dziuunia
07.06.04, 19:40
Tak sobie czytam wątek o termomiksie i w jednym z ostatnich postów wypowiada
się Krasnowo pisząc o kuchni tradycyjnej opalanej drewnem/węglem- u mnie mówi
się na cos takiego po prostu płyta.Krasnowo odpiera tam 'zarzut'
poprzedniczki że nieposiadanie urządzeń typu termomiks jest niejako
zacofaniem.Pisze że lubi po prostu takie gotowanie na co autorka następnego
postu odpowiada-
'Wiesz...w jednym nie mogę
się z Tobą zgodzić, lubisz swoja kuchnię "tradycyjną", czy po prostu sie do
niej przyzwyczaiłaś, a może warto to zmienić? Uważam że życie należy sobie
ułatwiać !'
A jak Wy sądzicie?Czy to utrudnianie życia,taka płyta?Bo ja uważam że wręcz
przeciwnie,jedno nie wyklucza drugiego,a potrawy gotowane na płycie wręcz IMO
inaczej,czytaj:lepiej,smakują.Co nie znaczy oczywiście że wszelkie nowoczesne
urządzenia są do niczego.Ja w każdym bądź razie marzę o takiej kuchni i
kiedyś sobie taką postawię,a póki co korzystam z niej kiedy jestem u mojej
babci:)