09.12.12, 22:48
przed chwila pierwszy raz w zyciu jadlam szalotkę :)
w kazdym programie kulinarnym uzywaja szalotek, ale jakos w sklepie ich nie ma.
no i kupilam jakos ostatnio na sprobowanie... o matko jakie to ostre. zadna zwykla cebula nie sprawila ze sie poplakalam az tak bardzo :)

do czego warto uzywac szalotki? mam jeszcze 4 sztuki :P
Obserwuj wątek
    • wielkafuria Re: szalotka 09.12.12, 23:01
      a piszą ze jest łagodniejsza w smaku od cebuli :) ściema :D
    • triismegistos Re: szalotka 09.12.12, 23:40
      Łagodniejsza w sensie mniej cebulowa. Lubię bardzo.
    • roseanne Re: szalotka 10.12.12, 00:14
      szalotki sa swietnym dodatkiem do salatek
      marynowane
      pieczone
      • ach_dama_byc_z_kanady Re: szalotka 10.12.12, 00:39
        o, a ja przeczytalam szaRlotke, i juz sie rwe po przepis :)

        ostra mowicie .. 'jatam' surowej cebuli nie jadam - lubie ale nie moge, zoladek mi wysiada.

        Minnie
        • wielkafuria Re: szalotka 10.12.12, 13:29
          mam w piwnicy jakies 30 kg jabłek, jak masz jakis fajny przepis to przygarnę :P
          • ach_dama_byc_z_kanady Re: szalotka 08.01.13, 00:32
            przepraszam cie Wielkafurio, mialam juz dawno napisac ze mam tylko jeden prosty przepis

            25 dkg margaryny
            3 szklanki maki
            2 -3 zoltka
            1 cale jajko
            1/2 szklanki cukru
            1 lyzka kwasnej smietany
            1 lyzeczka proszku do pieczenia (ja daje jedna wiecej)
            1 cukier waniliowy

            ja jeszcze dodaje olejki - rumowy, arakowy, cytrynowy

            2 kg jablek
            1/2 szklanki cukru
            cynamon jak kto lubi

            margaryne posiekac z maka i proszkiem nozem,
            lub jak ktos ma taki gadzet:
            www.marions-kochbuch.de/geraete/kuechenhelfer/pastry-cutter.jpg
            dodac cukier, cukier waniliowy,
            dodac jajka, smietane, olejki, dobrze zagniesc ciasto.
            krotko i szybko zagniecione bedzie kruche i zgrzytalo cukrem upieczone,
            dobrze wyrobione bedzie gladkie.
            wlozyc do zamrazalnika uformowane w walec (aby latwiej sie kroilo)
            Ciasto mozna przyrzadzic dzien lub dluzej wczesniej.

            jablka - najlepiej kwaskowate, obrac, utrzec na tarce o duzych otworac,
            dodac cukru i, jak ktos lubi -cynamonu, dobrze wymieszac, doslodzic jak za malo cukru.
            Mozna uzyc wiecej jablek jak sie lubi duzo nadzienia.

            jak ktos umie walkowac tego typu ciasto, to nie musi mrozic.

            Forme smarujemy tluszczem, posypujemy bulka tarta. Ciasto kroimy na pol,
            drugi kawalek wraca do lodowki.
            Kroimy jak najcieniej w plastry,
            ukladamy tak aby jeden kawalek lekko zachodzil na drugi, az skonczymy pierwszy kawalek.
            lekko przyklepujemy tam gdzie sa dziury.
            Nie przypiekamy, choc mozna.

            nastepnie, lekko odciskamy jakbka z nadmiaru soku - nie za duzo, aby upieczone nie byly suche.
            chyba ze jablka nie sa zbyt soczyste od pocztaku.
            zbyt odcisniete mozna zawsze polac soczkiem.

            ukladamy kolejna warstwe ciasta na wierzchu, pamietajac aby byly jak najciensze plastry.
            nie przyklepujemy.

            Pieczemy w uprzednio nagrzanym piekarniku przez ok godzine w temp ok 200-205'C
            tak aby spod sie nie przypalil a gora ladnie upiekla i srodek.

            do szarlotki mozna ubic smietane - bardzo dobrze pasuje.
            acha- raz mi wyszlo wiecej ciasta, i okazalo sie ze jest znakomite rowniez na caisteczka.
            cienko pokrojone w np serduszka kladziemy na blache, ozdabiamy kwasnym owocem-
            kawalkiem truskawki lub maliny, pieczemy ok 10minut na zloty kolor
            i posypujemy cukrem pudrem.
            bez owocow lepsze sa jak dobrze wyschna, czyli na drugi dzien.
            mniam!

            Bon Appétit !

            Minnie
        • marbor1 Re: szalotka 10.12.12, 20:53
          Minnie polecam Ci cebulę białą, można ją jeść na surowo bez szkody dla wątroby [do surówek, sałatek].
          Cebula biała inaczej nazywana: "perłowa" lub "czosnkowa".
          • lashqueen Re: szalotka 09.01.13, 09:13
            Biała powiadasz? Rzadko stosuję. Wg mnie najłagodniejsza jest czerwona cebula z Tropei. Jest idealna na surowo, jeśli ktoś lubi.
            • aka10 Re: szalotka 09.01.13, 22:17
              lashqueen napisała:

              > Biała powiadasz? Rzadko stosuję. Wg mnie najłagodniejsza jest czerwona cebula z
              > Tropei. Jest idealna na surowo, jeśli ktoś lubi.

              Tak, ta z Tropei jest rzeczywiscie najlepsza:-)
              • marbor1 Re: szalotka 09.01.13, 22:31
                Nie próbowałam tej czerwonej na surowo, robię z niej tylko konfiturę do wędlin i mięsa.
                Białą u mnie się je kilogramami, ale tylko na surowo. Natomiast tą zwykła tylko do obróbki termicznej.
              • Gość: dorotkah Re: szalotka IP: *.hsd1.il.comcast.net 10.01.13, 07:36
                Mnie rzeczywiscie po bialej nic nie boli,natomiast czerwone cebule sa dla mnie niesamowicie ostre i nie jem ich na surowo.
    • lashqueen Re: szalotka 10.12.12, 14:19
      Szalotka jest intensywniejsza od cebuli, niektórzy używają jej zamiast czosnku, bo ma mniej zdecydowany smak od tego ostatniego, ale mocniejszy od cebuli. Na surowo jej nie jadam.
    • linn_linn Re: spam = kosz 07.01.13, 14:42
      • Gość: beata_ Nie przesadzasz aby???? :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.13, 02:51
        Gdzie tu masz spam?!
        Że ktoś pyta o szalotkę????
        (Ups, chyba że jakiś pajac się w międzyczasie odezwał i Twój post został w próżni po jego usunięciu - ot, sensowne usuwanie spamerskich postów!)

        Sama się ciężko zdziwiłam, jak pierwszy raz miałam z nią (szalotką) do czynienia - już przy krojeniu zajzajer taki, że muchy w locie padają! A w każdym przepisie mowa, jaka to szalotka delikatna... Gdzie ona taka delikatna?

        Prawdę mówiąc, wygodniejsza do obierania i krojenia jest każda inna cebula - szalotka niech się schowa... Człowiek się tylko namęczy nad tym drobiazgiem :-) A delikatna to jest cebula cukrowa, o!

        Noooooo, chyba że w Polsce jakąś oszukaną szalotkę dają... W to jestem gotowa uwierzyć nawet, a co!?! :D
        • linn_linn Re: Nie przesadzasz aby???? :-) 08.01.13, 07:36
          Jakis pajac sie odezwal: latwo sie domyslec.
          • Gość: beata_ Się w końcu domyśliłam :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.13, 14:59
            Późno było - tak dodam na swoje usprawiedliwienie ;-)
        • felinecaline Re: Nie przesadzasz aby???? :-) 08.01.13, 15:19
          A jednak lagodniejsza od niektorych rodzajow cebuli.
          Ja jestem od czosnku i cebuli uzalezniona i tygodniowo cebuli zuzywam do kg, szalotki nieco mniej.O ile czesto placze przy oporzadzaniu cebuli to przy szalotce nigdy, owszem, czasem zdarzaja sie tez odmiany ostre - to chyba szara, bo ostatnio wykorzystuje 10 kg zapas rozowej i jest lagodna, choc rzeczywiscie ma specyficzny aromat.
          Dorzuce jeszcze, ze w tym 10 kg zapasie przewazaja "sztuki" dorownujace wielkosci srednim cebulom, ale o dziwo - pojedyncze, bo normalnie szalotka to takie 2 w 1 :).
          • ach_dama_byc_z_kanady Re: Nie przesadzasz aby???? :-) 08.01.13, 22:59
            felinecaline napisała:
            Ja jestem od czosnku i cebuli uzalezniona i tygodniowo cebuli zuzywam do kg,

            Feline, ja szczerze niezloslwie - chyba niejednej osobie taka mysl przyszla do glowy - ale
            przy takich ilosciach, to nie "jedzie" od ciebie charakterystycznym zapaszkiem?


            Minnie
            • felinecaline Re: Nie przesadzasz aby???? :-) 08.01.13, 23:16
              Moja droga, minely juz czasy, kiedy myto sie raz w roku przed Wielkanoca a na kapiel czekano na "po Swietym Janie".
              I to dodajac do tych 1000g conajmniej 2 glowki czosnku. To wszystko opiewa na 2 osoby.
              • lashqueen Re: Nie przesadzasz aby???? :-) 09.01.13, 09:20
                Nie chodzi o to, że ktoś się nie myje. Myje się i owszem. Tylko że umycie zębów niewiele daje po zjedzeniu surowej cebuli czy czosnku. Specyficzny zapaszek w jamie ustnej pozostaje, w części też od żołądka. Ten co jadł cebulę uważa, że nie śmierdzi. Wszyscy którzy mają z nim kontakt czują smród jak najbardziej. I pomyśleć, że niektórzy biorą sałątki do pracy z surową cebulą/czosnkiem. Dla mnie to jest niepojęte.
                Jak kroisz cebulę i umyjesz potem dłoń, to umycie jej mydłem też nie zawsze eliminuje do końca zapachu z palców.
                • felinecaline Re: Nie przesadzasz aby???? :-) 09.01.13, 10:36
                  Widzisz, najwidoczniej jest mycie i mycie.
                  Sa tez rozne "pomagacze" np szczoteczka do paznokci czy "stalowe mydlo" likwidujace niepozadane zapachy.
                  Osoby majace sklonnosc do refluksu moga a nawet powinny ratowac sie odpowiednimi lekami - sa latwo dostepne, tanie i praktycznie bez skutkow ubocznych.
                  Skad pewnosc? Bo od lat sama je przyjmuje.
                  A w ogole wiekszosc cebuli zjadam w postaci nie-surowej a wszelka obrobka diametralnie zmienia jej zapach i redukuje jego "czepliwosc".
                  Zas surowa cebule radze traktowac zawsze kilkoma kroplami octu (lub soku z cytryny), co znacznie ulatwia jej trawienie. To zreszta przewaznie praktykowane jest w surowkach/salatkach, nieprawdaz?

                  Surowa cebule natomiast radze traktowac kilkoma kroplami octu - bedzie
                  • marbor1 Re: Nie przesadzasz aby???? :-) 09.01.13, 19:33
                    A ja polecam gorąco do jedzenia na surowo cebulę białą czosnkową, którą można jeść bezkarnie [jest łagodna, chrupka] .
                    Ona nie posiada, tak jak zwykła cebula związków siarkowych.
                    Ja też od lat mam refluks ale przyjmuje odpowiednie leki, które go niwelują, zaś jedzenie tej cebuli na surowo nie powoduje żadnych skutków ujemnych.
                    • ach_dama_byc_z_kanady Re: Nie przesadzasz aby???? :-) 10.01.13, 02:10
                      Skad pewnosc? Bo od lat sama je przyjmuje.
                      A w ogole wiekszosc cebuli zjadam w postaci nie-surowej a wszelka obrobka diametralnie zmienia jej zapach i redukuje jego "czepliwosc".
                      Zas surowa cebule radze traktowac zawsze kilkoma kroplami octu (lub soku z cytryny), co znacznie ulatwia jej trawienie. To zreszta przewaznie praktykowane jest w surowkach/salatkach, nieprawdaz?


                      A ja tez mam pewnosc ze nie zawsze przyjmowanie lekow tego typu pomaga.
                      aktualnie biore omeprazol, i co - guzik, piecze, pali, po prostu nie moge cebuli i czosnku
                      na surowo i basta. kiedys bralam ranitidine, zantac, cimetidine i inne. - to samo.

                      wracajac do temu - boze, Felinecaline, za kogo ty mnie masz.

                      Minnie
                      • felinecaline Re: Nie przesadzasz aby???? :-) 10.01.13, 11:45
                        Zanim wyczerpiesz cala farmakopeje od A do Z sprobuj cebule blanszowac, najlepiej w wodzie z dodatkiem octu/soku cytrynowego).
                        Za kogo cie mam? Ja mam w swojej wizytowce takie zdnie: "...wsystko o mnie mowia moje posty"...
                        Jak i o kazdym innym uczestniku forum, z Toba wlacznie.
                        • ach_dama_byc_z_kanady Re: Nie przesadzasz aby???? :-) 11.01.13, 02:45
                          Za kogo cie mam? Ja mam w swojej wizytowce takie zdnie: "...wsystko o mnie mowia moje posty"...

                          znaczy, uwazasz ze jak sie ciebie pytam czy nie 'jedzie' od ciebie czosnkiem
                          przy spozywaniu takich ilosci,
                          to cie podejrzewam o niemycie sie ? :/


                          To to zastosuj te wzniosla maxyme do SIEBIE, Feline. Do siebie:

                          "...wsystko o mnie mowia moje posty"


                          Minnie
                          • felinecaline Re: Nie przesadzasz aby???? :-) 11.01.13, 11:44
                            To nie zadna maksyma, tylko najprostsze stwierdzenie - tak mnie jak i kazdego innego uczestnika forum najlepiej okreslaja jego posty. To samo w innej nieco formie dzieje sie w realu - przypominasz sobie zapewne powiedzenie "jak cie widza tak cie pisza" - na forum nikt nikogo nie widzi a "obraz" tworza wypowiedzi.
                            Ja nie mam zwyczaju nikogo o nic podejrzewac a czy ty podejrzewasz mnie o cokolwiek to akurat jest mi "ganz egalt".
                            Jezeli masz jakiekolwiek problemy z jedzeniem cebuli/szalotki to mozesz skorzystac z sugestii, ktorych kilka zamiescilam w poprzednich postach ale niczego nie musisz, to nie ewangelia.
                            • lashqueen Re: Nie przesadzasz aby???? :-) 11.01.13, 11:49
                              Człowiek może sobie pisać lub mówić, co mu się żywnie podoba, zwłaszcza anonimowo, może to być prawdą lub nie. To konkretne czyny cię kwalifikują w życiu, a nie słowa.
                              • felinecaline Re: Nie przesadzasz aby???? :-) 11.01.13, 12:18
                                W zyciu, krolowo, w realu. W zyciu wirtualnym - forumowym jestes tym, czym sa twoje slowa. Chyba, ze ktos woli wlasnie podejrzewac, ze nie jestes Dr Jekylem tylko Mr Hyde'm.
                                Ja "biore" ludzi (istoty forumowe) tak, jak ich czytam i w podejrzenia sie nie bawie, jakkolwiek z ich slow i konsekwencji w wypowiedziach wyciagam wnioski.
                            • ach_dama_byc_z_kanady Re: Nie przesadzasz aby???? :-) 12.01.13, 02:36
                              felinecaline napisała:
                              jezeli masz jakiekolwiek problemy z jedzeniem cebuli/szalotki to mozesz skorzystac z sugestii, ktorych kilka zamiescilam w poprzednich postach ale niczego nie musisz, to nie ewangelia.

                              masz najzupelniejsza racje, Feline -
                              jak cie widza tak cie pisza, a w tym przypadku raczej - jak sie piszesz tak cie widza..

                              dziekuje za sugestie co do spozywania cebuli,
                              nie chodzi mi o rady jakie udzieliasz ale o forme w jakiej je udzielasz.

                              jak rowniez nie spodziewalam sie po tobie ze na pytanie - owszem, przyznaje ze zadane
                              w sposob dosyc bezposredni, ale przeciez nie bezczelny ani obrazliwy?-
                              otzrymalam odpowiedz, hmm. co najmniej dziwna. niemniej, dziekuje..

                              Minnie
    • zia86 Re: szalotka 08.01.13, 12:44
      Dobra jest do dań azjatyckich, różnych stir fry itd. Fajnie się też komponuje z rybami, a z prostszych rzeczy to z plackami ziemniaczanymi, jajecznicą czy jajkami nadziewanymi.
      • marbor1 Re: szalotka 08.01.13, 15:06
        Nadaje specyficzny smak sosom cebulowym do mięs. Bardzo lubię i często używam.
        Jeśli chodzi o szalotkę na rynku polskim, najczęściej jest to import z Hiszpanii lub rzadko
        z Francji.
        • aka10 Re: szalotka 08.01.13, 23:09
          Szalotke mozna obierac i kroic majac zalozone...okulary do plywania. Szkla kontaktowe, jesli ktos uzywa, rowniez bardzo dobrze chronia przed plakaniem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka