Dodaj do ulubionych

no i co teraz? Na ten straszny upal?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.04, 22:53
przynajmniej w krakowie ma byc ponad 33 stopnie.
Ja mam dzis zrobione bitki z grzybami i ryz ale nie tknelam nawet, na jutro
rzekomo cielecine po grecku, ale cos czuje ze zjem pomidora w jogurcie i na
tym sie skonczy. Szkoda zarcia. Najwyzej zamroze. Kompletnie nie chce mi sie
jesc, jak jest tak goraco, a chlodnikow nie znosze.
Co WY bedziecie jesc w upal?
Obserwuj wątek
    • jottka Re: no i co teraz? Na ten straszny upal? 18.07.04, 22:55
      kwazichińszczyzna z kurczaka na ostro i nieortodoksyjne lody na deser :)

      bardzo dobrze sie sprawdza, a wentylator też można włączyć
      • Gość: kaska Re: no i co teraz? Na ten straszny upal? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.04, 22:57
        mam wlaczony;-)
        • jottka Re: no i co teraz? Na ten straszny upal? 18.07.04, 23:00
          a to ja muszę sie przejść do piwnicy, chyba że to ta paczka w tyle szafy na
          korytarzu :(

          a na upał dobra jest jeszcze ratatuja albo sam bakłażan z czymś na zimno
      • Gość: yolan Re: no i co teraz? Na ten straszny upal? IP: *.um.krakow.pl 22.07.04, 13:03
        też macie qrva problemy. co jeść w upały? je sie to co sie akurat ma.
        Z doświadczeń z Pakistańcami wiem ze wszedzie tam gdzie najbardziej upalnie je
        się bardzo ostro. Podobno to zatrzymuje wodę w organizmie.
        pozdrawiam jedząc kebaba - tradycyjne danie krakowskie.
    • emka_1 są dwie szkoły 18.07.04, 22:59
      jemy lekkostrawne, delikatne w smaku i raczej zimne - znaczy chłodzimy sie od
      środka albo tez jemy gorące i piekielnie ostre - pali nas w środku a upał
      zewnętrzny miłym chłodkiem się zdaje :)
      • jottka Re: są dwie szkoły 18.07.04, 23:01
        nasza szkoła nie lubi zimnego na obiad :) tzn. jako danie podst, bo lody i
        owszem
        • Gość: kaska Re: są dwie szkoły IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.04, 23:04
          zimne ble;-)
          Ale dobrze ze mi przypomnialas o baklazanie!!!
        • emka_1 Re: są dwie szkoły 18.07.04, 23:38
          no bo to nie nasza tylko ponoć francuska. jakieś indochiny czy cóś.
          szkoła imperialna każe jeść ostre i gorące oraz pić whisky bez wody.
          jeść dobrze, gorzej z gotowaniem w upał:( się nie chce.
          • jottka Re: są dwie szkoły 18.07.04, 23:48
            nie będzie francuz pluł nam w twarz, który sie nadto tambylcem wysługiwał

            sami sobie wsypiemy czili do ryżu i chlupniemy cuś bez wody do towarzystwa
    • lomas Re: no i co teraz? Na ten straszny upal? 18.07.04, 23:10
      o matko nie narzekajcie już dość tego marznięcia było
      nareszcie można chłodniczki wcinać wszelakie, kawkę mrożoną popijać i
      rozkoszować się cudownym ciepełkiem oby jak najdłużej :)
      • brunosch Re: no i co teraz? Na ten straszny upal? 19.07.04, 10:23
        Mądre słowa.
        Śnieg w maju, temperatura ok. 10 w lipcu, a te upały to mają trwać wszystkiego
        dwa tygodnie i zaraz potem zaczną się jesienne szarugi. I tyle.
        Jako przetrwalnik podstawowy - białe, wytrawne wino z cytryną i odrobiną wody
        gazowanej.
        A do jedzenia - pomidory po prowansalsku
        ****
        Twarde, mięsiste pomidory pokroić najlepiej w poprzek na grube plastry (ze
        skórą!)
        Układać na rozgrzany tłuszcz
        po chwili odwrócić
        na odwrócone - przeciśnięty czosnek, bazylia, pietruszka, sól i świeży pieprz.
        Do tego świeże pieczywko.
        No i chłodne piwo.
        Po takim obiadku leżymy sobie i cuchniemy w najlepsze.
        • tropiciel_blednego_aha Re: no i co teraz? Na ten straszny upal? 20.07.04, 16:49
          brunosch ja zawsze w poprzek kroje pomidory, mniej sie z nich wylewa;-))))
    • Gość: Pichciarz Re: no i co teraz? Na ten straszny upal? IP: *.proxy.aol.com 18.07.04, 23:10
      Straszny upał? 91.5 F? Do Nowego Jorku lepiej nie przyjeżdżaj.
      Ale skąd to się wzięło, mieliście takie chłody...
      A ja sobie zagęściłem jogurt, wkroiłem w to banana, dodałem trochę
      niskosłodzonych konfitur i nieco wanilii. Gdybym miał w domu truskawki to bym
      je wkroił.
      • lomas Re: no i co teraz? Na ten straszny upal? 19.07.04, 00:01
        Chłody- my do tej pory zimę prawie mieliśmy, swetry, czapki rękawiczki i tu
        nagle taki cud:)
        Schłodzony jogurcik, czosneczek zielony ogóreczek i przypraw garść cała, żeby
        tylko ta prognoza im się sprawdziła to ja jestem szczęśliwa
        pozdrawiam
    • ampolion Re: no i co teraz? Na ten straszny upal? 18.07.04, 23:41
      A może coś lekkiego? Ryba i owoce morza? Albo wręcz coć wegetariańskiego?
      I jak to jest z tymi zaleceniami by w upały pić bardzo gorącą herbatę?
    • Gość: katt Re: no i co teraz? Na ten straszny upal? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.04, 23:46
      Klasycznie:
      - schłodzony kefir (ja lubię posolić, dodać pieprzu i świeże siekane zioła do
      wyboru: mięta/szczypiorek/natka pietruszki/szłwia/bazylia)
      - jogurt naturalny ze zbożami plus wkrojone owoce (dajmy na to truskawki i
      banan) dosmaczony cynamonem
      - maliny (zmiksowane, z odrobiną cukru, zmrożone)
      - kawa frappé
      - zmrożona woda mineralna cytryną i miętą
    • simona20 Re: no i co teraz? Na ten straszny upal? 19.07.04, 00:35
      W gorące dni uwielbiam jeść: chłodniki, sałatki, surówki, nóżki albo rybę w
      galarecie, rybę po grecku, omlet (ale nie gorący, tylko wystudzony) z białym
      serem i owocami, bitą śmietanę z owocami, kefir, twarożek ze szczypiorkiem i
      rzodkiewką. Na deser lody oczywiście. Do picia polecam mocno zaparzoną, a
      następnie mocno schłodzoną miętę (np. z lodem).
      Simona (szczęśliwa, że lato przyszło)
      • simona20 Re: no i co teraz? Na ten straszny upal? 19.07.04, 00:38
        Do tego dodam jeszcze sernik na zimno z galaretką. Mniam, zrobię go jutro.
    • Gość: giezik Kaska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.04, 07:01
      Kaska, chodników nie znosisz, a pomidory w jogurcie tak? To może tak zalej jogurtem (albo kefirem, jesli lubisz), pomidory, ogórka, kawalki winogron, rzoedkiewke. Do tego czosnek, koper i juz masz chłodnik, który być może polubisz.

      (oczywiście zestaw warzyw zależy od Ciebie)
      • Gość: kaska Re: Kaska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.04, 13:12
        dobry pomysl! Mnie sie chlodnik kojarzy z zupa z jagod z makaronem czyli z
        kompotem plus makaron;-) No ale wiem wiem, sa pyszne z botwinki itp.
        • hania55 Re: Kaska 19.07.04, 13:26
          Błeee, chłodnik to nie kompot z makaronem ;-)
          Kasiu, weź ze 2 duże kubki kefiru, wkrój moc rzodkiewki, ogórka, koperku,
          szczypiorku, botwinki, trochę czosnku i dopraw to trochę pieprzem białym. Wstaw
          do lodówki na parę godzin i daj znać, czy zmieniło się Twoje nastawienie
          emocjonalne do chłodników!

          PS. To chłodnikowa wersja light - bez wywaru z cielęciny i innych takich :-)
          PS2. Możesz do tego wkroić ćwiartki jajka na twardo - będziesz miała całą
          kolację na talerzu.
          • Gość: kaska Re: Kaska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.04, 14:45
            zrobie Hania.
            Mnie sie ten kompot z makaronem zabawnie kojarzy, bo jak jezdzilam jako dziecko
            i malolata do pewnej lesniczowki, to pani lesniczanka (nota bene dobrze
            gotowala) podawala jako chlodnik cos jakby z jagodow z makaronem i to bylo
            dosyc dziwne;-)
        • egipcjanka15 Re: Kaska 19.07.04, 14:33
          To znaczy nie lubisz zup na slodko (ja tez nie przepadam), a nie na zimno.
          Czyli bierz sie za chlodnik litewski (z botwiny wlasnie), gazpacho, tarator.
          Mniam, mniam.
      • Gość: Gosia z Hagi CHLODNIK IP: *.cable.wanadoo.nl 23.07.04, 12:10
        A moze podasz mi przepis na chlodnik? Ja go uwielbiam a niepotrafie sama
        przygotowqac. Tutaj gdzie mieszkam nikt o czyms takim nie slyszal
    • marghot Re: no i co teraz? Na ten straszny upal? 19.07.04, 08:52
      Mieszkając na wsi jest troszkę łatwiej, bo gdy się ochładza ok. 18 można
      zapodać grilla.
      Nie wymagający pocenia się w kuchni:
      makaron+pomidory bez skórki zalane oliwą+bazylia+kostki mozarelli; taki zimny
      sos dodaję do ugotowanego makaronu. Chłodniki.
    • hania55 Re: no i co teraz? Na ten straszny upal? 19.07.04, 09:43
      Już ostrzę sobie zęby na gazpacho, ajo blanco i rozmaite sałatki.
      • linn_linn Re: no i co teraz? Na ten straszny upal? 19.07.04, 09:50
        Makaron / np. farfalle, swiderki /, pomidor w kostke, tunczyk osaczony, kapary,
        ocet balsamiczny, koperek siekany. Mozna cos dodac albo ujac.
        • Gość: Hela Re: no i co teraz? Na ten straszny upal? IP: *.bb.online.no 19.07.04, 11:36
          I kuskus na polslodko z mlekiem (kokosowym), cynamonem i migdalami i po pobycie
          w lodowce.
          • cynamoon6 Re: no i co teraz? Na ten straszny upal? 19.07.04, 15:27
            I kus kus na slono. Z pomidorem, ogorkiem, cebula i baklazanem na przyklad.

            A mnie sie marzy gaspacho, ale juz zjadlam obiad.
            Kocham tez chlodniki, ale takie z samego kefiru, pomidorow, ogorka, szczypiorku
            i salaty. Bez jajek, burakow czy bulionu.
            Czasem dodaje kilka oliwek, kaparow albo fety itp...
    • Gość: anek gazpacho tez odpada? n/tx IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.04, 09:32
    • fasola25 arbuz zmiksowany z malinami 20.07.04, 10:29
      mozna dodac troszke wodeczki
    • Gość: Dorota Kwaśne mleko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.04, 10:51
      Ziemniaki z kwaśnym mlekiem. Najlepsze i najprostsze danie pod słońcem.
      • Gość: Lodzianka Re: Kwaśne mleko IP: *.staszic.waw.pl / *.staszic.waw.pl 21.07.04, 15:29
        Kwasne mleko jest najlepsze!Ale musi byc z prawdziwego(!)mleka.Jutro na rynku
        takie kupuje.Dzisiaj sie spoznilam.Opisze z czym zjadlam jak mleko sie zsiadzie
        i bedzie schlodzone.
        A moze ktos podpowie z czym zjesc!Pozdrawiam.
        • egipcjanka15 Re: Kwaśne mleko 22.07.04, 12:51
          Proponuje chlodnik z ogorkow malosolnych, pod warunkiem, ze robisz je w domu.
          Bierzesz wode spod tychze ogorkow i dodajesz do niej troche czosnku
          przecisnietego przez praske. Roztrzepujesz ze zsiadlym mlekiem w ilosci pol na
          pol. Moze byc troche wiecej mleka zeby nie bylo za slone. Do tego dodajesz
          starte na grubo ogorki malosolne i mnoooostwo posiekanego koperku i gotowe.
          Wszystkie skladniki przed polaczeniem powinny polezec nieco w lodowce w celu
          uzyskania odpowiedniej temperatury. Po polaczeniiu jesc od razu, po inaczej
          zupka sie rozwarstwi, co nie wyglada ladnie.
    • Gość: Lilu chcę zrobić gaspacho IP: *.miechow.com / *.miechow.com 20.07.04, 15:46
      jutro dla znajomków, jak robicie?
      • Gość: ines Gazpacho IP: *.acn.pl 21.07.04, 12:00
        Polecam Ci przepisy A.Kręglickiej:

        kobieta.gazeta.pl/kuchnia/1,54042,951954.html
        Smakowity felieton sam w sobie ma dużo pomysłów. A jak nie masz czasu lub masz
        wybitnie polowe warunki (działka, spływ, żagle) to wybierz przepis `Gazpacho
        Pawła Smoleńskiego' - robione na 2 różnych sokach z kartonu. Robiłam je swego
        czasu na działce i wchodziło ja złoto :)))
    • Gość: monia zupa owocowa IP: *.u.mcnet.pl 20.07.04, 16:17
      czyli ni mnie ni więcej zimny kompot z makaronem! napycham sie tez zmiksowanymi
      truskawkami (poki sa) z kefirem lub jogurtem.
    • ampolion Re: no i co teraz? Na ten straszny upal? 20.07.04, 16:27
      Sałatka tabuleh. Normalnie robi się ją z bulgur (rozkruszone ziarno...
      pszenicy?), ale można i z ugotowaną kaszą gryczną dla prostoty. Dodać też
      można "coś": jajka na twardo, krewtki, tuńczyk, itd. itp.
      www.republika.pl/polonist/tabuleh.htm
      • Gość: ines Re: no i co teraz? Na ten straszny upal? IP: *.acn.pl 21.07.04, 12:07
        Super pomysł! Uwielbiam tabule! Robię ją na kaszce kuskus. Jak już napęcznieje
        (5 minut od zalania wrzątkiem), to wrzucam na oliwę z oliwek do woka, chwilę
        przesmażam i dodaję posiekaną natkę pietruszki, czosnek, marynowaną paprykę
        oraz DUŻĄ ilość soku z cytryny. Robi się piorunem. Świetna sama w sobie lub
        jako dodatek do mięs.
      • Gość: rafi Re: no i co teraz? Na ten straszny upal? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.04, 22:32
        napisz cos do mnie
    • Gość: Danuska Re: no i co teraz? Na ten straszny upal? IP: *.142.84.197.Dial1.Chicago1.Level3.net 21.07.04, 19:24
      Ja przewaznie komponuje salatki z miesem,makaronem lub ryzem i duzo swiezych
      jarzyn.Sosy do salatek zwykle robie na bazie swiezych sokow z cytrusow lub
      poprostu salsa z mango czerwonej cebuli i octu itp.
    • Gość: majapuk Re: no i co teraz? Na ten straszny upal? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.04, 13:44
      a ja się ratuję lodowymi sorbetami, które sama przyrządzam. Chłodzą
      rewelacyjnie no i zaopatrują organizm w wodę. Polecam
    • klubofaza pomidory z mozarellą 22.07.04, 13:45
      najlepsze na swiecie jak gorąco, trochę octu winnego, oliwa z oliwek, pieprz,
      sól i kilka listków świeżej bazyli - no bo teraz wszędzie jest dostępna, super
      super, polecam.
    • Gość: xieni Re: no i co teraz? Na ten straszny upal? IP: *.wsa.gov.pl 22.07.04, 14:31
      oczywiście chłodniki!!
      polecam hiszpańskie gazpacho prosto z lodówki - ratuje w upały jak nic!!!
      Poprostu rewelacja! Można wrzucić do srodka kostkę lodu. (link do przepisu ktoś
      juz podał)
      nasz chłodniczek też jest paluszki lizać i bardzo skutecznie ochładza.
      genialna jest sałatka tabuleh- może być tez z kuskusem - oczywiście prosto z
      lodówki
      A do picia rewelacyjna jest schłodzona zielona herbata zapazrzona z mietą.
      • Gość: smakosz Re: no i co teraz? Na ten straszny upal? IP: *.mos.gov.pl 22.07.04, 16:24
        najlepsza na upały to jest kaszanka na ciepło i bigos z ziemniakami albo
        krupnik. to tyle, a do picia kakao.
        ps. w razie czego pomogą niezawodne tabletki z krzyżykiem
        • ampolion Re: no i co teraz? Na ten straszny upal? 22.07.04, 23:57
          Bigos z kartoszkami???!!!...
    • master.rypel Re: no i co teraz? Na ten straszny upal? 22.07.04, 17:02
      ale jestem glodny i dlatego zjadlbym wszystko. a potem zimne piwko...
    • Gość: Sawsan Re: no i co teraz? Na ten straszny upal? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.04, 20:03
      Arabowie ciagle maja upal i to wiekszy, warto wiec zajrzec do przepisow kuchni
      arabskiej :) linki:
      www.arabicslice.com
      www.arab.net/cuisine
      touregypt.net/recipes/index.htm
      www.egyptdailynews.com/recipes/recipes.htm
      • ampolion Re: no i co teraz? Na ten straszny upal? 22.07.04, 23:56
        Sawsan: świetne linki, stokrotne dzięki!
    • Gość: Makłowicz Re: no i co teraz? Na ten straszny upal? IP: *.autocom.pl 22.07.04, 21:33
      Ja makaron ze szpinakiem
    • Gość: katt Mrozony arbuz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.04, 01:33
      Świetny na upały jest też MROŻONY ARBUZ (totalna prościzna: kroi się owoc w
      sporawą kostkę, wkłada - najlepiej równo rozłożony jedną wartwą na talerzu - do
      zamrażarki i.. po prostu zjada, kiedy będzie zmrożony - ale tu uwaga: co jakiś
      czas dobrze jest kontrolować poziom tego zmrożenia: nie może to być twardość
      kostek lodu). Łatwe i niby nic specjalnego (może ktoś wyżej już o tym pisał),
      ale chłodzi niezrównanie (tylko czemu tu się dziwić, skoro arbuz to w 95% woda!)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka