Dodaj do ulubionych

Udany eksperyment

30.09.12, 22:02
Pewne produkty, z którymi nie wiadomo co zrobić, wymuszają inwencję.

Dostałem kiedyś butelkę syropu anyżowego i nie wiedziałem co z nim począć, bo słodkich napojów nie pijam. No i wleciał mi do głowy pomysł zrobienia naleśników anyżowych. Same okazały się smaczliwe, ale gdy posmarowałem je dżemem porzeczkowym, ich aromat został zatuszowany. W związku z powyższym, następnym razem do anżyowego ciasta naleśnikowego dodałem przyprawy piernikowej + szczyptę pieprzu kajeńskiego. Naleśniki piernikowe okazały się wyraźne smakowo, a najlepsze z miodem.

--
Lubię potrawy, która mi smakują, a smakują mi potrawy które lubię
Obserwuj wątek
    • forum.master Re: Udany eksperyment 01.10.12, 22:10
      A gdzie taki syrop anyżowy można zakupić? bo nie żucił mi się w oczy nigdzie do tej pory. I ile należałoby go dodać?
      • al.1 Re: Udany eksperyment 02.10.12, 11:45
        Ten syrop został przywieziony z Calais (Francja). Oryginalna nazwa: "Sirop d'anis", litrowa butelencja.
        Chlustałem na oko.
        Dolewam go również odrobinę do czystej gorzały, bo nie chcę za bardzo rozcieńczać i nie lubię sołdkich wódek. Natomiast przepadam za anyżowymi (pastis, мacтикa, ούζο, yeni rakı, arak itp.), które pijam takie, jak stworzyła je gorzelnia, czyli bez żadnych dodatków - gęba w siódmym niebie.

        --
        Z kaktusów najbardziej lubię tequilę

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka