japanunieprzerywalempanieposle 14.03.13, 22:08 aby bialko bylo rowno sciate na calosci a zoltko plynne? nienawidze przezroczystych glutow tak samo odrzuca mnie splaszczone zoltko na twardo... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Marek Re: jajka sadzone-macie jakis patent IP: *.83-213-243.dynamic.clientes.euskaltel.es 15.03.13, 00:35 www.youtube.com/watch?v=QxctcA_8MMo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wuwu Re: jajka sadzone-macie jakis patent IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.13, 06:56 wbijam jaja na dobrze rozgrzaną patelnię i odrazu po wbiciu zmniejszam ogień do minimum, pyrkocze sobie chwilę - ok 2-3 minuty odkryte, potem przykrywam na jakąś minutę -2 (kwestia kuchenki, patelni, wprawy, musisz wymierzyć) i już, na końcu solę Odpowiedz Link Zgłoś
lashqueen Re: jajka sadzone-macie jakis patent 15.03.13, 08:02 Wbijam na małą patelnię 3-4 jajka zazwyczaj, na wolnym ogniu smażę, delikatnie mieszam białko drewnianą łyżką jak w jajecznicy, nie naruszając żółtek. Wychodzi idealnie ścięte białko, a żółtka płynne. Daję sporo tłuszczu i po usmażeniu zjeżdża mi taki okrągły "placek" z sadzonych jajek sam z patelni. Odpowiedz Link Zgłoś
lonely.stoner Re: jajka sadzone-macie jakis patent 15.03.13, 08:57 ja rozgrzewam dobrze patelnie- ale potem jajka smaze na niewielkim ogniu, ja lubie swoje obsmazyc z 2 stron- bialko mam zawsze sciete, zoltko plynne (sciete tylko z zewnatrz). Smaze najpierw z 1 strony, a potem odwracam na 3 sekundy na druga strone - juz nawet na wylaczonym ogniu. Inny patent- to smaze jajka normalnie - na 1 stronie, na malym ogniu, i gdy bialko sie zetnie, to polewam je tluszczem z patelni po wierzchu- rozgrzany tluszcz scina tylko wierzchnia czesc - nie ma glutka a wszystko jest plynne! Odpowiedz Link Zgłoś