Dodaj do ulubionych

męska parapetówka

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.04, 01:39
Zostawiam męża i wybywam. Co przyotować 20-tu facetom? Raczej nie lubię
pracochłonnych potraw.Pomocy!
Obserwuj wątek
    • Gość: Nobullshit no-log Re: męska parapetówka IP: *.spray.net.pl / *.spray.net.pl 29.07.04, 02:02
      Przepraszając z góry za powielanie tzw. stereotypów płci...

      piwo, mięso, piwo, mięso, piwo, mięso, piwo, mięso, piwo, mięso, piwo, mięso,
      piwo, mięso, piwo, mięso, piwo, mięso, piwo, mięso, piwo, mięso, piwo, mięso,
      piwo, mięso, piwo, mięso, piwo, mięso, piwo, mięso, piwo, mięso, piwo, mięso,
      piwo, mięso, piwo, mięso, piwo, mięso, piwo, mięso, piwo, mięso, piwo, mięso,
      piwo, mięso, piwo, mięso, piwo, mięso, piwo, mięso, piwo, mięso, piwo, mięso,
      piwo, mięso, piwo, mięso, piwo, mięso, piwo, mięso, piwo, mięso, piwo, mięso,
      piwo, mięso, piwo, mięso...

      Duuuuży garnek czegokolwiek - np. bigos / leczo / ratatuja z padliną /
      paprykarz / gulasz
      sałatka ziemniaczana - tania, niepracochłonna, a się zapchają
      kupne śledzie / kupne ryby w galarecie - gdyby oprócz piwa chcieli pić wódkę
      kupne ciasto, słodkie i kremowe
      jakiś jeden wykwinty bajer, jeśli chcesz zrobić wrażenie "dobrej gospodyni",
      ale i tak się nie poznają :)
      • brunosch Re: męska parapetówka 29.07.04, 08:47
        Nie zapomnij o czipsach...
        Ja jeszcze zostawiłbym spore ilości kiełbasy. Albo chłopcy poczują się takie
        gieroje, że wsadzą ją do piekarnika - albo nie i będą jeść na zimno, rwąc w
        rękach i maczać w słoiku z musztardą. Ale do szybkiej wódki to całkiem dobre.
        Do tego jeszcze ogórki kiszone.

        I kilka rolek ręczników papierowych. Faceci to brudasy, ale tłuste palce lubimy
        jednak w coś obetrzeć (gazeta, zasłona, tapicerka na nowym meblu), ręcznik może
        ułatwić podjęcie decyzji
    • julka1327 Re: męska parapetówka 29.07.04, 12:10
      Nie zazdroszczę sprzątania po takiej męskiej imprezie.
    • Gość: Mycha Re: męska parapetówka IP: *.zefa.pl 29.07.04, 12:50
      chili con carne na bardzo ostro,
      kabanosy jak masz kase jak nie to wzorem Brunosha polecam kiełbase,
      kaszanka ulozona ladnie na blasze, tak zeby tylko sobie piekarnik musieli
      wlaczyc,
      kurczaki pieczone



    • sabba podsumowywujac 29.07.04, 13:17
      stwierdzam ze rasa dziki mezczyzn z kielbasa w doloni i musztardowka w drugiej
      lapie, brudnych, pochylonych nad ogniskiem i nie zwazajacych na higiene jeszcze
      nie wyginela:)))) o przepraszam, postep w postaci reczniczkow do czubkow palcow
      nastapil:))))
      • Gość: bruno Re: podsumowywujac IP: 217.11.133.* 29.07.04, 13:22
        No cóż, pisałem to patrząc trzeźwo :) na problem...
        • sabba Re: podsumowywujac 29.07.04, 13:27
          no ja tak pisalam z poloka:) tak mi sie skojarzyalo
          bo np moj maz nie cierpi tlustych rzeczy i jak musi obgryzac smazona kure
          trzymajac ja w rece bez pepierka to robi to dosyc niechetnie. i bardzo lubi
          salatki roznego rodzaju, gril bez salatki to nie gril:) A nie powiem zeby byl
          ulozonym myldkiem z nieskazitelnie biala koszulka:)
          • Gość: Mycha Re: podsumowywujac IP: *.zefa.pl 29.07.04, 13:41
            ok, ale faceci w kupie, zwłaszcza gdy nie ma na horyzoncie kobiet lubia chyba
            powrocic na łono prehistorii....

            a ten który tak nie robi nie musi być mydłkiem w białej koszulce , nie
            przesadzajmy...

            • sabba no nie musi 29.07.04, 14:38
              ja wlasnie czasem bardzo przesadzam:)
              • Gość: lisa Re: no nie musi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.04, 20:27
                oj jak dobrze że wyjeżdżam na parę dni (sprzatanie...). Zakupiłam plastiki
                różnej maści, włożyłam wór foliowy 150 L do okragłego kosza na bieliznę. Tylko
                to żarcie- jeszcze nic nie mam. Dobrze że Albert czynny do 22... Impreza jutro
                a ja mam pociąg rano i nie zamierzambynajmniej zarywać nocy.
                Dzieki za pomoc.
    • ampolion parapetówka?... 29.07.04, 23:43
      A może ktoś mi udzieli lekcji z nowego języka polskiego i objaśni co to takiego
      ta "parapetówka"? W słowniku ani w Internecie nie znalazłem. Czy to takie
      nieformalne spotkanie z żarłem na parapecie?
      • jottka Re: parapetówka?... 29.07.04, 23:48
        sjp.pwn.pl/haslo.php?id=42163
        • ampolion Re: parapetówka?... 30.07.04, 00:04
          Aha! Bywałem gościem Hindusów i ich zwyczajem jadałem siedząc na podłodze.
          Nigdy nie wiedziałem, że było to coś w stylu parapetówki.
          A może zaadoptować coś z kuchni hinduskiej na tę okazję? Np., chicken tandoori?
          Albo schabowy tandoori?
          • jottka Re: parapetówka?... 30.07.04, 00:10
            ampolion napisał:

            > Nigdy nie wiedziałem, że było to coś w stylu parapetówki.


            bo zapewne nie było - chyba że masowo uczęszczałeś na przyjęcia organizowane
            przez hindusów z okazji wprowadzenia sie do nowego mieszkania

            definicja jest żartobliwa, ale raczej wskazuje na okazję, a niekoniecznie na
            jedzenie 'z podłogi'

            poza tym to nie jest nowe słowo, z kilkadziesiąt lat sobie liczy
      • nobullshit Re: parapetówka?... 29.07.04, 23:59
        House-warming (party). :)
        • ampolion Re: parapetówka?... 30.07.04, 00:07
          Just about.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka