Dodaj do ulubionych

coś strasznego, czy ja jakaś niedostosowana ?

03.01.11, 22:26
na jednym z blogów kulinarnych, które przegladam trafiłam dzis na kotlety mielone z suszonymi owocami (śliwki i morele chyba)... masakra jakas dla mnie, hawajskie jeszcze pewnie powinny się nazywać...
a moze się mylę, i mój umysł i zmysł kulinarny tego nie pojmuje, w odróżnieniu od rosołu czy flaczków... moze to dobre połączenie, ktos próbował?
nie podaję bloga, ani zdjęć, te zdjęcia drastyczne wg mnie są jednak...
Obserwuj wątek
    • znana.jako.ggigus Re: coś strasznego, czy ja jakaś niedostosowana ? 03.01.11, 22:31
      o smakach się nie dyskutuje
      żurek powstający w moim kredensie to jest masakra, szara piana, smród czosnku
      schowany w rogu stoi, zakwasik uroczy, bo jak by go ktoś zobaczył
      • 1.41421356i Re: coś strasznego, czy ja jakaś niedostosowana ? 03.01.11, 22:34
        ale żurek to substrat do pysznej zupy
        a te kotlety, jako produkt to się moga nie jednemu porzyśnic...
        • znana.jako.ggigus Re: coś strasznego, czy ja jakaś niedostosowana ? 03.01.11, 22:44
          obrzydliwie wyglada, sa ludzie, ktorzy nie znaja zurku i patrzac na zakwas, nie zjedza jej. I ja ich rozumiem.
          • ladyjm Re: coś strasznego, czy ja jakaś niedostosowana ? 05.01.11, 16:12
            bo to byla prawdziwa kuchnia FUSION :)
      • kocila Re: coś strasznego, czy ja jakaś niedostosowana ? 03.01.11, 22:37
        o coś w tym stylu chodzi? Nie no... takie mięsne knedle ;)
        • citrouille Re: coś strasznego, czy ja jakaś niedostosowana ? 03.01.11, 22:47
          Najsmutniejsze sa jednak komentarze pod postem...
          • thiessa Re: coś strasznego, czy ja jakaś niedostosowana ? 07.01.11, 06:49
            Dziwi Cie to? Moj maz dawno temu powiedzial, ze ludzie byle jak jedza i podoba im sie bylejakosc. Zobacz inne przepisy tej autorki i zobacz ile jest wejsc na bloga. To Ci da obraz gustu spoleczenstwa.
          • nchyb Re: coś strasznego, czy ja jakaś niedostosowana ? 08.01.11, 14:00
            > Najsmutniejsze sa jednak komentarze pod postem...

            co w nich smutnego? Że kogoś takie danka zaciekawiły? To smutne?
        • 1.41421356i Re: coś strasznego, czy ja jakaś niedostosowana ? 03.01.11, 22:55
          pokazałaś ludziom to, czego ja chciałam im oszczedzic...
          • kocila Re: coś strasznego, czy ja jakaś niedostosowana ? 03.01.11, 23:15
            Ja tylko wpisałam w google "kotlety mielone nadziewane suszonymi owocami", ciekawa byłam. Może pomysł nie jest najgorszy, może kulki mięsa nadziane na wykałaczkę ze sliweczką i jakoś zapieczone wyglądały by lepiej.
    • owsiankawa Re: coś strasznego, czy ja jakaś niedostosowana ? 03.01.11, 22:53
      A np. schab ze śliwką? Albo wątróbka z cebulą i jabłkiem? Przecież to powszechnie akceptowane dania. Więc dlaczego by nie mielone z tą właśnie śliwką. Wiadomo - wszystkim to połączenie nie musi odpowiadać. Ale z drugiej strony nie ma co się bać takiego krzyżowania smaków.
      • 1.41421356i Re: coś strasznego, czy ja jakaś niedostosowana ? 03.01.11, 22:57
        nie porównywałabym schabu ze slliwka do mięsnych knedli...
        wątróbki z jabłkiem tym bardziej, zajrzyj na te foty i osądź...
        jaka byłaby Twoja reakcja gdybyś była gosciem tej gospodyni? Też pocieszałabyś się schabem ze sliwka... :) ?
        • ewa9717 Re: coś strasznego, czy ja jakaś niedostosowana ? 03.01.11, 23:19
          Chyba nie musiałabym się pocieszać, zjadłabym z przyjemnością ;)
        • gladys_g Re: coś strasznego, czy ja jakaś niedostosowana ? 03.01.11, 23:24
          smak jak smak, kwestia gustu. Mnie by zaniepokoiła konsystencja - dość kruche mielone wokół lekko ciągnących się, lepkich owoców. Jakby mi przyszło do głowy robić coś takiego, to pewnie zmieliłabym owoce? albo posiekała? nie wiem.
          Ale bez przesady, widywałam gorsze (ale proszę mi nie wytykać mojej najnowszej produkcji z GP ;) )
        • ania_m66 Re: coś strasznego, czy ja jakaś niedostosowana ? 03.01.11, 23:27
          a ja bym bez grymasow sprobowala.
          a w ogole z jakims fajnym dipem i odpowiednimi pryprawami moglaby to byc calkiem fajna kombinacjia. i chyba ja jutro po lekkich zmianach wlasnych wyprobuje :)
          za to np nie ruszylabym nawet kijem od szczotki "salatki z zupek chinskich", "karkowki dla leniwych smakoszy" z galerii potraw (raz niestety sprobowalam) i proponowanego pare watkow nizej sosu do makaronu z kostka knurra, wegeta i zasmazka i wielu innych podobnych wynalazkow.
          ale to sa moje gusta jedzeniowe, a o gustach jak wiadomo sie nie dyskutuje :)
        • simon_r Re: coś strasznego, czy ja jakaś niedostosowana ? 04.01.11, 09:08
          piekne to to może i nie jest ale może być całkiem smaczne... ja osobiście dałbym może trochę więcej mięsa w proporcji do owocu.
        • Gość: amanda Re: coś strasznego, czy ja jakaś niedostosowana ? IP: 212.160.148.* 04.01.11, 17:00
          ale co za roznica? schab nadziewany owocami jest dosc podobny

          ale to tak fajnie pastwic sie nad kims anonimowo na forum - takie odwazne
    • krzysztofsf Re: coś strasznego, czy ja jakaś niedostosowana ? 03.01.11, 23:20
      Ja czasem dodaje rodzynki.
      Wtedy farsz powinien byc ostrzejszy - wiecej pieprzu.
    • buttergirl Re: coś strasznego, czy ja jakaś niedostosowana ? 04.01.11, 08:27
      Eeee... przesadzasz. Ja bym się skusiła.
      Mięso wygląda nieco blado ale jeśli jest dobrze przyprawione, a do tego jakiś ciekawy sos to może całkiem fajnie smakować i wiele się nie różnić od schabu czy indyka z owocami. :)
      Hawajskie to by były z suszonym ananasem. ;)
    • linn_linn Re: coś strasznego, czy ja jakaś niedostosowana ? 04.01.11, 09:37
      Masz racje. Wszystkie blogi z przepisami nie odpowiadajacymi Twoim gustom kulinarnym powinny byc usuniete z sieci. A powaznie, co jest dziwnego w polaczeniu miesa z suszonymi owocami?
      • nchyb Re: coś strasznego, czy ja jakaś niedostosowana ? 08.01.11, 14:40
        > Masz racje. Wszystkie blogi z przepisami nie odpowiadajacymi Twoim gustom kulin
        > arnym powinny byc usuniete z sieci.

        dokładnie tak... ;-)
    • Gość: aqua48 Nic strasznego, ani masakra! IP: 77.236.25.* 04.01.11, 10:29
      Moim zdaniem zdjęcia nie są drastyczne, tylko mięso jest prawie surowe i jest go drastycznie mało. Ja bym spróbowała zrobić takie pełne kulki z mięsa, mocno je upiec w piekarniku, najlepiej na kratce, bez tłuszczu, aż mocno zbrązowieją i pod koniec pieczenia na każdej kulce przypiąć od góry wykałaczką suszoną śliwkę, albo morelę. Wtedy można łatwo sprawdzić czy smak nam odpowiada, jeśli nie, owoc odkładamy i zjadamy samo mięso :) Do przepisów wszelkich należy podchodzić twórczo! A obrzucanie się inwektywami jest stanowczo nie na miejscu.
    • pani.serwusowa Re: coś strasznego, czy ja jakaś niedostosowana ? 04.01.11, 10:34
      Nie mam pojecia co to jest ta przyprawa do miesa mielonego, jesli chodzi Ci o przepis z blogu zalinkowanego przez Kocia_noge, ale jadlam polaczenie mielonej wolowiny z suszonymi morelami, w poludniowoafrykanskim bobotie, tam mieso jest mocno doprawione: kuminem, papryka, chilli, imbirem, czosnkiem, sosem Worcestershire. I to daje kopa temu daniu, samo mieso z owocami wedle mego gustu byloby za mdle.
      • pani.serwusowa Re: coś strasznego, czy ja jakaś niedostosowana ? 04.01.11, 10:36
        Kocila zalinkowala, nie Kocia-noga, pomylilo mi sie.
      • Gość: senin i wtym sie rzecz macala IP: *.QLD.netspace.net.au 04.01.11, 12:10
        wg mnie, aby uzyskac smaczna potrawe trzeba tu przypraw i chilli

        bo samo mieso posolone i popieprzone se slodkiem owocem bedzie takie sobie (mdle) - musi byc tu zachowana zasada rownowagi smakow - jeslislodkie i slone, to rowniez ostre... i moze kwasnee itd

        ja nie laczylabym typowego miesa 'na mielone' z suszonymi owocami... no czyba ze dadalabym jakichs przypraw sensownych
        • jacek1f nic strasznego - w mielone mieso, doprawione 04.01.11, 13:54
          odpowiednio do nadzienia:-) - mozna zawinac doslownie smakowicie wszystko.

          Akurat susz - nic strasznego ani dziwnego.

          Tak jak Senin i inni podkeslaja - tylko odpowiednio doprawić.

          Ja polecam ze swiezymi owocami kombinacje, z wisnia np
          fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,36631435,36631435.html
          ale i z bananem, kiwi, bardzo smaczne byly pestki granatow jako nadzienie.... mniam.
    • roseanne Re: coś strasznego, czy ja jakaś niedostosowana ? 04.01.11, 14:09
      kwestia zmaku i przyzwyczajen

      lubie polaczenie baraniny, wieprzowiny drobiu z owocami

      w koncu schab ze sliwkami to tradycyjna polska potrawa swiateczna, jaka roznica czy mieso w kawalku czy zmielone?
    • marghe_72 Re: coś strasznego, czy ja jakaś niedostosowana ? 04.01.11, 14:14
      nie przepadam za połaczeniem mięs z owocami (chociaz sa wyjątki)
      ale daleko mi do oceniania ww przepisu jako koszmarny..
      Kwestia gustu
      • lonely.stoner Re: coś strasznego, czy ja jakaś niedostosowana ? 04.01.11, 18:59
        mniam, mniam- ja bym chetnie takiego mielonego ze sliwka sprobowala, chyba sama zrobie??
        z takich kombinacji to mi totalnie nie pasuje czesto spotykana salatka z ananasa i kurczaka, albo pizza z szynka i ananasem, chociaz np. w curry lubie rodzynki i kokos, a najlepszy na swiecie jest slodki naan bread (chlebek naan do curry) z rodzynkami, migdalami i kokosem. Mmmm, przypomnialo mi sie tak a propos moje ulubione danie- kurczak w sosie z kokosa i pistacji, nieeeebo!!!
    • Gość: kkk Chyba lekko zacofana n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.11, 19:20
    • rudyocicat schabowy z zasmażaną kapuchą lepsze? 06.01.11, 16:30
      nie jadłaś to czemu krytykujesz?


      kiedyś kolega (z RPA) zrobił nam mielone z rodzynkami, miodem i przecierem pomidorowym... u niego w domu jest to zwykła potrawa, takie coś jak dla nas schabowy... było smaczne... dał miód i przecier pomidorowy bo nie było chutneya.... mocno doprawił oczywiście... do mielonego były ziemniaki zapiekane w piekarniku, wymieszane ze śmietaną...

      dodam, że np cebulę, którą dodaje do potraw to podsmaża na skarmelizowanym cukrze i jest to smaczne... kurczaka przed pieczeniem smaruje majonezem i do środka wciska owoce... oj wiele by wymieniać... a wszystko jest smaczne... wiadomo wszystko kwestia gustu, dlatego zanim bym coś krytykowała najpierw bym na Twoim miejscu spróbowała...
      • pani.serwusowa Re: schabowy z zasmażaną kapuchą lepsze? 06.01.11, 17:24
        To co ja jadlam, to wlasnie przepis od laski z RPA. Pyszne to jest.
        • rudyocicat Re: schabowy z zasmażaną kapuchą lepsze? 06.01.11, 18:41
          zgadzam się pani.serwusowa:)
        • Gość: iwona Re: schabowy z zasmażaną kapuchą lepsze? IP: *.static.as8844.net 07.01.11, 12:37
          Do pani.serwusowa: troszke nie na temat, pisalas na blogu o wolowinie w sosie a czarnej sfermentowanej fasolki, mam przepis, latami udoskalany, odezwij sie :)
          • pani.serwusowa Re: schabowy z zasmażaną kapuchą lepsze? 07.01.11, 13:02
            Jestem bardzo chetna na przepis jak taki sos wykonac samej w domu. To jedno z moich ulubionych dan, niestety nie mam pojecia jak w warunkach domowych go wykonac. Mam nadzieje, ze skladniki nie sa jakies z kosmosu, a wyykonanie nie wymaga 3 dni urlopu. ;) Ale slowo daje - nie pamietam, zebym na blogu o tym pisala, na forum - owszem.
            • ilonka45 Re: schabowy z zasmażaną kapuchą lepsze? 13.01.11, 14:54
              Pnai serwusowa; Juz Ci wyslalm ten przepis, prosty bardzo i wyprobowany :))
    • rudyocicat Re: coś strasznego, czy ja jakaś niedostosowana ? 06.01.11, 16:32
      oj chyba nie:)

      jaki wątek, takie komentarze, nie spróbowała a krytykuje czyjś gust...
    • Gość: Iwona Re: coś strasznego, czy ja jakaś niedostosowana ? IP: *.static.as8844.net 06.01.11, 17:57
      Moze niedostosowana to nieodpowiedznie slowo, uzylabym raczej: ograniczona i zle wychowana, pewnie cie to zdziwi, ale dla wielu osob smierdzaca zupa (flaki) nie sa szczytem dobrego smaku. Sliwka i wieprzowina, jablka i wieprzowina, daktyle i jagniecina, morele i baranina, ananasy i kurczak, cytryny i kurczak, pomarancze i kaczka, wisnie i ges, winogrona i kaczka to tylko niektore stare jak swiat, wyprobowane przez rozne nacje, kulinarne polaczenia owocow z miesem.
      • Gość: aqua48 precz ze snobizmem! IP: 77.236.25.* 06.01.11, 20:04
        Na litość boską co ma złe, czy dobre wychowanie do smaku? Mnie akurat nie smakuje kurczak z ananasem, ani gęś z wiśniami, uwielbiam flaki i dobrze zrobionego schabowego z tą pogardzaną nie wiem czemu kapustą zasmażaną, lubię ślimaki i nie cierpię kapuśniaku. I nie jest to dla mnie wyznacznikiem wychowania, tylko całkiem indywidualnych upodobań. I nikt nie ma prawa oceniać drugiej osoby na podstawie tego co lubi jeść jako ograniczoną lub nie! Precz ze snobizmem!
        • rybcia30 Re: precz ze snobizmem! 06.01.11, 23:59
          Szef Gordon Ramsey własnie zaprezentował w TV na Święta 2010 pomysł na pieczeń z mięsa mielonego z wieprzowiny z morelami i pistacjami- nie dość, że brzmi fajnie to wygląda bajecznie. chyba kiedyś sama się skuszę i zrobię. Miłego oglądania: forum.gazeta.pl/forum/s,77,120510964.html?t=1&a=120620147&rep=1
          • rybcia30 Zły link, sorki 07.01.11, 00:00
            Przepraszam, zły link www.youtube.com/user/4TMCBran#p/c/3E8A7D4162EADB2F/0/933wu1Yded0
        • Gość: iwona Re: precz ze snobizmem! IP: *.static.as8844.net 07.01.11, 11:22
          A czy ja gdzeis napisalam, ze ma????? Chodzilo mi raczej o sposob w jaki autorka krytykuje anonimowo ten przepis. Polaczenia miesa z roznymi owocami, ktore wyzej wymienilam nie maja NIC wspolnego ze snobizmem....Nazwalam ja ograniczona, nie dlatego, ze czegostam nie lubi, tylko dlatego, ze nei rozumie kreatywnosci i kuchni.
          • Gość: aqua48 Re: precz ze snobizmem! IP: 77.236.25.* 07.01.11, 14:11
            Iwona, owszem napisałaś, że jest źle wychowana i ograniczona, co jest zupełnie nie na miejscu. Jeśli komuś nie pasuje jakieś połączenie to nie znaczy od razu, że nie rozumie kuchni, ani nie jest kreatywny.
            • Gość: Iwona Re: precz ze snobizmem! IP: *.static.as8844.net 07.01.11, 15:48
              Nie zaprzeczam, ze NIE napisalam, nadal uwazam, ze jest zle wychowana i ograniczona, dokladnie wyjasnilam dlaczego tak uwazam, nie pouczaj mnie prosze, co jest na miejscu a co nie jest, bardziej nie na miejscu jest nasmiewanie sie z autorki przepisu i krytykowanie jej przepisu.

              "Jeśli komuś nie pasuje jakieś połączenie to nie znaczy od razu,
              > że nie rozumie kuchni, ani nie jest kreatywny"

              Sliwka z wieprzowina? Skoro tak bardzo popularne danie tak ja zadziwilo to znaczy, ze nie ma za bardzo pojecia o gotowaniu, a kreatywnosc polega na eksperymentowaniu i dzieleniem sie doswiadczeniami, a nie szydzeniem z osoby, ktora odwazyla sie nieco inaczej zrobic slawnego kotleta mielonego.


              • Gość: aqua48 Re: precz ze snobizmem! IP: 77.236.25.* 07.01.11, 20:39
                Iwono, to że popularne danie komuś nie smakuje to nadal nie znaczy, że jest źle wychowany, z autorki przepisu na mielone nadziane śliwką nikt nie szydził natomiast parę osób stwierdziło, że ZDJĘCIA tej potrawy są mało zachęcające. Jeśli nie Ty jesteś tą autorką, to zerknij, sama zobaczysz, że mięso wygląda na półsurowe, a śliwki w środku też nie specjalnie apetycznie. Kreatywność to nie eksperymentowanie, a tworzenie. A krytyka to nie obrzucanie inwektywami typu "ograniczona". Koniec tematu.
                • rudyocicat Re: precz ze snobizmem! 07.01.11, 20:52
                  > Iwono, to że popularne danie komuś nie smakuje to nadal nie znaczy, że jest źle
                  > wychowany, z autorki przepisu na mielone nadziane śliwką nikt nie szydził

                  tia nikt nie szydził, chyba inny wątek czytasz:)


                  A krytyka to nie obrzucanie inwektywami typu "ograni
                  > czona". Koniec tematu.

                  natomiast autorka wątku była delikatna niczym słoń w składzie porcelany...
    • Gość: ursi Re: coś strasznego, czy ja jakaś niedostosowana ? IP: *.skierniewice.vectranet.pl 07.01.11, 12:33
      Właśnie łączenie różnych smaków powoduje, że ludzie tworzą nowe potrawy. Są bardziej lub mnie udane, a te lepsze stają się potem klasykami naszych kuchni. Nie widzę tu nic złego.
    • biollante Re: coś strasznego, czy ja jakaś niedostosowana ? 08.01.11, 06:58
      oj tam oj tam...

      gdyby tlko były bardziej wysmażone, to sam bym się skusił i to z wielką chęcią... próbowałaś pasztetu z dżemami?:P
      • linn_linn Re: coś strasznego, czy ja jakaś niedostosowana ? 08.01.11, 15:29
        Z dzemem zurawinowym. :)
        • mhr-cs Re: coś strasznego, czy ja jakaś niedostosowana ? 08.01.11, 15:39
          zurawiny typowo polskie,
          polecam
          • nchyb Re: coś strasznego, czy ja jakaś niedostosowana ? 08.01.11, 16:36
            a borówki i polskie i szwedzkie...
            i też smaczne :-)
    • Gość: szadoka Re: coś strasznego, czy ja jakaś niedostosowana ? IP: 212.160.172.* 12.01.11, 11:51
      Z morelami nie robilam ale z suszona sliwka jak najbardziej. Pyszne z grila.
      Nie rozumiem dlaczego kogos ma oburzac takie czy inne polaczenie smakow. Ludzie sa rozni i rozne rzeczy im smakuja.
      • mhr-cs Re: coś strasznego, czy ja jakaś niedostosowana ? 12.01.11, 12:06
        Gość portalu: szadoka napisał(a):

        > Z morelami nie robilam ale z suszona sliwka jak najbardziej. Pyszne z grila.
        > Nie rozumiem dlaczego kogos ma oburzac takie czy inne polaczenie smakow. Ludzie
        > sa rozni i rozne rzeczy im smakuja

        no wlasnie
        tez nie rozumie?
        ale rozumie
        ze ludzie pochodza
        z roznych regionow swiata,
        a nas jest coraz mniej
    • lashqueen Re: coś strasznego, czy ja jakaś niedostosowana ? 12.01.11, 12:38
      Nie widzę nic dziwnego w łączeniu mięsa z owocami.
    • blue_megi Re: coś strasznego, czy ja jakaś niedostosowana ? 12.01.11, 16:34
      straszny to jest ten wątek...
    • qubraq Re: coś strasznego, czy ja jakaś niedostosowana ? 14.02.11, 16:47
      1.41421356i napisała:

      > na jednym z blogów kulinarnych, które przegladam trafiłam dzis na kotlety mielone z
      > suszonymi owocami (śliwki i morele chyba)... masakra jakas dla mnie,

      no pewnie, "pierwiastku z dwóch"... :-) a pisząc "i" masz na mysli "pierwiastek z minus dwóch"? :-)
    • Gość: meg Re: coś strasznego, czy ja jakaś niedostosowana ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.11, 17:03
      jesteś "niedostosowana" ;) Jadłam je kilka razy u koleżanki- smaczne, wszyscy się nimi delektowali i żadnych niezdrowych spojrzeń po kątach- uwierz.
    • floress Re: coś strasznego, czy ja jakaś niedostosowana ? 15.02.11, 10:20
      Mnie to jakoś przeraziło samo mięso. Nie wiem dlaczego takie różowe po upieczeniu, do tego strasznie jakieś szpyrowate i tłuste. Sam przepis, no cóż, akurat ja nie lubię połączenia mięsa z suszem, aczkolwiek gdyby to lepiej przysmażyć, albo upiec, mięso doprawić i lepsze jakościowo wybrać, to może i coś by z tego było.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka