Dodaj do ulubionych

Banany i nie-banany

IP: *.proxy.aol.com 15.04.04, 22:53
Nie wszystko co w języku polskim nazywa się "banan" i wygląda jak banan jest
bananem. Są też banany "jarzynowe" spożywane wyłącznie po usmażeniu lub
upieczeniu (plantains). Być może wynika z tego pewne nieporozumienie gdy
chodzi o tłumaczenie przepisów z angielskiego lub hiszpańskiego. Niemniej
jednak prawdziwe banany też są dobre na gorąco przyrządzone
deserowo. "Plantany" natomiast są popularnym dodatkiem do drugiego dania w
krajach Ameryki latyńskiej, takie ich ziemniaczki. Świetne też jako czipsy.

www.vegiworks.com/avobana.htm
Obserwuj wątek
    • Gość: lariska Re: Banany i nie-banany IP: *.dip.t-dialin.net 16.04.04, 08:37
      no prosze! czlowiek uczy sie cale zycie :) dzieki, nie wiedzialam
    • Gość: P. Re: Banany i nie-banany IP: *.proxy.aol.com 17.04.04, 02:56
      www.all-creatures.org/recipes/planvegroast-cur.html
    • Gość: P. Re: Banany i nie-banany IP: *.proxy.aol.com 17.04.04, 16:50
      www.all-creatures.org/recipes/plantaindir.html
    • roseanne Re: Banany i nie-banany 17.04.04, 17:20
      plantany, czyli cooking bananas to jedna wielka kulinarna niespodzianka :)
      kupuje czasami, glownie jako dodatek do cuury jamajskiego
      skore to ma potezna, jak nie przymierzajac skorupa zolwia. Kiedys sie
      zagapialam i zjadlam kilka prasterkow na surowo. Smaczne bylo i nie mialam
      zadnych sensacji - slodkie, jak zwykle banany. Natomiast po ugotowaniu bardzie
      to przypomina ziemniaczki niz cokolwiek innego


      Pichciazu - wcale nie jestem malkontent
      moze by tak cos o afrykanskich korzonkach? :)
      • Gość: Pichciarz Re: Banany i nie-banany IP: *.proxy.aol.com 17.04.04, 17:27
        ;>)
        Coś tam mam w favorites o afrykańskich specjalnościach, poszukam.
        • Gość: Cynamoon Re: Banany i nie-banany IP: *.it / 62.233.189.* 17.04.04, 17:52
          Rzeczywiscie warto wiedziec. Do tej pory znalam tylko cavendish'e ;-)
          • jottka ale 17.04.04, 20:45
            botanicznie to są wszystko banany (musa) z rodziny bananowatych (musacea), mają
            różne zastosowanie kulinarne i przemysłowe, tym niemniej bananami pozostają


            wiem.onet.pl/wiem/00ab28.html
            • Gość: P. Re: ale IP: *.proxy.aol.com 17.04.04, 21:27
              Bananami pozostają, ale w słowniku, a nie na talerzu. Różnica chyba trochę taka
              jak seler i seler naciowy. Zresztą od początku chodziło bardziej o przekładnię
              na polski i polską realność kulinarną. Wiedząc o różnicy łatwiej chyba rozumieć
              przepisy.
              • jottka Re: ale 17.04.04, 21:34
                one są po polsku zróżnicowane za pomocą nazw jako np. banan zwyczajny (zwany
                tez rajskim), banan plamisty (zwany też pizangiem) lub mieszaniec plantan

                nie można pisać, że 'nie są' to banany, bo dopiero wtedy powoduje sie
                pomieszanie pojęć. to są różne gatunki bananów i w zależności od swej urody w
                różny sposób wykorzystywane


                a seler naciowy jest odmianą selera łodygowego, więc jeszcze bliżej z nim
                spokrewniony niż pizang z plantanem
                • Gość: P. Re: ale IP: *.proxy.aol.com 17.04.04, 22:40
                  Ale jeszcze raz: chodzi tutaj o KUCHNIĘ, a nie o rozprawkę botaniczną...
                  • jottka Re: ale 17.04.04, 22:51
                    właśnie dlatego

                    niedobrze by było, gdyby np. ktoś zwiedziony pojęciem 'słodkiego ziemniaka'
                    uznał, że to właściwie nasz swojski kartofel, tylko trochę słodszy, po czym
                    dziwił sie, że mu przepisy nie wychodzą. a nazwa 'batat' od razu wskazuje, że
                    to jednak co innego.



                    napisałeś:

                    Nie wszystko co w języku polskim nazywa się "banan" i wygląda jak banan jest
                    bananem.


                    i to zdanie jest błędne, bo wymienione przez ciebie dalej rośliny są bananami
                    jak najbardziej. domyslam sie, że chciałes napisać, że bywają banany, które nie
                    mają jedynie przeznaczenia deserowego, ale to trzeba inaczej ująć, właśnie żeby
                    w błąd przyszłego konsumenta nie wprowadzać.

                    wszystkie banany mają wysoką zawartość skrobi i m.in. dlatego różne ich odmiany
                    służą jako pożywny przysmak na co dzień, czy to gotowane, czy pieczone.
                • Gość: senin Re: ale IP: *.193.220.203.acc01-lord-gla.comindico.com.au 17.04.04, 22:50
                  pizang (?) czy pisang = banan(malay, bahasa indonesia)
                  • jottka pi 17.04.04, 22:55
                    zang i pisang :) obie formy równoprawne wg 'słownika roślin użytkowych'
                    zbigniewa podbielkowskiego

                    w każdym razie banan plamisty (musa sapientum L.)
                    • jottka Re: pi 17.04.04, 22:59
                      a wg słownika j polskiego pwn tylko pizang, ale w nawiasie podają: z mal. pisang

                      to nie wiem, czy ufać botanikom, czy polonistom :( ale słownik pewuenu dużo
                      nowszy
                      • Gość: senin Re: pi IP: *.193.220.203.acc01-lord-gla.comindico.com.au 18.04.04, 00:34
                        ja tak sobie mysle, ze skoro uzywa sie obcych nazw, to nalezaloby zachowac ich
                        poprawna pisownie (lub chocby fonetyczna). Po malajsku wymawia sie to przez "S"

                        ale ktos tam zadecydowal inaczej...
                        Swoja droga nie wiedzilam, ze w jezyku polskim ta nazwa funkcjonuje

                        dzieki, jottka
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka