prezenty dla lubiących gotować

IP: 178.73.49.* 04.11.10, 12:19
ale mających już podstawowe wyposażenie kuchni, chodzi o rzeczy dodatkowe, ale jednak przydatne, nie gadżety (typu magnesy na lodówkę)
Możecie podrzucić parę pomysłów, zarówno tanich jak i drogich? Oczywiście trzeba by te pomysły dopasować do osoby, ale i tak na święta będzie jak znalazł:)
(a, nie chodzi o rzeczy do zjedzenia, a o rzeczy do kuchni).
Zacznę. Np.
- naczynie do tajine
- listwa na której można przymocować noże (nawiasem mówiąc nie mogę jej kupić, wiecie, gdzie to można dostać?)
- formy silikonowe najróżniejszej wielkości do babeczek/wypieków
- steamer bambusowy
- kombiwar
- młynek do kawy (nie każdy ekspres przecież ma, a te co mają są zabójczo drogie)
- wok ciężki żeliwny lub wok cienkościenny, lekki
- patelnia, którą można wstawić do piekarnika (nawiasem mówiąc szukam takiej też i nie mogę znaleźć);
- garnek do gotowania ryżu
- patelnia do naleśników
- patelnia do tamago
- wyciskarka do soków
- forma do takoyaki

mozecie dopisac co jeszcze?
    • krzysztofsf Re: prezenty dla lubiących gotować 04.11.10, 12:25
      Pijacy zielona herbate (ale nie z Biedronki) ucieszylby sie z ktoregos z czajniczkow z glinki Yixing

      eherbata.pl/gatunki/19
    • bene_gesserit Re: prezenty dla lubiących gotować 04.11.10, 12:38
      Uwazalabym z takimi prezentami. To sa w wiekszosci ciezkie, spore przedmioty, bez ktorych mozna prowadzic dosc bogate zycie kulinarne. Jesli to prezent, to nie wypada sie pozbyc i nieszczesny tadżin stoi na szafce latami i zbiera kurz, a uzyty tylko byl raz, zeby uczcic ofiarodawce. Imo lepiej takie prezenty konsultowac jakos dyskretnie, inaczej mozna uszczesliwic na sile.

      Listwe mozna kupic w IKEi :)
      Oprocz tego, drogi swiety Mikolaju:
      * elektryczny, bezpieczny otwieracz do puszek
      * dobry zester (ten z IKEi jest beznadziejny) - taki do paseczkow i tarka typu microplane
      * skrobak do ryb
      * nozyce do drobiu
      * sprzet barmanski
      * noze do dekoracji
      * krajacz do jablek (uwielbiam swoj)

      itd - drobne rzeczy imho sa bezpieczniejsze, najwyzej je wrzuca do szuflady i zapomna :)
      • misself Re: prezenty dla lubiących gotować 07.11.10, 10:48
        bene_gesserit napisała:

        > Uwazalabym z takimi prezentami. To sa w wiekszosci ciezkie, spore przedmioty, b
        > ez ktorych mozna prowadzic dosc bogate zycie kulinarne. Jesli to prezent, to ni
        > e wypada sie pozbyc i nieszczesny tadżin stoi na szafce latami i zbiera kurz, a
        > uzyty tylko byl raz, zeby uczcic ofiarodawce. Imo lepiej takie prezenty konsul
        > towac jakos dyskretnie, inaczej mozna uszczesliwic na sile.

        Ja jeszcze dodam, że wydaje mi się, że sprzęt niezbędny do przygotowania jakiejś potrawy (garnek do fondue) czy niezwykle przydatny (wok chociażby) przez osobę lubiącą daną rzecz jest już najczęściej zakupiony. Ja nie mam woka, bo go nie używam :-) I raczej po obdarowaniu wokiem nie zaczęłabym, bo mnie do Azji nie ciągnie ;-) Zatem tym bardziej konsultować :-)

        Dodałabym:
        - ceramiczne kamyczki do obciążenia ciasta przy podpiekaniu
        - kamień do pizzy
        - zestaw do yerba mate
        - żeliwny garnek/brytfanna
        - patelnia ceramiczna
        - ładna patera do ciasta z przykrywką
        - gadżety z designerskich firm - niewymieniony np. Chef'n
    • ajavar Re: prezenty dla lubiących gotować 04.11.10, 12:56
      zgadzam sie z bene, ja tez nie lubie dostawac jakis kosmicznych garnkow czy patelni, bo potem z nich zwykle nie korzystam, a nie ma gdzie tego schowac :(
      najbardziej udane dla mnie kuchenne prezenty byly male i trzymam je w szufladzie i czesto z nich korzystam, np. nozyk do obierania szparagow ( jest swietny!), duza penseta do wyciagania osci z ryb, wyciskacz do cytrusow, ale taki do reki, nieduza tarka do warzyw itp
      z pewnoscia nie byly to drogie rzeczy, ale sprawily duzo radosci :)

      a listwa oczywiscie w ikea
      • Gość: iseul Re: prezenty dla lubiących gotować IP: 178.73.49.* 04.11.10, 13:08
        Cóż, optymistycznie zakladam, ze kazdy zna na tyle swoich przyjaciol i rodzine, zeby wiedziec co jest sensownym prezentem, a co nie; oczywiste jest dla mnie, że nie kupię zaciekawionemu kuchnią japońską koledze naczynia do tajine, ani rodzicom gotującym wyłącznie własne regionalne dania większości z wymienionych przeze mnie rzeczy, podobnie jak nawet dla znających mnie średnio jest jasne, że sprzęt barmański i nożyce do drobiu kurzyłyby się u mnie (czy raczej bym je oddała), co nie znaczy, że dla kogoś to nie będzie fajny prezent (i fajnie, że dopisałaś to do listy). Raczej też wiemy, czy obdarowywana osoba ma 45metrowe mieszkanko z maleńką kuchnią i tzreba dobrze przemyśleć gdzie co wcisnąć, czy duży dom.

        Tak na marginesie - ja potrzebuję pomysłu na prezent ślubny, więc jak się domyślacie obieraczka do czegokolwiek się nie nadaje. Wątek świąteczny mnie naszedł, bo już wczoraj widziałam mikołaje w sklepie:/

        Moją intencją była lista pomysłów na zasadzie burzy mózgów, sensowne z niej korzystanie wydaje mi się zupełnie inną parą kaloszy i w ogóle nie o to pytałam... Ale najwyraźniej nieprecyzyjnie się wyraziłam...
        • bene_gesserit Re: prezenty dla lubiących gotować 04.11.10, 14:53
          Obieraczka do szparagow razem z garnkiem do szparagow ucieszylyby kazdego, kto uwielbia szparagi. Garnek zreszta nie zajmie wiele miejsca :)
          • Gość: iseul Re: prezenty dla lubiących gotować IP: 178.73.49.* 04.11.10, 15:16
            bene, ja tego nie kwestionuję, dobrze, że dopisałaś:) mi by w listopadzie w ogóle nie rpzyszło do głowy wpisać na listę obieraczkę do szparagów;
            podobnie jak inne rzeczy (części z nich nie mam i nie nabędę, więc oporniej mi przychodzą do głowy, a dla niektórych rzeczywiście prezenty jak znalazł), ; dlatego założyłam wątek;
            akurat w takim kręgu się obracam, że coraz więcej osob chce WYŁĄCZNIE prezenty kulinarne, więc im więcej, tym lepiej.
            moja lista powstała na podstawie tych rzeczy, których używam na tyle, że mam je akurat na wierzchu, i nie chce mi się ich chować za bardzo bo znowu będą w uzyciu; jak widzisz używam masy ciężkich garów:D
    • krzysztofsf Re: prezenty dla lubiących gotować 04.11.10, 13:02
      Mlynki do kawy tez sa "zabojczo drogie"
      Naturalnie, mlynki zarnowe.
      Dobry mlynek zarnowy bylby prezentem, ktory ucieszy posiadacza ekspresu cisnieniowego bez mlynka, tle, ze ceny...

      Przykladowy
      www.skapiec.pl/site/cat/313/comp/1366549_komentarze/
      • miss_coco Re: prezenty dla lubiących gotować 04.11.10, 13:18
        Ja mam takie propozycje:
        1. Maszynka do laminowania makaronu Imperia
        2. Garnek ale jakis jajcarski np Lagostina albo Le Creuset (nota bene to Le Creuset ma zeliwna patelnie, ktore mozna wkladac do piekarnika)
        3. Rzeczy do jedzenia, czemu nie ? Jesli jest to zestaw fajnych oliw czy octow + jakies drozsze egzotyczne przyprawy, unikalne pieprze, dobre wino, ... Lista mogalby byc dluga. Ja bardzo lubie takie upominki.
        • Gość: iseul do miss i krzysztofa IP: 178.73.49.* 04.11.10, 13:59
          @miss_coco a wiesz może, gdzie te garnki w wwie dostępne są w jakimś sensownym wyborze? nie przepadam za kupowaniem rzeczy do kuchni on-line; pomysł z maszynką do makaronu rzeczywiście jest niezły:) zupełnie o takiej opcji zapomniałam; zwłaszcza, że prezent dla ludzi, którzy kochają wszystko co włoskie;

          @ krzysztof - cena młynka mnie poraziła, jak pisałam tę listę do po prostu rozejrzałam się po swojej kuchni i wypisałam to, co mam na wierzchu i używam na tyle często, że nawet za bardzo tego nie chowam, ja mam taki mały, wielkości butelki do szamponu, kosztował paredziesiąt złoty i taki miałam na myśli, ale proszę, taki "odpasiony" to dopiero koszt!
          a jak oceniasz jakość tych czajniczków kupionych na eharbacie? pozytywnie?
          • krzysztofsf Re: do miss i krzysztofa 04.11.10, 14:13
            Gość portalu: iseul napisał(a):


            >
            > @ krzysztof - cena młynka mnie poraziła, jak pisałam tę listę do po prostu roze
            > jrzałam się po swojej kuchni i wypisałam to, co mam na wierzchu i używam na tyl
            > e często, że nawet za bardzo tego nie chowam, ja mam taki mały, wielkości butel
            > ki do szamponu, kosztował paredziesiąt złoty i taki miałam na myśli, ale proszę
            > , taki "odpasiony" to dopiero koszt!

            Zanim sobie odpuscilem wchodzenie w nalog "dobra kawa z dobrego ekspresu" buszowalem na forum caffeprego. Tam sa sami kawoholicy.
            Stamtad wynioslem informacje (studzace moj zapal) na temat kosztow sprzetu pozwalajacego osiagnac prawidlowa jakosc. Dobry mlynek zarnowy posiadajacy prawidlowo dzialajaca regulacje wielkosci, czy raczej mialkosci, otrzymywanej kawy, jest faktycznie z tych przedzialow cenowych - przy czym podany to przyklad - musialabys przejzec ich forum, zapoznac sie z opiniami - ale ponizej tego pulapu cenowego raczej nie zejdziesz, zwlaszcza, jesli mlynek ma dobrze dzialc przez kilka przynajmniej lat.


            > a jak oceniasz jakość tych czajniczków kupionych na eharbacie? pozytywnie?

            Jeszcze nie mam zadnego :)
            Sa one specyficzne - tylko znajacy temat, eksperymentujacy z herbatami zielonymi, je doceni.

            Ostatnia w watku jest odpowiedz admina na moje pytanie z nimi zwiazane.
            Jednoczesnie mozesz zainteresowac sie bardziej uniwersalnym zaparzaczem wspomnianym odrobine wyzej, o ktory akurat sie pytalem.

            eherbata.pl/forum/index.php/topic,111.msg1067.html#msg1067
            • Gość: iseul do krzysztofa IP: 178.73.49.* 06.11.10, 14:56

              > a jak oceniasz jakość tych czajniczków kupionych na eharbacie? pozytywnie?

              Jeszcze nie mam zadnego :)
              Sa one specyficzne - tylko znajacy temat, eksperymentujacy z herbatami zielonymi, je doceni.

              Ostatnia w watku jest odpowiedz admina na moje pytanie z nimi zwiazane.
              Jednoczesnie mozesz zainteresowac sie bardziej uniwersalnym zaparzaczem wspomnianym odrobine wyzej, o ktory akurat sie pytalem.

              pytalam cie o jakosc z nieco innego powodu;
              na swoje potraeby mam 1 ceramiczny dosc uniwersalny i chyba mi wystarczy, az taka fanka nie jestem, zeby miec osobny imbryczek do kazdego rodzaju herbaty:) ale znam takich, co mimo, ze maja 3 i z czwartego sie uciesza:)
              wiesz, ja sie zastanawiam na czyms innym - kiedys widzialam sklep z takim sprzetem, czajniczki potrafia kosztowac z tego co widzialam od kilku dolarow do... no tu chyba mozna wstawic dowolna kwote; podobno jakosc sie zasadniczo rozni (ja nie mam takiego wyczucia zapewne, bo za malo herbaty pije, ale wierze); i mocno sie zastanawiam, czy to co jest dostepne u nas za 200zl to jest ten sprzet za kilka dolarow z ogoromnym narzutem czy np. ten za 50 z jakims umairkowanym i akceptowalnym narzutem; sprzedawca raczej mi na takie pytanie nie odpowie:) stad zostaje pytac milosnikow herbaty, ktorzy u niego sobie cos nabyli;
              pozdrawiam, i.
              • krzysztofsf Re: do krzysztofa 06.11.10, 22:21
                Mam spore zaufanie do tego sklepu - importuja bezposrednio i sa dodatkiem do krakowskiej herbaciarni.
                Sadze, ze mozesz na ich forum lub mailowo dokladnie wypytac o ich jakosc i uzyskac sensowna odpowiedz.
                Zauwazylem, ze duzy nacisk jest polozony na to, ze czajniczki sa sygnowane pieczeciami chinskich rzemieslnikow - tak wiec na pewno nie podrobka.

                Sadze, ze sa to czajniczki , ktore przeliczjac na dolary odpowiadaja podobnym w swojej klasie w cenach detalicznych kupwanym za granica, a nie taniutkie podrobki z innego materialu.
                Njadrozsze (u nich niesprzedawane) sa stare czajniczki - zloza tej specyficznej glinki sie koncza i obecnie wykorzystuje juz sie glinke gorsza jakosciowo niz sto lat temu :)
          • miss_coco Re: do miss i krzysztofa 04.11.10, 15:12
            Nie mam pojecia, nie jestem akurat z Warszawy i raczej kupuje internetowo, wiec tu ci nie podpowiem. Maszynke do makaronu mam od pol roku i robie juz teraz zawsze moj makaron, szczegolnie lazanie, canneloni, rzadziej tagliatelle i rozne ravioli. Czesto zabieram te maszynke na rozne imprezy i wyjazdy, bo w grupie robi sie szybciej no i to fajna zabawa jest. Imperia kosztuje jakies 49 euro, sa tez bezmarkowe po niecale 20. Jak sie komus spodoba, mozna sobie kupic lepsza maszynke a te tansza podarowac innemu pasta-maniakowi. Domowy makaron smakuje zupelnie inaczej, byl fajny watek makaronie na GP.
            fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,113001021,113001021,0,2.html?v=2
        • nikoru Re: prezenty dla lubiących gotować 04.11.10, 17:06
          > Rzeczy do jedzenia, czemu nie ? Jesli jest to zestaw fajnych oliw czy octow
          > + jakies drozsze egzotyczne przyprawy, unikalne pieprze, dobre wino, ... Lista
          > mogalby byc dluga. Ja bardzo lubie takie upominki.

          Jak dla mnie to jest najlepszym upominkiem.
          Kilka dni temu sama wpadłam na ten pomysł i zaczęłam przeglądać Allegro za ciekawymi przyprawami, tudzież herbatami i kawami.
          Myślę, że kulinarne upominki ucieszą każdego Kucharza i Smakosza w domu. A i miejsca nie zajmują i zutylizować łatwo :-)
          • Gość: iseul Re: prezenty dla lubiących gotować IP: 178.73.49.* 04.11.10, 17:38
            jasne, że prezent do zjedzenia jest fajny;
            chodziło mi tylko o to, żeby nie mieszać wątków, bo oliwę owszem kupisz, ale np. suszone pomidory to lepiej samemu ususzyć i zapakować do słoików, i w ten sposób łatwo zacząć sobie podawać przepisy. A to zupełnie inny wątek byłby.
            Do tego akurat u nas takie prezenty (pomijając przetwory robione z rzeczy dostępnych w PL) sprawiamy sobie raczej wracając z podróży niż kupując te produkty tutaj, ale to tylko nasz zwyczaj;
          • miss_coco Re: prezenty dla lubiących gotować 04.11.10, 18:04
            Ojej, jesli o herbatach mowa, to moim marzeniem bylby zestaw z Kousmi.
            Wrzuce linka, moze Mikolaj przeczyta ;) Najlepiej taka ogromna puszka TeaLove, ale chetnie bym Boost i Detox sprobowala...
            www.kusmitea.com/en/
            • krzysztofsf Re: prezenty dla lubiących gotować 06.11.10, 08:52
              Ja peferuje bardziej orientalne naturalne wydania :)

              www.teaspring.com/Wu-Yi-Yan-Cha-Bing.asp
              www.teaspring.com/Feng-Huang-Tuo-Cha.asp
    • gullo.gullo Re: prezenty dla lubiących gotować 04.11.10, 14:23
      Witam
      napiszę co mnie ucieszyło z prezentow na nowe mieszkanie (choć swoją drogą cieszy mnie wszystko do kuchni)

      Rewelacją dla mnie była podstawka pod łyżkę, na która można odkladać brudne sztućce podczas gotowania, coś takiego: allegro.onet.pl/listing.php/search?string=podstawka+pod+%C5%82yzke&category=5328 mam taka metalową i przydaje mi się cały czas.

      Ostatnio dostałam też zestaw do czekoladowego fondue, ale jeszcze nie wypróbowałam.
    • Gość: pasqda Re: prezenty dla lubiących gotować IP: *.adsl.inetia.pl 04.11.10, 15:13
      - solidny zestaw młynków do przypraw,
      - moździerz,
      - komplet kilkunastu-kilkudziesięciu fajnych, jednakowych słoiczków na przyprawy,
      - podobno noży nie daje się w prezencie, ale solidny nóż lub azjatycki tasak to jest coś...,
      - dla yerbaciarzy - zestaw: tykwa, bombilla, termometr, zaparzacz, szczoteczka do czyszczenia,
      - garnek rzymski
    • coralin Re: prezenty dla lubiących gotować 04.11.10, 18:24
      Lubię gotować, ale nie za wszystkimi gadżetami kuchennymi przepadam. No nie wiem, co zrobiłabym z kompletem do czekoladowego fondue czy nawet tradycyjnego. Uwielbiam naleśniki, ale nie czuję potrzeby posiadania patelni specjalnej do nich. Tak samo jak garnka do ryżu. Mam wyczucie w proporcji wody i ryżu czy kaszy.
      To jest naprawdę kwestia indywidualna.
      Nie każdy miłośnik kuchni zachwyci się zestawem oliw smakowych, bo woli w podłym opakowaniu, ale świeżą (ja). Naczynie do tajine też ma swoje wymagania jeśli chodzi o użytkowanie. Te prezentowe (ładne:) nadają się często tylko do podania, a nie do przygotowania potrawy.
      • Gość: miki202 Re: prezenty dla lubiących gotować IP: *.limes.com.pl 04.11.10, 19:23
        Podobno w Ikei są słoiczki do przypraw na magnes. Ja np. takich szukam. Szukam też ładnych, małych, ale tanich klepsydr, żeby podać z czajniczkiem herbaty. W sklepach "z wszystkim" widziałam różnych rozmiarów stalowe haczyki, powiesiłam na nich wszystkie rzeczy najczęściej używane - szczypce, łyżki, sitka, obieraczki, nawet wagę. Na wyciągnięcie ręki.
        Ja byłabym szalenie wdzięczna za naczynie do gotowania ryb i za zmyślne coś na pokrywki.
        • Gość: en Re: prezenty dla lubiących gotować IP: *.chello.pl 04.11.10, 23:53
          Palnik do creme brulee (w Duce jest w zestawie z foremkami) ja bym sie ucieszyla
          Suszarka do grzybow, pomidorow itp.
          W prezencie dawalam:
          - patelenke na nalesniki w ksztalcie misia (coreczka znajomych przez pol roku tylko misie jadla, potem jej troche przeszlo)
          - metalowe foremki do jajek sadzonych (serce, gwiazda)
          - bardzo droga i dobra patelnie (skladkowo)
          - zestaw drobiazgow: lyzeczka do kulek melonowych, zester, tareczka do galki muszkatolowej, pedzel do ciasta i cos tam jeszcze, nie pomne
          - maly plaski mozdzierz, dobry do pieprzu i innych kulek (nie rozpryskuja sie po kuchni)
          - porzadna deske + noz
          - walek do makaronu, taki dlugi
          • marciasek Re: prezenty dla lubiących gotować 05.11.10, 02:07
            siekacz do kruchego ciasta
            silikonowa stolnica, którą można zwinąć i schować
            tarki Microplane, szczególnie taka malutka do gałki muszkatołowej (z pojemniczkiem)
            japoński nóż + kamienie do ostrzenia
            maszynka do przecierania pomidorów
            młynki do przypraw Peugeot (nie do zajechania) - elektryczne (pieprz, sól) lub ręczne (gałka muszkatołowa)
            dizajnerskie kuchenne gadżety - Alessi, Bugatti, Joseph Joseph, Ritzenhoff itd.
            plecak piknikowy z wyposażeniem
            noże ceramiczne Kyocera
            akcesoria do wina
            fajny fartuch (np. Sagaform)
            itd. :)
            • Gość: en Re: prezenty dla lubiących gotować IP: *.chello.pl 05.11.10, 22:04
              Marciasku, gdzie kupie taka stolnice?
              • marciasek Re: prezenty dla lubiących gotować 06.11.10, 13:08
                szukaj w sklepach internetowych
            • misself Re: prezenty dla lubiących gotować 07.11.10, 10:47
              marciasek napisała:

              > siekacz do kruchego ciasta

              O w mordę, nawet nie wiedziałam, że istnieje coś takiego :-)

              > plecak piknikowy z wyposażeniem

              To jest moim zdaniem ŚWIETNY pomysł! Bardzo bym się ucieszyła :-)
    • vandikia Re: prezenty dla lubiących gotować 06.11.10, 11:21
      Powiem tak.. z ostatnich 3 lat na szafce kuchennej mam ustawione:
      dość ekskluzywny zestaw do fondue
      mniejszy równiez do fondue
      gofrownicę
      ogromny kryształ czy coś na słodycze

      nie użyłam nawet raz, nie mam ich gdzie schować, noszę się z zamiarem sprzedania lub oddania komuś ale trochę to niezręczne przed osobami, które podarowały.. póki co pozbywam się stopniowo różnych kompletów deserowych, które dostaję średnio 2 razy w roku

      z wymienionych przez Ciebie rzeczy dobrym pomysłem wydają mi się rzeczy małe

      prezenty dla lubiących gotować.. robię takie prezenty ale zwykle są to paczki złożone z ziół, często nietypowych (wtedy dodaję opis "z czym to się je"), z droższych przypraw, własnoręcznie zrobione słodkości świateczne
      • moriax Re: prezenty dla lubiących gotować 06.11.10, 12:14
        ja uważam, że to zależy ..
        kryteria - czy jest to ktoś zamożny/niekoniecznie
        lubi gotować/ma to gdzieś
        ja lubię gotować, chociaż nie jestem
        jakąś znawczynią, ale nie mam kasy,
        miejsca (ankes kuchenny w bloku,a nie kuchnia)
        na bajery (radzę sobie jak mogę ;),
        bo jak się chce ,to i butelką po winie się
        pierogi wywałakuje ;)
        ja nie chciałabym zestawu do raclette, foundee
        (musiałyby wylądować w piwnicy),
        ale
        zestaw dobrych noży
        młynek do pieprzu/soli (dziś widziałam fajny miała
        ,,Ewa gotuje'' i jej pozazdrościłam ;)
        Moi znajomi,rodzina też nie krezusi cieszyli
        się z zestawu sztućców, kieliszków (ale tak jak
        mówię, kogoś zamożnego takie podstawy nie zachwycą)
        zestawu do win (korkociąg,zatyczka,termometr)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja