monikar26
07.05.12, 16:12
natchnęła mnie Ewajer
jako że jeszcze nie ma u nas na wsi botwinki, to wzięłam niewielkiego buraka, obrałam, starłam na grubych oczkach i ugotowałam. W moich chłodniku udawał botwinkę. Moja siostra stwierdziła że jest lepszy niż z botwinką, bo nie ma "tych paskudnych liści" (choć ja i tal wolę te liście).
Oprócz buraka zużyłam: 2 ogórki, pęczek koperku, pęczek szczypiorku i pęczek rzodkiewek.
Do tego poszło 3 litry kefiru oraz litr przegotowanej wody, sól do smaku. Chyba niedługo zrobię znowu ;-)