Dodaj do ulubionych

Sery - nasze bogactwo!

24.04.04, 12:52
W nawiązaniu do wypowiedzi z wątku o otrębach, doszłyśmy tam do wniosku że
sery są bardzo dobre i możemy je jeść w każdej postaci. Chcę Was zapytać
jakie sery nabardziej lubicie i w jaki sposób je podajecie, np. Baiły ser z
dżemem, konfiturą, miodem, albo twarożek ze startą rzodkiewą albo białą
rzodkwią (na słono) pycha, polecam...
Babeczkaa

PS. Oprócz białego sera są jeszcze przecież żólte, pleśniaki, mozarella,feta,
wędzone itp., itd.
Obserwuj wątek
    • babeczkaa Re: Sery - nasze bogactwo! 24.04.04, 12:58
      sorki, zainspirował mnie wątek o mozarelli a nie o otrębach, ufff to zdrowe
      odżywianie :)
    • martini_very_bianco Re: Sery - nasze bogactwo! 24.04.04, 13:09
      - twarożek z cebulą do młodych ziemniaków
      - twarożek z pomidorami, moje odkrycie oprzedniego stulecia
      - twarożek z rzodkiewkami i szczypiorkiem a la moja babcia
      - ser gouda z keczupem na swieżym chlebku
      - ser gouda z ogórkiem kwaszonym na świeżym chlebku
      - mozzarelka z pomidorami, ale to jasne:)
      - parmezan na każdym makaronie
      - gorgonzola z orzeczkami
      - usmażony camembert + żurawina a la Francuzi
      - usmażony zółty a la Czesu
      - feta w sałatce greckiej
      - feta usmażona w cieście + żurawina
      - pierogi z serem
      - kluski z serem
      - zapiekanki z serem i pomidorem
      - wiele rodzajów mięska uzmażonego z serem
      - zapiekane pomidory i duuuużo sera do tego

      mogę w nieskończoność, choć uważam, że ser sam w sobie jest absolutnie nie do
      zdzierżenia!!!


      16%VOL
      22%VAT
      • babeczkaa Re: Sery - nasze bogactwo! 24.04.04, 15:29
        Martini, możesz powiedziec jak sie smaśy fete w cieście? Bo smażony camamber
        znam i często robię, czy tak samo? czy to może jakieś inne cisto do
        panierowania? aha no i zaciekawił mnie usmażony zółty a la Czesu, co to?
        pozdrowienia śle Babeczkaa
        • lunatica do martini :-) 26.04.04, 10:19
          dołączam się do pytania babeczkii :-)
          co z ta fetą w cieście i usmażonym żółtym a la Czesu???
          l.
    • joanna_1 Re: Sery - nasze bogactwo! 24.04.04, 13:25
      w domciu uwielbiamy tzw. białe szaleństwo
      czyli twaróg z dodatkami jakimi wyobraźnia podpowiada :)
    • Gość: gogo Re: Sery - nasze bogactwo! IP: *.mtnet.com.pl / *.mt.pl 24.04.04, 14:24
      pasta rybna z twarogu i puszki rybke;)
    • Gość: Pichciarz Re: Sery - nasze bogactwo! IP: *.proxy.aol.com 24.04.04, 14:56
      www.kulinaria.pl/artykuly.asp?id=32
      products.kompass.com/pl/rolnictwo,%20przetwórstwo%20zywnosci%20i%20napojów/sery/MjAxNDYyNzM2NDU=-prd.php
      www2.gazeta.pl/kobieta/1,50181,1773571.html
      www.oscypek.pl/
      www.google.pl/search?q=sery+polskie&ie=ISO-8859-2&oe=ISO-8859-2&hl=pl&btnG=Szukaj+z+Google&lr=lang_en%7Clang_pl%7Clang_ru
      • Gość: Cynamoon Re: Sery - nasze bogactwo! IP: *.it / 62.233.189.* 24.04.04, 17:02
        Uwilbiam bialy ser, tlusty lub smietankowy, lub maslankowy.
        Przedewszytskim jako twarozek ze szczypiorkiem, z odrobina kefiru lub grzesznej
        smietany :-)
        Bardzo odpowiada mi tez wersja z drobno pokrojonym zielonym ogorkiem albo
        pomidorem.
        No i z cebulka albo czosnkiem, ale to malo towarzyski zestaw :-)
        Do tego pyszna zdrowa buleczka, ktora sama pieke, z maslem.
        No i inny bialy ser- mozarella tez moj ulubiony.
        I wszelkie blue cheese'sy :-) najchetniej same albo w salatce, albo jako
        element sosu do makaronu.
        I feta do salatek albo na kanapke z pomidorem :-)
        A zolte lubie nie wszystkie.
        Teraz najbardziej smakuje mi radamer i ementaler
        Oprocz bialych,
        • Gość: Pichciarz Re: Sery - nasze bogactwo! IP: *.proxy.aol.com 24.04.04, 18:00
          A ja mam ogromny problem z serami. W pobliżu mnie są dwa specjalistyczne sklepy
          serowe z nieprowdopodobnym zestawem najróznorodniejszych serów. Pojęcia nie mam
          co jest co i wobec tego jak wybrać. Osiołkowi temu dano dosłownie setki
          możliwości. Zazwyczaj po rozejrzeniu się wychodzę z zawrotem głowy (o
          podniebieniu nie wspominając) bez zakupu. Mam kilka rodzjów, które lubię, ale z
          tymi mam mniej psychologicznych problemów w bardziej zwykłych sklepach.
          A czy znacie Havarti? Jeden z tych, które lubię, zwłaszcza ten z kminkiem.
          Ale to też zależy czy jem ser sam, "deserowo", czy też z czymś - chleb,
          sałatka, surówka.
          • Gość: P. Re: Sery - nasze bogactwo! IP: *.proxy.aol.com 24.04.04, 18:02
            Rozpisałem się i zapomniałem wstawić ten link:
            shop4cheese.com/havarti.shtml
            • Gość: Cynamoon Re: Sery - nasze bogactwo! IP: *.it / 62.233.189.* 24.04.04, 18:17
              Faktycznie, Pichciarzu, masz spory problem :-)))tyle serow...
              Czulam namiastke tego, gdy bedac kiedys w Wiedniu odwiedzilam sklep z serami.
              Najwieksze wrazenie zrobil na mnie, lezacy na srodku zolty ser o promienu
              metrowej dlugosci, alebo i wiecej... Ludzie odkrawali sobie wlasnorecznie po
              kawalku i szli do kasy.
            • kwieta4 Re: link serowy od P.- genialny!! 24.04.04, 21:25
              przejrzalam tylko, ale wpisalam na liste do wnikliwego przeanalizowania. oby mi
              tylko zycia starczylo, bos mi dal Bracie z innymi stronami i tak dosc do
              roboty:)). cala lista 'do przerobienia' jest dlugasna na dwie strony!:)

              cierpie z powodu 'przerostu propozycji serowych' tak jak i Ty, Pichciarzu,
              wiec doskonale rozumiem jak sie w takim sklepie nie da zrobic zakupow.

              a z dawnych lat pamietam smak /i mam stale przed oczami piekny zloty kolor :)/
              zapiekanki z pieczarkami 'pod kaszkawalem'. jest jeszcze taki na rynku? jesli
              tak, zmieszany z sojowym albo mozarella da najpiekniejsza chrupka 'czapke' na
              wszelkich zapiekankach. polecam
            • anuteczek Lubelski na sernik :) 24.04.04, 23:49
              Fajna strona. Ja jako patriotka zajrzałam do polskiego kącika i dowiedziałam
              się, że z sera lubelskiego robimy sernik. Czy ktoś zna może przepis?
              link dla niedowiarków:
              www.igourmet.com/shoppe/prodview.asp?cat=1&subcat=Poland&prod=789&source=GPVmZdg3WBs-MvjvGxyFdBlxzPBASOwQfQ
              pozdrawiam,
              andzia
              • anuteczek Re: Lubelski na sernik :) 24.04.04, 23:55
                Jeszcze jedno :o)
                Podlaski
                Dairy products are a staple of Polish cuisine. The most commonly used cheeses
                are zakaski, which is used in the filling of pierogis, and smietana, which is
                similar to sour cream. The Polish were among the early cultures to consume
                fermented milk products because they were once a nomadic people, and this was a
                way to preserve the food as they traveled. This cheese is somewhat firmer than
                the staple cheeses of Poland. It has a semi-soft, smooth texture and a mild,
                slightly sweet flavor. It is a good cooking and table cheese. Serve it with
                fresh fruit and dark, hearty bread
                • Gość: Tamtejszy Re: Lubelski na sernik :) IP: *.proxy.aol.com 25.04.04, 00:01
                  "The Polish [...] were once a nomadic people..."
                  ?!?!?!
                  • kwieta4 Re: Lubelski na sernik :) 25.04.04, 01:07
                    jak nas widza - tak nas pisza:))))))nie ma co sie przejmowac, nikt poza nami na
                    swiecie tych nielogicznosci nie zauwazy. swiatu jest naprawde obojetne co jemy,
                    nadzwyczajna tolerancja i ignorancja.
                    a tu sa rozne pomysly na przepisy, lepiej na nich sie skoncentrowac.
                    www.igourmet.com/ST/recipes.asp
          • lomas szczęśliwy człowieku 24.04.04, 18:21
            ja Ci Pichciarz zazdroszczę takiego problemu, u mnie do niedawna trudno było
            doprosić się o jakąkolwiek mozzarellę, o parmezanie nie wspomnę a to przecież
            podstawa:)
            a co do Twojego problemu mam rozwiązanie: zdaj się na przypadek w takim
            sklepie, codziennie troszeczkę jakiegoś serka-będzie wiadomo co lubisz i
            staniesz się znawcą ;)
            pozdrawiam i mam nadzieję że ja też doczekam się w pobliżu takiego sklepu
            • babeczkaa a znacie to? 24.04.04, 20:39
              jest taki ser (ja go zawsze kupuje będąc w Poznaniu), który nazywa się ser
              smażony, kupuje się go w kubeczkach, jest lekko ciągliwy i troszkę go czuć :)
              ja znam dwie odmiany solo i z kminkiem, powiem że obydwa smaczne ale ten z
              kminkiem...mniam,mniam
              • qubraq Re: a znacie to? 12.06.04, 23:54
                babeczkaa napisała:

                > jest taki ser (ja go zawsze kupuje będąc w Poznaniu), który nazywa się ser
                > smażony, kupuje się go w kubeczkach, jest lekko ciągliwy i troszkę go czuć :)
                > ja znam dwie odmiany solo i z kminkiem, powiem że obydwa smaczne ale ten z
                > kminkiem...mniam,mniam

                Babeczko, poszukuję tego sera! Czy mozna go kupić w W-wie?
                • Gość: Krasnowo Re: a znacie to? IP: *.sejny.sdi.tpnet.pl 13.06.04, 13:40
                  Zgliwuś, a inaczej (np. wg. Kuchni Polskiej "Ser Mądry") - ja go robię w domu,
                  wychodzi tylko i wyłącznie z białego sera od baby - takiego twardego w
                  plaskance.
                  Agata
              • brunosch Re: a znacie to? 14.06.04, 09:58
                Znamy! To hauskejza, ser domowy smażony po zgliwieniu - już przepis jest
                podany. Gliwiejący biały cuchnie, rzeczywiście odlotowo, ale wystarczy cały
                proces przeprowadzać na balkonie i problem z głowy. A potem uczta, że hej!
                Poza klasycznym z kminkiem, robię eksperymenty - dodając do smażenia starty
                rokpol.
                Ale wracając do tematu -
                biały ser tylko na ostro - z oliwkami (ulubiony) ale też z cebulą, pomidorami -
                w zasadzie ze wszystkim co ostre i aromatyczne.
                Kaszkawał jest, ale trudno w nim odnaleźć dawny smak - to jeden z wielu żółtych
                serów. Natomiast genialny jest Starorosyjski. Platońska idea sera.
            • babeczkaa Pichciarz! 24.04.04, 20:41
              Fajna stronaka z tymi serami, dzięki,pozdrowionka
          • Gość: Pichciarz Re: Sery - nasze bogactwo! IP: *.proxy.aol.com 24.04.04, 22:20
            Miałem nadzieję pocieszyć tych wszystkich, którzy takich problemów nie mają bo
            nie zawsze DUŻO znaczy LEPIEJ. Bywa, że niedobór jest błogosławieństwem, bardzo
            możliwe, że właśnie dlatego jadacie więcej pysznych serów niż ja.
          • Gość: Lone Havarti ost IP: *.ds1-roen.adsl.cybercity.dk 13.06.04, 13:58
            Pichciaz napisal m.in:
            <A czy znacie Havarti? Jeden z tych, które lubię, zwłaszcza ten z kminkiem. >

            Toz to dunski, jak najbardziej ;), ser :)))
            A kminek/kummin/ to oni dodaja do wszystkiego :))) Glownie do wódki :))
            Aalborgs Akvavit :)www.distillers.dk/
    • saiss Re: Sery - nasze bogactwo! 25.04.04, 10:49
      babeczkaa napisała:

      > Chcę Was zapytać
      > jakie sery nabardziej lubicie i w jaki sposób je podajecie

      Lubimy, lubimy :)
      Systematycznie:
      1. Roztaty biały ze śmietana i dodatkiem ( ogórek, pomidor, rzodkiewka, koperek,
      pietruszka, dzemik, miod, cukier, cynamon, owoce )
      2. Biały na chlebie z cukrem, albo jeszcze lepiej z cukrem i cytryną, dżemem,
      miodem - czyli klasycznie
      3. żółty ba chlebie z warzywkiem lub dżemem
      4. Żółty posiekany z majonezem, ew. szynką
      5. Zółty na gorącej grzance
      6. Żółty w jajecznicy
      7. Zółty w zupie pomidorowej ( i w każdej innej - uwielbiam zupy z serem,
      pieczarkową, ogorkową, jarzyową, barszcz ukraiński :) )
      8. Zółty w zapiekankach
      9. Camembert klasycznie na chlebku
      10. Camembert roztarty z pieprzem jako pasta do słonych paluszków czy krakersów.

      Mmmm...uwielbiam serki :)
      Pozdrawiam!
    • tralalumpek Re: Sery - nasze bogactwo! 25.04.04, 22:25
      dzis.dziennik.krakow.pl/?2004/04.22/Pejzaz/18/18.html
    • Gość: sz nasze bogactwo? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.04, 08:27
      daleki jestem od zachwytu na bogactwem serów

      w RP jest nędznie
      mleczarze są słabi
      i ich produkty bardzo roznej jakości
      choć "przewodniczący" twierdzi inaczej
      ale on pewnie je domowe co żona robi z mleka wlasnego
      to i gada

      oczywiście są lokalne wyjątki ;-)
      może się poprawi?

      • babeczkaa Re: nasze bogactwo? 26.04.04, 09:39
        hmmmm, pisząc nasze bogactwo, nie miałam na myśli lokalnego polskiego bogacta,
        tylko "nasze" w sensie globalnym, przecież Ci wszyscy, którzy tutaj piszą nie
        zawsze reprezentują RP a sery są dla nich niewątpliwie bogactwem :)
    • lunatica dla krakowian, choć nie tylko :-) 26.04.04, 10:22
      polecam sklepik "serownia" na krakowskiej 5 - saaame seeery...
    • Gość: Pichciarz Uwaga, qubraq ! IP: *.proxy.aol.com 13.06.04, 02:58
      Możesz zrobić po domowemu ten ser smażony:
      www.google.pl/search?q=ser+sma%BFony&ie=ISO-8859-2&hl=pl&btnG=Szukaj+z+Google&lr=
    • lola211 Re: Sery - nasze bogactwo! 13.06.04, 15:00
      Uwielbiam sery, i te zólte i plesniaki.Ostatnio zas zajadam sie oscypkami.
    • qubraq Re: Sery - nasze bogactwo! 13.06.04, 18:31
      Kochani, Agato i Pichciarzu, ja znam ten ser; kiedyś sie nim zażerałem! Pisałem
      właśnie o nim niedawno na forum "Rosyjska muza, filmy, knigi":

      • Re: Ukraiński barszcz? (Autopoprawka!)
      qubraq 20.05.2004 20:06

      Ale my we Lwowie jadaliśmy taki ser smażony: zwykły biały rozdrobniony ser
      doprowadzało się do straszliwego smrodu przez tzw."gliwienie" a potem kiedy go
      już nawet robaki nie chciały szybko wrzucało się na patelnię na masło i po
      chwili cóż za dziwy z gówna robił się cud prawdziwy a jak pachniał + jajko +
      przyprawy + oczywiście kminek i do tego skórka chleba, nabrać trochę dymiącego
      sera sera i do dzioba. Rany a jak się ten ser trochę przy dnie przysmażył to
      była bitwa o to kto będzie dydrapywał patelnię! Czy znacie to z domu?
      Andrzej"

      Faktycznie wychodzi tylko z babowej plaskanki i nie może być zbyt tłusty. Parę
      lat temu gdy budowałem nową malarnię samochodów w Nysie kupiłem sobie tam taki
      ser gotowy, zaspawany w polietylenowej torbie, pewnie że to nie to co w domu
      ale z kolei sąsiedzi nie wołają policji z powodu okrutnego smrodu z ogrodu!
      "Gdzie sie mieszka i pracuje tam sie sera nie gliwuje!" Dlatego wolałem kupić
      mimo że trochę inny, ot co!
      Dziękuję Wam jednak za namiary. Pichciarzu, czy robiłeś kiedyś własnoręcznie
      taki ser? Jakie były Twoje wrażenia. (Mój ukochany Śp. profesor Zb. Brzoska
      mawiał: "to zależy co się wrazi!")
      Andrzej
      • tropiciel_blednego_aha Re: Sery - nasze bogactwo! 13.06.04, 21:09
        qubraq napisał:

        > Kochani, Agato i Pichciarzu, ja znam ten ser; kiedyś sie nim zażerałem! Pisałem
        >
        > właśnie o nim niedawno na forum "Rosyjska muza, filmy, knigi":
        >
        > ? Re: Ukraiński barszcz? (Autopoprawka!)
        > qubraq 20.05.2004 20:06
        >
        > Ale my we Lwowie jadaliśmy taki ser smażony: zwykły biały rozdrobniony ser
        > doprowadzało się do straszliwego smrodu przez tzw."gliwienie" a potem kiedy go
        > już nawet robaki nie chciały szybko wrzucało się na patelnię na masło i po
        > chwili cóż za dziwy z gówna robił się cud prawdziwy a jak pachniał + jajko +
        > przyprawy + oczywiście kminek i do tego skórka chleba, nabrać trochę dymiącego
        > sera sera i do dzioba. Rany a jak się ten ser trochę przy dnie przysmażył to
        > była bitwa o to kto będzie dydrapywał patelnię! Czy znacie to z domu?
        > Andrzej"
        >
        > Faktycznie wychodzi tylko z babowej plaskanki i nie może być zbyt tłusty. Parę
        > lat temu gdy budowałem nową malarnię samochodów w Nysie kupiłem sobie tam taki
        > ser gotowy, zaspawany w polietylenowej torbie, pewnie że to nie to co w domu
        > ale z kolei sąsiedzi nie wołają policji z powodu okrutnego smrodu z ogrodu!
        > "Gdzie sie mieszka i pracuje tam sie sera nie gliwuje!" Dlatego wolałem kupić
        > mimo że trochę inny, ot co!
        > Dziękuję Wam jednak za namiary. Pichciarzu, czy robiłeś kiedyś własnoręcznie
        > taki ser? Jakie były Twoje wrażenia. (Mój ukochany Śp. profesor Zb. Brzoska
        > mawiał: "to zależy co się wrazi!")
        > Andrzej

        huh a ja sie tego brzydze u mnie w domu to sie robilo i na sile mi wciskano, never przenever wiecej
        • qubraq Re: Sery - nasze bogactwo! 14.06.04, 09:39
          tropiciel_blednego_aha napisał:

          > ...huh a ja sie tego brzydze u mnie w domu to sie robilo i na sile mi
          > wciskano, never przenever wiecej

          Współczuję - to musiało być okropne!
          Ja miałem to szczęście, że najpierw nas, lwowskie dzieci, (w powojennym domu
          dziecka) zachęcono pysznym smakiem na gorąco a dopiero potem nauczyliśmy się to
          sami robić. Nie pamiętam, żeby mnie do jakiegoś, dla mnie obrzydliwego żarcia,
          zmuszano.
          Pozdrowienia
          Andrzej
      • Gość: Pichciarz Re: Sery - nasze bogactwo! IP: *.proxy.aol.com 14.06.04, 04:13
        Muszę spróbować, ale nie taraz pora - jestem bezrobotny. A sery tak za mną
        chodzą...
        P.s. Pisałem gdzieś tutaj o szczęściu/nieszczęściu przeobfitości wszelakich
        serów w dwóch specjalitycznych sklepach near-by. Co wybrać???...
        • Gość: Pichciarz Re: Ser babciny - może ktoś wie IP: *.proxy.aol.com 14.06.04, 04:21
          Pamiętam jak to w domu mówiło się o serze robionym przez moją Babcię na
          Podlasiu. Chodzi o taki prawdziwy, twardy ser biały w gomółce. Otóż ponoć
          dodawała kminek (znam taki ser tutaj, w N.Y.C., mój ulubiony) oraz żółtko czy
          też żółtka.
          Czy ktoś coś wie o takim serze? Jak to z tym żółtkiem? Tak dodane i ukręcone z
          twarogiem przed włożeniem do woreczka? Ukręcone i dodane?
          Podlasiacy, pomocy! Chcę uczcić moją nigdy mi nieznaną Babcię.
          • brunosch gomółki 14.06.04, 10:05
            Czy w efekcie mamy twardy, suszony ser w gomółkach? W pamięci mi się kołacze,
            że w ubiegłym roku ktoś o nim pisał. Jadłem taki na Litwie, wspaniały!
            Może ktoś się odezwie i da przepis?
            • Gość: wini3 Re: gomółki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.04, 10:38
              Pichciarz podał przepis na gomułki. Chyba nie żądacie proporcji? Tak to robiła
              i moja babcia/ ze Lwowa/ . Suszyło się to na słoneczku pod namiocikiem z gazy.
              Potem ścierało na tarce na chlebuś z masełkiem/ zdrobnienia są tu nieodzowne/,
              albo na makaron. Ser zgliwiały jest dla mnie pyszny i jadam do dzisiaj. Robiło
              się też gomułki ze zgliwiałego sera z kminkiem ale te nie przyjęły się u nas.
              Teściowa natomiast obsuszała ser / dobry domowy/ urobiony ze śmietaną, solą
              i miętą. To był mój przysmak. Nigdy nie widziałam procesu produkcji - i dobrze -
              mówi mąż.
              Suszyło się na słomie, a czy przykrywało przed muchami nie wiem i wolę o tym
              nie myśleć. Ale był ten ser pyszny. Uprawiam w tym celu miętę ale jeszcze do
              produkcji nie doszło z braku krowy, czyli zostanie w sferze wspomnień .
              A co zmuszania dzieci do jedzenia nowych potraw, to pamiętam metody babci. Nic
              na siłę, opierałam się ale babcia jeśli to miał być pierwszy raz w roku/ w
              życiu/ pociągała mnie za ucho i ze śmiechem próbowałam. Było też nie wierz
              gębie, połóż na zębie i kładła. Tak więc jadam niemal wszystko ale mojego syna
              nie udało mi się przekonać do np. buraków/ barszcz tak/ Tak więc Pichciarzu do
              gomułek!
    • kdd Re: Sery - nasze bogactwo! 14.06.04, 10:31
      Latem dysponujemy dużą ilośćią świeżych ziół i wszelkiej zieleniny z ogródka.
      Moja mama wymyśliła świetną twarożko-sałatkę. Biały ser trzeba dokładnie
      rozgnieść widelcem. Zioła i zieleninę dokładnie umyć i osuszyć. Sałatę i
      rucolę porwać na drobne kawałki. Szczypiorek, koperek, bazylię, majeranek,
      oregano i szałwię drobniutko posiekać. Rzodkiewkę pokroić na cienkie plasterki.
      Połączyć sałtę, rucolę, zioła, rzodkiewki i rozgnieciony ser. Dodać majonez i
      maślankę. Wymieszać. Posolić i ewentualnie dodać trochę pieprzu. Wymieszać i
      zjadać ze smakiem, ze świeżym chlebkiem i masełkiem.
      Kasia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka