Dodaj do ulubionych

Frytki płukane

30.11.12, 15:26
Jaki jest tego sens?
By były takie jak w....
Ziemniaki pokrojone, moczone, płukane,
odsączane a potem w syropie słodkim moczone,
odcedzane,
zamrożone i dopiero smażone.
No jaki w tym sens
i czy tak się musi?
Obserwuj wątek
    • Gość: Y. Re: Frytki płukane IP: *.dynamic.chello.pl 30.11.12, 16:39
      Sama się ośmieszasz tym pseudooryginalnym bełkotem.
    • roseanne Re: Frytki płukane 30.11.12, 17:23
      moczenie w wodzie po krojeniu usuwa czesc skrobii, przec co frytki saxlepsze
      o moczeniu w syropie nic nie wiem
      • marynarkawpaski Re: Frytki płukane 30.11.12, 17:32
        Słyszałam kiedyś o moczeniu w wodzie z dodatkiem cukru. Cukier miał sprawić, że frytki będą chrupiące.
    • Gość: Gosc Re: Frytki płukane IP: *.bredband.comhem.se 30.11.12, 17:27
      Moje dziecko-powinnas najpierw poczytac pewne informacje a dopiero zadawac pytania.
      1-sze pytanie:o jakie ci ziemniaki chodzi? Frytki?
      2- cos co chcesz podac w rdzaju smazonych i jednoczesnie w calosci ziemiaki czyli pokrojone w cwiartki?
      Musisz wiedziec czego TY chcesz.
      A takie pytania j/w z pewnoscia forumowicze obsmieja i skrytykuja j/w.
      Pozdrawiam.
      • eurytka Re: Frytki płukane 30.11.12, 23:39
        Frytki, normalnie frytki,
        ewentualnie trzeba obejrzeć filmik, potem się wypowiadać.
        Ale szkoda gadać, gdy się w temacie ma wiedzy zero,
        a jedynie czepia stylu ...

        • eurytka Re: Frytki "przekombinowane" 01.12.12, 00:10

          Ziemniak, frytki
          jak:
          deska, sęk...
          po co płukać frytki, odsączać, potem moczyć w wodzie słodkiej,
          odsączać, zamrażać i smażyć
          tyle cyndolenia, zabiegania, przekładania i pryskania

          jest ziemniak, się obiera, się płucze, się kroi, się smaży i się je
          p.s.
          Jeśli chcesz wypowiedzieć się, oglądnij instrukcje tego czego moje słowa wyrazić już nie potrafią i w ogóle już dyskusji, odechciało mi sie
          www.youtube.com/watch?v=a_-cDnpmR3w
          • ach_dama_byc_z_kanady Re: Frytki "przekombinowane" 01.12.12, 01:59
            Podczas ogladania roznych programow kuchennych owszem spotkalam sie z teoria ze szybkie oplukanie surowych frytek powoduje ze nie kleja sie i nie robia "kurzu" podczas smazenia
            smaza sie czysto i nie przyklejaja tak latwo i wlasnie sa chrupiace
            a zeby byly naprawde chrupiace to podobno stosuje sie taka technike'
            najpierw sie je szybko blanszuje czyli lekko podsmaza na maxymalnie goracym tluszczu
            do bialosci,
            nastepnie - tu juz nie pamietam - albo mrozi albo chlodzi, ale chyba mrozi
            i takie zamrozone wrzuca ponownie na goracy olej.

            Ale o wkladaniu do cukru nie slyszalam, zreszta bleee ja nienawidze jedzenia takich rzeczy
            na slodko - ser ze smietana iz cukrem, ziemniaki (w tym palcki ) - to nie w moim guscie, sorry.

            Minnie
            • maggi9 Re: Frytki "przekombinowane" 01.12.12, 07:47
              ach_dama_byc_z_kanady napisała:

              > Ale o wkladaniu do cukru nie slyszalam, zreszta bleee ja nienawidze jedzenia ta
              > kich rzeczy
              > na slodko - ser ze smietana iz cukrem, ziemniaki (w tym palcki ) - to nie w mo
              > im guscie, sorry.
              >

              Tylko, że takie frytki wcale nie są słodkie.

              Moczy sie je albo raczej opłukuje w lekko osłodzonej wodzie.Nie obtacza w cukrze ani nie moczy w syropie.
              Ma to wpływać na ich chrupkość.Ponoć.Próbowałam w domu ale większej różnicy nie zauważyłam.
              A o zamrażaniu nic nie wiem.
          • roseanne Re: Frytki "przekombinowane" 01.12.12, 06:04
            trzeba nastepnym razem wkleic link w pierwszy wpis, by wiadomo bylo do czego sie odnosi
            • miss_coco Re: Frytki "przekombinowane" 01.12.12, 13:44
              Pierwszy raz slysze o takiej metodzie... Mieszkam w Belgii, gdzie podobno sie robi dobre frytki, ale nie tym sposobem.
              Zreszta ten pan w kolko podkresla, ze to frytki jak w macdonaldzie, a to nie sa frytki moich marzen ;)
    • corrina_f1 Re: Frytki płukane 03.12.12, 14:41
      Dobrze kochana, powiedz w jednym, zwięzłym, prostym zdaniu, jaki jest przekaz tego wątku. Bo ja po studiach i starej maturze najwyraźniej nie podążam za Twoim tokiem myślenia...
      • eurytka Re: Frytki płukane 03.12.12, 14:52
        Taki, że wszelkie cudactwa ponad obranie i pokrojenie ziemniaka
        w zgrabne frytki (nie płukać już frytek pokrojonych, nie moczyć w syropie, nie odsączać,
        nie mrozić) a a potem ewentualne obsuszenie na ścierce czy desce
        a następnie już tylko smażenie,
        najpierw pod przykryciem na gorącym tłuszczu
        a potem na odkrytym,
        już bardzo gorącym
        ot i wszystko!
        Cała filozofia.
        Ważna też odmiana ziemniaka.
        • corrina_f1 Re: Frytki płukane 03.12.12, 15:18
          wiesz co, robię frytki od 25 lat i powiem szczerze, że nigdy nie zastanawiałam się nad tak skomplikowaną filozofią ich produkcji...
          Po prostu je kroję i smażę. Zawsze odkryte. Zawsze wychodzą super.
          Popełniłam jakis grzech ?
    • Gość: obiektywna Re: Frytki płukane IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.12.12, 15:32
      A dlaczego ona pisze wierszem? I jeszcze pretensje do całego forum...
      • corrina_f1 Re: Frytki płukane 03.12.12, 15:55
        Gość portalu: obiektywna napisał(a):

        > A dlaczego ona pisze wierszem? I jeszcze pretensje do całego forum...

        Dlatego pytałam wcześniej, co piła ;)

        Prosiłam też o odpowiedź w jednym, zwięzłym, prostym zdaniu, ale dostałam znów wiersz :)
        • szopen_cn Re: Frytki płukane 04.12.12, 11:44
          Technika produkcji frytek na skale przemyslowa:

          Ziemniaki przyjezdzaja do fabryki, sa sortowane wg wielkosci, nastepnie traktowane sa para ktora powoduje "ugotowanie sie" cienkiej zewnetrznej warstwy (skorka), specjalne szczotki obieraja ta ugotowana warstwe, krok kolejny to sortowanie wg jakosci, ida do zbiornikow z woda i trafiaja do "armaty wodnej" gdzie sa pompowane z bardzo duza predkoscia przez noz/siatke, ktora kroi je na proste frytki, kolejne sortowanie i odrzucanie malych kawalkow.
          Odpowiedniej wielkosci kawalki sa blanszowane w wodzie okolo 82C co powoduje niszczy enzymy powodujace zamiane skrobi w cukier, obsuszane, smazone przez kilka minut, szybko zamrozone i zapakowane.

          Kazdy z tych krokow ma sens.
          Jesli chcemy zrobic frytki "przemyslowe" to tak nalezy postepowac.
          • reniam_123 Re: Frytki płukane 04.12.12, 11:55
            eurytka napisała:

            > Mój bełkot moja sprawa,
            > mnie bardziej dobija twoja ćwierćinteligencja i studia? zaoczne?
            > hahaha.

            > Ale nie robiłaś i nie wiesz a się starasz być mądra, hahaha.
            > Żadnego nie masz w smażeniu ich doświadczenia i jesteś po prostu głupia!

            Eurytko nie obrażaj innych, chcą ci się pomóc, tłumaczą twój język na polski i starają się zrozumieć o co ci tak naprawdę chodzi.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka