Dodaj do ulubionych

pierogi legnickie podobne do ruskich

IP: *.adsl.inetia.pl 22.10.10, 14:03
Prosze o przepis na pierogi legnickie autorstwa kucharza z Legnicy.Dziękuje.
Obserwuj wątek
    • bene_gesserit Re: pierogi legnickie podobne do ruskich 22.10.10, 15:13
      Google.
      • nchyb Re: pierogi legnickie podobne do ruskich 22.10.10, 19:33
        ciekawostką może być to, że z kolei mieszkańcy kresów ale po drugiej stronie granicy, te właśnie pierogi zwali często pierogami polskimi...
        • qubraq Re: pierogi legnickie podobne do ruskich 23.10.10, 16:47
          Nie wiem jakie są legnickie ale my ze Lwowa mielismy swoje pierogi z ziemniakami i serem oraz cebulką podsmażona na masle; tu w Polsce centralnej okazalo sie ze "ruskie" sa takie jak nasze lwowskie tylko tu zamiast cebulki sie dodaje skwarki... ;-)
          • nchyb Re: pierogi legnickie podobne do ruskich 23.10.10, 16:57
            a te skwarki to do środka do farszu, czy do omasty?
            Bo spotkałam się już z różnymi wersjami...
            • Gość: Gość Re: pierogi legnickie podobne do ruskich IP: *.chello.pl 23.10.10, 17:46
              I do farszu i do omasty.
          • moniakociara Re: pierogi legnickie podobne do ruskich 23.10.10, 22:14
            u mnie w domu się tak robilo pierogi ruskie: ser, ziemniaki i smażona cebulka, taką cebulkę kładło się też na już ugotowane ziemniaki, pyszne :) Moja tesciowa za to robi ze skwarkami.

            Szwagierka, która spędziła rok w Moskwie, jadła pierogi ruskie, farszem byl ziemniak owiniety plastrem słoniny,
    • znana.jako.ggigus jako legniczanka 23.10.10, 21:40
      odpowiem: to pierogi zwane wszedzie inne pierogami ruskimi.
      kiedys Wojciech Mann ubawiony opowiadal rano w trojce o pierogach legnickich, ktore zobaczyl w karcie dan lokalu badz w hotelu w Legnicy i (chyba) stad legenda.

      pozdro
      • princesswhitewolf Re: jako legniczanka 23.10.10, 22:09
        a w Rosji sa znane jako.... pierogi polskie:))))
        • nchyb Re: jako legniczanka 24.10.10, 09:01
          z tego wniosek, że przygotowywali je głównie Polacy na kresach. Dla Rosjan i okolicznych nacji były to pierogi polskie, gdy Polaków z tamtych stron przywieziono po wojnie na tereny obecnej Polski, dla pozostałych były to pierogi przywiezione z Rosji. Czy możliwa jest taka geneza nazw?
          • znana.jako.ggigus Re: jako legniczanka 24.10.10, 14:02
            czy przygotowywali je glownie Polacy, nie wiadomo. W koncu w Rosji sa pelmieni, podobna , pochodza bodajze z Tatarstanu i Syberii. We Wloszech sa tortellini, zaden cud - ciasto z maki z fulungiem, jak mawia znajoma Slazaczka.
            W kuchni nikt flaga i paszportem przy gotowani nie macha, no i dobrze.
      • qubraq Re: jako legniczanka 24.10.10, 15:33
        znana.jako.ggigus napisała:

        > jako legniczanka odpowiem...

        Hej Legniczanko! :-) mam rodzine ze Lwowa w Legnicy :-)
        pozdrawiam!
        • znana.jako.ggigus Re: jako legniczanka 24.10.10, 15:37
          dzięki serdeczne.
          Pozdrawiam równie serdecznie!
          Nie urodziłam się w Legnicy wprawdzie, no ale nikt nie jest doskonały:)
          No i rodzina też nie pochodzi z Kresów, no ale na Dolnym Sląsku to taka mieszanka dowolna panuje.
    • quba Re: pierogi legnickie podobne do ruskich 24.10.10, 10:19
      W Legnicy stacjonowały wojska radzieckie.
      Ot i cała tajemnica nazwy "pierogi legnickie"
      • znana.jako.ggigus nawza legnickie 24.10.10, 14:11
        de facto była w L-cy traktowana z przymrużeniem oka, i swego czasu słowo ruski było oficjalnie niezbyt dobrze widziane.
        • trypel jeśliś z Legnicy 25.10.10, 11:48
          to pewnie pamiętasz że poza pierogami legnickimi w Mlecznym na Rynku (bo tak mi sie widzi że to obok Starej Zagory Bar Mleczny był) były pierogi bolesławieckie w Bolesławcu (te same nieśmiertelne ruskie) i chojnowskie w jakiejs knajpie kiedys dostałem jak z grzybów przez Chojnów jechałem.
          Taka lokalna specyfika żeby nie drażnić towarzyszy broni z Północnej Grupy Wojsk. Ale w knajpie i tak zamawiało sie ruskie.
          • znana.jako.ggigus ooo Stara Zagora 25.10.10, 22:59
            krem sultanski tam, o rany, to byly czasy.
            I mleczny tez tam byl obok, potem bar z frytkami, a teraz zamkniete.
            pierogow boleslawieckich nie jadlam, chojnowskich tez nie. Swego czasu stolowalam sie lubinskim barze mlecznym, ale jadlam tam kopytka. Bez dodatkow.
            pozdro:)
          • Gość: baba Re: jeśliś z Legnicy IP: *.acn.waw.pl 26.10.10, 00:49
            Pierogi legnickie,ruskie,bolesławieckie,to to samo.Za PRL uznano,że w Legnicy,gdzie był duży garnizon wojsk ZSRR nie wypadało mówić talerz ,czy porcję ruskich poproszę,więc zmieniono nazwę. A z tego okresu pochodzi też dowcip-jaka jest Polska? Polska jest jak talerz pierogów połowa leniwe,a reszta ruskie. I jeszcze jeden,polak jest jak rzodkiewka, z wierzchu czerwona a w środku biała. A wracając do pierogów legnickich,śmiesznie się je kupowało/na delegacji/, bo w całej Polsce królowały ruskie,a tylko tam były legnickie
            • quba Re: jeśliś z Legnicy 26.10.10, 07:58
              Gość portalu: baba napisał(a):

              Polska jest jak talerz pierogów połowa leniwe,a reszta ruskie.


              No, mówilo się też, że Polska jest jak talerz ziemniaków - polowa w mundurkach, a reszta - tłuczone
              • Gość: baba Re: jeśliś z Legnicy IP: *.acn.waw.pl 26.10.10, 13:00
                A dzięki za wspominki,a tego dowcipu nie słyszałam.
                • Gość: x bo i też ciekawe, gdzie opowiadano takie dowcipy. IP: *.unitymediagroup.de 26.10.10, 13:50
                  Znajomy był w 1981 we Lwowie i gdy podano mu na śniadanie barszcz i do tego pajdę chleba, to nie mógł się nie skrzywić. Usłyszał: Jedz, nie krępuj się, wiemy, że u was cienko z chlebem, ale u nas nie brakuje.
            • znana.jako.ggigus duży garnizon? 26.10.10, 21:14
              największy poza ZSRR w całym Układzie Warsz.
              oj to były lata kariery Legnicy mojej słodkiej:))
              • trypel Re: duży garnizon? 27.10.10, 08:04
                pamiętam jedyny w Polsce departament do spraw wypadków komunikacyjnych z pojazdami woskowymi w legnickim Urzedzie Miejskim :) chodziło oczywiscie o nagminne wypadki z udziałem aut Północnej Grupy (załatwiane natychmiast i bez dyskusji co do wysokosci wypłaty odszkodowania - ojciec miał tę "przyjemność")

                A Ty pamiętasz pewnie Kwadrat legnicki czyli piekną dzielnicę w srodku miasta z willami i pałacem otoczoną murem i uzytkowaną przez Rosjan :)

                Z drugiej strony pamiętam sklepy wojskowe gdzie czasem nas wpuszczano i gdzie zawsze były słodycze, konserwy i np suszone ryby znad Bajkału :)

                Nie wiem czy szacunki kłamią czy nie ale bez Krzywej podobno w Legnicy stacjonowało koło 80 tys żołnierzy :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka