Dodaj do ulubionych

owoce PASSIFLORY

03.04.04, 23:34
dostałam dziś nieziemską roślinę - kwiat PASSIFLORY (męczennicy) - i tak
sobie o nim czytam ciekawe rzeczy, także te o jadalności owoców tej rośliny.
mieliście okazję? jakie ma zastosowanie?
jej kwiaty są skończenie piękne :-)
Obserwuj wątek
    • jottka Re: owoce PASSIFLORY 03.04.04, 23:37
      przejdź sie do sklepu, na półkach stoją soki z dodatkiem soku z owoców
      passiflory :)
      • emka_1 Re: owoce PASSIFLORY 03.04.04, 23:38
        jogurty też bywają- tzw. egzotyczne:)
    • lunatica wiem, że to nie jest forum kwiatowe 03.04.04, 23:38
      ale już dawno nic nie zrobiło na mnie takiego wrażenie (no może poza tym, że
      jestem od wczoraj o koljny rok starsza :-))
      www.flora.moo.boo.pl/index.php?what=zastosowanie
      • emka_1 Re: wiem, że to nie jest forum kwiatowe 03.04.04, 23:40
        a to przecież tradycyjny kwiat, obok hortensji, do dekorowania grobów pańskich w
        kościołach :)
        • lunatica nigdy wcześniej nie miałam okazji go widzieć :-) 03.04.04, 23:42
          już się zapoznałam z jego historią i symboliką, co nie zmienia mojego
          dzisiejszego zauroczenia :-)
          a nazwa owocu obiła mi się o uszy już wcześniej, ale nigdy nie miałam okazji
          spróbować (przynajmniej świadomie :-))
        • jottka Re: wiem, że to nie jest forum kwiatowe 03.04.04, 23:42
          nooo, w literaturze tak powiedzmy przełom 19/20wiek sporo wzmianek z męczennicą
          w tle

          ale taka tuberoza też kiedyś klasyczna była, a potem szlag trafił popularność :(
          • emka_1 wcależenie 03.04.04, 23:46
            prawda:) tuberoza wraca :))) szlag trafił, bo w mieszkaniach pojawiły się
            kaloryfery:( to samo z kamelią i gardenią było.
            a dostałąś kwiat czy całą roślinkę?
            • jottka Re: wcależenie 03.04.04, 23:48
              powiedziałaś 'wraca'? :)

              właśnie o tem mówię, na pocz minionego wieku, gdzieś tak do lat 30tych tuberoza
              do obrzydliwości wszędzie, a potem cisza głucha, symbol nieznany, nikt nic nie
              wie, aż ostatnio zaczęła nieśmiało wychylać sie z kątka

              i niecierpek, zwany ostatnio dumnie balsaminą :)
              • emka_1 Re: wcależenie 03.04.04, 23:55
                no ja też o tem, ale zabrzmiał mi twoj post jakby ją szlag bezpowrotnie trafił,
                stąd protest był :)
          • lunatica kwiat tuberozy symbolem bezużytecznego piękna... 03.04.04, 23:48

            • jottka Re: kwiat tuberozy symbolem bezużytecznego piękna 03.04.04, 23:49
              no zjeść trudno, fakt
            • lunatica Ludzie bezdomni 03.04.04, 23:54
              "Judym przypatrywał się z ukosa postaci tego franta, jego ruchom, gestom z
              natury i wystudiowania zgrabnym i w smutku tak bezbrzeżnym, jego ubraniu
              pełnemu smaku i elegancji. Nie byłby pewno wyznał tego przed nikim ani nawet
              przed sobą, ale czuł to, że całe życie, wszystkie wysiłki, plany, dążenia, jest
              to jedno wielkie głupstwo w stosunku do życia Karbowskiego. Po cóż to wszystko?
              Po co zabiegi, idee, trudy? Czyliż Karbowski nie zrozumiał życia tak, jak je
              rozumieć należy? Być człowiekiem pięknym, wykwintnym i dla tych przymiotów
              być kochanym przez najcudowniejsze zjawisko ziemi, przez taką pannę
              Orszeńską. Wszystko w Karbowskim zdało się Judymowi doskonałym i
              logicznym, nawet jego karciarstwo i szacherki Nie przywiązywał do tego
              wszystkiego wagi, jak nie przywiązujemy wagi do niczego oprócz piękności
              patrząc na tajemniczy kwiat tuberozy.
              „Przecie - myślał Judym - taki kwiat jest owocem Bóg wie jakich trudów,
              wydatków, zachodów, jest bezużyteczny i szkodliwy, gdy go porównać ze
              źdźbłem tymotejki, kłosem żyta albo kwiatem koniczyny, a przecież komuż by
              przyszło do głowy deptać go za to nogami...""
              • jottka Re: Ludzie bezdomni 03.04.04, 23:57
                wspomniana przez mistrza tymotejka to w ogólnie przyjętej nomenklaturze
                tymotka, jak sądzę

                ale też nie do zjedzenia :(
                • emka_1 Re: Ludzie bezdomni 03.04.04, 23:58
                  albo tez tymianek :)
                  • jottka Re: Ludzie bezdomni 04.04.04, 00:01
                    iii, chiba nie

                    on tam leci po kolei, trawka na łące, zboże jadalne, uprawa pastewna czy inny
                    poplon, tymianki by mu sie między użytkami rolnymi słabo komponowały :)
                    • emka_1 Re: Ludzie bezdomni 04.04.04, 00:04
                      odmiana tymianku - macierzanka piaskowa przy drodze rośnie :)
                      mię się kojarzy, bo pierwszy szampon timotei był tymiankowy :))))
                      • jottka Re: Ludzie bezdomni 04.04.04, 00:07
                        nieno, mnie nie chodzi o niedostępność tymianku czy że żeromskiemu nieznany,
                        tylko że on tak logicznie wylicza z punktu widzenia upraw :) tymotka jedna z
                        podst traw na pastwiska

                        ale jako synonim w słowniku mam brzankę
                        • jottka pofranc 04.04.04, 00:10
                          macierzanka piaskowa to serpolet, a thym albo frigoule to macierzanka zwyczajna
                          zeznał słownik

                          ale zastosowania te same, wreszcie coś da sie zjeść
                          • emka_1 Re: pofranc 04.04.04, 00:12
                            ale jakieś mięsko by się do tego przydało. przepióreczka ?
                            • jottka Re: pofranc 04.04.04, 00:13
                              bezdomna
                              • lunatica no to poleciałyście dziewczyny :-) 04.04.04, 00:23
                                jak daleko pada owoc passiflory :-D
              • Gość: Pichciarz Re: Ludzie bezdomni IP: *.proxy.aol.com 04.04.04, 02:31
                Żyj tym co piękne i wspaniałe, a nie tym co użyteczne.
                Sto lat, Lunatico!
                • lunatica Re: Ludzie bezdomni 04.04.04, 12:16
                  serdecznie dziękuję za życzenia :-) żeby tak się jeszcze dało :-)
                  l.
    • Gość: senin Re: owoce PASSIFLORY IP: *.192.220.203.acc01-lord-gla.comindico.com.au 04.04.04, 00:23
      owoce powinny byc zbierane dopiero gdy skorka jast dosc mocno pomarszczona.
      Przekrawa sie je na pol i wybiera lyzeczka galaretke.
      Tu gdzue mieszkam rosnie to jako wielkie przewiace sie pnacze, czasami nawet na
      dziko w lesie.

      Jadlam kiedys goracy cammembert z sosem "passionfruit", bo tak sie to u nas
      nazywa, eleganckie, nie powiem, i proste.

      mozna tez mieszac z sokiem pomaranczowym, ciekawy efekt,
      Poza tym dodaje sie do deserow - tu wszystko zalezy od wyobrazni
      • kwieta4 Re: passionfruit 04.04.04, 00:41
        w eleganckich restauracjach podaja z sernikiem:)
        kupowalam na sztuki, za ponad 3 dolary jeden owoc, to sporo.
        w kslepach maja z tego dobre konfitury i dzem morelowy lub pomaranczowy z
        dodatkiem pasiionfruit. mnie akurat smakuje, ale nikt w domu nie przepada, bo
        trzeba przyznac, ze smak dziwny, intrygujacy.
        • Gość: wini3 Re: passionfruit IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.04, 08:48
          Wszystkiego dobrego lunatico ale na marakuję nie licz nie doczekasz się z tej
          swojej . Ciesz się kwiatami i nie oczekuj zbyt wiele.
          • lunatica Re: passionfruit 04.04.04, 12:11
            wielkie dzięki za życzenia i... sprowadzenie mnie na ziemie :-)
            pozdrawiam, l.
            • wedrowiec2 Re: passionfruit 04.04.04, 12:32
              Spóźnione, ale szczere:) wszystkiego dobrego Lunatico.
              • lunatica Re: passionfruit 04.04.04, 12:33
                dziękuję wędrowcze, bardzo dziękuję :-)
                • Gość: Pichciarz Re: passionfruit IP: *.proxy.aol.com 17.04.04, 00:46
                  www.capetrib.com.au/recipepassiontequila.htm
      • Gość: Kat Re: owoce PASSIFLORY IP: *.telepac.pt 06.04.04, 01:17
        Z nieznanych przyczyn owoc w Polsce wystepuje pod nazwa portugalska:
        Maracuja (męczennica jadalna, passiflora) - owoc liany rosnącej w klimacie
        tropikalnym wielkości jaja o żółtawej lub brunatnej skórce i kwaskowatym,
        aromatycznym miąższu. Owoce, zawierające dużo prowitaminy A i witaminy C,
        używane są do sporządzania deserów i napojów.

        Swoja droga meczennica jadalna brzmi troche dziwnie...
    • Gość: Linia Re: owoce PASSIFLORY IP: 81.210.125.* 04.04.04, 15:09
      Sto Lat, Lunatiko!!! Dużo zdrówka i miłości:)))))

      A co do passiflory - miałam okazję ją hodowac na parapecie, później tarasie i
      znów parapecie. Zakwitła mi tylko jeden raz. Teraz stoją takie badyle na
      parapecie i to wegetacja, a nie życie, więc... zima była dla nich okrutna.

      Myślę sobie, że trudno jest w naszych warunkach otrzymać owoce z passiflory.
      Moje, po przekwitnięciu, miały coś owocopodobnego, zielonego, ale mimo że stało
      na słońcu, nie zmieniło koloru. Dbałam o to straszliwie, ale mi się nie udało...

      Trzymam kciuki, żebyś Ty miała więcej szczęścia w hodowli. Jak się zrobi
      ciepło, proponuję żebyś wystawiła na słońce np. na balkon.
      :-)
      • Gość: Liska Re: owoce PASSIFLORY IP: 81.210.125.* 04.04.04, 15:10
        To byłam ja, Liska (łubu dubu łubu dubu niech nam żyje, prezes naszego klubu!)
        tylko pomroczność jasna wcisnęła nie te klawisze;)
        • lunatica Lisko 04.04.04, 17:11
          dzięki Lisko :-)
          a co passiflory, to moja w tej chwili ma 7 pąków i 1 rozwinięty kwiat, stoi na
          słońcu... ale już wiem, że trudno będzie o owoce :-( ale i tak jest piękna. no
          i świetnie koresponduje z okresem wielkiego tygodnia, jako męczennica.

          ps. tak się zastanawiałam, kto to linia :-D
          • yvona73pol passiflora, mniam..... 17.04.04, 14:03
            passiflora - meczennica - marakuja, pyszna a najpyszniejsza w naturze ;))
            jak zjesz, to potem rece ci pachna i pachna....
            co do dziwnych smakow, to sie nie zgodze, jest dziwniejszy - gujawa,
            niesamowity; no i custard apple - taki maly "smok z wierzchu, ciasto w srodku"
            zabawny owoc, zaiste ;))
            pozdrawiam,
            Iwona
    • yanga Re: owoce PASSIFLORY 17.04.04, 22:43
      W listopadzie skończyłam tłumaczyć powieść o angielskim ogrodniku z czasów
      Stuartów, który podobno sprowadził do Europy passiflorę. Zetknął się z nią w
      Wirginii, gdzie przez kilka lat przebywał wśród Indian z plemienia Powhatan.
      Powhatanie uprawiali passiflorę (nazywali ją "amaracock") jako poplon, dla
      jej "soczystych, orzeźwiających owoców". Autorka książki nie używała
      nazwy "passiflora" (i słusznie, skoro bohaterowie jej nie znali), a że
      słowa "amaracock" nigdzie nie mogłam znaleźć, musiałam się z nią skontaktować,
      więc informacja pochodzi wprost ze źródła. Niestety wydawca postanowił
      zrezygnować z opublikowania tej świetnie napisanej i bardzo ciekawej książki.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka