Dodaj do ulubionych

Blogi na plus

28.05.11, 09:05
Często psioczycie na blogi kulinarne,to może dla równowagi powiecie, na które warto zaglądać i za co je lubicie. z krótkim uzasadnieniem, żeby nie było samej wyliczanki.
Obserwuj wątek
    • mhr2 Re: Blogi na plus 28.05.11, 09:51
      manuellle

      czy tam warto zagladac czy nie to musi kazdy sam wiedziec,ja nie polecam
      bo kazdy i tak znajdzie,ale takie namawianie(polecanie),to nie wiem?
      • kosmopolitesiorbut A co potrafisz? 28.05.11, 11:56
        Pochwal się. Na blogi kulinarne nie wchodzę.
    • pepparkakor Re: Blogi na plus 28.05.11, 11:51
      Osobiście nie przepadam za grafomanią i przekombinowaniem, a cenię estetykę, prostą formę oraz różnorodność i pomysłowość zamieszczanych przepisów... Jest sporo blogów spełniających te kryteria...
      • thiessa Re: Blogi na plus 28.05.11, 14:48
        Juz byl zdaje sie taki temat. Podawalam swoje typy.
    • eve.00 Re: Blogi na plus 28.05.11, 16:06
      Problem w tym że trudno o blog, ktory zadowala w 100% stad pewnie krytyka.
      Lubie bloga "bea w kuchni" za zdjecia, troche ciekawostek o wartosciach odzywczych produktow, autorka wydaje mi sie fajna osoba z osobowoscią, ale brakuje mi tam konkretnych dan. Ciagle jakies dzemy, chutneye, syropy, crumble z rabarbarem czy jakies ciasta.

      Popularny dzieki reklamom "bialy talerz" tez czasami ma niezle zdjecia-szkoda ze czesto nieostre,ale to chyba taki zamierzony zabieg artystyczny??-, ale jak ktos napisal w innym watku na tym forum, wszystkie te zdjecia bardzo podobne do siebie, pani nie ma za bardzo wyobrazni,jest malo kreatywna i nieodlacznie ta wymietoszona scierka, ktora juz prawie jest znakiem rozpoznawczym bloga. Sama autorka pozbawiona totalnie osobowosci, charyzmy, ponoc ma ksiazke napisac ale ja bym nigdy nie wydala pieniedzy na ksiazke autora bez osobowosci, takie cieple kluchy. Totalne przeciwienstwo charyzmatycznej magnetycznej Nigelli Wilson ktorej posiadam wszystkie ksiazki i gdy tylko moge to ogladam ja w tv. O tekstach na blogu, stylu pisania nawet nie wspominam, bo chyba wszyscy wiedza o co chodzi.
      Pani powinna sie skupic na muffinkach, makowcach, rogalikach babci Rozi i pieczeniu chleba, bo to do niej najbardziej pasuje. Innego rodzaju przepisy ktore prezentuje nie pasuja mi do niej. A juz wyjatkowo nieautentyczna gdy bierze sie za kuchnie azjatycka czy wloska.

      Brakuje mi solidnego bloga z tradycyjna polska kuchnia. W tej chwili jedynie ten mi wpadl w oko :
      tastycolours.blogspot.com/
      Szkoda ze nie po polsku i chyba powoli umiera.

      Ciekawy jest tez ten :
      zmyslowoprzezswiat.blogspot.com/
      trudno mi sie do czegos przyczepic. Fajne zdjecia i przepisy i jeszcze troche o podrozach z roznych stron swiata.

      Kocham egzotyke i chetnie zagladam tutaj :
      www.sfinjak.wroclaw.pl/eggblog/index.php
      • Gość: pankracy Re: Blogi na plus IP: *.internetia.net.pl 28.05.11, 21:31
        Nigella Wilson eee... masz jej wszystkie książki, fajnie..
        • ania_m66 Re: Blogi na plus 28.05.11, 21:51
          Gość portalu: pankracy napisał(a):

          > Nigella Wilson eee... masz jej wszystkie książki, fajnie..

          no pewnie, ze ma :) a w nich m.in. przepis na zupe z gwozdzia wilsona ;)
      • Gość: tastycolours Re: Blogi na plus IP: *.ghnet.pl 30.05.11, 21:58
        eve, dzięki za miłe słowo. blog nie umiera, tylko przeprowadził się z FR do PL i rzeczywistość przeprowadzkowa mnie przerosła. Post gotowy od miesiąca, pomysły na nowe wpisy są, ale z uwagi na organizację nowych obowiązków zawodowych nie mam kiedy zająć się moim drugim dzieckiem, czyli blogiem.
        • ewkka Re: Blogi na plus 31.05.11, 16:32
          A ja bardzo lubię:
          prowincjalnawioska.blox.pl/html
      • Gość: Anka Re: Blogi na plus IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.11, 10:18
        Biały talerz to dno, ale Nigella Wilson to szczyt szczytów... Co z tego, że wszystkie książki masz, skoro nawet nie wiesz kogo???
        Ech...
        • pavvka Re: Blogi na plus 01.06.11, 15:51
          Czepiaaaacie się :P
          www.google.pl/search?hl=pl&q=nigella%20wilson&lr=&um=1&ie=UTF-8&tbm=isch&source=og&sa=N&tab=wi
    • vandikia Re: Blogi na plus 01.06.11, 10:44
      blog na www.kwestiasmaku.pl i www.pookcook.blogspot.com

      podobają mi się wizualnie
      treściowo korzystam z kwestii i z tutejszej GP
    • ladyjm Re: Blogi na plus 01.06.11, 10:45
      ja lubie
      mojewypieki.blox.pl/html
      everycakeyoubake.blogspot.com/
      gotowaniecieszy.blox.pl/html
      truffle-in-a-rum-chocolate.blogspot.com/
      imho jest mnostwo dobrych blogow kulinarnych :0
      • Gość: Anka Re: Blogi na plus IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.11, 11:24
        Przejrzałam kilka blogów i zastanawiam się o co chodzi z tymi ścierkami pod talerzem? Co talerz, to ścierka.
        ???
        • Gość: x Re: Blogi na plus IP: *.adsl.alicedsl.de 01.06.11, 12:17
          no jak to o co chodzi:) po jedzeniu trzeba buzke wytrzec;)))
          • Gość: Anka Re: Blogi na plus IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.11, 12:26
            Ale ścierą??? ;-)
    • Gość: Maxella Re: Blogi na plus IP: *.dynamic.chello.pl 01.06.11, 21:57
      Polecam blog Kasiiii24 gotowaniecieszy.blox.pl/html
      Zdjęcia fenomenalne, a przepisy niezawodne.
    • ciruelas Re: Blogi na plus 04.06.11, 10:54
      mojewypieki.blox.pl/html
      www.kuchnianadatlantykiem.com/
      italia-od-kuchni.blogspot.com/
    • puma002 Re: Blogi na plus 04.06.11, 18:30

      Nie jestem bywalczynią blogów kulinarnych, ale czasami zaglądam tutaj:

      galangal.blox.pl/html

      ze względu na dużą ilość ziół w przepisach :)
    • Gość: Ewa Re: Blogi na plus IP: 94.42.109.* 05.06.11, 22:35
      Ja z pełną premedytacją i czystym sumieniem zawsze polecam bloga mojej przyjaciółki: www.kocham-jesc.pl/blog/
      Przede wszystkim dlatego, że po wielu latach naszej znajomości i dziesiątkach dań, które miałam okazję u niej spróbować, wiem, że ma do gotowania prawdziwe serce. Poza tym sama ją namawiałam na bloga. nie ma tam jeszcze tysięcy przepisów, ale wszystkie, które są, są naprawdę sprawdzone. I jeszcze jedno - autorka uwielbia gotować, ale nie lubi spędzać wśród garów całych dni, dlatego jej przepisy są idealne dla osób zabieganych, które lubią dobrze zjeść, ale nie mają wiele czasu.
      pozdrawiam!
      • ania_m66 Re: Blogi na plus 05.06.11, 22:45
        Na 3-4 słoiczki konfitury potrzebujemy: kilograma rabarbaru, kawałka świeżego imbiru (mniej więcej 7-8 cm), jednej zdrowej cytryny i kilograma cukru.
        moze podaruj swojej przyjaciolce ksiazke o gramatyce jezyka ojczstego?
        albo chociaz wytlumacz jej roznice miedzy biernikiem a dopelniaczem, bo oczy i zeby od tego przerazajacego niechlujstwa jezykowego bola :/
        • pavvka Re: Blogi na plus 06.06.11, 10:48
          Proponuję spróbować przekonać o tym językowe autorytety, bo na razie uparcie twierdzą, że potrzebować łączy się z dopełniaczem.
          • ania_m66 Re: Blogi na plus 06.06.11, 10:58
            pierwsze slysze, zeby w takiej formie podawac przepisy kulinarne.
            owszem, potrzebujemy czego? np wsparcia,
            ale do wykonania potrawy potrzebujemy co? i tu wyliczamy: kilo cukru, funt masla itp
            • pavvka Re: Blogi na plus 06.06.11, 15:03
              ania_m66 napisała:

              > pierwsze slysze, zeby w takiej formie podawac przepisy kulinarne.

              Powtarzam: powiedz to prof. Bańce, skoro uważasz się za bardziej biegłą językowo od niego.
        • Gość: Ewa Re: Blogi na plus IP: 94.42.109.* 07.06.11, 00:47
          To bardzo przykre, że zamiast skupić się na przepisach, skupiłaś się na gramatyce. Nie jestem językoznawcą i choć wiem, że słowo publikowane powinno być ze wszech miar poprawne, to nie widzę w tekstach znajomej jakiś porażających błędów. W przeciętnej gazecie widzę ich więcej, choć tworzą ją profesjonaliści, sprawdzają korektorzy itp.
          A że jej przepisy nie są podawane w sposób typowy? Cóż, ponoć w różnorodności siła.
          • Gość: OlgaO Re: Blogi na plus IP: 94.42.109.* 07.06.11, 08:39
            Zupełnie nie przejmuj się tą gadaniną i pod żadnym pozorem nie wspominaj o niej przyjaciółce, bo jeszcze porzuci pisanie, a szkoda by było. Przeczytałam kilka przepisów i sposób pisania bardzo mi się spodobał - twoja koleżanka pisze lekko, zabawnie, bez zbędnego nadęcia. Po prostu widać, że lubi, to co robi, że gotowanie sprawia jej przyjemność.
            A językowej krytykantce przypominam, że Agnieszka Kręglicka również, zamiast podawać przepisy w tradycyjny sposób, wplatała je w esej. Poza tym po co zakładać własnego bloga, skoro nie można go pisać po swojemu, a trzeba się stosować do wymyślonych przez kogoś zasad? Może zamiast czepiać się użycia biernika w danym połączeniu poczytaj trochę i naucz się radosnego podejścia do życia?
            • daisyduke Re: Blogi na plus 16.10.11, 07:19
              Olga i Ewa- to samo IP :-) Czyżby rozdwojenie jaźni?
              Coś mi w ogóle mówi że ten blog, który reklamujesz to jest twój a nie znajomej.
    • pavvka Re: Blogi na plus 06.06.11, 15:53
      ania_m66 napisała:

      > zgadzam sie ze wszystkim co zostalo napisane w podanym przez ciebie linku.
      > potrzebujesz wsparcia i cierpliwosci, a nie wsparcie i cierpliwosc, jak pisalam
      > wyzej
      > tym niemniej zasada nie obowiazuje w zdaniach zaprzeczonych

      Że jak proszę? W takim razie jakiego przypadku użyjesz w zdaniu zaprzeczonym?

      > i w wyliczankach
      > innaczej potrzebujesz litra, zeby zrozumiec co poeta mial na mysli, bo calosc r
      > obi sie nieczytelna

      Wyliczanka nie wyliczanka, zasady gramatyki są jakie są. IMO nieco zgrabniej byłoby zacząć zdanie tak żeby lista była w mianowniku, np. "do przygotowania dania potrzebne są...", ale gramatycznego błędu autorka nie popełniła.

      > zaraz zreszta napisze do profesora banki i zapytam go, jak widzi to w tym konte
      > kscie. co ty na to?

      Dla mnie wypowiedź profesora jest jasna - napisał, że 'potrzebować' "wymaga bezwzględnie dopełniacza", a w pytaniu było odniesienie konkretnie do przepisów kulinarnych. Ale oczywiście, jeśli masz ochotę to pisz, czemu miałbym mieć coś przeciwko?
      • ania_m66 Re: Blogi na plus 06.06.11, 16:20
        w pytaniu bylo odniesienie do przepisow kulinarnych i czasownika "dodac", nie "potrzebowac", ktory to w zasadzie laczy sie z biernikiem, ale nie w znaczeniu partytywnym wystepujacym czesto wlasnie w przepisach.
        z tym, ze nie bardzo rozumiem, czy dopelniacz jest wtedy dozwolony, czy wrecz wymagany.
        na dzisiaj limit pytan jest wyczerpany. nie omieszkam zapytac jutro rano.
    • bizuteriazfilcu.blogspot Re: Blogi na plus 16.10.11, 01:41
      Ja regularnie zerkam tutaj :
      FantazjeMagdyK
      Bardzo różnorodne potrawy, obiady, desery, sałatki, chleby
      Potrawy nowoczesne, ale także klasyka.
      Mało wymyślne składniki tzn. wszystko do zdobycia bez problemu w Polsce
      Wiele przepisów juz wypróbowałam i nigdy się nie zawiodłam- a do tego fantastyczne zdjęcia :)
      polecam- smacznego
      • squirk Re: Blogi na plus 16.10.11, 02:59
        Miło, że reklamujesz bloga siostry i że siostra reklamuje ciebie, ale może warto zadbać o większą wiarygodność, żeby nie wyjść na okazjonalnego spamera.
      • mhr2 jak by tak kazdy napisal,"zerkam tutaj", 16.10.11, 08:51
        bizuteriazfilcu.blogspot napisała:

        > Mało wymyślne składniki tzn. wszystko do zdobycia bez problemu w Polsce
        > Wiele przepisów juz wypróbowałam i nigdy się nie zawiodłam- a do tego fantastyc
        > zne zdjęcia :)
        > polecam- smacznego

        to po co mamy ta strone,jako przenosnik reklamy ?
        • bizuteriazfilcu.blogspot Re: jak by tak kazdy napisal,"zerkam tutaj", 16.10.11, 10:03
          Polecam bo to chyba odpowiednie miejsce :)
          A że korzystam z przepisów bo do kulinarnie uzdolnionych nie należę to z czystym sumieniem mogę polecić :) A ocena zawartości to już chyba należy do osób które tam będą zaglądać.
          Piszę o składnikach dostępnych w Polsce ponieważ na wielu blogach spotykam przepisy, które ciężko wykonać bo składniki są mało dostępne u nas :)


          Mój blog biżuteryjno-szyciowy
          bizuteriazfilcu.blogspot.comZapraszam
          • mhr2 niestety nie, lepiej jak bys podal cos od siebie 16.10.11, 10:32
            bizuteriazfilcu.blogspot napisała:

            > Polecam bo to chyba odpowiednie miejsce :)

            twoj przepis, albo cos w tym rodzaju to byloby by fajnie,
    • komanchu Re: Blogi na plus 16.10.11, 09:41
      Z polskojęzycznych blogów lubię:
      White Plate - ciekawe przepisy przeplatane pięknymi fotografiami oraz opisami ciekawych miejsc do zwiedzania. Podoba mi się ta kombinacja.
      Bea w kuchni - Beę lubię ze względu na jej przepisy na konfitury i chutneye oraz pomysłowość w korzystaniu z przypraw i ziół.
      Z obcojęzycznych natomiast polecam:
      Nami-nami - lubię ten blog za jego różnorodność - znajdziecie tutaj potrawy ze wszystkich stron świata, w tym sporo kuchni estońskiej i typowo skandynawskiej.
      Hitchhiking to Heaven - blog poświęcony dżemom i przetworom - dużo fajnych przepisów.
      Tigress in a jam - kolejny blog dla amatorów przetworów i wypieków- dużo ciekawych i nietuzinkowych recept.
      Poza tym polecam TasteSpotting.com - moja ulubiona strona poświęcona gotowaniu. Jest to generator blogów bardzo pomocny, gdy szukam przepisów na konkretną potrawę lub produkt.
      • mhr2 lubie osoby ktore nie sa soba, 16.10.11, 11:05
        komanchu napisała:

        > Z polskojęzycznych blogów lubię:
        >
        • Gość: Renia Re: lubie osoby ktore nie sa soba, IP: *.182.177.44.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 16.10.11, 12:16
          Ja ostatno często zaglądam i stosuję w swojej kuchni przepisy z www.moje wypieki.pl
          • citrouille Re: lubie osoby ktore nie sa soba, 16.10.11, 15:25
            Szkoda, ze moje wypieki sa tylko o pieczeniu...
            • n_ina Re: lubie osoby ktore nie sa soba, 18.10.11, 01:04
              był też wytrawny, ale Dorotus nie miała czasu prowadzić obu i skupiła się na słodkim

              poza tym wielokrotnie była krytykowana na blogu wytrawnym za wybór potraw i małą innowacyjność (ja to tak zapamiętałam) - taka krytyka na pewno nie pomaga
              • renia444 Re: lubie osoby ktore nie sa soba, 18.10.11, 08:32
                > poza tym wielokrotnie była krytykowana na blogu wytrawnym

                i to na pewno był powód zamknięcia. Wytrawne gotowanie kiepsko jej idzie. Po wyglądzie jej widać że ciągle je słodycze.
                Przepisy na ciasta zagraniczne latwiej zerżnąć za granicą i wydać z nimi książkę w Polsce
                • kropkaa Re: lubie osoby ktore nie sa soba, 19.10.11, 14:18
                  Renia, wyżyłaś się - lepiej Ci?
              • z_plus_z Re: lubie osoby ktore nie sa soba, 10.11.11, 19:32
                > był też wytrawny, ale Dorotus nie miała czasu prowadzić obu i skupiła się na sł
                > odkim

                Marnując się tym samym na nudziarskie i niepraktyczne w sumie rzeczy. Blog poświęcony jedynie słodkościom to coś w rodzaju zbioru eksponatów: do obejrzenia, ale na dłuższą metę to ani użyteczne, ani ostatecznie "smakowite". Dorotuś więcej by zyskała IMHO robiąc dania obiadowe, bo robiłaby to świetnie. Ale może nie chce, bo obiadki to są na co dzień, a słodycze od święta jednak.

                Choć rzeczywiście prościej jest robić słodkości (mając doń rękę, of course!), bo są bardziej efektowne. Powtarzam to do upadłego: spróbuj mi, blogerko jedna z drugą, ładnie "sfocić" np. pasztet z czarnej fasoli. Albo zupę grochową. Nieśmiertelna śnieżnobiała zastawa na tle równie białym nie załatwi tu sprawy.

                To będzie test, a nie "słodkie bezy-motylki na Halloween". ;]
                • citrouille Re: lubie osoby ktore nie sa soba, 11.11.11, 11:11
                  To fakt, ze wypieki robia sie przeslodzone do bolu i wylacznie ciekawe dla piekacych, lub wlasnie zaczynajacych piec.

                  > Dorotuś więcej by zyskała IMHO robiąc dania obiadowe, bo robiłaby to świetnie.

                  A tego nie bylabym tak do konca pewna. D co prawda zaczela takiego bloga, ale nie bylo to nic powalajacego. Ja odnioslam wrazenie, ze ona sie dopiero uczy gotowac. No i to, ze ktos potrafi ladnie sfocic jedzenie, nie koniecznie dowodzi, ze jest to swietne danie i bedzie nam smakowac.
    • Gość: ala Re: Blogi na plus IP: *.dynamic.chello.pl 18.10.11, 12:29
      Moim zdaniem powstaje zdecydowanie za dużo blogów kulinarnych, a to przekłada się na ich niską jakość.
      Ja od lat wierna jestem kilku, z czego najwięcej korzystam z przepisów Kasiiii24 z bloga gotowaniecieszy.blox.pl/html i do tej pory (odpukać) nigdy się nie zawiodłam.
      • Gość: beata-77 Re: Blogi na plus IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.11, 12:43
        Nie darzę sympatią Kasiaaa24, dlatego nie czytam jej bloga. Mam wrażenie, że jest tam za dużo przepisów autorskich - lub też takich które gdzieś już były, ale mają udawać autorskie. Poza tym z jej bloga bije dążenie: muszę być najlepsza, mieć najlepszego bloga (moje subiektywne odczucia). Dużo bardziej wolę www.kuchnianadatlantykiem.com/ pieprzczywanilia.blogspot.com/ lawendowydom.blogspot.com/ ko-ko-ko.blogspot.com/ palcelizac.blogspot.com/ dancia.bloog.pl/

        Nie zgadzam się, że jest "za dużo" blogów kulinarnych i że to przekłada się na jakość. świadczy to tylko o tym, że trudniej jest dotrzeć do wartościowych blogów, ale ilość na pewno wzmaga konkurencję i wzrost jakości. Zapewne każda blogerka chce być jak najlepsza.
        • Gość: ala Re: Blogi na plus IP: *.dynamic.chello.pl 18.10.11, 13:07
          Znasz Ją osobiście? Ja kilka razy pisałam do Niej kiedy miałam wątpliwości odnośnie potrawy i zawsze bardzo miło mi odpisywała, dokładnie opisywała rozwiązanie problemu.
          A czy przepisy autorskie są złe? Moim zdanie to atut, że ktoś nie powiela tych przepisów, które nagminnie pojawiają się na innych blogach. Właśnie też za tą oryginalność przepisów ja Ją bardzo cenię. Prowadzi bloga na wysokim poziomie, ale czy to dążenie do bycia najlepszą? Ja tak tego nie odbieram. Sama piszesz, ze każda blogerka chce być najlepsza. No ale każdy może mieć swoje zdanie.
          • Gość: beata-77 Re: Blogi na plus IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.11, 13:28
            no to widzisz - nie znam jej osobiście czy też mailowo. To miłe, że jest kontaktowa i chce pomagać. Dobrze wiedzieć. Czasem ma się antypatię i tyle.

            Być może każna blogerka chce być najlepsza - wystarczy spojrzeć jak podwyższa się jakość blogów, ale jedne pokazują to mniej, inne bardziej. Myślę, że na tym blogu bardziej. Raz po prostu natrafiłam na wypowiedź oburzenia Kasiaaa24 na innym blogu i nie mogłam wyjść "z podziwu" jak można tak reagować.

            • kasiaaaa24 Do Beata_77 19.10.11, 13:49
              Witaj Beatko

              Postanowiłam odpowiedzieć na Twoja wypowiedz i mam nadzieję, że nie odbierzesz jej jako atak, bo absolutnie nie mam tego na celu.
              Ciężko mi powiedzieć, na jaki komentarz mogłaś trafić, ale uwierz mi, że ja na prawdę daleka jestem od złośliwości, jeśli tylko ktoś nie da mi ku temu poważnego powodu.

              Ale pomijając fakt, że np. ludzie zakładają konta na portalach społecznościowych podając się za autorkę bloga "gotuję, bo lubię" (a ja potem odbieram maile i komentarze z zarzutami, że nie odpowiadam na pytania tam zadane), to jest jeszcze problem z którym zmagam się od dawna - a mianowicie kradzieży zdjęć. Co chwilę dostaję informację, że ta stronie X czy Y znajdują się moje zdjęcia. I proszę, uwierz mi, że często ludzie nie rozumieją, że prawo chroni autorów zdjęć. I nawet jak przedstawiam Im ustawę o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 04.02.1994r. Dz.U.Nr 24, poz. 83, uważają ją za mój wymysł.

              Nie chcę już przytaczać innych przykładów, bo i inni blogerzy potrafią byc bardzo złośliwi. Ale to nie miejsce na roztrząsanie takich spraw.
              Nikogo nie zmuszam do zaglądania na bloga - i jeśli masz już na mój temat pewne zdanie, z pewnością nie przekonam Cię do polubienia mnie. Ja tylko chciałabym powiedzieć, że jeśli ktoś szanuje mnie i moją pracę, to i ja darzę taką osobą szacunkiem. Powoli też uczę się nie reagować na pewne komentarze, ale nie zawsze jest to łatwe. Bo jak mam nie reagować na podawanie się za mnie czy na kradzieże?

              Mam nadzieję, że nie masz mi za złe tego komentarza i mimo wszystko pozdrawiam Cię ciepło.
              • squirk Re: Do Beata_77 19.10.11, 14:24
                kasiaaaa24 napisała:

                > Ale pomijając fakt, że np. ludzie zakładają konta na portalach społecznościowyc
                > h podając się za autorkę bloga "gotuję, bo lubię"

                Brałaś pod uwagę skierowanie sprawy na drogę karną? Oduczyłoby to innych złodziei.

                • kasiaaaa24 Re: Do Beata_77 19.10.11, 18:08
                  Nie bardzo mam na to czas, ale jakieś 3 miesiące temu (kiedy problem osiągnął najwyższy poziom od początku prowadzenia bloga) poprosiłam męża przyjaciółki który jest prawnikiem i sporządzenie takiego wezwania przed sądowego do usunięcia zdjęć ze strony. Na kilku bloggerów którzy wykorzystywali moje zdjęcia to podziałało (chociaż jedna Pani odwróciła moje zdjęcie w jakimś programie na zasadzie odbicia lustrzanego, wycięła podpis, który znajduje się na każdym zdjęciu i próbowała mi wmówić, że to jej zdjęcie). Ale z dużymi serwisami bywa ciężko. Np. ze stroną pewnej przyprawy to była istna wojna o usunięcie zdjęć. Podobnie, jak ze stroną jednej z margaryn. Ostatecznie dopiero zagrożenie prokuraturą po którymś z kolei mailu poskutkowało.
                  Ja wiem, że można np. stosować znaki wodne, sądzić się i śledzić inne strony w poszukiwaniu swoich zdjęć, ale ja chcę, by prowadzenie bloga przede wszystkim było dla mnie przyjemnością. Żeby dawało mi taką radość, jaką daje mi już 4 rok. W takich przypadkach jak opisałam wcześniej, bywa ciężko. Człowiek się zastanawia, po co to wszystko. Ale potem dostaje miłe maile, że ktoś kto nigdy wcześniej nie piekł zaczął dzięki blogowi i Mu się spodobało i że dziękuje za przepisy - i znów się zaczyna chcieć.
                  Wydaje mi się, że to taka walka z wiatrakami i cena, jaką ponosi za upublicznianie zdjęć wielu bloggerów - nie tylko ja.
                  Ale dopóki to co robię jest moją pasją, nie poddam się.
                  • squirk Re: Do Beata_77 21.10.11, 00:07
                    Przykro mi, Kasiu, że coś takiego Cię spotyka, ale obawiam się, że zawsze były i będą złodziejskie beztalencia, które same nie są w stanie niczym zabłysnąć, więc kradną osiągnięcia osób wybijających się w jakiejś dziedzinie.
                    Trzymam kciuki, mam nadzieję, że Twoja sytuacja się poprawi i że nie zrezygnujesz ani z pisania, ani z prób ochrony swoich zdjęc i przepisów, korzystam z nich od dawna (kurczak jak z KFC rządzi ;-)) i planuję kolejne testy.
                    • almanachy Kradzież przepisów 21.10.11, 22:35
                      squirk napisała:
                      > Trzymam kciuki, mam nadzieję, że Twoja sytuacja się poprawi i że nie zrezygnuje
                      > sz ani z pisania, ani z prób ochrony swoich zdjęc i przepisów,
                      Za kradzież przepisów w środowisku blogerów uważa się wykonanie potrawy według kogoś, koniecznie musi być link do bloga, inaczej złodziej. Dawniej jakoś ludzie gotowali na podstawie książek, gazet, wymieniali się i nikt się nie przejmował numerem strony, rokiem wydania, nazwiskiem autora, tylko gotował. Dzisiaj ta sama czynność, własnoręczne wykonanie obiadu i jego sfotografowanie, wraz z upublicznieniem na stronce, może się spotkać z dzikim atakiem, bo nie podało się skąd się przepis ma.
                      • bene_gesserit Re: Kradzież przepisów 21.10.11, 23:05
                        Roznica miedzy teraz a dawnymi czasami jest taka, ze wtedy nikt tych przepisow 'cioci Zosi' nie publikował. Wlasnie o te roznice chodzi: o fakt publikacji cudzego wynalazku jako swojego. Tylez to nieuczciwe, co żałosne, wróbelek z powtykanymi w zadek i gdzie sie da papuzimi piorkami, probujacy spiewac jak słowik.
                        • almanachy Re: Kradzież przepisów 21.10.11, 23:23
                          Gdy Ciocia Zosia gotowała na podstawie przepisu cioci Krysi z gazety, nikt jej nie kazał na przyjęciu u prezydenta w liczbie gościu 300 podawać autora i nikt od razu nie rzucał oszczerstw i domysłów w rodzaju:nic nie mówi o autorze pewnie ona nim jest...nie jest autorką, powinna powiedzieć, nie powiedziała, kłamczucha i złodziejka. Dziś cud się dzieje. Według twojej logiki dawniej gospodynie nie kradły przepisów, bo ich nie publikowały na blogu? Po drugie pytałaś blogerów, którzy nie podają autorów, czy uważają się za ich np twórców? Nie pytałaś. Sama się przyznałaś, że chodzi o fakt tylko o fakt publikacji, który nie jest równoznaczny z przywłaszczeniem sobie przepisu.
                          Nie ma autora przepisu na zupę chińską, a autor jest Polakiem. No nie wierzę, że sam to wymyślił, skoro jest to danie azjatyckie. Dawniej ludzie jakoś logicznie myśleli i wiedzieli, że gospodarz, który ugotował coś nie z naszej kuchni, z pewnością korzystał z jakiś książek. Dzisiaj nawet takie oczywistości w świecie blogerów są nieoczywiste. Rofl
                          • almanachy Re: Kradzież przepisów 21.10.11, 23:35
                            Nawet nie pojmują za co ludzie zbierają oklaski. Za wykonanie własne, które wygląda apetycznie.
                            Rozumiem, że potępiać należy również tych, którzy piszą: gotuję na podstawie wypróbowanych przepisów z książek, blogów i tyle, bez wchodzenia w szczegóły autor, tok, tytuł. Chore.
                            • squirk Re: Kradzież przepisów 22.10.11, 13:23
                              Jesli ktoś włożył wysiłek w przygotowanie potrawy, jakiejkolwiek, tak, że wygląda apetycznie, po czym robi jej piekne, artystyczne zdjęcie i publikuje je na blogu, to owszem, zasługuje na oklaski, bo piękne zdjęcie na blogu to wciąz rzadkość. Mam na myśli naprawdę dobre zdjęcia, nie przesadzone, nieapetyczne fotki z rzuconą "artystycznie" szmatą, jakie widziałam na jednym z blogów. Przyznam, że są blogi, na które przestałam zaglądać właśnie z powodu przesadzonych zdjęć i duszaszczypatielnych opisów.
                              Nie wiem, jak inni, ale ja inspirując się przepisem choćby na wspomnianą kanapkę z szynką z czystej uczciwości i szacunku podaję na swoim blogu przynajmniej tytuł książki/nazwę bloga, który mnie zainspirował.
                              • almanachy Re: Kradzież przepisów 22.10.11, 15:04
                                squirk napisała:
                                > Nie wiem, jak inni, ale ja inspirując się przepisem choćby na wspomnianą kanapk
                                > ę z szynką z czystej uczciwości i szacunku podaję na swoim blogu przynajmniej t
                                > ytuł książki/nazwę bloga, który mnie zainspirował.
                                Korzystając z książki kucharskiej, czy bloga podpierasz (to słowo zostało zastąpione złodziej) się przepisem, a nie podanie autora nie ma nic wspólnego z nieuczciwością, jest to wymysł niektórych blogerów, którzy koniecznie muszą mieć linka do swojej strony.
                                Co jest nieuczciwego w tym, że ktoś ugotował gulasz? Mnie nic nie daje wiedza o autorze, nie obchodzi mnie kto to ugotował, w kuchni ważne jest co innego, czy to da się zjeść.
                                Nadal skrzętnie jest omijane pytanie: co z gospodynią domową, która gotuje na podstawie książki Makłowicza, ale nie mówi gościom nic o autorstwie. Dokładnie to samo jest na blogach ludzi, którzy nie podają autorów, tylko gotują i fotografują. A jeżeli sama wymyślasz przepisy i nie chcesz aby się rozpowszechniły w sieci, nie podawaj ich do wiadomości publicznej, a jedynie zrób zdjęcie potrawy. Internet jest traktowany jako książka kucharska, z której wielu korzysta.
                                • almanachy Re: Kradzież przepisów 22.10.11, 15:16
                                  Nieuczciwość to przypisanie sobie autorstwa cudzego przepisu. Ja Adam Kowalski, albo nick Adamczewski uważam, że wszystkie przepisy sam wymyśliłem, albo pochodzą z moich osobistych zbiorów. Tymczasem sam nick Adamczewski, który na podstawie jakiegoś przepisu gotuje, co więcej wie, że nie jest ich ani autorem, ani nie pochodzą z jego prywatnej kolekcji, jedynie odtwarza to co znalazł w sieci, w książce, nie jest NIEUCZCIWY. Nie zawraca sobie jedynie główy drobiazgami. Jak go zapytasz skąd ma, to albo napisze, że nie pamięta, bo gdzieś wygrzebał z sieci przepis na potrzebny sos, albo sobie przypomni i ci poda. Niestety część blogerów pojęcia nieuczciwości też nie pojmuje.
                                  • squirk Re: Kradzież przepisów 22.10.11, 15:27
                                    Dla mnie skorzystanie z czyjejś własności intelektualnej i udawanie, że wymyśliło się przepis samodzielnie, plus chwalenie się tym publicznie (nie podajesz autora=dla mnie to jak podpisanie się), albo, co gorsza, udawanie (jak miało miejsce w przypadku Kasi) że jest się autorką całego bloga to złodziejstwo, dla Ciebie nie. Chyba możemy na tym poprzestać.
                                • squirk Re: Kradzież przepisów 22.10.11, 15:24
                                  almanachy napisała:


                                  > Korzystając z książki kucharskiej, czy bloga podpierasz (to słowo zostało zastą
                                  > pione złodziej) się przepisem, a nie podanie autora nie ma nic wspólnego z nieu
                                  > czciwością, jest to wymysł niektórych blogerów, którzy koniecznie muszą mieć li
                                  > nka do swojej strony.

                                  Niektórzy zarabiają na reklamach i zalezy im na zwiększeniu liczby wejść, a w tym, że oczekują szacunku dla swojego czasu i talentu nie widze nic zdrożnego. Zrobienie dobrego zdjęcia wymyślonej przez siebie potrawie to nie jest 5 min.

                                  > Co jest nieuczciwego w tym, że ktoś ugotował gulasz? Mnie nic nie daje wiedza o
                                  > autorze, nie obchodzi mnie kto to ugotował, w kuchni ważne jest co innego, czy
                                  > to da się zjeść.

                                  W gotowaniu nie ma nic nieuczciwego, w prezentowaniu przepisów jako własne i podszywaniu się już jest.
                                  Mój gulasz ma kilka nietypowych dodatków - jeśli ktoś ugotuje identyczny to albo ma niesamowitego fuksa, albo zabrał moją własność i pokazał na blogu nie podając autorki. Wkładaając wysiłek w wymyślenie i prezentację dania mam prawo oczekiwać nie peanów, ale zwykłej przyzwoitości.


                                  > Nadal skrzętnie jest omijane pytanie: co z gospodynią domową, która gotuje na p
                                  > odstawie książki Makłowicza, ale nie mówi gościom nic o autorstwie.

                                  Widzę różnicę między ugotowaniem komuś obiadu, a ugotowaniem go, przedstawieniem na blogu jako własny, albo podszywanie się pod blogera. Jeśli komuś potrawa smakuje podaję adres bloga/tytuł książki, jeśli dodatkowo prezentuję potrawę na blogu, to nie udaję geniusza, tylko uczciwie piszę, skąd wzięłam przepis. Zresztą gotując dla gości potrawę z bloga (bardzo rzadko, bo gotuję sama, a blogi przeglądam dla relaksu) odruchowo mówię, że przepis znalazłam w necie i chętnie podam adres, bo np. autorka robi piekne zdjęcia.

                                  Dokładnie t
                                  > o samo jest na blogach ludzi, którzy nie podają autorów, tylko gotują i fotogra
                                  > fują. A jeżeli sama wymyślasz przepisy i nie chcesz aby się rozpowszechniły w s
                                  > ieci, nie podawaj ich do wiadomości publicznej, a jedynie zrób zdjęcie potrawy.
                                  > Internet jest traktowany jako książka kucharska, z której wielu korzysta.

                                  Zamierzam publikować własne przepisy i oczekuję, że nikt nie będzie z nich korzystał bez podawania źródła - niech się rozpowszechniają, ale niech nikt nie udaje, że przepis jest jego, skoro jest mój, bo to dla mnie zwyczajna kradzież.

                                  Nie zrozumiemy się raczej, nie warto wątku kontynuować moim zdaniem.

                                  • almanachy Re: Kradzież przepisów 22.10.11, 16:10
                                    Niektórzy nie mają ochoty uczestniczyć w twojej kampanii reklamowej a jedynie chcą gotować i prezentować to co sami wykonali na podstawie czyjegoś przepisu. Ty w tym procesie nie uczestniczyłaś, blog to jest twórczość własna, na której każdy ma prawo robić sobie co chce, za wyjątkiem rzeczywistego kłamania, że przepis jest jego własnością.
                                    Po drugie. W tym sęk, że nikt się nie podszywa pod twój przepis i nie podaje go jako własny.
                                    Nikt ci niczego nie zabrał, nie ukradł, tylko skorzystał z przepisu na podstawie, którego ugotował. Żeby ukraść to musi najpierw albo wydać książkę, albo stwierdzić tak to moje. Czy według ciebie Adamczewski, Okrasa kradną samżąc sajgonki na ekranie telewizora bez podania autora?
                                    Nikt też nie udaje geniusza przy stole, bo nikt do tej pory nie wpadł na pomysł udawania go, podczas rodzinnej kolacji, gdy podaje się bigos z miodem bez autora. Każdy za to "udaje"geniusza kulinarnie zdolnego zrobić coś takiego. WYKONANIE SIĘ LICZY. Nie mam zamiary ogrywać szopki a te sos to z bloga Asi, te panierowane pieczarki to z Jamiego. Możemy zacząć jeść. Raczej dobrze jest się zapoznać ze słowem kradzież, bo w tej chwili to wygląda na nic innego jak próba wymuszenia (sorry za wyrażenie jak w maffi) włączenia kogoś do swojej kampanii reklamowej. Wiadomo było, że chodzi o reklamę.
                                    • squirk Re: Kradzież przepisów 22.10.11, 16:22
                                      Oczywiście, że niektórym chodzi o reklamę i mają do tego prawo. Dają czytelnikowi coś od siebie i oczekują niewielkiego rewanżu. Uczciwość nie boli. Zdania nie zmienię, a za godzinę impreza, więc miłego wieczoru i EOT :-)
                                      • almanachy Re: Kradzież przepisów 01.11.11, 08:03
                                        CHCESZ SIĘ ROZREKLAMOWAĆ NA CUDZYM BLOGU, ZAPŁAĆ JEGO WŁAŚCICIELOWI ZA TWOJĄ REKLAMĘ!!!
                                        Albo chodzi o rewanż, albo o uczciwość. Zresztą przykrywka uczciwości jest fałszywa. Ma jedynie na celu przymus umieszczenia czyjejś reklamy na cudzym blogu. Nie chcesz żeby wykorzystywali twój przepis, to się nim nie dziel.
                                  • z_plus_z Re: Kradzież przepisów 10.11.11, 19:19
                                    > Mój gulasz ma kilka nietypowych dodatków - jeśli ktoś ugotuje identyczny to alb
                                    > o ma niesamowitego fuksa, albo zabrał moją własność

                                    A jakież to dodatki? Pół łyżeczki pasty curry, garść tymianku i czerwony pieprz z młynka? I to już? Już "to Twoja własność"?
                                    Co trzecia forowiczka tutaj dodaje do 70% swoich dań nietypowe dodatki, bo każdy z czasem odkrywa co-z-czym się (wg nich) fajnie komponuje. Ale nie jest na tyle komiczna by twierdzić, że "to są już autorskie przepisy". Bo faktycznie... nie są.
                          • bene_gesserit Re: Kradzież przepisów 22.10.11, 02:33
                            Jesli nie uczestniczylas w watku poswieconym kradzionym przepisom, to sobie go znajdz i przeczytaj. Tam znajdziesz wszystkie kontrargumenty, ja - wybacz - nie mam zamiaru walkowac tego po raz ktorys.
                            • maniaczytania Re: Kradzież przepisów 22.10.11, 08:26
                              ale almanachy ma tez w jednym racje - wykonanie tez jest autorskie i tez jest chronione prawami autorskimi!
                      • squirk Re: Kradzież przepisów 22.10.11, 02:33
                        Możliwe, bloguję (niekuchennie) od niedawna i dopiero się ze środowiskiem zapoznaję. Ale mam już konkretną ilość przepisów autorskich, które od początku do końca wymyśliłam sama, bo "tak mi w duszy grało" i wiem, że nie będę sobie życzyła, żeby mi ktos przepis ukradł i przedstawił jako własny. Wiem, że wokół roi się od leworęcznych, tępych sierot, które gotowe są kraść, żeby zaistnieć, ale do moich przepisów doszłam dzięki próbom i błędom, poświęcając czas i dopracowując, i najzwyczajniej zasługuję na to, żeby przedstawić mnie jako autora przepisu, jeśli się z tego przepisu korzysta. Oczywiście troche to naiwne, bo na ludzką uczciwość jednak nie ma co liczyć, ale spróbuję - a jeśli się zawiodę będę atakowała, bo nie lubię być okradana. Przyjmij za pewnik, że to powszechne podejście. Ludzie miewają talent i własne pomysły, ludzie nie lubią złodziei, niektórzy ludzie ze złodziejamii walczą.
                        • almanachy Re: Kradzież przepisów 22.10.11, 07:48
                          Ale właśnie o to chodzi, że ludzie kradzieżą przepisu nazywają ugotowanie tych samych klusek i wstawienie treści według, której się to robiło. Jak ciotka gotowała z gazety i nie podała autora przy obiedzie to też była złodziejką? A "leworęczne" sieroty nie przypisują sobie zasług do wymyślonego przepisu tylko chcą zjeść i ugotować to samo i zrobić temu zdjęcie. Jeżeli ludzie nie chcą aby ktoś wykonał potrawę, którą ktoś wymyślił, to tego się zwyczajnie nie publikuje. Bo na tym polega właśnie cała sztuka gotowania, na korzystaniu z przepisów, wykonywaniu potraw. Jakoś przed erą blogów nikomu to nie przeszkadzało, ludzie nie przejmowali się autorami, tylko piekli, gotowali. Wygodnie jest zarzucać złodziejstwo, ale to przy parciu na szło części osób jest normalne.
                          • squirk Re: Kradzież przepisów 22.10.11, 11:53
                            Nie chodzi mi o wykonanie kanapki z szynką, ale o potrawy skomplikowane, przy których wymyślaniu i ulepszaniu ktoś naprawdę się napracował i prawdopodobieństwo, że ktoś nagle wpadł na dokładnie identyczny pomysł jest bliskie zeru. Blogi pisze sie niekoniecznie dla sławy i pieniędzy (choć wiem, że sporo osób się w ten sposób "sprzedaje"), ale dla własnej przyjemności, jako pamiętnik/podręczny spis przepisów itp.
                            • 83kimi Re: Kradzież przepisów 11.11.11, 11:30
                              Tu chyba chodzi o coś innego. Jeżeli ugotujesz zupę według przepisu z bloga czy książki kucharskiej, nie musisz gościom od razu w drzwiach mówić skąd miałaś przepis. Ale jeśli piszesz własnego bloga i tam przepisujesz przepis z innego bloga, to powinnaś podać źródło.
                              • 83kimi Re: Kradzież przepisów 11.11.11, 11:31
                                miało być: z innego bloga, książki, czy czasopisma
                              • almanachy Re: Kradzież przepisów 21.11.11, 19:58
                                A co daje podanie źródła? NIC. Na własnym blogu nikt nic nie musi, to jest twórczość własna. Dochodzimy do punktu, w którym nie można wstawić zdjęcia z
                                niedzielnego obiadu, bez podania autora. Przepisem się popierasz i tyle. Podoba mi się też zdanie: nie muszę od razu mówić w drzwiach na podstawie kogo to ugotowane. Nie widziałam, nie słyszałam, żeby ani przed, po, w trakcie jedzenia obiadu gospodarz informował o tym od kogo ma przepis. Widzisz śmieszność sytuacji? Zawracanie głowy z jakiego numeru gazety, kalendarza przedwojennego, pochodzi przepis. Zresztą wiele z blogerów blox.pl, którzy walczą o wstawienie linka do ich strony, nie podaje źródła, z którego czerpią. Jagodzianek, grzybowej, nie wymyślił ich dziadek, tylko też skądś czerpał. Skąd? Tamtego prapraautora też należało by rozreklamować.
    • lu.lu.22 Re: Blogi na plus 19.10.11, 13:46
      A czy ktoś może polecić jakieś dobre blogi z typowo polską kuchnią, blogi na dobrym poziomie, tj dobre jedzenie ale i ładna szata graficzna, ładne zdjęcia itp, (a nie brzydko podana zupa śmieciucha na zdjeciu zrobionym telefonem)? Wszędzie pełno pseudowłoskiej albo pseudoazjatyckiej kuchni-tak naprawdę obok prawdziwej włoskiej/chińskiej kuchni to nawet nie leżało (lubię inne kuchnie ale za granicą, w Polsce to można tylko robić karykatury innych kuchni)- a naszej rodzimej kuchni ze świecą szukać. Chcę nauczyć się dobrze gotować po polsku i zamiast wydawać dużo pieniędzy na książki kucharskie to może na blogach bym się oparła. Blogi z ciastami i deserami nie interesują mnie. Dziekuję z góry.
      • hd_vision Re: Blogi na minus - moda na "autorskie przepisy" 19.10.11, 14:22
        lu.lu.22 napisała:

        > A czy ktoś może polecić jakieś dobre blogi z typowo polską kuchnią,

        Kup jedna ksiazke kuchnii polskiej. Nawet jesli nie kupujesz ksiazek w ogole, przemoz sie bo ta inwestycja sie oplaci. Znajdziesz tam podstawy. Mimo ze fotografowanie plackow ziemniaczanych, pierogow leniwych i umieszczanie ich zdjec w necie jest zajeciem wielu osob, ale wszechogarniajacy ped do udziwniania przepisow powoduje ze szybko dryfuja w kierunku udziwnien, bo tylko wtedy ich blog bedzie odwiedzany.
        Podstawowe przepisy sa na mniammniam.pl zakladka kuchnia polska z liczba opinii co najmniej 10 wypowiedzi (wlacz sortowanie wyswietlania)

        W necie jest moda na udziwnianie przepisow. Dobrymi przepisami ludzie dziela sie od zawsze. Zle przepisy umieraja. Moda na "autorskie przepisy" powoduje, ze trzeba przebijac sie przez mase smieci. Kuchnia nieznana i odkrywana w necie na blogach to samoboj.
      • 0yotte Re: Blogi na plus 19.10.11, 15:16
        tu jest wg mnie bardzo ciekawy blog m.in. na temat kuchni polskiej
        tastycolours.blogspot.com/
        • mhr2 Re: Blogi na plus 20.10.11, 11:30
          0yotte

          "ciekawy blog m.in. na temat kuchni polskiej" ?
    • cedroo Re: Blogi na plus 20.10.11, 20:58
      Wcale nie taki zły ten blog. Może dostarczać wiele radości (parówki w kształcie serca) :-D, (Od dawna już nie jadam parówek, ale ta forma podania mnie zabiła) ale ja ostatecznie wolę takie blogi, niż takie, jak ten promowany wcześniej: gotuję, bo lubię gdzie zdjęcia są tak przeogromnie poprzerabiane w jakiś programach do obróbki zdjęć, że są aż niejadalne w wyglądzie. Żadne jedzenie tak nie wygląda:

      gotowaniecieszy.blox.pl/2011/10/Tarta-z-grzybami-lesnymi-i-kasza.html#ListaKomentarzy
      Z dwojga złego wolę już parówki w kształcie serca :-D
      • little-maggie Re: Blogi na plus 20.10.11, 21:04
        Na wielu blogach są te obskurne deski pod talerzami. To jakiś trend, zabieg artystyczny??
    • mnemonique Re: Blogi na plus 20.10.11, 21:59
      jasne że zareklamowałam własnego bloga, nie ukrywam tego,
      nad jakością zdjęć staram się pracować.
      dziękuję za krytykę
      Monika
    • bittersweetgirl1974 Re: Blogi na plus 22.10.11, 10:32
      Słuchajcie zwykła polska buła ze zwykłym polskim zółtym serem i ze zwykłą polską szynką to się teraz panino nazywa? Już trochę czasu minęło okdkąd przenisłam się na Wyspy, aż tyle się zmieniło w kraju?
      • mnemonique Re: Blogi na plus 25.10.11, 13:32
        haha, teraz się wszystko nazywa wykwintniej ;) bo tak jest ciekawiej, ja nie jestem tak do końca przeciwna takiemu nazewnictwu - choć czasem nie wiem jak się wymawia jakieś danie (kisza, ratatuj, raklet, krambl) i muszę szukać w necie - to i tak jest różnorodnie. :)
        Monika
      • hotchocolate5 Re: Blogi na plus 07.11.11, 19:44
        bittersweetgirl oni i tak tu w Polsce nie zrobią tych dań tak jak Włosi we Włoszech, więc pozwól im chociaż ponazywać dania po włosku. Niech nadrobią chociaż nazewnictwem i niech mają radość.
    • squirk Re: Blogi na plus 22.10.11, 14:00
      Gość portalu: Caja napisał(a):

      > To trzeba napisać: polecam swojego bloga, a nie ściemniać.
      > To samo dotyczy autorki bloga Gotowanie ciszy - nie wchodź tu pod kiloma nickam
      > i i nie spamuj. Blog jest żenujący.

      Bardziej, niż bycie tchórzliwym ratlerkiem szczekającym anonimowo? Uiii ;-)
      Przy okazji zapewniam, że nie jestem Kasią, swojego bloga nie reklamuję, bo nie jest kulinarny, ale jak założę kulinarny to się pochwalę - nawet, jeśli trolle uznają, że to żenujące, bo któż, ach, któż przejmowałby sie trollem? ;-)
      Miłego dnia, mimo wszystko - dziś pre-Halloween, robię Pavlovą i bezowe duszki (wg przepisu Dorotki z Moich Wypieków - przysięgam, nie jestem również Dorotką! ;-))
      • renia444 Re: Blogi na plus 22.10.11, 15:33
        ale trzeba przyznać że ty i kasia macie identyczny styl
        jak by to pisała ta sama osoba
        • squirk Re: Blogi na plus 22.10.11, 15:39
          renia444 napisała:

          > ale trzeba przyznać że ty i kasia macie identyczny styl
          > jak by to pisała ta sama osoba

          Nie bardzo, poczytaj więcej, Kasia jest bardzo spokojna i wydaje mi się "slodsza", ja się często nabijam i bywam okropna, zwłaszcza dla nachalnych propagatorów własnej, jedynie słusznej diety :-) Mamy takie samo zdanie nt uczciwego korzystania z cudzych blogów, ale chyba nic poza tym. Przyznałam się, że do Kasi zaglądam i korzystam z jej przepisów czasem, bo tak jest, z innych blogów tez korzystam, czemu miałabym o tym nie napisać? Często podlinkowuję Asię i Dorotus - nimi tez jestem? Kiedy ja znajduję czas na tyle osobowości ;-)

          Jesli sobie życzysz wyślę na priv adres własnego bloga - to Cię ostatecznie przekona, jak sądzę, zwłaszcza, że moje czytelniczki znają mnie osobiście od dawna i zagwarantują, że zdecydowanie Kasią nie jestem ;-)
    • 83kimi Re: Blogi na plus 10.11.11, 19:57
      Ja lubię blog cucinissmia - proste danie, dużo makaronów i do tego trochę podobny do mojego i Filozofia smaku - fajne kategorie, zdjęcia, ostatnio robiłam wg przepisu z tego bloga gulasz węgierski i wyszedł bardzo dobry.
      Czasem zaglądam też na Kuchnię nad Atlantykiem, ale trochę za dużo zdjęć i ogólnie spory bałagan, ciężko coś znaleźć, do tego za dużo wypieków, ja akurat wolę potrawy na słono.
    • anaisanais Re: Blogi na plus 21.11.11, 22:19
      www.kwestiasmaku.com/ fajne przepisy i piekne zdjecia!
    • krysia2000 Re: Blogi na plus 22.11.11, 20:50
      Się niektórzy powstrzymać nie mogą i mimo tytułu wątku swoich szpilek w spokoju zostawić nie mogą.

      Ja tam blogofanką specjalną nie jestem, ale w ramach kumoterstwa napiszę o dwóch blogach, które regularnie śledzę: "Zmysły w Kuchni" kumy Serwusowej i wspomniane już "Tasty Colours" kumy Emigrantki.

      Poza tym, że to moje kumy i członkinie honorowe TWA, to blogi te obydwa obrały nieco trudniejszy kurs prezentacji potraw niesłodkich, nie zawsze różowiutkich i śnieżnie rozświetlonych. No i nie popadają w humory, a i nadmiaru krytykowanych tu ścierek, obskurnych desek i tęsknot za babci jesiennymi pyrami w nich nie ma. Ufam także, że z odpowiednim dystansem do blogowania i życia w ogóle podchodzą obie psiópsiapsiółki moje, bowiem niewiele rzeczy rozczula mnie bardziej niż branie na poważnie tego, co się wyświetla na ekranie.

      O ile Serwusowej poczynań dopingować nie trzeba, bo dziołszka regularnie i z uporem godnym lepszej sprawy zaśmieca net swoimi bezczelnie zerżniętymi skądinąd jadalnymi (miejmy nadzieję) kreacjami ;o))) to w tym miejscu przypomnę jeszcze raz Emigrantce, że całkiem ciekawy projekt zaczęła jakiś czas temu... I wcale nie szkoda, że nie po polsku, bo przecież nie będzie ojca uczyć ogórki kisić. Czasem warto coś wnieść do zasobów światowej pajęczyny niż czerpać i czerpać, w tym wypadku polską sztukę kulinarną dla zagranicznego odbiorcy. A pewnie i komcie w obcej mowie miodniej smakują. ;o))))))

      --
      To pisałam ja, Krysia2000, kuchmistrzyni samozwańcza.
    • forencka Re: Blogi na plus 28.11.11, 23:15
      Lubię Kwestię Smaku - dobre żarełko na poziomie na każdą okazję i w sprawie słodkości majanę
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka