Dodaj do ulubionych

Jak sie oduczyc (nad)uzywania soli?

30.06.04, 08:58
Mam problem z sola, bo uzywam jej stanowczo za duzo. Nie przesalam na
szczescie potraw, ktore gotuje, ale juz na talerzu sole duzo. Albo na
przyklad pomidory - mam wrazenie, ze po paru minutach od posolenia smak soli
z nich znika, wiec sole jeszcze raz. Moj maz sie na mnie wkurza, ze kiedys
bede miala problemy z sercem i nadcisnieniem :-(

Tak wiec, co zamiast soli?

PS. Stylistycznie mi nie bardzo ten post wyszedl... Czy sa jakies synonimy
slowa "solic"? :-)
Obserwuj wątek
    • marghot Re: Jak sie oduczyc (nad)uzywania soli? 30.06.04, 09:01
      Przede wszystkim po wolutku acz systematycznie zmniejszać ilość soli używanej
      np. do ziemniaków, makaronu etc.
      Poza tym stosując zioła jako przyprawy potrzeba solenia zanika (w moim
      przypadku), a u Ciebie może wpłynąć na możliwość ograniczenia użycia białego
      proszku.
      • giezik Re: Jak sie oduczyc (nad)uzywania soli? 30.06.04, 09:05
        marghot właściwie dała wyczerpująca odpowiedź.
        Faktycznie zacznij "szaleć" z ziołami. I to w ilościach sporych (najlepiej ze świeżymi - póki jest sezon)

        PS. Czy palisz może?
        • abere8 Re: Jak sie oduczyc (nad)uzywania soli? 30.06.04, 11:54
          giezik napisał:

          > marghot właściwie dała wyczerpująca odpowiedź.
          > Faktycznie zacznij "szaleć" z ziołami. I to w ilościach sporych (najlepiej ze
          ś
          > wieżymi - póki jest sezon)
          >
          > PS. Czy palisz może?
          >


          A skad, jestem bardzo antynikotynowo nastawiona. Moj zmysl smaku dziala ok. :-)

          Dzieki za rade z ziolami, na pewno skorzystam, zwlaszcza z majeranku, chociaz
          nie do wszystkiego on pasuje. Z tym ze sezonu tu akurat nie ma - "zima" sie
          zbliza :-) Tylko czy moge po prostu dawac wiecej, nic jest w przepisie? Nie
          chcialabym przedobrzyc, a jestem raczej poczatkujaca kucharka, wiec z reguly
          staram sie trzymac tego, co madrzy ludzie napisali.

          Czasami jednak bez soli nie da rady - dzis na przyklad zrobilam taka zupe,
          jakby rosol po meksykansku, bardzo aromatyczna, z kolendra, ale nic nie slona,
          nie daloby sie jej zjesc bez soli :-( Przynajmniej ryzu nie sole odkad zaczelam
          przyrzadzac potrawy hinduskie i uzywac sypkiego ryzu nie w torebkach.

          Chyba powinnam tak zrobic, jak oduczylam sie slodzic herbate - po trochu,
          stopniowo coraz mniej i poszlo.

          Dzieki za rady!
          • brunosch Re: Jak sie oduczyc (nad)uzywania soli? 30.06.04, 12:08
            Z majerankiem jest tak, że on "wydobywa" (nie wiem, jak to inaczej określić)
            istniejącą sól, a sam słony nie jest. Dzięki temu można solić bardzo mało, a po
            dodaniu majeranku potrawa jest słona wystarczająco.
    • Gość: rosey Re: Jak sie oduczyc (nad)uzywania soli? IP: 62.29.137.* 30.06.04, 09:11
      Po prostu przestan solic. Przez kilka dni sie pomeczysz, a potem zmieni Ci sie
      smak i bedzie Ci smakowac jedzenie nieosolone. Nie mozna jedynie zrezygnowac z
      solenia ryzu, makaronu, kaszy - chocby symbolicznie (bez soli nie beda smaczne
      i tyle).
      Kiedys mieszkalam z "niesolącą" rodziną. Z poczatku nie smakowalo mi i
      dosalalam, np. pomidory, jajka, ale po pewnym czasie - przestalam i bylo OK :)
      Zreszta do tej pory nie solę i dobrze mi z tym.
    • brunosch majeranek 30.06.04, 09:42
      Używaj zwykłego, suszonego majeranku. Już tu pisano o dodawaniu ziół, ale to
      majeranek intensywnie "dosala" potrawy.
      • linn_linn Re: sol 30.06.04, 11:04
        Lekarze twierdza, ze w ogole nalezy wyrzucic solniczki / a juz na pweno nie
        stawiac ich na stole /. W niektorych restauracjach tak jest: kucharze uwazaja,
        ze potrawa powinna byc zjedzona tak, jak ja przyrzadzaja. Klienta, ktory
        musialby ja dosolic maja za nic. Zdarza sie to bardzo rzadko, ale cos w tym
        jest. Solniczka w zasiegu reki staje sie powodem niezdrowego nawyku.
        • brunosch Re: sol 30.06.04, 11:16
          Przypomina to historię Pewnej Bardzo Oficjalnej delegacji w Chinach, gdy podano
          na stół potrawy starannie skomponowane smakowo - od łagodnych do ostrych i znów
          do łagodnych, Nasi Rodacy zasypali to wszystko solą i pieprzem, budząc grozę i
          zdumienie.
          • emka_1 Re: sol 30.06.04, 13:18
            szkoda, że nie wyjęli ketchupu z kieszeni i nie polali obficie:(

            sól jest ponoć szkodliwa , ale niskociśnieniowcy by zeszli z tego świata bez
            soli:( zreszta nie sam chlorek sodu to jest, ale chlorki potasu też ( w takiej
            rózowej z kłodawy, albo morskiej), a te istotne dla organizmu, tyle że gorzkie:(
            z ziółek najlepszy 'zamiennik' soli to estragon.
          • Gość: Asia Re: sol IP: *.upc-g.chello.nl 30.06.04, 13:21
            Ziemniaki i inne warzywa gotuj na parze. zachowuja swoje mineraly i nie wydaja
            sie nieslone. Mozna kupic taka podstawke metalowa z dziurkami i nozkami ktora
            wstawia sie do garnka. Jest rozkladana i pasuje do malego i duzego garnka.
            Swietnie sie na tym gotuje.
            • abere8 Na parze 30.06.04, 13:32
              Hmm, mam nawet taki garnek i faktycznie warzywka nie wydaja sie byc bardzo
              nieslone po takim gotowaniu. To juz kolejny dobry pomysl :-)

              Z drugiej strony na swoje usprawiedliwienie mam to, ze miewam problemy z
              tarczyca, wiec soli uzywam jodowanej, dla zdrowia :-)
    • Gość: Amatorka Re: Jak sie oduczyc (nad)uzywania soli? IP: 62.233.185.* 30.06.04, 13:47
      Polecam lubczyk ogrodowy . Używam go zwłaszcza do zup , ale w innych potrawach
      pewnie też się sprawdzi . Wypróbuj też cząber . Ma charakterystyczny smak , ale
      w ramach eksperymentów możesz go nawet polubić . Przyprawy ziołowe dodaje się
      zawsze pod koniec gotowania albo już na talerzu .Nie stracą wtedy swoich
      właściwości .
    • Gość: aniko Re: Jak sie oduczyc (nad)uzywania soli? IP: 62.29.248.* 30.06.04, 14:45
      Jezeli nie jestes wysokociśnieniowcem, to w ogóle się tym nie przejmuj.
      Szkodliwość soli jest mitem, z którego żywieniowcy już się wycofują. Pamiętacie
      teorie o rakotwórczości pomidorów i bomby cholesterolowej ją miało być jajko?
      Ja pamiętam. Tak samo wygląda sprawa z solą. Ostatnio przeczytałam, że jedzenie
      jałowych, niesłonych potraw jest bardzie szkodliwe niż przesalanie. Sól zawiera
      wiele niezbędnych mikroelementów, nie wspominając jodu. Jeszcze przed wojną
      niedobór jodu, powszechny na połudnu Polski prowadziłdo groźnych zaburzeń
      chorobowych. Polecana jest szczególnie sól morska. Ja solę dużo, właśnie na
      talerzu, bo ryż, kasze, ziemniaki i warzywa gotuję bez soli. Ale dlatego, że
      tak lubię. Tak więc nie przesadzajmy ze szkodliwością soli.
      • linn_linn Re: Jak sie oduczyc (nad)uzywania soli? 30.06.04, 15:06
        Tym bardziej nie przesadzajmy z jej zdrowotnymi zaletami. Po pierwsze: nie
        kazda sol jest morska, nie kazda jodowana. Po drugie: sa tez inne smaki: ziola,
        ocet balsamiczny itp. itd.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka