Dodaj do ulubionych

czekoladki po 200

28.02.11, 17:05
Kupował ktoś w wykwintnych cukierniach te czekoladki po ok. 200 za kg? Miałam ochotę kilka razy spróbować, ale mam taka wykwintną cukiernię pod bokiem, często tam wpadam i jeszcze nie widziałam, żeby ktoś te czekoladki kupował. Jaka mam gwarancję, że nie leżą tam one rok albo i dłużej?
Obserwuj wątek
    • aqua48 Re: czekoladki po 200 28.02.11, 18:14
      My kupujemy czasami parę takich czekoladek, jak mąż ma ochotę na coś "wykwintnie" słodkiego. Na mnie szczerze mówiąc większe wrażenie robi obsługa niż same czekoladki. Piękna pani w czekoladowym uniformie i białych rękawiczkach delikatnie i z namaszczeniem wkłada do eleganckiego pudełeczka wybrane przysmaki. No, cud.
      A po roku leżenia w gablotce czekoladki miałyby najprawdopodobniej białawy nalot ;)
    • Gość: wuwu Re: czekoladki po 200 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.11, 18:43
      owszem,
      czekoladki bardzo dobre owszem, próbowaliśmy przy różnych okazjach różne smaki i powiem Ci tak.. masz ochotę, to spróbuj ale nie spodziewaj się "niewiadomoczego"
    • linn_linn Re: czekoladki po 200 28.02.11, 19:45
      Zalezy od cukierni. :) Ja lubie takie wyroby, ale wszystko w cukierni jest dobre, a czekoladki robia w malych ilosciach, wiec dlugo nie leza.
    • Gość: miu Re: czekoladki po 200 IP: *.fbx.proxad.net 01.03.11, 01:09
      Gdy jestem w Belgii robie sobie spacer po sklepikach rzemieslnikow wyrabiajacych czekoladki. Wybieram pojedyncze pomadki wg smakow ktore lubie. Czasem to tylko kilka sztuk w jednym "domu czekolady". Potem przez jakis czas robimy wielka degustacje, bo kazda czekoladka jest inna. Prawda oczywista: "czekoladziarz" czekoladziarzowi nie jest rowny. Sa o wybitni, warci kazdej ceny, ale i dobrzy, choc nie powalajacy.

      W kazdym razie w Belgii, krolestwie czekolady, mozna kupic (a nawet dostac w prezencie) pudeleczko np. z dwoma czekoladkami. Nikogo to nie dziwi. Mysle, ze smialo mozesz w Polsce kupic cztery czy szesc sztuk, sprzedawczyni nie powinna robic min, ze nie kupilas pol kilo.

      Nawiasem mowiac cena jaka podalas jest bardzo, bardzo wysoka. Tylko najlepsze czekoladki, z najlepszych produktow i od najlepszych producentow, osiagaja w Belgii takie ceny! :((((((((( Normalna cena bardzo dobrych czekoladek to ok 60-100 zl/kg.

      Obawiam sie ze te najlepsze do Polski w ogole nie docieraja, bo po co? My sie i tak nie znamy na czekoladzie, najbardziej lubimy mleczna (najdrozsza jest gorzka z duza zawartoscia masla kakaowego, nie kakao). W sumie wiec pewno dostaniesz przyzowity produkt sredniej jakosci, choc lepszy niz Milka czy Lindt, to i tak z cena z kosmosu.
      • szopen_cn Re: czekoladki po 200 01.03.11, 09:11
        Gość portalu: miu napisał(a):

        >(najdrozsza jest gorzka z duza zawartoscia masla kakaowego, nie kakao).

        Oczywiscie gosc portalu miu chcial(a) napisac, ze najdrozsze sa gorzkie, te z duza zawartoscia miazgi kakaowej.

        Bo gosc miu wie, ze do czekolady kakao sie nie dodaje.
        (kakao znaczy sie to w proszku)

        :)


        Kwestie, ze to jest chwyt marketingowy majacy na celu opchniecie na rynku nadmiaru miazgi kakaowej (bo proporcje miazgi i masla otrzymywanego z ziarna kakaowca sa w miare stale a na maslo kakaowe jest wieksze zpaotrzebowanie) pominiemy.

        Miu ma w bardzo istotnej kwesti racje: 200 plnow za kg czekoladek zo przegiecie.
        • linn_linn Re: czekoladki po 200 01.03.11, 09:15
          Przy okazji sprawdze ile kosztuje "u mnie".ù, ale chyba mniej.
          A tak w ogole, robia te czekoladki na miejscu?
        • Gość: miu Re: czekoladki po 200 IP: *.fbx.proxad.net 02.03.11, 19:25
          Gosc Szopen_cn sie troche czepia :) Podalam okreslenia potoczne, uzywane powszechnie na opakowaniach.
          • szopen_cn Re: czekoladki po 200 03.03.11, 13:22
            Tu prosze gosciowi szopen_cn wybaczyc.

            Un sie nie czepia, un prostuje czasem cos gdzie niegdzie.
            Ten osobnik lat wiele czekolady rozne rozniste po swiecie produkowal wiec mu ciut wiadomosci w nielicznych pozostalych komorkach mozgu pozostalo. Cuda w zyciu sie zdarzaja.

            Un w Pl nie mieszka juz ponad 20 lat wiec na temat obecnie potocznego jezyka powszechnie uzywanego na opakowaniach sie nie bedzie autorytatywnie wypowiadal.

            Z tych lat bardzo dawnych pamieta, ze produkty ziarna kakaowca otrzymywane byly 3: maslo kakaowe, miazga kakaowa, kakao (w proszku otrzymywane przez wycisniecie masla z miazgi).

            • Gość: miu Re: czekoladki po 200 IP: *.fbx.proxad.net 03.03.11, 16:11
              Gdzie zatem gosc Szopen_cn mieszka, ze u niego innaczej stoi na opakowaniach czekolady niz np. "70% cacao"?
              • dzioucha_z_lasu Re: czekoladki po 200 03.03.11, 16:27
                Sądząc po przepisach zamieszczanych w GP, szopen_cn mieszka tam, gdzie ludzie do góry nogami chodzą, czy jakoś w podobnej okolicy, więc i na opakowaniach może być inaczej :D
                • Gość: miu Re: czekoladki po 200 IP: *.fbx.proxad.net 03.03.11, 16:33
                  :DDDD

                  Fajnie ze zaglada z tak daleka! ;)
                  • szopen_cn Re: czekoladki po 200 04.03.11, 11:57
                    No, jasne ze fajnie.
                    Fajny gosc z szopena ogolnie jest mimo, ze ciut lysy.

                    Do tematu czekoladu i skladnikow wracajac to jesli na opakowaniu jest napisane np. 70% kakao (cocoa tam gdzie ludzie do gory nogami chodza) toznaczy, ze 70% procent masy owej czekolady to skladniki stale z ziarna kakaowca sie wywodzace.
                    Czyli jest 70% masla kakaowego i miazgi kakaowej razem.

                    By idiotyzm dazenia do 100% ukazac wystaczy zauwazyc, ze kakao w proszku (to bez cukru) to 100% kakao, podobnie jak tabliczka z masla kakaowego czy inna z miazgi kakaowej, wszystkie beda 100%.

                    Tyle, ze zaden z tych produktow to nie bedzie czekolada.
                    • Gość: miu Re: czekoladki po 200 IP: *.fbx.proxad.net 04.03.11, 22:06
                      Czyli racje mieli belgijscy i wloscy producenci czekolady, ktorzy z piec lat walczyli, zeby w Unii czekolada mozna bylo nazywac tylko i wylacznie produkty najszlachetniejsze. Latwiej by nam, konsumentom, bylo. Niestety, przegrali z Angilkami ktorzy nie tylko rozsadzaja Unie od srodka, to jeszcze doprowadzil do zaciemniena roznic miedzy czekolada a wyrobami czekoladopodobnym. Zwykly zjadacz chleba musi dlugo czytac etykietke, zeby sie polapac...
                      • szopen_cn Re: czekoladki po 200 05.03.11, 01:36
                        Cos mnie sie wydaje, ze szopen i miu na zupelnie innych falach nadaja i mimo, ze w tym jednym dyskutuja to wypowiadaja sie na calkiem rozbiezne tematy.

                        • Gość: Kasia Re: czekoladki po 200 IP: *.aster.pl 15.03.11, 15:02
                          bo piszesz tak jakoś nie po naszemu:( i fakt,że czyta się to ciężko, a potem trzeba to sobie przetłumaczyć , więc...:(
                      • Gość: prunilla Re: czekoladki po 200 IP: *.ec.europa.eu 17.03.11, 16:54
                        Zawartosc kakao i miazgi nie swiadczy o szlachetnosci - bo czy czekolada mleczna o zaw. 55% powyzszych bedzie mniej szlachetna od gorzkiej 70 czy 80% ?

                        Mysle ze masz na mysli inny problem - mianowicie zawartosc tluszczow roslinnych w czekoladzie.
                        Kraje o ktorych piszesz walczyly o to aby do czekolady wcale nie dodawac tluszczow roslinnych. Kompromisowo dla pozostalych krajow 15-tki ( 2000r) - dyrektywa czekoladowa pozwalila na dodawanie do produktów czekoladowych do 5% tłuszczów roślinnych innych niż masło kakaowe.
                        Na razie Wlochy skazano pzrez Trybunalem za dodawanie na etykietach "puro" ( czysta) do czekolady bez dodatkow tl.roslinnego. Kazdy ma prawo do produkowania czekolady BEZ tegoz ale nie do oznaczania jej w ten sposob ( "czysta" czy "szlachetna" czekolada) bo jest to wprowadzanie w blad konsumenta, caly wyrok tutaj


                        eur-lex.europa.eu/LexUriServ/LexUriServ.do?uri=OJ:C:2011:030:0002:0002:PL:PDF
      • linn_linn Re: czekoladki po 200 01.03.11, 09:13
        Takie czekoladki z zasady kupuje sie w niewielkich ilosciach i rozne. Wiecej mozna kupic dopiero po ustaeniu, ktore nam smakuja najbardziej. Kupienie pol kg nie ma sensu.
      • amused.to.death Re: czekoladki po 200 01.03.11, 11:42
        > ezencie) pudeleczko np. z dwoma czekoladkami. Nikogo to nie dziwi. Mysle, ze sm
        > ialo mozesz w Polsce kupic cztery czy szesc sztuk, sprzedawczyni nie powinna ro
        > bic min, ze nie kupilas pol kilo.

        W Pl też bez problemu można kupić dwie i nikogo to nie zdziwi.
        • Gość: miu Re: czekoladki po 200 IP: *.fbx.proxad.net 02.03.11, 19:27
          To wlasnie napisalam (jako przypuszczenie), choc sporo zalezy od 'kobiety za lada' ;)
          • aqua48 Re: czekoladki po 200 02.03.11, 20:07
            Gość portalu: miu napisał(a):

            > To wlasnie napisalam (jako przypuszczenie), choc sporo zalezy od 'kobiety za la
            > da' ;)
            No nie, w takich sklepach sprzedawczynie zachowują się tak samo grzecznie w stosunku do klienta który kupuje dwie czekoladki jak i do takiego który bierze pół kilo. Widziałam!
            • moriax Re: czekoladki po 200 03.03.11, 20:10
              ja kupowałam kilka razy (Sowa) i bez obaw możesz kupic kilka, nikogo to nie zdziwi,
              tam mają akurat do pralin różne pudełka i często słyszę jak ludzie pytają ile wyjdzie
              małe,średnie Np. Do małego wchodzi jak dobrze pamiętam 7sztuk=ok.10zł
              ja nie jadłam nigdy belgijskich itd (hehe są w Biedronce-wszystko przede mną;))
              ale w porównianiu do takich standardowych bombonier to pychaaa ,
              ale też bez przesady;)
    • linn_linn Re: czekoladki po 200 14.03.11, 11:24
      Sprawdzilam cene: 35 euro za kg. Sa w sprzedazy tylko zima: latem ustepuja miejsca lodom / teraz grzecznie koegzystuja w lodowce, ale wkrotce przestawia sie tylko na lody /.
      • kocia_noga Re: czekoladki po 200 14.03.11, 11:50
        Raz w życiu kupiłam kilka na spróbowanie i serdecznie odradzam.
        • 83kimi Re: czekoladki po 200 14.03.11, 17:04
          Jesli masz tak wielka ochote, to kup na sprobowanie kilka czekoladek. Ja najbardziej lubie Lindt, a do picia czekolade Wedla (najbardziej Malinowa sonate), inne czekoladki rzadko kiedy robia na mnie wrazenie. Raz kupilam plasterki pomaranczy w czekoladzie i rzeczywiscie byly niezle (choc strasznie drogie).
          • Gość: miki202 Re: czekoladki po 200 IP: *.limes.com.pl 14.03.11, 18:13
            Jezu, ja się nie pytałam czy wypada kupić dwie czekoladki czy cztery. Taki dylemat mi lata, podobnie jak to, co sobie pomyślą ekspedientki. Ja chciałabym wiedzieć, skąd mam gwarancję, że te czekoladki nie mają roku albo dwóch. Może przy tych wariackich cenach leżą sobie w gablotce i kwitną?
            • bunia_kania Re: czekoladki po 200 14.03.11, 18:50
              Gość portalu: miki202 napisał(a):

              > Jezu, ja się nie pytałam czy wypada kupić dwie czekoladki czy cztery. Taki dyle
              > mat mi lata, podobnie jak to, co sobie pomyślą ekspedientki. Ja chciałabym wied
              > zieć, skąd mam gwarancję, że te czekoladki nie mają roku albo dwóch. Może przy
              > tych wariackich cenach leżą sobie w gablotce i kwitną?


              To niemozliwe, gdyby mialy wiecej niz pare dni, bedzie na nich bialy nalot.

              Taka czekolada sie strasznie szybko starzeje, a smietana i inne dodatki w srodku tez sa bez konserwantow.

              IMHO, 200 zl to troche za drogo za takie czekoladki. Tak jak Linn pisala, cena powinna byc okolo 35-40 euro max.

              Najlepsze czekoladki, jakie do tej pory jadlam byly z tej firmy: www.thechocolateline.be/ IMHO sa naprawde godne kazde ceny.



              • Gość: Madeleine Re: czekoladki po 200 IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 15.03.11, 02:27
                U nas czasem zagladam do Teuscher, jednych z lepszych szwajcarskich czekoladek. W oknie wisi kartka, ze sa swizo dowozone co tydzien ze Szwajcarii. 12 trufli kosztuje $66. Mozna kupowac na sztuki i tak zreszta robi wiekszosc. Sa boskie...warte kazdej ceny.
                www.teuschersf.com/
              • szopen_cn Re: czekoladki po 200 15.03.11, 12:56
                bunia_kania napisała:

                > To niemozliwe, gdyby mialy wiecej niz pare dni, bedzie na nich bialy nalot.
                >
                > Taka czekolada sie strasznie szybko starzeje, a smietana i inne dodatki w srodk
                > u tez sa bez konserwantow.

                Tu gosc bunia_kania delikatnie mowiac chedozy.

                Do czekolady i wyrobow czekoladowych nie dodaje sie zadnych konserwantow.
                Nie dodaje sie bo nie potrzeba.

                Czekolada sie nie psuje bo zawartosc wody ponizej 0.25% nie pozwala na namnazanie sie bakteri. Wszelakie praliny i nadzienia tez maja zawartosc cukru i soli powyzej poziomu w ktorym bakterie moga funkcjonowac.

                Odpowiedni zrobiona i odpowiednio przechowywana czekolada nie bedzie miala "bialego nalotu" technicznie zwanego kwitnieciem.

                Czekolada moze kwitnac na bialo z kilku powodow: zbyt duzo wody w czekoladzie (sprawa niespotykana w rzeczywistosci), wytracanie sie krysztalow cukru (jeszcze nie widzialem, co nie znaczy ze nie istnieje) i zla krystalizacja masla kakaowego spowodowana bledem w procesie temperowania czekolady albo po prostu ogrzaniem czekolday powyzej 33C i zmiana struktury krystalicznej masla kakaowego (najczesciej spotykany problem).
                • Gość: prunill Re: czekoladki po 200 IP: *.ec.europa.eu 17.03.11, 17:00
                  szopen_cn napisał:
                  > Czekolada sie nie psuje bo zawartosc wody ponizej 0.25% nie pozwala na namnazan
                  > ie sie bakteri. Wszelakie praliny i nadzienia tez maja zawartosc cukru i soli p
                  > owyzej poziomu w ktorym bakterie moga funkcjonowac.


                  Praliny z nadzieniem cukrowym jak najbardziej. Czekoladki miekkie typu manon - napelniane nadzieniem ze smietany/masla spzredaje sie z lad chlodzonych i zaleca sie je spozyc DO TYGODNIA jesli sa przechowywane poza lodowka. Informuja o tym same ekspedientki w sieciowkach typu Leonidas czy Godiva.
                  • linn_linn Re: czekoladki po 200 17.03.11, 20:15
                    Te, ktore kupilam, mialy wlasnie takie mieciutkie nadzienie.
                  • szopen_cn Re: czekoladki po 200 18.03.11, 01:16
                    Racje masz.
                    Czekoladki z nadzieniem tego typu rzeczywiscie moga sie popsuc.
                    • Gość: kalka Re: czekoladki po 200 IP: *.range86-135.btcentralplus.com 18.03.11, 02:44
                      hym, pomyslalby kto, ze czekoladki w tej cenie to lokata gwarantowana, hym.
    • linn_linn Re: czekoladki po 200 18.03.11, 08:35
      Te akurat sa z bialej czekolady / jest czekolada tylko z nazwy /, ale widac, ze mozna tez probowac w domu:
      cioccolatogatto.blox.pl/2011/03/Czekoladki-z-nadzieniem-rozano-malinowym.html
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka