ulawaw
25.04.04, 17:39
Co do mnie, to znowu nie wyszły mi gołąbki (po raz wtóry kapusta była
gruba,twarda i chociaż tym razem dość długo ją nie tylko parzyłam ale i
obgotowywałam (biała kapusta), to i tak liście choć ładnie odchodziły, nie
nadawały się do zawinięcia farszu. Z taką formą gołąbków już dam sobie
spokój. Poza tym naleśniki również po wielu próbach do niczego. Z pewnych
potraw przyjdzie mi zrezygnować, tym bardziej, że nie mogę sobie pozwolić na
marnotrawstwo.