22% maku w maku

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.11, 12:30
Oglądałam program w tv i powiedzieli, że na etykietkach (różnych firm) można sobie przeczytać, że w puszce maku jest najwięcej wody (wymieniona jako pierwszy produkt zgodnie z przepisami) oraz tylko, w najlepszym przypadku, 22% maku. Pognałam do mojej spiżarni i co? Potwierdziło się.
Nie mam czasu bawić się w mak do makowca, który zwykle piekę. Ale... Słynne są w handlu soki z malin ze znikomą ilością malin - powiedzmy, że rozumiem, bo malina traci z czasem kolor. Ale co traci mak?

Najdziwniejsze jest to, że używam tego maku od kilku lat i nigdy mi nie przyszło do głowy, że ta breja, która ukazuje się po otworzeniu puszki to tylko 22% maku. A reszta tej brejowatej substancji to podparte chemią coś?
Do smaku jest toto przyprawione świetnie. I tak to jest z gotowcami.
    • Gość: km Re: 22% maku w maku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.11, 12:38
      Nieśmiało przypomnę, że suchy mak w trakcie przerabiania na masę makową (w domu) podlega sparzeniu (moczeniu). Powoduje to, że z 1 kg suchego maku otrzymujemy 2-3 kg maku wilgotnego. Do tego dodaje się cukier (w kupnej masie jest go na pewno sporo) oraz bakalie. W efekcie w masie makowej maku jest stosunkowo niedużo (a wiekszość to woda)
      Pozdrawiam
      km
      • Gość: zadumana Re: 22% maku w maku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.11, 12:51
        To brzmi pozytywnie:) Mak faktycznie chłonie wodę w gotowaniu - pamiętam to z czasów, kiedy moja mama go robiła. Przyjmując takie tłumaczenie tego maku powinno jednak być raczej ok. 35-40%. Czy to marzycielski optymizm graniczący z wariactwem?
        • toya666 Re: 22% maku w maku 05.12.11, 13:06
          Gość portalu: zadumana napisał(a):
          > Mak faktycznie chłonie wodę w gotowaniu - pamiętam to z
          > czasów, kiedy moja mama go robiła. Przyjmując takie tłumaczenie tego maku powinno
          > jednak być raczej ok. 35-40%.


          Niby z jednej strony tak. Ale przy tych 35-40% maku okaże się, że masa jest dość sypka i lekko twardawa. Natomiast ta 'breja' (jak sama ją trafnie nazywasz :)) jest trochę galaretowata, dobrze się smaruje jak powidło. Właśnie dzięki większej zawartości wody, która wyparowuje (i wchłania się w ciasto) w czasie pieczenia.
          Poza tym przecież trzeba wcisnąć tam trochę cukru, który pomimo swej wysokiej ceny wciąż jest chyba tańszy niż mak ;)
    • Gość: miu Re: 22% maku w maku IP: *.centertel.pl 05.12.11, 12:44
      O, w sprawie soku z malin: akurat kilka dni temu przeczytalam wszystkie etykietki z "sokow z malin" jakie byly w sklepie (a wybor byl spory, w tym dwa soki Herbapolu i pare innych).

      Wszystkie co do jednego zawieraly przecietnie.... uwaga: cale 0,32% soku z malin!!!!

      Plyn w butelece powinien sie nazywac "cukier w plynie z dodatkiem aronii" a nie "sokiem z malin"!!!! To kpina z konsumentow!
      • kosmopolitesiorbut Re: 22% maku w maku 05.12.11, 12:50
        Żadna kpina. Spróbuj sobie zrobić w domu. Bez dodatku cukru i wody będziesz miała koncentrat malin a nie sok. Nieznajomość technologii szkodzi na nerwy jak widać.
        • Gość: AnkaKw Re: 22% maku w maku IP: *.ennet.pl 05.12.11, 13:39
          A czy zdarzyło wam się kupić suchy mak który po przetworzeniu w domu chrzęścił w zębach?
          To prosty sposób oszukiwania klientów gdyż właśnie do maku sprzedający potrafią dosypać...piasku.Po to aby zyskać po parę deko na wadze.
          Ja się z tym dość często spotykam.Jako klient oczywiście.
          • Gość: qawa Re: 22% maku w maku IP: 212.160.148.* 05.12.11, 13:47
            a bo mak trzeba umyc i wyplukac
            ja dostaje ze wsi
            za darmo
            nikt nie dosypuje niczego dla zysku a mimo to piasek jest
            wiec plucze

            a gotowe masy z puszki sa dla mnie potwornie slodkie
            poza tym ja do masy dodaje naturalny miod a nie sztuczny
        • Gość: miu Re: 22% maku w maku IP: *.centertel.pl 05.12.11, 14:13
          Sorry, ale plyn z zawartoscia aronii i dodatkiem 0,32% malin NIE jest sokiem z malin.
          Jakbys niedokladnie przeczytal, to nie bylo 32% malin, tylko O,32% malin. Mniej niz jeden procent! Wiec prosze sobie darowac "madre" uwagi o technologii. Sok z malin to maliny i cukier lub: maliny, cukier i woda.
          • kosmopolitesiorbut Re: 22% maku w maku 05.12.11, 16:48
            Z 0,32 - masz rację i zwracam honor, ale maliny i cukier, bez wody to syrop. Ten "nisko malinowy" to też sok niestety.
            • Gość: miu Re: 22% maku w maku IP: *.centertel.pl 05.12.11, 18:20
              Syrop zawiera 45–66,7% cukru, jesli dodasz mniej cukru lub nie dodasz go wcale otrzymasz sok.
    • coralin Re: 22% maku w maku 05.12.11, 17:59
      Ja w swej naiwności sądziłam, że chrzan w słoiku jako dodatek ma tylko kwasek cytrynowy lub ocet. Od roku producent zamieszcza skład procentowy i chrzan stanowi 30%. Pozostałe to woda i zagęstniki (żeby nie było widać wody).
      • Gość: zadumana Re: 22% maku w maku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.11, 09:34
        Ja dwa razy do roku robię sama chrzan używając sokowirówki do tarcia. Podczas gotowania chrzan pewnie nieco pęcznieje i pewnie jak w kwestii maku zwiększa objętość. Czy te 30% to uczciwa proporcja - trudno mi to ocenić. Miałabym wątpliwości jak z makiem chociaż rzeczywiście przyznaję, że nie należy tu oczekiwać 100% :)))
        • coralin Re: 22% maku w maku 06.12.11, 16:08
          Ja używam chrzanu do sosu na zimno z żółtkami. Inna firma ma 90% zatem różnica jest. Niestety jeszcze nie wszystkie produkty mają ten skład procentowy podany. Wielu z nas oburza się na wędliny z 50% zawartościa mięsa tymczasem masa innych przetworzonych produktów ma podstawowego składnika o wiele mniej niż 50%. Pomidory w puszce , których używam mają tych pomidorów 55%, ale pływają w całkiem gęstym przecierze wiec jest dla mnie ok.
    • bene_gesserit 50% zurawiny w zurawinie 06.12.11, 19:21
      ...tak.
      Sprawdzcie na opakowaniu, jak bedziecie kupować. Zurawina staniala, bo polowe jej wagi wypelnia cukier i olej. Brr.
    • linn_linn Re: 22% maku w maku 06.12.11, 20:40
      Dziwne to jest to, ze ktos bez udzialu tv nie wpadnie na pomysl przeczytania etykiet. A producenci sie ciesza... Oby wiecej takich klientow.
      • coralin Re: 22% maku w maku 06.12.11, 21:15
        Nadal większość produktów nie ma podanego składu w procentach. "Mój" (już nie mój:) chrzan ma go od wiosny chyba. Pomidory w puszce podobnie.
        • linn_linn Re: 22% maku w maku 07.12.11, 08:01
          COS na tych etykietach musi byc. Nie ma zadnych informacji? Nawet jesli nie ma %, to z pozycji danego skladnika mozna ocenic wartosc produktu. Sam skald tez duzo mowi. Tak czy inaczej, nie wyobrazam sobie, ze mozna kupic cokolwiek bez przeczytania etykiety.
          • coralin Re: 22% maku w maku 07.12.11, 15:21
            Ale ja czytam etykiety. I na tym chrzanie dawniej bywało napisane w kolejności czego więcej no, ale nie sądziłam, że tego chrzanu tylko 30%. Ale i tak był i jest na 1 miejscu tylko ten procent robi wrażenie. Sporo rzeczy kupuję na wagę, nie znam zatem składu. Kilka lat temu miałam fazę na suszoną żurawinę. Kupowałam na wagę , ale kiedyś zdarzyło się kupić z opisem na opakowaniu i to mi uświadomiło, że tylko połowa to żurawina, a pozostałe to olej i cukier. I że aż tyle to zaskoczenie. Z tym procentowym określeniem mogą być kłopoty w produktach wodnistych. Np. mam przecier pomidorowy w kartonie. Myślę, że uczciwy producent pisząc o zawartości 7% suchej masy może odstraszyć klienta. Jedynym składnikiem jest zagęszczony sok pomidorowy. I teraz pytanie czy zagęszczony przez odparowanie czy sztucznie.
            Mam podejrzenia co do śmietany mimo,że na opakowaniu nie ma mowy o zagęstnikach. Mój ulubiony kefir regionalnego producenta nie ma podanego składu, mam nadzieję, że nie ma mleka w proszku (nie wyczuwam), ale pewna nie jestem, bo latem wypuścili wersje w wygodniejszych opakowaniach i tam już skład jest (niestety z mlekiem w proszku) i nie podejrzewam, bo były to dwa inne produkty.
            Zarówno moje kefir jak i śmietana mają tylko info o składzie wartości odżywczych- ile białka, tłuszczu (tu nawet %). Zakładam zatem, że zagęstników , mleka w proszku nie mają, ale dopiero na ostatnio zakupionych puszkach z pomidorami jest w składzie cukier. I nie wiem czy dawniej go nie było czy jakieś wymagania i normy nakładają na producentów podawanie szczegółowych składów?
            • linn_linn Re: 22% maku w maku 07.12.11, 20:02
              Nie wiem jak w Polsce, ale we Wloszech kilka tygodni temu bylo glosno o jakichs nowych normach europejskich dot. etykiet. Niestety nie ma jednej daty wejscia w zycie: rozne kraje w roznych dziedzinach zywnosci maja je wprowadzac w roznych terminach. Klient musi byc lepiej informowany: pozyjemy, zobaczymy.
    • ladyjm Re: 22% maku w maku 07.12.11, 09:02
      ja zawsze sama robie mak do makowca. owszem jest troche babrania, mielenia, itp ale smak nieporownywalnie lepszy :)
    • znana.jako.ggigus ale czego oczekujesz? 07.12.11, 21:52
      producent chce zarobic, dac jak najmniej maku i miec jak najwiecej zysku.
      Trudno, z makiem jest babranie sie, ale domowy jest tanszy, a przede wszystkim smaczniejszy.
      To jak tu kiedys sie ludzie zastanawiali, dlaczego mrozona pizza jest taka droga.
      Producent i handlowiec nie sa filantropami.
      • easz Re: ale czego oczekujesz? 08.12.11, 20:31
        znana.jako.ggigus napisała:

        > producent chce zarobic, dac jak najmniej maku i miec jak najwiecej zysku.
        > Trudno, z makiem jest babranie sie, ale domowy jest tanszy, a przede wszystkim
        > smaczniejszy.
        > To jak tu kiedys sie ludzie zastanawiali, dlaczego mrozona pizza jest taka drog
        > a.
        > Producent i handlowiec nie sa filantropami.

        To po co w ogóle jakiś mak w maku? Niech dadzą sam papier i styknie, nie?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja