy w samochodzie pod reka.

                w domu mamy maszyne espresso i serwujemy sobie na codzien wlasna kawe, taka jaka akurat chcemy. zazwyczaj slabsza i spora, do popijania. taka musi byc w kubku...a od swieta pijemy mocniejsza, w filizankach (co mile zaskakuje gosci, niektorych wrecz peszy!)).

                ale i na kawe w Starbucks mam czasami ogromna ochote i trudno mi to w tej chwili wytlumaczyc dlaczego stad. po prostu - taka potrzeba podniebienia i tyle. zamawiam sobie wtedy 'Americano' - to jest mocna kawa espresso z porcja wrzacej wody; pije ja 'czarna' i bez cukru, wiec smakuje po prostu jak kawa. cos w sobie musi miec, ze organizm sie o taka wlasnie upomina. czasem nawet zamawiam podwojna espresso. jest wtedy oczywiscie mocniejsza i bardziej cierpka, i wypijam tylko pol kubka, bo tyle mi wystarcza. kosztuje ok. $2-3, to zupelnie przecietna cena. tej kawy z ekspresu jest moze ze 30-50ml, nie wiecej...

                sprzed lat pamietam, ze kawe celebrowalam zawsze 'w towarzystwie', zawsze z kawalkiem czegos slodkiego, jakiegos dobrego ciasta, czy tortu - najlepiej czekoladowego - tak do dzis moge mieszac smaki, ale nie w filizance! ktos mnie namowil, chyba jakos tak podczas sezonu swiatecznego, na nowosc w Starbucks pt. kawa ze slodka smietanka, czekolada i mieta. raz na zawsze powiedzialam sobie nie;), ale inni ja uwielbiaja, tak jak wszelkie smaki w kawie typu czarna porzeczka, cynamon, kardamon, karmel, french vanilla itp

                ja mam chyba problem 'wechowy':) zwiewam nawet od regalow sklepowych, gdzie sa takie gotowe mieszanki kawowe. po prostu nie moge zdzierzyc tego zapachu. i wcale nie jestem z tego powodu nadmiernie szczesliwa (jesli ktos by chcial mnie tutaj zdzielic po glowie za niechec to tego co 'z wyzszej polki'...)
                taki sam problem mam z kawa rozpuszczalna, po ktorej caly dzien strasznie bolal mnie kiedys zoladek, wiec zebym nie wiem jak potrzebowala sie wzmocnic - nie rusze jej za zadne pieniadze...

                raz na jakis czas jade sobie do oryginalnej wloskiej kawiarenki i zamawiam mala kawe (w filizance) i miniaturowe ciasteczko /tam niestety wszystkie sa takie male i do tego drozsze od kawy ale jakie dobre!!!/. delektuje sie tym z zamknietymi oczami, tak dlugo jak sie da.

                nie kupuje nigdy kawy na stacji benzynowej, czy w malym sklepiku...tam mocza sie fusy pol dnia i tylko sie czlowiek oszukuje niepotrzebnie. dlatego chyba ta Americano mi tak smakuje - bo robiona na pniu:)

                wkrotce jade do Polski na wakacje...spisalam wszystkie Wasze sugestie:)))
                • minniemouse Re: Starbucks 07.10.10, 00:42
                  ze w wynajetym aucie nie bylo nawet miejca, zeby taki kubek w
                  > lozyc...w Kanadzie robimy to notorycznie, kawe czy herbate mamy w samochodzie p
                  > od reka.


                  prawda? no i te termosy przeciez :)
                  bez termosu do samochodu to jak inwalida bez reki. ja mam juz trzy!

                  Ja z kolei za kawa nie przepadalam jakos nigdy, i nie przepadam nadal.
                  Pije ja zazwyczaj tylko z rana,
                  za to prawie litrowy kubek - o.75mL pojemnosc (herbaty tez takie pijam. po prostu w mniejszych sie nie napije, suszy mnie). bardzo rzadko po poludniu i wieczorem.

                  kawe kupuje tylko "sypana" moja ulubiona to Nabob ale ta "organiczna", medium.
                  acha, i tez nie lubie smakowych kaw czyli o smaku np. amaretto, orzechowych, waniliowych itd

                  nienawidze rozpuszczalnych chociaz z braku laku wypije.
                  ale jeszcze bardziej niz ich smaku
                  nie znosze zapachu -bo kazda bez wyjatku smierdzi jak przypalana guma!

                  Starbucks. Cos w nim jest ze choc raz na jakis czas ma sie nieprzeparta ochote na kawe z niego.
                  Moja ulubiona to Mocha Frappuccino z extra bita smietana. wlasciwie tylko te jedna kupuje.

                  wersja oryginalna, 370 kalorii plus ta dodatkowa bita smietana.
                  ale na szczescie ostatnio zrobili wersje light, ta ma 140 kalorii tylko ze oczywscie psuje je ta swoja dodatkowa smietana... :/


                  Na poczatku emigracji oczywscie kupilam Coffee Maker.
                  potem wyrzucilam, bo wlasciwie nie uzywalam - nikt z nas, nawet znajomi nie pil tyle kawy.
                  A ostatnio zainwestowalam w tzw. French Press:

                  images.marketplaceadvisor.channeladvisor.com/hi/72/72196/10383-16.jpg
                  Litrowy.
                  ale ze nie chce mi sie tego myc, to tez stoi :/

                  Minnie
                • bene_gesserit Re: Starbucks 07.10.10, 02:51
                  > minniemouse - doskonale opisujesz nastroj 'kawopicia' w Kanadzie. ja to tez tak
                  > postrzegam:) masz racje, ze podrozowanie (a juz na pewno emigracja!), powoduje
                  > , ze czlowiek z czasem otwiera sie zupelnie, przestaje dziwic i zaciekle krytyk
                  > owac na pniu wszystko co dla niego nowe.

                  Szkoda tylko, ze niektorym 'wyksztalconym' pozostaje przykry nawyk krytykowania i psioczenia na to, co stare. Szczegolnie to ze starego kraju, ktory a to nie dorasta, a to nie wyksztalcony na emigracji, a to zasciankowy i w ogole pelen zarazkow. W dodatku polskich zarazkow, bleeeee
                  • minniemouse Re: Starbucks 07.10.10, 03:46
                    Szkoda tylko, ze niektorym 'wyksztalconym' pozostaje przykry nawyk krytykowania i psioczenia na to, co stare. Szczegolnie to ze starego kraju, ktory a to nie dorasta, a to nie wyksztalcony na emigracji, a to zasciankowy i w ogole pelen zarazkow. W dodatku polskich zarazkow, bleeeee

                    gdzie napsioczylam, konkrentnie?
                    to ze w polskich kawiarenkach nie da sie oddychac bo tak potwornie nakopcone tytoniem- prawda. ze jak lud rozmawia, nawet "sciszonym glosem" to jest i tak niesamowita wrzawa - tez prawda. jednynie polmrok sie zgadza.
                    jedyne miejsce we W-wiu gdzie w miare dalo sie wypic kawe czy herbate i zjesc firmowe
                    bez uduszenia sie, to bylo trzecie pietro Galerii Dominikanskiej. sila rzeczy.
                    ale i tak jak zaciagli sie dymkiem z lewa i prawa to byla makabra.

                    moze by tak czytac ze zrozumieniem?

                    nastepnie,
                    moja wypowiedz byla riposta na zupelnie nie swiatowe krytykowanie zwyczaju podawania kawy w tekturowych kubkach.
                    jak widac po mnie, nie kazdy lubi ceramiczne, wiec dobrze ze takie sa. poza tym ludzie kupuja kawe na wynos - o tym chyba nikt nie mysli.

                    teraz, ja, skoro nie mieszkam w PL, sila rzeczy nie moge brzydzic sie chyba zarazkami polskimi, co ?


                    na koniec - zanim zaczniesz sie czepiac mojego "zascianka",
                    najpierw dobrze sie przyjrzyj temu wiadru pomyj jakie uprzednio wylano na bogu ducha winny Starbucks. w tym pare kubkow twoich wlasnych :)


                    Minnie
                    • rudyocicat Re: Starbucks 07.10.10, 09:50
                      "gdzie napsioczylam, konkrentnie?
                      to ze w polskich kawiarenkach nie da sie oddychac bo tak potwornie nakopcone tytoniem- prawda. ze jak lud rozmawia, nawet "sciszonym glosem" to jest i tak niesamowita wrzawa - tez prawda. jednynie polmrok sie zgadza. "

                      to ja chyba z jakiejś zaściankowo-zaściankowej części kraju, bo u mnie w kawiarniach to nawet nie jest nakopcone, a w większości zakaz palenia...

                      minnie o jakim kraju piszesz? i o jakich czasach?:) bo może chodzi Ci o czasy, w których mnie nie było na świecie...
                      • amused.to.death Re: Starbucks 07.10.10, 10:09
                        > to ja chyba z jakiejś zaściankowo-zaściankowej części kraju, bo u mnie w kawiar
                        > niach to nawet nie jest nakopcone, a w większości zakaz palenia...

                        Oh, no i właśnie wyszło, że Poznań, w którym mieszkam jest zaściankiem:D
                        • rudyocicat Re: Starbucks 07.10.10, 11:02
                          w Poznaniu to pewnie z oszczędności nie kopcą w kawiarniach;)
                      • Gość: senin Re: Starbucks IP: *.QLD.netspace.net.au 07.10.10, 13:33
                        a mnie te 'soft spoken' pancie o palpitacje przyprawiaja, bo jak tylko wyjda z tych 'soft spoken' kawiarni to poleca na calosc po sasiadkach i kolezankach z pracy.... nie biorac jencow ;)))

                        chyba juz wole polskie 'wrzaskliwe' rozmowy w kawiarniach


                        PS: i ten "soft spoken" shit... shits me off (ale widomo, ja jestem tego forum 'enfant terrible';)... wiec nie wiem jakich przyzwoitych slow uzywac
                    • znana.jako.ggigus niemiecka kawa w Lufthansie:)) 07.10.10, 11:23
                      rozbawilas mnie, bo to taka to niemiecka kawa jak ja Wloszka.
                      Ale ze mieszkam w Niemczech, w najbardziej wloskim na polnocy miescie czyli Mnonachium -to jako komentarz do narodowych regulacji - to powiem szczerze - w Niemczech prawdopodobienstwo wypicia dobrej kawy jest wysokie, tym wieksze o ile trafi sie na wloska kawiarnie, najlepiej z dala od turystyczynch szlakow.
                      Oczywiscie osobom od lat pijacym tzw. kawe po amerykansku taka kawa wloska w Niemczech wysadzi serce, ale to Old Europe, tu jest inaczej.
                      Ale rownie wysokie bylo prawdopobienstwo wypicia dobrej kawy w Bulgariii na Wegrzech . zawsze ta sama regula - z dala od turystycznych szlakow.
                      Jedna z najlepszych moich kaw w zyciu wypilam w VIII dzielnicy Budapesztu, dzielnica o fatalnej slawie, a tam cukiernia nagle. Romowie kupuja pietrowe torty rozowo-niebieskie, przez uchylone okno widac resztki pracy szalonego cukiernika/cukierniczki, a kawa i ciasto - boskie. Tak boskie, ze caly tydzien lecialam przez miasto i kupowalam kawe i ciastko.
                      Pyszna, mocna, atormatyczna kawe, ekspedientka nie znaal ani slowa w obcym jezyku, wiec nauczylam sie zamawiac systemem jeden, kawa, jeden ciastko.
                      No ale bakterie byly zapewne i kawa nie dla mieszkancow Ameryki Poln.
    • floress Re: Starbucks 07.10.10, 13:40
      A ja lubię kawę z ekspresu przelewowego, taką sobie średnią jeśli chodzi o moc. Nie lubię mocnej kawy z ekspresu ciśnieniowego, chyba, że kawa jest faktycznie dobra i dobrze zaparzona. W większości nie jest.
      A Sturbucks nie lubię z jednego powodu. Nie lubię wszystkiego co jest "modne" i wszyscy tym się podniecają. Nie lubię wyglądać jak całe miasto i okoliczne miejscowości, nie lubię iść po ulicy z kubkiem kawy, na widok którego ludzie patrzą i mówią "o w Sturbucks była", tudzież mieć uczucia "lansowania się".
      Swoją drogą pamiętam jakim "lansem" było przechadzanie się z kubkiem z Mc Donalda. Początek lat 90-tych. Ze Sturbucksem będzie podobnie.
      Poza tym korporacje mnie wkurzają swoim podejściem do klienta. Bardzo uogólnionym, a już robienie z klienta idioty wkurzam nie totalnie (dzień dobry, do widzenia, w czym mogę pomóc - jak automat - zupełnie jakbym nie wiedziała, że oni to mówią, bo muszą).
      • Gość: miki202 Re: Starbucks IP: *.limes.com.pl 07.10.10, 14:03
        ... I z porcelany saskiej złote filiżanki,
        Przy każdej garnuszeczek mały do śmietanki.
        Takiej kawy jak w Polszcze nie ma w żadnym kraju:
        W Polszcze, w domu porządnym, z dawnego
        zwyczaju
        Jest do robienia kawy osobna niewiasta,
        Nazywa się kawiarka; ta sprowadza z miasta
        lub z wicin bierze ziarna w najlepszym gatunku,
        I zna tajne sposoby gotowania trunku,
        Który ma czarność węgla, przejrzystość bursztynu,
        zapach moki i gęstość miodowego płynu.

        • bene_gesserit Re: Starbucks 07.10.10, 16:19
          Yhy, a pare wiekow temu Polacy byli tolerancyjni i otwarci na inne nacje i wyznania.
          Co jak co, ale PRL wybil kawowa tradycje. Ja sie kawy nauczylam pic dopiero mieszkajac we Wloszech. Inna sprawa, ze nader szybko jako nacja wracamy do dobrego kawowego smaku po 20 latach dostepu do coraz lepszych marek nawet najwieksze lamusy potrafia docenic dobra dobrze zaparzona i podana kawe.
          • mhr-cs Re: Starbucks 07.10.10, 16:47
            > Co jak co, ale PRL wybil kawowa tradycje

            mozliwe tylko u tych
            ktorzy tego i tak nie znali,
          • ewkka Re: Starbucks 08.10.10, 06:30
            Święte słowa - a wraz z tolerancja innych wyznań i nacji zniknęła chyba takaze tolerancja na inne smaki i upodobania kulinarne.
            • Gość: dorotkah Re: Starbucks IP: *.hsd1.il.comcast.net 08.10.10, 06:49
              No chyba sobie jaja robicie z tym lansowaniem sie z kubkiem ze Starbucks albo z McDonad's.
              • floress Re: Starbucks 08.10.10, 08:22
                Gość portalu: dorotkah napisał(a):

                > No chyba sobie jaja robicie z tym lansowaniem sie z kubkiem ze Starbucks albo z
                > McDonad's.
                Jak otworzyli pierwszego Mc Donalda to był szał. Było to ze 20 lat temu, ale pamiętam jak dziś jak się człowiek shake'm podniecał.
                Teraz młodzi zaganiani podniecają się Sturbucksem, bo mogą kreować się na karierowiczów, co to na ekranie tv latają po Nowym Jorku z kubkiem ze Sturbucksa w ręku. I ten kubek kreuje im taką wizję super nowoczesnego życia korporacyjnego, które jest oczywiście pasmem samych sukcesów.
                Lub też z innej kategorii, małolaty myślą sobie, że są jak taka celebrytka, co to na co drugim zdjęciu w tabloidzie z kubkiem występuje.
                • ewkka Re: Starbucks 08.10.10, 14:03
                  Od razu zastrzegam - do Starbucksa nie chodzę ale w życiu by mi nie przyszło do głowy aby doszukiwać się w chodzeniu po ulicy z kubkiem kawy sposobu na lanserkę.
                • rudyocicat Re: Starbucks 08.10.10, 14:59
                  > Jak otworzyli pierwszego Mc Donalda to był szał. Było to ze 20 lat temu, ale pa
                  > miętam jak dziś jak się człowiek shake'm podniecał.
                  > Teraz młodzi zaganiani podniecają się Sturbucksem, bo mogą kreować się na karie
                  > rowiczów, co to na ekranie tv latają po Nowym Jorku z kubkiem ze Sturbucksa w r
                  > ęku. I ten kubek kreuje im taką wizję super nowoczesnego życia korporacyjnego,
                  > które jest oczywiście pasmem samych sukcesów.
                  > Lub też z innej kategorii, małolaty myślą sobie, że są jak taka celebrytka, co
                  > to na co drugim zdjęciu w tabloidzie z kubkiem występuje.

                  ee tam zaraz jakiś lans, chyba biegają z tą kawą bo jest im wygodniej....
                  patrząc na to z tej strony to można się lansować, nie chodząc do Sturbucksa.... zależy co tam dla kogo znaczy lansowanie:)

                • bene_gesserit Re: Starbucks 08.10.10, 15:09
                  Jak otworzyli pierwszego S to byl podobno taki szal - nawet Stoleczna o tym pisala, ze na UW 'wypadalo' pokazac sie z kubkiem w dloni. Ale takie mody szybko zaczynaja kojarzyc sie z buractwem. Teraz kubek z S jest tylko kubkiem z S :)
                • minniemouse Re: Starbucks 08.10.10, 22:51
                  Teraz młodzi zaganiani podniecają się Sturbucksem, bo mogą kreować się na karierowiczów, co to na ekranie tv latają po Nowym Jorku z kubkiem ze Sturbucksa w ręku. I ten kubek kreuje im taką wizję super nowoczesnego życia korporacyjnego, które jest oczywiście pasmem samych sukcesów.

                  no ale oni nie zdaja sobie sprawy z tego ze to jest tylko przypadkowy marekting w najczystszej postaci.
                  I najskuteczniejszy, jak sie okazuje, w/g Lindstroma.

                  Starbucks po porostu zaplacil ciezkie pieniadze zeby w filmie widac bylo wlasnie jego kubek i to dokladnie w trakcie akcji, bo tak reklama najlepiej zapada w pamiec.

                  Rownie dobre mogl to zrobic np. Blenz albo Tim Horton.
                  ale nie zrobili, ale juz nie wiem czemu.

                  Minnie
                  • Gość: jackk3 Jesli juz to 'Tim Hortons' IP: *.precisiongeo.ca 08.10.10, 23:48
                    Nie musza, maja b. mocna pozycje (nie sprzedaja 'tylko' kawy).
                    Pzdr
                    • minniemouse Re: Jesli juz to 'Tim Hortons' 09.10.10, 05:10
                      Nie musza, maja b. mocna pozycje

                      Hortons, Hortons, nie myslalam jak pisalam.

                      alez Starbucks tez ma mocna pozycje :)

                      a Hortons regularnie reklamuje swoja kawe i inne produkty tyle ze pomiedzy zwyklymi programami.
                      ale sadze ze jakby sie uparl, to by znalazl i srodku w filmach czy innych show'ach.

                      Minnie
                  • ewkka Re: Starbucks 09.10.10, 09:53
                    Jezeli już to ten przybytek a) wcale nie należy do wybitnie obleganych (W-wa Nowy świat) b) pracownicy korporacji w ciagu dnia nie maja czasu na tłuczenie się po całym mieście dla kubka kawy (w większości biurowców są już miejsca z jstudenci, llicealści i bardzo częęsto babki z dziećmi w tym ja bo moja córka jest na etapie malinowej łączki czy karmelowej podkowy. Nie jestem kawoszem, kawa mi szkodzi, pijam raczej napoje kawopodobne. Z sieciówką dobrze komponuje sie moje dziecko - z półmrokiem i ciszą kawiarni - juz nie.
                    I jeszcze jedno jako marketingowiec jestem swiadoma swych decyzji .
    • mhr-cs Re: Starbucks 08.10.10, 14:18
      Gość portalu: me napisał(a):

      > Słyszałam o tej kawie,

      czy sie nie doczytalas(es)
      o co chodzi,gdzie tu kawa?

      kazda kawa jest dobra
      zalezy kto ja przyrzadzil,
      najlepiej samemu mielic
      jak masz szczescie
      bedzie dobra kawa,
      jezeli chodzi o mieszanki
      aromatyczne,kwestia smaku

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka