Dodaj do ulubionych

Stek z rostbefu

20.03.11, 12:06
Mam takiego właśnie. I patelnię;)
I baaardzo uprzejmie proszę o porady, jak zrobić z tego obiad...:)

Nie mam zupełnie doświadczenia w szybkim smażeniu wołowiny, mięso to kojarzy mi się z gulaszem, któory trzeba 3 godziny gotować, ale steki jedzone gdzieś poza domem zawsze bardzo mi smakują.
Stwierdziłam, że trzeba się będzie przemóc i spróbować zrobić samemu. Zakupiłam więc w/w rostbef.
Jak się do tego zabrać? Lepsza patelnia zwykła, czy grillowa? Czym posmarować - olej, oliwa, czy może masło klarowane? Solić przed smazeniem, czy nie? Przyprawićc może jakoś inaczej - zamarynować w czosnku i w oliwie np., no nie wiem....?
Jaki jest mniej-więcej czas smażenia na medium??
Po usmażeniu dać odpocząć, czy od razu zjadać?

Mogę liczyć na Wasze wsparcie??:)
Obserwuj wątek
    • ania_m66 Re: Stek z rostbefu 20.03.11, 12:38
      ale masz polski rosbef, czy argentynski?
      bo jak polski, to bardzo marne szanse, ze cos z tego wyjdzie ihmo. po prostu mieso jest zlej jakosci i nie lezakowalo odpowiednio dlugo.
      jesli chcesz ryzykowac, trzymaj sie tego
      mieso musi zostac wyjete wczesniej z lodowki i przybrac temp. pokojowa. zmierz grubosc twojego steka. zasada jest taka, pi razy oko smazysz go tyle minut na stronie, ile ma cm grubosci. tzn po minucie jesli ma 1, po 2 jesli 2. ja bym raczej te czasy skrocila, ale ja od lat robie na czuja. nie sadze, zeby ktokolwiek na tym forum nasmazyl sie ich wiecej ode mnie :)
      co po usmazeniu, widzisz w linku. grubsze steki sa lepsze.
      powodzenia!
    • wanda-maria Re: Stek z rostbefu 20.03.11, 15:04
      Miesa nie marynowac, smazyc na goracej oliwie, mozna dodac do niej troche masla.
      Smazenie steka medium:
      - o grubosci 2,5 cm 6-7 min.
      - o gubosci 5 cm 10-12 min.
      Solic po usmazeniu, potem pozostawic kilka minut przykryte folia aluminiowa, aby doszly.
      Najlepiej sprawdzic dotykajac mieso palcem.
      Kiedys widzialam w TV, jak kucharz najprosciej tlumaczyl smazenie stekow:
      - dotykasz brody i steka, jesli to samo to stek medium;
      - " policzka i steka - to stek krwisty;
      - " czola i steka - to dobrze wysmazony.
      • bogna71 Re: Stek z rostbefu 20.03.11, 16:47
        Dzięki bardzo za Wasze podpowiedzi - już jestem po obiedzie i usmażyłam mój rostbef na patelni grillowej bardzo gorącej, z niewielką ilościa masła klarowanego, przełożyłam, żeby odbiła się kratka:), na usmażone mięso (wyszło niestety nie medium, tylko wysmażone, ale na szczęście nie podeszwa, było OK) położyłam kawalek schłodzonego masła ziołowego własnoręcznie przyżądzonego, wyszło bardzo dobre (mimo, że wół był polski) i zachęciło mnie do dalszych prób - nastepnym razem będzie polędwica - grubszy kawalek.

        pozdrawiam:)
        • Gość: jackk3 Re: Stek z rostbefu IP: *.abhsia.telus.net 20.03.11, 17:12
          Zrob jeszcze raz to samo i zrob go na 'medium'. Mieso po usmazeniu powinno odpoczac pare minut (np. pod folia alu). Kazde mieso musi byc posolone i popieprzone przed a nie po. Jest to przesad kulinarny (mieso to nie pieczarki). I nie rob z poledwicy (najgorszy wybor czyli brak smaku).
          Pzdr
          • ania_m66 Re: Stek z rostbefu 20.03.11, 22:35
            w polsce wylacznie poledwica sie nadaje.
            podane przez wande-marie czasy sa z kosmosu i powoduja przesuszona podeszwe.
            • Gość: jackk3 Re: Stek z rostbefu IP: *.abhsia.telus.net 20.03.11, 22:43
              A moze to byly czasy na dwie strony?
              • kr_ka_11 Re: Stek z rostbefu 21.03.11, 09:58
                też ostatnio robiłam steki z rostbefu, przed smażeniem użyłam soli i pieprzu (nie wiedziałam, że lepiej posolić po), położyłam na dobrze rozgrzaną oliwę, smażyłam ok 8 minut, wyszły medium, bardzo smaczne.
                • kr_ka_11 Re: Stek z rostbefu 21.03.11, 10:01
                  aha mój rostbef też był z polskiego woła. podany czas na pewno dotyczy smażenia obu stron w sumie.
                  • bogna71 Re: Stek z rostbefu 21.03.11, 10:55
                    Ja w sumie smażyłam nawet chyba trochę krócej, z tym, że jeden stek był trochę mniejszy i "chudszy", a drugi bardziej okazały, ale smażyły się tak samo długo. I Chłop dostał ten większy i bardzo chwalił, mój mniejszy był chyba trochę za bardzo wysmażony, ale też bardzo dobry:)
                    Jak już pisałam, efekt końcowy zachęcił mnie do dalszych prób, spróbuję kupić grubszy rostbef, albo skrócę czas smażenia, kupię też polędwicę - dla porównania:)
                    pzdr:)
                    • kr_ka_11 Re: Stek z rostbefu 21.03.11, 11:09
                      z polędwicy nie robiłam steków jako takich. jak już kupie polędwice wołową przygotowuje zwykle befsztyki (chyba tak się to nazywa), mięso kroje i troszkę rozbijam (ok. 1,5 cm grubości) dodaje tylko sól i pieprz i usmażona na tłuszczu po mięsie cebulę. eeeh.. aż mi ślinka pociekła na samą myśl
                      • bogna71 Re: Stek z rostbefu 21.03.11, 13:06
                        Oooo, no to jak trafię dziś na polędwicę, to chyba zrobię Twoim sposobem - pół butelki czerwonego wina zostało z wczoraj, będzie jak znalazł:)
                        • Gość: jackk3 Re: Stek z rostbefu IP: *.precisiongeo.ca 21.03.11, 14:51
                          Absolutnie nie rozbijaj. Przycisnij lekko dlonia (zeby byl tak z 3cm gruby) i tyle.
                          • bogna71 Re: Stek z rostbefu 21.03.11, 18:51
                            W sklepie były tylko jakieś skrawki polędwicowe zamiast porządnego steka, ale i tak kupiłam na próbę i obsmażyłam króciutko (bez rozbijania). Włożyłam na chwilę do piekarnika do 100C, żeby odpoczęły, na to masełko ziołowe, do tego sałata i miodzio - obiad w 5 minut:)
                            Ha, m.in. dzięki Wam nabyłam nowych umiejętności kulinarnych, Chłop stwierdził, że moja wartość jeszcze wzrosła...;PPPPP

                            pzdr:)
                      • kati792 Re: Stek z rostbefu 22.03.11, 17:25
                        Mój mąż robi steki z rostbefu tak:wyciąga wcześniej z lodówki,żeby był w temp.pokojowej,potem lekko rozbija,smaruje olejem z każdej strony,lekko przyprawia ziołami prowansalskimi(może to profanacja,ale ja to uwielbiam!) i piecze krótko na gorącej patelni.Jeśli mamy ochotę na bardziej wysmażonego piecze je dłużej,potem dodaje dużo czosnku i puszkę pomidorów i dusi chwilkę.Do tego oczywiście mnóstwo pieczonej cebulki,takiej prawie bez tłuszczu,jedynie na końcu dodaję odrobinę masełka....I musowo świeży chlebek z masłem:):):):):)
            • Gość: Anka Re: Stek z rostbefu IP: *.adsl.alicedsl.de 22.03.11, 23:16
              ania_m66 ma racje, z polskiej wolowiny nadaje sie tylko poledwica na steaki.
              • Gość: anda Re: Stek z rostbefu IP: 212.160.148.* 23.03.11, 09:57
                wystarczy nie kupowac w biedronce ale u rzeznika
                polska wolowina - w tym rostbef jest jak najbrdziej okay
                regularnie robie
              • simon_r Re: Stek z rostbefu 02.05.11, 22:59
                "tylko polędwica"... łolaboga!!
                a ja robię steki z antrykotu i wychodzą nie gorzej niż z polędwicy. Polędwica jest IMHO za chuda a z antrykotu można wykroić kawałek ślicznego mięska, które po usmażeniu jest naprawdę pyszne... o cenie w ogóle lepiej nie wspominać.
    • hispana Re: Stek z rostbefu 23.03.11, 16:53
      Przylaczam sie do zachwalania rostbefu i antrykotu, poledwica jest moim zdaniem za delikatna i ma malo smaku. Nie zgadzam sie zupelnie ze stwierdzeniem ze polska wolowina sie nie nadaje. Nadaje sie jak najbardziej, jest wysmienita!
      Warszawiakom moge polecic stoiska wokol Hali Mirowskiej - mozna zamowic wczesniej i odebrac albo trafic nie zamawiac i zawsze moc kupic wysmienite kawalki nie bankrutujac. Tamtejsi sprzedawcy dobrze znaja na tym co sprzedaja.
      • amused.to.death Re: Stek z rostbefu 03.05.11, 10:23
        > za delikatna i ma malo smaku. Nie zgadzam sie zupelnie ze stwierdzeniem ze pol
        > ska wolowina sie nie nadaje. Nadaje sie jak najbardziej, jest wysmienita!

        A próbowałeś/aś kiedyś tej argentyńskiej czy innej typowo stekowej?
        Ja mam w sumie 'pecha', że steki zaczęłam robić dopiero po tym jak spróbowałam takiej prawdziwej. I wcześniej też prawdziwych steków nie jadłam.
        I ok, z polskiej wychodzą jadalne, ale nie smakują tak jak te z naprawdę dobrej wołowiny, która jest przeznaczona na steki:((
      • coralin Re: Stek z rostbefu 03.05.11, 11:24
        Ja od pól roku jem sporo wołowiny. Na osiedlu obczaiłam dwa sklepiki, w których mają super jakości polską. Najpierw wykorzystywałam te tańsze elementy do zmielenia czy na gulasz, ale ostatnio sprzedawczyni podrzuciła pomysł, żeby zrobić w kawałku i wyszło pycha.
    • Gość: Katiko Re: Stek z rostbefu IP: *.w82-127.abo.wanadoo.fr 02.05.11, 23:28
      No to ja Ci zaserwuje przepis inaczej:

      Potrzebne: mieso + sos z zielonego pieprzu (osobny przepis).
      Mieso posmarowac lekko oliwa. Obsmazyc na bardzo goracej patelni mniej wiecej 1-2 minuty z kazdej strony (1 jak ciensze, 2-2.5 jak grubsze miecho np. 3cm). Przy czym liczymy minuty w sekundach!
      Mozna tez uzyc termometra do gotowania. Temp wewnatrz kawalka miesa nie powinna przekroczyc 45stC.

      Lekko ostudzic tak by moc wziac to w dlon i pokroic. Pokroic w cieniutkie 2-3mm plasterki. Cala krew ktora z tego wycieknie dodac do sosu pieprzowego. Podgotowac sos, odstawic na bok. Doprowadzic sos do temp ok60stC (nie wiecej niz 70).
      Dodac mieso. Wymieszac. I podawac po 30sek-1 minucie. Nie czekac dluzej. Nie odgrzewac bo zrobi sie z tego podeszwa i po ptakach. Ewentualnie podgrzac w mikrofali na sredniej mocy przez 10-20sek sprawdzajac.

      Mozna tak samo zrobic z jakimkolwiek innym sosem gulaszowym. Mieso jest delikatne, lzej lub moznej rozowe. PYSZNE....

    • mhr2 Re: Stek z rostbefu 03.05.11, 16:10
      trudno cos napisac nie widzac miesa
      no i nie kazda osoba ma na to"wyczucie",
      sole zawsze przed wtedy ma lepszy smak
      pieprz tylko na gotowy,


    • ania_m66 Re: Stek z rostbefu 04.05.11, 14:15
      jesli polski rosbef ci smakuje, ciesz sie.
      domyslam sie, ze grillujesz cieniutenkie "steki" majace 3-4 mm po max 30 sek na strone. te przynajmniej mozna pogryz, choc smakowo szalu nie ma. natomiast prawdziwy, 3-4 centymetrowy to kompletna porazka.
      niestety (badz stety) mialam to szczescie zaczac moja przygode z tym miesem od towaru najwyzszego gatunku, bo jedynie taki uwazal moj towarzysz zyciowy zajmujacy sie jego zakupem.
      jesli raz wiesz, jak moze smakowac, wszystko inne bedzie nie takie jak trzeba. czy polskie, czy niemieckie. po pierwsze nie ta rasa krowy, nie ta pasza, mieso nie tak rozebrane i za krotko odlezale.
      niestety nie ma porownania. za jakosc trzeba slono zaplacic :(
      a przerobilam w ciagu ostatnich lat kilka krow spokojnie :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka