Dodaj do ulubionych

Pieczenie do chlebka zamiast wedliny

28.05.04, 23:50
Postanowilam sama sobie robic pieczonke do chlebka.Nie bede kupowac wedlin po
tym,jak dowiedzialam sie co w nich "siedzi".Umiem upiec pyszna karkowke
tradycyjnym sposobem,czyli lezakowanie mieska w marynacie z przypraw i oliwy
przez cala noc,a potem upieczenie jej w rekawie foliowym.I to tyle,wiecej w
tym temacie nie potrafie.Nie lubie schabu ze sliwkami,ani z rodzynkami.
W ogole to nigdy nie wiem ile czasu nalezy piec schab i w jakiej temp.
Czy mozecie mnie wesprzec jakimis radami i przepisami?
Bede bardzo wdzieczna:)
A teraz zagadka:
ile otrzyma sie wedliny ze 100kg miesa?
Odp.do 200kg ! Jak to sie robi znajdziecie tu:
www.halat.pl/wedliny.html
Obserwuj wątek
    • wydra10 Re: Pieczenie do chlebka zamiast wedliny 28.05.04, 23:59
      Witaj! Z tych samych powodów przyrządzam pieczoną wołwinę i stosuję potem do
      chleba. Również trzymam w lodówce w marynacie, ale najpierw szpikuję ją
      słoniną, ponieważ inaczej byłaby sucha. Łatwiej szpikuje się używając słoniny
      zamrożonej - czyli kroję ją w paski czy też słupki o średnicy 3-4 mm, potem
      zamrażam. Długim nożem o wąskim ostrzu robię dziury w mięsie i wpycham tam te
      paski słoniny.
      Po upieczeniu dzielę na kilka części ( bo im większa pieczeń, tym lepiej
      wychodzi) i zamrażam, ponieważ moja rodzinanie jest zbyt liczna.
      Trzeba kroić bardzo cienko - wtedy nie ma problemu z twardością.
      W
      • Gość: ala Re: Pieczenie do chlebka zamiast wedliny IP: *.dsl.mbay.net 29.05.04, 00:36
        jak robisz taka pieczen z wolowiny?
        • wydra10 Re: Pieczenie do chlebka zamiast wedliny 29.05.04, 01:07
          Kupuję wołowinę na pieczeń - tak 1,5 - 2 kg. Szpikuję słoniną, tak jak
          napisałam wczesniej.
          Wkładam do miski i posypuję przyprawami - to co mam pod ręką (zioła
          prowansalskie, zmiażdżone owoce jałowca, ziele angielskie, pieprz cały, liście
          bobkowe, rozmaryn koniecznie, trochę oliwy, octu balsamicznego, posiekany
          czosnek i cebula). Wcieram to wszystko w mięso, przykrywam i zostawiam w
          lodówce na noc.
          Zresztą jeśli chodzi o kolejność, może być odwrotnie - najpierw bejcowanie, a
          dopiero potem szpikowanie.
          Ja osobiście piekę tak - najpierw na grillu po kilkanaście minut z wszystkich
          stron. Jak ostygnie to wkładam do naczynia żaroodpornego, zazwyczaj podlewam
          odrobinę wody i termoobieg ok godziny (w zależności od wagi). Może być z
          przerwami. Aha - przed pieczeniem oczyszczam z tych wszystkich ziół, cebuli
          itp. Zwłaszcza rozmaryn suszony bywa potem nieprzyjemny w jedzeniu, bo
          przypomina igły świerkowe.
          Zaznaczam, że nie mam "tradycyjnego" piekarnika, tylko mikrofalę z różnymi
          funkcjami.
          Można też zamiast grilla krótko obsmażyć na ostrym ogniu ze wszystkich stron, a
          potem dusić w garnku. Ja stosuję ten pierwszy sposób, ponieważ "odbiło" mi w
          temacie tłuszczu.
          A do smażenia trochę tłuszczu jednak musisz dać.
          pzdrw
          W
          • Gość: ala Re: Pieczenie do chlebka zamiast wedliny IP: *.dsl.mbay.net 29.05.04, 02:59
            dzieki, niby proste... Zrobie i zobaczymy.
          • dethy Re: Pieczenie do chlebka zamiast wedliny 29.05.04, 22:42
            Ciekawy ten przepis.Takiej pieczeni jeszcze nie robilam.W mojej mikrofali
            jednak na grilu nie zrobie duzego kawalka miesa,bo do grilowania jest specjalna
            przystawka(pieterko).Jesli na nim poloze np.piers z kurczaka to juz lezy pod
            samym "sufitem" w kuchence.Sila rzeczy kawalek wolowiny nie wejdzie:((
    • Gość: Lilu Re: Pieczenie do chlebka zamiast wedliny IP: *.miechow.com / *.miechow.com 29.05.04, 11:18
      Robi wrażenie. Człowiek nie wie od czego tyje. I nie wiedzialam co mnie tak
      odrzuca od wędlin.
      Ja robię swoje pasztety. Większą ilość i zamrażam. Takiego smaku w sklepie nie
      uświadczysz.
      No to jeszcze teraz muszę się przerzucić na swoje wędliny, a raczej pieczenie.
      • dethy Re: Pieczenie do chlebka zamiast wedliny 29.05.04, 22:39
        Lilu,przepis na pyszny pasztet tez moze byc :)
        • Gość: Lilu Re: Pieczenie do chlebka zamiast wedliny IP: *.miechow.com / *.miechow.com 29.05.04, 23:27
          Pyszność pasztetu zależy od niuansów.
          Np.
          -mięso różniste, im więcej gatunków tym lepiej
          -dusimy, a nie gotujemy
          -dodaję sporo jarzyn do duszenia, potem je mielę
          -do zmielonego mięsa wlewam resztę sosu z duszenia, jest wtedy soczysty
          -wątróbka - drobiowa
          -robię w dwóch etapach (2 dni), pierwszego wieczora duszę, na drugi dzień
          reszta - mielenie i pieczenie.
          Nie muszę chyba mówić jak się dusi mięso (chyba że ktoś sobie życzy).

          Mięsa wszystkiego mam ok. 2 kg w tym wątróbka - ok. 40 dag.
          Do duszenia oprócz tych jarzynek (2 marchewki, duża pietrucha, nieduży seler
          (uważać z nim), dwie duże cebule, czosnku wg uznania (u mnie 4 ząbki) + listek,
          ziele, ziarna pieprzu.
          Po uduszeniu (w szybkowarze) wkładam do tego sosu kawałki suchej buły, żeby
          nasiąkły sosem. Do lodówy na noc. Nazajutrz mielenie - dwa razy, wszystko co
          się dusiło idzie do maszynki, oprócz listków. Ma być momentami "lejne"
          (określenie mojego dziecięcia sprzed lat - trafne, nie?).
          Potem + przyprawy (wspomniana w wątku o przyprawach) "marynata staropolska",
          dużo pieprzu, sól-bo wcześniej nie soliłam, ew. jeszcze czosnek, jeśli komuś
          mało. Dodajemy 5 jajek, mieszamy własnoręcznie najlepszym narzędziem-ręką. I na
          blachę. Piec ok. godziny. Można przykryć folią, żeby nie wysychał w trakcie
          pieczenia. Jak wystygnie, porcjować, zawinąć w folię alu i zamrozić.
          Mamy super żarełko na długo. Po wyjęciu z "zamraźnika" jest tak samo smaczny
          jak przed. Smacznego.
          • Gość: Dana Re: Pieczenie do chlebka zamiast wedliny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.04, 10:23
            Lilu, napisz proszę jak się dusi (już sie rumienię z niewiedzy) i jakie mięska
            dusisz, w jakich proporcjach. Uwielbiam pasztety i moze bym sama spróbowała?
            • Gość: Lilu dusimy IP: *.miechow.com / *.miechow.com 30.05.04, 15:07
              Nie ma powodu do rumienienia. Wychodzę z założenia, że każdy z nas zawsze
              najpierw nie wie, a dopiero później wie. Wszyscy tak mamy od urodzenia.
              (nawet człowiek nie czuje jak mu się rymuje).

              Biorę po około 80 dag:
              -wołowiny bez kości (dobra jest pręga, bo kleista)
              -wieprzowiny bez kości
              -ok. 50 dag tłustego wieprzowego (boczek surowy lub tańsze-podgardle)
              -no i wątróbka
              Każdy kawałek mięsa obsmażam na dobrze rozgrzanym tłuszczu z wszystkich stron,
              aby zamknąć powłokę i aby wszystkie smaki pozostały w środku.
              Potem wszystko razem wkładam do szybkowara, jak nie masz to do zwykłego gara,
              podlewam małą ilością wody, + wszystkie jarzyny i duszę ok. 30-40 min. w
              szybkowarze (w zwykłym pewnie ok. 1 h 20 min). Wątróbkę duszę osobno, bo dusi
              się dużo krócej. Potem to już tak jak we wcześniejszym opisie.
              Jak będzie trzeba jeszcze jakichś wskazówek, wal śmiało.
              • Gość: Lilu i jeszcze IP: *.miechow.com / *.miechow.com 30.05.04, 16:13
                jedna uwaga:
                mięsko np. kawałek kuraka, czy grillowanej karkówki, które pozostaje mi po
                posiłkach zamrażam, a potem jest jak znalazł-dodaję do mielenia pasztetu.
                Kawałek kaczki bardzo podnosi smak. Generalnie przy robieniu pasztetu
                czyszczę "zamraźnik" zużywając wszystkie niedobitki.
          • dethy Re: Pieczenie do chlebka zamiast wedliny/pasztet 31.05.04, 11:01
            Dzieki Lilu za przepis ! ma jeszcse pytanie.Czy ten pasztet jest po upieczeniu
            smarowny,czy taki do krojenia? No i jakiej temp. go piec?

            Dzieki!
            • the_ladybird Re: Pieczenie do chlebka zamiast wedliny/pasztet 31.05.04, 12:17
              Raczej do krojenia, choć to zależy trochę, ile dodasz tej resztki wody (rosołu?
              sosu?) z duszenia.
            • Gość: Lilu cyt IP: *.miechow.com / *.miechow.com 31.05.04, 21:06
              cyt:
              "Raczej do krojenia, choć to zależy trochę, ile dodasz tej resztki sosu z
              duszenia."
              Nic dodać nic ująć. Piekę w 180 stopniach (najprawdopodobniej). Ale nie mogę
              podać dokładnie bo nie wiem, mam piecyk - ruskie ustrojstwo z dwiema
              możliwościami ustawienia temperatury. Działa rewelacyjnie od 15 lat.

              Ale tak rozsądnie myśląc - to co w tym pasztecie jest surowego?
              odp: jajka. Tzn. tylko one muszą się upiec, więc temperatura nie musi być
              wysoka.
    • Gość: lanka Re: Pieczenie do chlebka zamiast wedliny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.04, 12:26
      a ja robie sama wedliny kupuje surowe mjasko pekluje i wedze smakuja swietnie, w przeciwnienstwie do tych kupionych w sklepie obojetjnie jaka by sie kuplo smak jest podobny proponuje kazdemu takie wuyjscie ja w wedzarni mam zamiar robic w tym roku jescez rybki poniewaz nie widze mozliwosci pojechania w tym roku nad morze a lubie ciepla wedzona rybke
    • Gość: anka Re: Pieczenie do chlebka zamiast wedliny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.04, 12:29
      przeczytalam ten artukul o ile dobrze pamietam to jak moj dziadek kupowal swiniaka to tez przychodzil jego kolega i wstrzykiwl w mieso solanke to jest chyba normalny proces przyzadzania miesa
      • Gość: Cynamoon Re: Pieczenie do chlebka zamiast wedliny IP: *.it / 62.233.189.* 30.05.04, 17:02
        Moznaj jeszcze piers indyka ;-)
        Nalezy ja natrzec przyprawami i zwinac, w srodek wkladajac suszone, namoczone
        wczesniej figi, morele, rodzynki albo sliwki. Zwinac ciasno, mozna zwiazac
        nitka lub zczepic wykalaczkami, posmarowac oliwa (bo lubi schnac) i podlac
        odrobina wody. W trakcie pieczenia warto ja polewac.
        ja stawiam jeszcze w piekarniku foremke z woda, zeby mniej wysychalo.
        Chociaz jak sie piecze w rekawie, to w zasadzie nie ma tego klopotu.
      • dethy Re: Pieczenie do chlebka zamiast wedliny 31.05.04, 10:59
        Gość portalu: anka napisał(a):

        > przeczytalam ten artukul o ile dobrze pamietam to jak moj dziadek kupowal
        swini
        > aka to tez przychodzil jego kolega i wstrzykiwl w mieso solanke to jest chyba
        n
        > ormalny proces przyzadzania miesa

        Nie Aniu,to nie normalny proces.Moja mieszkajaca na wsi ciotka nigdy tak nie
        robila jak zabijali swinie.Wiesz co to jest solanka? To jednym slowem chemia.I
        tak mamy jej pod dostatkiem wszedzie,wiec po co swiadomie sie jeszcze nia
        zajadac? Zreszta jak kto lubi to jego sprawa....
    • kerstink Re: Pieczenie do chlebka zamiast wedliny 31.05.04, 12:05
      A czy brales pod uwage pasztety wegetarianskie ?
      K.
    • brunosch boczek ! 01.06.04, 11:52
      - najlepszy peklowany, bez kości - czasem można taki zdobyć w supermarketach
      Jesli peklowany, to nie trzeba już solić, ale świeży - owszem i to min. na
      godzinę przed smażeniem.
      Płat boczku smaruję koncentratem pomidorowym, układam na nim grubo pocięte
      ząbki czosnku, pieprzę i zawijam w rulon, mocno ściągając nicią.
      Na ostrym ogniu osmażam na złoto-brązowo, później dolewam wodę i wsypuję:
      kminek, czosnek (ząbki w całości, albo na pół), pieprz, całą cebulę -
      nadkrojoną na krzyż, szczyptę gałki muszkatołowej, majeranek, ziele, liść. Się
      dusi powolutku, w trakcie parowania wody podlewam jasnym piwem (ok. 1/2 puszki,
      drugie pół pomaga przetrwać) i jak tego sosu jest mało, a mięso miękkie i
      smakowite, to trzeba dać czas na wystudzenie, potem można zdjąć nitkę.
      Przepis taki, że nawet nienajpiękniejszy, tłusty boczek staje się kruchy i
      aromatyczny.
      • Gość: Lilu Re: boczek ! IP: *.miechow.com / *.miechow.com 01.06.04, 17:42
        > - najlepszy peklowany, bez kości - czasem można taki zdobyć w supermarketach
        > Jesli peklowany, to nie trzeba już solić, ale świeży - owszem i to min. na
        > godzinę przed smażeniem.


        Ależ brunosch!
        A gdzie się podziały lekcje uświadamiajace na temat trzeciego żywota mięsiwa w
        super-hiper, marketach?
        Nie kupujcie tego obmywanego w płynie do naczyń, a później w "marynatach"
        badziewia, bo mi się pozatruwacie.
    • qubraq Re: Pieczenie do chlebka zamiast wedliny 01.06.04, 18:06
      Najchętniej smarowałbym chleb świńską tuszunką, taką jak była ta amerykańska,
      po wojnie ale niestety to co czasem się zdarza kupić to konserwa mięsno
      tłuszczowa w której mięso jest w postaci "spamu" - zmielone!. Poradźcie jak
      mięso wieprzowe, szynke, boczek czy też schaby, może karkowy, upiec w tłuszczu
      tak żeby się zrobiły nibyskwarki ale takie mięciuteńkie, rozsmarowujące się po
      kromce chleba. Moze ktos ma pomysł jak sie do tego dobrać. Oj marzy mi się ta
      swiniaja tuszonka!
      Andrzej
    • qubraq Re: Pieczenie do chlebka zamiast wedliny 02.06.04, 21:02
      Może podsmażac na smalcu z cebulką pokrojony w kosteczkę schab potem go troszkę
      poddusić żeby się nie zeskwarzył i dopiero potem dodać do roztopionego smalcu,
      no zupelnie nie wiem!
      A.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka