Dodaj do ulubionych

Forum i Peter Mayle

19.05.04, 10:48
Siedzę sobie w pracy i podczytuję forum oraz książkę "Rok w Prowansji".
Pracować mi sie nie chce, bo i za wiele do roboty dzisiaj nie mam.
Jesc chce mi się neisamowicie - serki, winko, slońce.
Ah, a tu 15 stopni, w pracy bez smakołyków...
Obserwuj wątek
    • giezik Re: Forum i Peter Mayle 19.05.04, 10:51
      no to wspolczuje, bo to ksiazka w czasie ktorej slinianki nie przestaja pracowac
      • marghot Re: Forum i Peter Mayle 19.05.04, 10:54
        ale za to ile słońca i śmiechu - coś za coś
        a smakołyki czekają w domku :))
        • Gość: Voltaire Re: Forum i Peter Mayle IP: *.echostar.pl 19.05.04, 10:58
          Hej !!!
          Polecam tegoż autora "Kosztowne nawyki" - wprawdzie tylko czesc traktuje o
          jedzeniu, ale za to o jakim !!!

          Pozdrowienia rowniez z Ponania
          • marghot Re: Forum i Peter Mayle 19.05.04, 11:00
            a tak, dzięki
            "nawyki" mam już za sobą (choć tylko te w wersji książkowej ) ;))
          • jottka lewin 19.05.04, 11:00
            mayle i mayes (ta od toskanii :) popularni na forum, ale jeszcze jest b ładna
            książka ludwika lewina 'podróż po stołach francji', chyba niedawno 2.wydanie
            sie ukazało

            też zabawne, choć w innej konwencji, historia jedzenia + przepisy + wrażenia
            odautorskie
            • qubraq Re: "Mayes od Toskanii"! 21.05.04, 12:25
              jottka napisała:
              > mayes (ta od toskanii :) popularni na forum,

              Jottko droga, napisz mi coś, svpl, o tej "Mayes od Toskanii". Jakoś jej nie
              zapamiętałem (może powinienem się wstydzić!)
              Andrzej
    • brunosch Re: Forum i Peter Mayle 19.05.04, 11:06
      Polecam jeszcze "Hotel Pastis".
      Wszystkim dziewczynom, co chcą wyglądać jak chude mietły i są na nieustannej
      diecie, polecam fragment, gdzie mężczyzna z zachwytem patrzy na kobietę która
      kocha jedzenie.
      • giezik Re: Forum i Peter Mayle 19.05.04, 11:09
        mialem w liceum kolezanke, szczupla wysoka dziewczyna, ktora jadala na rowni ze mna (a byly to czasy, gdy kurczaka z rozna bylem w stanie zjesc na raz).
        Z kolei w "Nie ma sie z czego smiac" Heller opisuje swoje (i przyjaciol) eskapady po chinskich knajpach, gdzie po raz pierwszy do meskiego grona dopuszczono pielegniarke - rowniez zwiewna istote - pozerajaca kilogramy smacznego jedzenia
        • Gość: Cynamoon Re:Hmmm IP: *.it / 62.233.189.* 19.05.04, 17:42
          Bo ponoc, jaki kto ma stosunek do jedzenia, takie ma i do seksu :-)

          Cos w tym jest. Ja przejawiam namietnosc do jedzenia i to jakos zawsze dziala
          na facetow ;-)
      • jottka Re: Forum i Peter Mayle 19.05.04, 11:10
        ale, prawdę mówiąc, to 'rok w prowansji' najlepszy, a cała reszta, acz można
        poprzerzucać w wolnej chwili, to klony pierwowzoru :)

        o, przypomniało mi sie jeszcze 'przez kuchnie i od frontu' miry michałowskiej
        • brunosch Re: Forum i Peter Mayle 19.05.04, 11:16
          No to dorzucę: Leo Moulin: Życie codzienne zakonników w średniowieczu X-XV w.
          Warszawa, PIW 1986.
          Czytając byłem permanentnie głodny, takie tam są opisy rozkoszy kulinarnych,
          nawet w poście dogadzali sobie, że hej.
          Ten sam autor napisał książkę, której nie przetłumaczono (jeszcze) Kulinarna
          historia Francji.
          • giezik Ranking ksiazek z jedzeniem w tle 19.05.04, 11:25
            subiektywny oczywiscie:
            1.Afrodyta, I.Allende
            2. Przepiórki w płatkach róży, L.Esquivel
            ...
            4. Rok w Prowansji/Pod sloncem Toskanii
            • marghe_72 Re: Ranking ksiazek z jedzeniem w tle 19.05.04, 17:44
              Gieziku, popieram.. choć Prowansji nie znam

              I dodam - "moja kuchnia pachnaca bazylią "T. Capponi Borawskiej
              M.
        • lunatica Re: Forum i Peter Mayle 20.05.04, 09:11
          jottka napisała:
          > o, przypomniało mi sie jeszcze 'przez kuchnie i od frontu' miry michałowskiej

          ostanio, kupiłam u bukinistów :-)) pod dworcem... jest w czym wybierać.
    • Gość: zrelaksowana Re: Forum i Peter Mayle IP: 213.17.230.* 19.05.04, 12:02
      A mnie się dzisiaj przypomniała książka kucharska autorstwa Joanny
      Chmielewskiej. Przeczytałam, że właśnie wydaje kolejny pewny bestseler.
      Ta jej książka kucharska jest również bardzo zabawna, ale jednocześnie pełna
      całkiem praktycznych rad dla nielubiących spędzać w kuchni życia. Ten jej
      dystans do tematu przesycony z drugiej strony trzeźwymi spostrzeżeniami jest
      bardzo sympatyczny.
      Książka jest "małopoetycka", ale pełna ciekawych uwag, zwłaszcza dla
      początkujących.
    • kaye Re: Forum i Peter Mayle 19.05.04, 12:20
      A ja czytałam tę książkę będąc na diecie, podczas której nic nie mogłam jeść
      poza ichnimi zupkami. Okres lektury tej książki spowodował lekki kryzys, ale
      wytrzymałam i teraz trzymam wagę nawet jeśli wykorzystuję przepisy z forum:-)
      Ale książka jest baaardzo smakowita.

      Ludwika Lewina też niedawno przeczytałam. To są raczej eseje, ale bardzo
      ciekawie napisane (+ przepisy kuchni francuskiej).
    • kaye Re: Forum i Peter Mayle 19.05.04, 12:20
      A ja czytałam tę książkę będąc na diecie, podczas której nic nie mogłam jeść
      poza ichnimi zupkami. Okres lektury tej książki spowodował lekki kryzys, ale
      wytrzymałam i teraz trzymam wagę nawet jeśli wykorzystuję przepisy z forum:-)
      Ale książka jest baaardzo smakowita.

      Ludwika Lewina też niedawno przeczytałam. To są raczej eseje, ale bardzo
      ciekawie napisane (+ przepisy kuchni francuskiej).
      • marghot Chyba moja kieszeń 19.05.04, 12:28
        nie wytrzyma zakupów książkowych, nie mówiąc juz o potrawach inspirowanych
        lekturami ;)))
        • jottka Re: Chyba moja kieszeń 19.05.04, 12:33
          no to zostaw lekture i do roboty :) a z mnóstwem zarobionych pieniędzy
          pójdziesz sie tarzać w rozpuście do księgarni
          • Gość: CynamonowaMay Re: Chyba moja kieszeń IP: *.lubin.dialog.net.pl 19.05.04, 14:43
            Bardzo smaczne książki:

            "Przez kuchnię i od frontu" Miry Michałowskiej
            "Chochlą i mieczem" Jolanty Wachowicz-Makowskiej
            "Z moim ojcem o jedzeniu" Marii Iwaszkiewicz
            "Przy polskim stole" z serii A to polska właśnie, piękne wydanie z mnóstwem
            ilustracji i zdjęć
            "Hotel Sacher" Ernst Hagen, też jedna z moich ulubionych, historia założycieli
            hotelu, Franza Sachera i jego rodziny, wiele anegdot i opisów pyszności a
            wszystko w cudowny klimacie najświetniejszych czasów Austro-Węgier, polecam!

            Pozdrawiam, CynamonowaMay!
            • jottka Re: Chyba moja kieszeń 19.05.04, 14:49
              jeszcze wydawnictwo 'watra' wydawało w latach 80/90 takie małe książeczki pt
              kuchnia... (brazylijska, żydowska, amerykańska, turecka itp.) - na wizus dość
              paskudne, można w antykwariatach spotkać, a bardzo ładnie są pomyślane -
              obszerny tekst wprowadzający (historia kulinarna danego kraju, doświadczenia
              autora, sporo anegdot), a potem wybór przepisów
            • lunatica Re: Chyba moja kieszeń 20.05.04, 09:20
              Gość portalu: CynamonowaMay napisał(a):

              > "Przy polskim stole" z serii A to polska właśnie, piękne wydanie z mnóstwem
              > ilustracji i zdjęć

              do kupienia za grosze w taniej książce na Brackiej w Krakowie :-))
    • Gość: Liska Re: Forum i Peter Mayle IP: 81.210.125.* 19.05.04, 15:50
      Marghot,
      P. Mayle jest fajny, ale spróbuj Frances Mayes, jeśli jeszcze nie próbowałaś...
      Bella Toskania jest raczej do bani, ale "Pod słońcem Toskanii" jest bardzo
      niezła (po tym z całą pewnością nie będzie Ci się chciało pracować)...
      Ja czytałam z pięć razy i zawsze kończyło się to powrotem do Włoch...
      :-)
      • marghot Re: Forum i Peter Mayle 19.05.04, 16:00
        czytałam "Bella.." i nie przypadła mi do gustu.
        Może zatem skuszę się na "Pod słońcem...", to przecież niejako pierwsza część.
        Buziaki od fanki Włoch i Prowansji :)
        • Gość: Liska Re: Forum i Peter Mayle IP: 81.210.125.* 19.05.04, 16:08
          "Bella" jest nudna jak flaki z olejem ble ble ble...
          "Pod słońcem..." jest zupełnie inna i dzieje się wyłącznie w Toskanii. O
          tęsknocie, nostalgii, burzach i smakach.
          I ABSOLUTNIE nie sugeruj się filmem pod tym samym tytułem, bo - moim skromnym
          zdaniem - nie ma NIC wspólnego z książką.
          :-)
          • giezik Re: Forum i Peter Mayle 19.05.04, 17:50
            dokladnie - nie wiem czy to tlumaczenie, czy sama ksiazka jest wynikiem "kontraktu" po sukcesie pierwszej, ale drugiej nie warto gneralnie dotykac (zwlaszcza zeby nie zepsuc sobie wrazenia po Pod sloncem ...
            • Gość: Liska Re: Forum i Peter Mayle IP: 81.210.125.* 19.05.04, 17:53
              no i jeszcze ten film nieszczęsny, gdzie - oczywiście - musiał się przyplątać
              romans z pięknym Włochem brrrr
              • marghe_72 Re: Forum i Peter Mayle 19.05.04, 17:56
                Piekny jak piękny. Mdławy ten Raoul Bova. Odorbina pieprzu by sie zdała.
                M.
            • jottka obie 19.05.04, 17:54
              części dylogii frances mayes tłumaczyła zofia kierszys, więc trudno przypuścić,
              że nagle zatraciła zdolności językowe, umiejętności warsztatowe i zasady
              przyzwoitosci przy okazji :)
              • giezik Re: obie 19.05.04, 17:56
                czyli Bella Toskania jest po prostu do bani ....
                • Gość: Liska Re: obie IP: 81.210.125.* 19.05.04, 18:03
                  do bani: jakieś tam wędrówki po Italii, nużące nieco. Myślę, że Frances
                  postanowiła popłynąć na fali "Pod słońcem".

                  A jedyną rzeczą z filmu, która mi się podobała, była Diane Lane.....
                  • Gość: Marghe_72 Re: obie IP: *.aster.pl / *.acn.pl 19.05.04, 18:08
                    Nie no.. Diane Lane przy widokach wysiada:)
                    A ten polski chłopczyna? Brrrrrrrr
                    M.
                • coralin Re: obie 19.05.04, 22:13
                  Wcale nie jest do bani. Jest lepsza od Pod słońcem Toskanii, przynajmniej w
                  polskim tłumaczeniu.
          • coralin Re: Forum , Peter Mayle i Frances Mayes 19.05.04, 22:11
            Gość portalu: Liska napisał(a):

            > "Bella" jest nudna jak flaki z olejem ble ble ble...
            > "Pod słońcem..." jest zupełnie inna i dzieje się wyłącznie w Toskanii

            Pod względem literackim Bella Toskania jest o niebo lepsza od Pod słońcem
            Toskanii. Może sprawiło to nie najlepsze tłumaczenie Pod słońcem...
            Z Mayle zgadzam się . Najlepszy jest Rok w Prowansji.
    • Gość: Camille Re: Forum i Peter Mayle IP: *.snvacaid.dynamic.covad.net 19.05.04, 21:04
      Musze sie przyznac, ze od roku przeczytalam chyba wszystkie ksiazki w 3
      lokalnych bibliotekach ktore maja cos wspolnego z mieszkaniem i kulinariami w
      krajach srodziemnomorskich-oczywiscie zaczelam od Roku w Prowansji i Slonca
      Toskanii...Jestem zafascynowana tym regionem i chlone wszystko jak gabka...Nie
      jestem nawet w stanie przypomniec sobie wielu autorow i ich ksiazek-a byla tego
      przynajmniej setka! Pamietam, ze Frances Mayes wydala tez osobna ksiazke z
      przepisami i zdjeciami, mam troche tych przepisow.
      Jedna z ciekawszych ksiazek tego typu jest niedawno przeze mnie przeczytane
      Wzgorza Toskanii Ferenca Mate-slowo daje, ze przytylam od samego czytania!
      Jestem swiezo po lekturze Turcji,zebym wiedziala, jakie doznania kulinarne mnie
      w te wakacje czekaja. Obecnie jestem w trakcie zglebiania Kalabrii-fascynujace.
      Zupelnie inna kultura niz na polnocy Wloch.
      Ciekawe, ze wiekszosc tych ksiazek napisali mezczyzni, a najwiecej rozpisuja
      sie o posilkach ktore zjedli-z bardzo szczegolowym ich wyliczeniem i opisem.
      Aha, jeszcze jedna ciekawa pozycja pt. Pory roku w winnicy-wprawdzie p.
      Mondaviego z Kalifornii, ale on Wloch, wiec i ksiazka tez jest w tym stylu.
      Bardzo polecam, ze wzgledu na te wszystkie cudowne przepisy i zdjecia ktore tam
      zobaczycie/nie wiem tylko, czy w Polsce dostepna/.
      No, to ide dalej czytac...."Kradzione figi i inne przygody w Kalabrii" Marka
      Rotelli.
      • Gość: Liska Re: Forum i Peter Mayle IP: 81.210.125.* 19.05.04, 22:25
        Camille, a te "Wzgórza Toskanii" są w jakim języku? Kurczę, ja bym chętnie
        poczytała coś kulinarno-podróżniczego.
        I jeszcze jedno: czy przepisy Frances są ciekawe czy takie sobie?

        Kiedyś wspominałam już na Forum, że bardzo polecam "The French Kitchen" Joanne
        Harris (autorka "czekolady"). Tu też od samego oglądania obrazków się tyje...
        Książka jest pięknie wydana, a cały dochód z tantiemów Joanne przekazuje
        fundacji "Lekarze bez granic".

        Camille, PLEASE wrzuć tu więcej tytułów i autorów!!!! Mogę czytać też po
        angielsku, byle ciakawe było...



        A co do języka "Bella Toskania" - zgadzam się, że lepszy niż w "Pod słońcem",
        ale dla mnie ważne jest w tych książkach coś innego niż piękny język: emocje. A
        jak czytałam "Pod słońcem" serce mi pękało z tęsknoty za zapachem włoskich
        uliczek pachnących wieczornym wiosennym deszczem, za kawałkiem pizzy zjedzonej
        w samochodzie w wietrzny dzień w Rimini. Za cafe latte wypijanej jedna po
        drugiej... "Pod słońcem" poruszyło we mnie struny i zagrało głośno i namiętnie,
        a "Bella..." cóż, po prostu ładna książka...
        :-)
        • coralin Re: Forum i Peter Mayle 19.05.04, 23:02
          Gość portalu: Liska napisał(a):

          > >
          > A co do języka "Bella Toskania" - zgadzam się, że lepszy niż w "Pod słońcem",
          > ale dla mnie ważne jest w tych książkach coś innego niż piękny język: emocje.
          A
          >
          > jak czytałam "Pod słońcem" serce mi pękało z tęsknoty za zapachem włoskich
          > uliczek pachnących wieczornym wiosennym deszczem, za kawałkiem pizzy
          zjedzonej
          > w samochodzie w wietrzny dzień w Rimini. Za cafe latte wypijanej jedna po
          > drugiej... "Pod słońcem" poruszyło we mnie struny i zagrało głośno i
          namiętnie,
          >
          > a "Bella..." cóż, po prostu ładna książka...


          Czyli jednak ładna a nie do bani, a na pewno nie można powiedzieć ze Mayes
          poszła na łatwiznę po sukcesie Pod słońcem... W Bella Toskania przypomniała
          sobie że jest pisarką:) Nie tylko językowo jest lepsza. Bella Toskania jest o
          wiele wartościowsza, bo Mayes wplata informacje na temat kultury, historii .
          Ale ten cielęcy zachwyt klimatem i urokiem pozostał. Mimo że Mayes kupiła dom w
          Toskanii i pierwsza cześć jest o remontowaniu , pisze jak amerykańska , naiwna
          turystka: "ach jakie to piękne":) Stąd te tabuny amerykańskich turystów w
          Toskanii:)
        • Gość: Camille Re: Forum i Peter Mayle IP: *.snvacaid.dynamic.covad.net 20.05.04, 01:28
          Wszystko co przeczytalam, to po angielsku.....Radze, zebys poszla do miejskiej
          biblioteki i poszperala. Ja tak zrobilam-odkrylam, ze kazdy kraj ma osobna
          polke, najpierw leci wszystko co historyczne a potem ich zycie codzienne. I tak
          sie zaczelo-zaczelam od Francji, przez Wlochy, Hiszpanie, Portugalie, Grecje,
          Turcje, etc-nawet nie wiecie ile tego jest! Dlatego jak przczytalam wszystko co
          mnie interesowalo w jednej bibliotece, przenioslam sie do drugiej, gdzie mieli
          inne pozycje. I tak czytam juz od roku, konca nie widac! Przy okazji zaliczylam
          pare ksiazek o winie, ktore tez wrecz ubostwiam.
          Wyciagnelam te swoje kartki z przepisami ktore uwazalam za ciekawsze w czasie
          czytania-sa to przepisy znajomych Frances Mayes - kilka przepisow z zielona
          fasolka, pasta ragu, kurczak cacciatora, zupa pomidorowa, odori,kilka przepisow
          z prawdziwkami, zupa cebulowa. Mam tez z innej ksiazki, tym razem o
          Prowansji/ale nie Petera, niestety nie pamietam autora/przepisy na zupe
          Bouillabaisse, salatke nicejska, oraz ratatouille. Jak jestes ktoryms
          zainteresowana, to daj znac.
          • giezik kurczak z 40 zabkami czosnku 20.05.04, 07:01
            Wspomina o tym autorka (Pod sloncem Toskanii) - szukalem w necie, szukalem na stronach jej poswieconym, nigdzie nie ma. Moze macie pomysl na to?

            PS. Bella Toskania - do bani. Nudna, nawet te kawalki historyczne nie sa wstanie przykuc uwagi. O ile pierwsza "zrobilem" w jeden dzien, o tyle z "bella" chyba caly tydzien po kawalku sie meczylem. To, ze mizerna literacko
            moze udowodnic ExLibris Anne Fadiman (choc jest tam tylko kilka kawalkow o gotowaniu :))) ) to jest to ksiazka ktora pobudza - emocjonalnie i zmyslowo (ale to juz na inne forum chyba)
            • brunosch Re: kurczak z 40 zabkami czosnku 20.05.04, 09:16
              Gdzieś czytałem o takim kurczaku i spróbuje zrekonstruować przepis:
              Po zezłoceniu kurczaka (oczywiście posolony, popieprzony, a moim zdaniem
              jeszcze podzielony na części) i dolaniu wody wkłada się do brytfanny CAŁE
              główki czosnku, zdejmuje się z nich tylko tę najbardziej odstającą łupkę, ale
              nic już więcej. Całość dusi się do miękkości mięsa, a uduszony czosnek
              rozsmarowuje na pieczywie, z którym się je to mięso.
            • lunatica chicken with forty cloves of garlic 20.05.04, 09:37
              "I can't wait to cook for these wines
              • giezik Re: chicken with forty cloves of garlic 20.05.04, 09:41
                oszzz ja głupi, a ja wszedzie w przegladarkach wpisywalem 40 zamiast forty
                :)))
                dzieki bardzo
    • hania55 Wyznanie 20.05.04, 10:20
      Nigdy nie czytałam Mayle'a. A tej pani z Toskanii czytałam tylko drugą część,
      ale nie do końca, bo, pomijając smakowite opisy jedzenia, jakoś mnie jej
      dziecięcy zachwyt wszystkim i wszystkimi i naiwne zdumienia, troszkę irytowały.

      PS. Marghot, ale masz fajnie w pracy :-) Ja też tak chcę!!
      • giezik Re: Wyznanie 20.05.04, 10:22
        nadrób... i przeczytaj pierwsza. Pomysl na risotto z botwiną jest wlasnie stamtad. Czeka na cieplejsze dni - zimna zupa czosnkowa i kilka przepisów z szałwią w roli głównej
        • hania55 Re: Wyznanie 20.05.04, 10:25
          Tak właśnie od jakiegoś czasu zasadzam się na Pod Słońcem Toskanii, ale zawsze
          jakaś inna lektura wygrywa :-)
          • jottka hania, 20.05.04, 10:59
            bo pani mayes jest - najłagodniej rzecz ujmując - sentymentalna do bólu i
            człowiek nieco mniej odporny na balsamy dla dusz i zachody słońca o cudnym
            poranku czy jakoś tak nie ma siły tego czytać bez stanowczego zagonienia sie do
            lektury :)

            natomiast można inteligentnie przeskakiwać opisy duszy oraz przyrody i
            podczytywać wzmianki kulinarne, opisy targów i gotowe przepisy, bo one przyjemne

            a 'rok w prowansji' mayla poczytaj sobie, bo sie przede wszystkim można pośmiać
        • coralin Re: Szałwia i nie tylko 20.05.04, 22:47
          O tak, zasługą Mayes jest "odkrycie" szałwii przeze mnie. Jest tam przepis na
          smażoną szałwię i oczywiście zaskakujące, ale zaskakująco dobre smażone kwiaty
          cukinii. Pyszny jest też przepis na caponatę. A i Mayes i Mayle dobrze że tacy
          popularni, bo być może dzięki nim ludzie zaczną doceniać sezonowe produkty i
          nie będziemy częstowani sztucznymi pomidorami w styczniu.
          • linn_linn Re: Szałwia i nie tylko 21.05.04, 09:34
            Szalwia jest w Polsce niedoceniana. Kiedys kojarzyla sie glownie z bolem
            gardla, a przeciez w kuchni zachowuje sie godnie. Ostatnio znalazlam przepis
            na "schiacciatine" / rodzaj pieczonych plackow / z szalwia, rozmarynem i
            czosnkiem.
            • hania55 Re: Szałwia i nie tylko 24.05.04, 10:14
              Szałwią przyprawiam np. wątróbkę cielęcą (świetnie pasuje też do nadzienia z
              wątróbek drobiowych), gnocchi (z masłem), do piersi kurczaka albo sznycelków
              cielęcych duszonych w białym winie.
              • coralin Re: Szałwia i nie tylko 24.05.04, 15:32
                hania55 napisała:

                > sznycelków
                > cielęcych .

                Saltimbocca też z szałwią:)
                • hania55 Re: Szałwia i nie tylko 24.05.04, 16:53
                  Tak, oczywiście :-)
      • marghot Re: Wyznanie 20.05.04, 10:46
        oj, to bylo wczoraj, a dzis nawet czasu na zajrzenie na forum nie ma
        • Gość: jola Re: Wyznanie IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 20.05.04, 21:53
    • Gość: Liska Jeszcze o Frances... IP: 81.210.125.* 20.05.04, 11:55
      mnie się też podoba, jak ona o ludziach włoskich pisze... sentymentalnie, ale
      ujmując ich naturę... pogrzeb agenta nieruchomości, kiedy przynosi mu słoik
      miodu... Wiecie co? leżałam kiedyś na toskańskiej trawie i myślałam sobie: "Oto
      w tej ziemi leży gdzieś signor Martini".

      A Cortonę odwiedzałam naiwnie myśląc, że nikt tej książki jeszcze nie czytał...
      Było to pierwsze wydanie Prószyńskiego, wygrzebane gdzieś z najniższej półki.
      Takie tam bla bla, myślałam, pewnie nikomu się to nie podoba...
      a jak zobaczyłam te wszystkie amerykańskie staruszki pytające o "taki mały
      warzywniak" i zegar na rynku, czym prędzej stamtąd uciekałam...
      Ona o wszystkim, co normalnego by wkurzyło, pisze w taki sposób, że człowiek
      zapomina o wszystkich przywarach Włochów.

      czytałam gdzieś, że państwo Mayes kupili sobie nowy dom w Toskanii, bo mieli
      dosyć wycieczek zaglądających im przez płot. Tym razem adres jest sekretem...
      do czasu:-)
      • Gość: Liska Re: Jeszcze o Frances... IP: 81.210.125.* 20.05.04, 11:58
        A! A propos jej talentu literackiego: usiłuję czytać książkę "Swan", której
        tytuł inteligentnie przetłumaczono na "Słodka leniwa Georgia" i jakoś mnie nie
        porywa... Więc może to jednak miłość do Italii a nie Frances...
        ;-)
    • Gość: N.C. Do Linn_linn IP: *.wlb.vectranet.pl / 195.117.149.* 24.05.04, 11:59
      Linn linn czy możesz podać po polsku przepis na placki szałwiowe, o których
      wspomniałaś? Proszę:-)))

      << Ostatnio znalazlam przepis
      na "schiacciatine" / rodzaj pieczonych plackow / z szalwia, rozmarynem i
      czosnkiem.
      • linn_linn Re: Do Linn_linn 24.05.04, 16:50
        Podam jutro. Teraz klikam szybciutko.
        • linn_linn Re: placki szalwiowe 25.05.04, 10:46
          Schiacciatine alla salvia, czyli placki szalwiowe
          300 g maki – 3 lyzki oliwy extravergine – sol – ciepla woda – 7 g suchych
          drozdzy
          jako farsz: oliwa extravergine – 20 listkow szalwii – rozmaryn - 2 zabki
          czosnku - sol gruba morska
          - posiekac szalwie, rozmaryn i zabki czosnku
          - w misce wymieszac make, oliwe, sol, ciepla wode i drozdze dodajac
          posiekane ziola
          - wyrobione ciato podzilic na 4 czesci i zostawic do wyrosniecia
          - rozwalkowac na grubosc 5 mm, posmarowac oliwa i posypac sola
          - piec w uprzednio nagrzanym piekarniku / 250° / przez okolo 10 minut
          • Gość: N.C. Re: placki szalwiowe IP: *.wlb.vectranet.pl / 195.117.149.* 25.05.04, 15:24
            Linn_linn, dziękuję Ci bardzo. A tego rozmarynu to dużo dajesz? Kupiłam
            rozmaryn w doniczce, taki krzaczek z 4 gałązkami, na każdym trochę listków
            (takie wąskie listeczki,prawie jak b. duże igły) i nie wiem ile tego. Szałwia
            też jest w doniczce, ciekawe, czy jakby ją przesadzić rozrośnie się, bo na
            razie, to w doniczce właśnie za 20 listków. Pozdrawiam
            • linn_linn Re: placki szalwiowe 25.05.04, 16:26
              Tego rozmarynu to naprawde malutko; chyba, ze ktos bardzo lubi. Ja nie lubie
              rozmarynu w nadmiarze. Mozesz poczekac, az szalwia sie rozrosnie. Ja wlasciwie
              wszystkie listki juz zuzylam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka