Dodaj do ulubionych

Co dobrego udało się Wam ostatnio przypalić?

29.05.04, 16:22
I nie chodzi mi tu o ziemniaki, bo to żadna sztuka. Ziemniaki może przypalić
każdy.
Mnie bardzo często przypala się marchewka.
Ale to najważniejsze to ROSÓŁ - 2 razy przypaliłam. I całe 5 sztuk rodziny
miast delektować się zupką musiało wcinać oskrobanego kurczaczka
przegotowanego.
Pozdrawiam,
Obserwuj wątek
    • amused.to.death Re: Co dobrego udało się Wam ostatnio przypalić? 29.05.04, 16:25
      Naleśniki. Wpadłam na pomysł, żeby je posypać brązowym cukrem, którym miał się rozpuścić. Wszystko było dobrze do momentu, kiedy nie przewróciłam ich na drugą stronę... Tragedia.
    • wedrowiec2 Re: Co dobrego udało się Wam ostatnio przypalić? 29.05.04, 16:51
      Rączkę od woka:( Po zmianie palnika znalazła się nad innym, płonącym:(
      • Gość: 100 Re: Co dobrego udało się Wam ostatnio przypalić? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.08.04, 16:50
        To było kilka miesięcy temu - przypaliłam ryż .Nastawiłam i poszłam po coś do
        mojego pokoju i już tam zostałam . Całkiem o tym ryżu zapomniałam . Mieszkanie
        mam ogromniaste więc kiedy otrzeżwił mnie zapaszek , ryż był już spalony do
        imentu . Co za smród ! Mimo różnych zabiegów odsmradzających , czuć go było
        jeszcze kilka dni . Teraz zawsze nastawiam minutnik w piekarniku .A kiedyś
        dawniej w ciągu 3 czy 4 tygodni udało mi się "przypalić" wodę w czajniku :))
        Teraz mam elektryczny więc przynajmniej czajnik czuje się przy mnie
        bezpieczny :))
        • emka_1 nieno 04.08.04, 18:35
          mistrzostwo w paleniu ryżu jest moje!!! doszłam do perfekcji w tej dziedzinie
          tzn. wyciąga się brykiet węgla z ryżu z garnka, którego potem nawet nie trzeba
          szorować, wystarczy schłodzić. fakt, ze garnek stalowy przyzwoitej jakości.

          jeszcze umiem zrobić jaja artyleryjskie metoda klasyczną tzn. gotowane w garnku
          z którego wyparowała woda.
          • iwu Re: nieno 04.08.04, 19:43
            No właśnie, mnie niedawno oderwał od lektury grzechot jajek tłukących się w
            garnku bez wody. Przypalam też regularnie placki ziemniaczane, a to dlatego, że
            jem placka, a w tym czasie smaży się następny. A że czasem jedzenie się
            przeciąga, bo gorące...
            • emka_1 Re: nieno 04.08.04, 19:50
              jaja artyleryjskie nie grzechoczą, one wybuchają z hukiem:)
              • iwu Re: nieno 04.08.04, 19:57
                emka_1 napisała:

                > jaja artyleryjskie nie grzechoczą, one wybuchają z hukiem:)

                Widocznie ocknęłam się tuż przed eksplozją. ;-)))
    • Gość: Marghe_72 Re: Co dobrego udało się Wam ostatnio przypalić? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.08.04, 19:47
      U mnie reguła to budyń.
      Najwyższa pora zmienic garnki
      m.
    • Gość: babazgaga Re: Co dobrego udało się Wam ostatnio przypalić? IP: *.wroclaw.mm.pl 04.08.04, 20:30
      Może nie tak ostatnio, ale za to z jakim efektem
      Zupke pomidorową z mięskiem i warzywkami. Zamiast zgasić gaz, przykręciłam go w
      druga stronę, i się pichciło na najmniejszym ogniu. A ja poszłam do koleżanki.
      Dym z okna zaalarmował i drący się kot sąsiadów. Jak otworzyłam drzwi nie było
      nic widać na wyciągnięcie ręki, a śmierdziało jakiś tydzień.
      • Gość: Maria Re: Co dobrego udało się Wam ostatnio przypalić? IP: 213.199.253.* 04.08.04, 23:28
        Miałam tych wpadek dość dużo. Oczywiście wybuchające jajka, które lądowały na
        podłodze z wielkim hukiem. Przypalona parę razy marchewka. Raz wysypałam
        węgielki z garnka zamiast marchewki. Kiedyś użalałam się swojej znajomej na
        temat spalonej marchewki. Poradziła mi aby marchew gotować w całości i dopiero
        po ugotowaniu ją pokroić, ponieważ woda w garnku z pokrojoną marchewka w czasie
        gotowania zawsze unosi się do góry i nie można ocenić, czy tej wody w garnku
        jest wystarczająco dużo.
        Kiedyś nastawiłam mięso na gulasz i na chwilę wyszłam do sklepu. Oczywiście ta
        chwila się przeciągnęła, a o nastawionym mięsie całkiem zapomniałam.
        Gdy wracałam już do domu to na klatce schodowej na parterze [a mieszkam na
        trzecim piętrze] coś bardzo mi śmierdziało spalenizną. Oczywiście w mig sobie
        przypomniałam o swoim gulaszu. W mieszkaniu pełno dymu, garnek na na kuchni
        rozpalony do czerwoności. Rezultat: na obiad trzeba było iść do restauracji, a
        całe mieszkanie witrzyć co najmniej przez tydzień.
        O przypalonej wodzie to nawet nie wspomnę.
        Maria
    • Gość: Nobullshit Re: Co dobrego udało się Wam ostatnio przypalić? IP: *.spray.net.pl / *.spray.net.pl 04.08.04, 23:36
      Nie było to ostatnio, ale mnie się ta historyjka podoba.
      Wstawiłam kotu rybę, w małej ilości wody, co by nie kipiała.

      I... pojechałam do biblioteki uniwersyteckiej zrobić jakiś research.
      W bibiotece pocałowałam klamkę, bo był 15 sierpnia - Matki Boskiej Zielnej,
      a że było to tuż po przelomie dziejowym, nie pamiętałam, że mamy takie nowe
      święto. Nie pracuję na etacie, więc takie rzeczy trudniej do mnie
      docierają.

      Wkurzona wróciłam do domu, nie było mnie jakąś godzinę z hakiem.
      Był dym i smród, ryba przestała być jadalna, ale mieszkanie ocalało.
      Strach pomyśleć, co by było, gdyby bibliotela była otwarta...

    • Gość: Pichciarz Re: Co dobrego udało się Wam ostatnio przypalić? IP: *.proxy.aol.com 05.08.04, 01:40
      Garnek. Odmaczanie, skrobanie (szczotką drucianą na wiertarce), czyszczenie
      proszkiem w końcu doprowadziło do sukcesu, ale roboty było.
    • roseanne Re: Co dobrego udało się Wam ostatnio przypalić? 05.08.04, 02:24
      skarmelizowalam konfiturke z moreli - robilam pierwszy raz, eksperymentalnie :(

      garnek moczylam, polewalam, szorowalam, gotowalam zageszczony roztwor soli, na
      koniec udalo sie w koncu zeskrobac wiekszosc nozem, teraz odmaczaja sie resztki
      zalane mleczkiem do szorowania i rano pojdzie drapak na dokladke
    • Gość: n0str0m0 Re: Co dobrego udało się Wam ostatnio przypalić? IP: 202.172.58.* 05.08.04, 06:03
      wode

      i tak nie lubilem tego czajnika
      wiec potraktowalem aluminiowe sople jak dzielo sztuki
      i oprawilem w ramke

      nostromo
    • brunosch Re: Co dobrego udało się Wam ostatnio przypalić? 05.08.04, 09:24
      O, wiele rzeczy :)

      1. Boczek pieczony przygotowywany na święta zamiast wędliny. Strasznie miał być
      wymyślny i świąteczny, w efekcie przyprawy się zwęgliły, a skórka zamieniła się
      w łupinę, którą można było zdejmować palcami.
      2. Kugiel na ryżu ze śliwkami - ryż, owoce, zalane mieszaniną kogla-mogla i
      śmietany. Demon mnie opętał i zamiast zagotować na parze, postawiłem
      bezpośrednio na płytce. W domu śmierdziało przez kilka dni...
      Pęczak (śmierdzi nie do opowiedzenia)
      bigos (tez nie lepiej)
      zupę cebulową
    • Gość: m Re: Co dobrego udało się Wam ostatnio przypalić? IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 05.08.04, 11:11
      Pyszny, kruchy spód do szarlotki. Na węgiel ;(
      A wyszłam z kuchni tylko "na minutkę" ;-)
    • Gość: Ag Re: Co dobrego udało się Wam ostatnio przypalić? IP: *.3vnet.pl 05.08.04, 11:56
      Przypalam radosnie co popadnie ale raczej niegroznie, za to mojej ciotki nikt
      nie pobije - podczas gotowania kawalka miesa dla psa zadzwonil telefon i gdzies
      ja zawezwali. Zapomniala zgasic ogien. Jak wrocilam do domu po jakis 4
      godzinach od tego to do mieszkania sie wejsc nie dalo. Udalo mi sie wkoncu
      zgasic ten gaz i wyciagnac psa z mieszkania. Biedactwo, malo sie nie
      porzewrocilo na lewa strone, tak wymiotowal gdzies jeszcze przez godzine. A
      boazeria w przedpokoju smierdzi do dzisiaj (minal rok). W zyciu nie czulam tak
      ohydnego zapachu jak to spalone mieso...

      Pozdrawiam
      Ag
    • hanna51 Re: Co dobrego udało się Wam ostatnio przypalić? 05.08.04, 14:13
      Oj, przypalenie bylo polaczone z "wybuchem" szklanego naczynie!! Wyobrazcie
      sobie na bardzo malym ogniu dochodzila wspaniala wolowina na kuchence,bo w
      piekarniku byl chleb. Podeszlam, wylaczylam i poszlam sie kapac. Gdy po chwili
      syn wszedl do kuchni, mieso sie palilo, on je chcial ratowac, zdjal szybko to
      szklane naczynie i postawil na bok kuchenki (takiej porcelanowej). Roznica
      temp. spowodowala, ze to naczynie szklane wybuchlo na kawalki. Wolowina poszla
      do kosza. Nigdy nigdy kochane nie odstawiajcie goracego szklanego "garka" na
      inna zimniejsza powierzchnie. Najlepiej po prostu wylaczyc cieplo i poczekac,
      jak wszystko ostygnie. Zapytacie mnie-Hanka, co sie stalo? Otoz zamiast
      wylaczyc ja zmienilam cieplo na high (najwyzsza mozliwa temp. kuchenki) ,
      jakim dziwnym cudem.Synowi nic sie nie stalo, na szczescie.
    • marghe_72 Re: Co dobrego udało się Wam ostatnio przypalić? 05.08.04, 14:23
      W szybkowarze prawie wszystko. Gulasz, mleko, sosy..
      Dramat.Wywalę drania
      m.
      • brunosch Re: Co dobrego udało się Wam ostatnio przypalić? 05.08.04, 14:40
        To nie garnek winien, tylko roztargniona właścicielka.
        Są starannie podane czasy gotowania danych potraw i tego należy się trzymać.
        A dlaczego gotujesz mleko w szybkowarze?
        • dorota.28 Re: Co dobrego udało się Wam ostatnio przypalić? 05.08.04, 14:44
          makaron sojowy, nie pytajcie jak :)
          • brunosch Re: Co dobrego udało się Wam ostatnio przypalić? 05.08.04, 14:56
            Dobrze, nie będziemy o nic pytać. Morda w kubeł!!!
            Ale powiedz, jak Ci się to udało?
            • dorota.28 Re: Co dobrego udało się Wam ostatnio przypalić? 05.08.04, 15:18
              sprawa o tyle prosta, że chciałam go odgrzać, a że był już wymieszny razem z
              resztą "chińszczyzny" no to wziął i się przypalił na węgielek
              • Gość: izzi Re: Co dobrego udało się Wam ostatnio przypalić? IP: *.pikonet.pl / *.pikonet.pl 05.08.04, 21:08
                Ja troszkę o czymś innym, ale na temat.Otóż w latach 70-tych, gdy coś
                przyfajczyłam, to do spalonwgo garnka wlewałam trochę mleka (już "osikowe",
                tzn.kwaśniejące).Mleko kwaśniejąc rozkładało spaleniznę(takie"zmarszki" na
                dnie) i bardzo łatwo dawało się umyć.Teraźniejsze,długoterminowe mleko nie
                wiem, czy spełniłoby taką rolę, bo (ODPUKAĆ) NIE MUSIAŁAM SPRAWDZAĆ!
                • Gość: 100 Re: Co dobrego udało się Wam ostatnio przypalić? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.08.04, 21:28
                  Jest jeszcze w woreczkach .
    • e_katt przypalam, oj tak.. 05.08.04, 21:39
      Wiem coś o tym, niestety..

      Wynika to może z tego, że cały mój zapał, związany z przygotowaniem potrawy,
      mija w momencie, kiedy trzeba poczekać aż coś (czy to w garnku czy na
      patelni..) się dosmaży/odparuje/itede.
      Wwalam produkty do gara i lecę (oczywiście na chwilkę;-D) zrobić co innego.
      Zawsze myślę, że zaraz przecież wrócę i dokończę potrawę..

      Moim popisowym numerem było pokrojenie cebuli, wrzucenie jej na patelnię (na
      rozgrzaną oliwę) - w celu podduszenia rzecz jasna - i.. udanie się na 20-
      minutową pogawędkę telefoniczną z koleżanką, która właśnie zadzwoniła (a z
      którą, tak się złożyło, dawno nie gadałam).
      Dopiero mama, która wróciła od sąsiadki, zaalarmowała mnie, cóż się w kuchni
      dzieje.
      Efekt: cebula, zamiast złocistej szklistości, nabrała dziwnie brunatnej barwy..
      Już nawet nie dodaję, że kuchnię długo trzeba było wietrzyć.

      A poza tym notorycznie - może nie to, że przypalam.. ale doprowadzam do
      wykipienia konfitur (no a inna sprawa już, że przypala się ten słodki syrop,
      który spływa po garnku, prosto na blat kuchenki - a wtedy zajmuje się po prostu
      od ognia i przypala się..).

      Pozdr.
    • melmire Re: Co dobrego udało się Wam ostatnio przypalić? 05.08.04, 23:10
      Codziennie przypalam poranna owsianke :)
      Poza tym, przypalam kuchenke jako tako, tzn. cos mi sie wylewa, nie sprzatam od
      razu, a potem mam taka wysuszono-przypalona skorupe :/
      • e_katt spalenizna na kuchence 05.08.04, 23:42
        I pewnie uuuwielbiasz po prostu to sprzątać, co??
        ;-DD
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka