lunatica 04.08.04, 00:44 ...ale mnie wzięło... szukałam BIAŁYCH, ale jak zobaczyłam tę zupę to odleciałam. swoją drogą BIAŁE z ZIELONYM? jak najbardziej :-) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
nobullshit Re: zagrajmy też w ZIELONE... 04.08.04, 00:53 Lunatico, to już czysta dekadencja. Zaraz przyjdzie Cynik5 i nam dowali. Przy okazji - co z kolorem niebieskim? Który w substacjach jadalnych nie wystepuje w sposób naturalny :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: g Re: zagrajmy też w ZIELONE... IP: *.bsk.vectranet.pl / *.bsk.vectranet.pl 04.08.04, 00:56 a w filmie "kucharz, złodziej, jego żona i jej kochanek" pada takie zdanie: "jeść czarne potrawy to jak jeść śmierć". tak więc kawior, winogrona, oliwki itd.... do dziś mi to w głowie siedzi Odpowiedz Link Zgłoś
lunatica NIEBIESKI 04.08.04, 01:03 to jeden z moich ulubionych kolorów... ale zdecydowanie NIE w kuchni! pamiętam NIEBIESKĄ zupę z Dzienników Bridget Jones :-) Odpowiedz Link Zgłoś
nobullshit Re: NIEBIESKI 04.08.04, 01:07 Oczywiście aluzja była do tego... Z makaronu barwionego sepią można, po ugotowaniu, uzyskać szarość brudej ścierki, ale nie błękit. Chyba poza jagodami / jeżynami (granat) nic się nie da wymyślić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: g Re: NIEBIESKI IP: *.bsk.vectranet.pl / *.bsk.vectranet.pl 04.08.04, 01:10 nobullshit, a tak bez związku z wątkiem - z jakich języków tłumaczysz, bo wyczytałam, żeś tłumacz :) Odpowiedz Link Zgłoś
nobullshit Do G, "bez związku" 04.08.04, 01:21 Z angielskiego tylko, co jest średnim podowodem do chwały :( - tłumaczy angielskich jest jak psów Ale podobno dobrze mi to wychodzi :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: g Re: Do G, "bez związku" IP: *.bsk.vectranet.pl / *.bsk.vectranet.pl 04.08.04, 01:22 i to się chwali! bo nie ilośc, a jakość! pozdrawiam :) Odpowiedz Link Zgłoś
myshen82 Re: Do G, "bez związku" 04.08.04, 02:13 nobullshit, studiowalas anglistyke moze? Odpowiedz Link Zgłoś
nobullshit Do Myshen82 04.08.04, 09:38 myshen82 napisała: > nobullshit, studiowalas anglistyke moze? Bibliotekoznawstwo i Informacja Naukowa :) Odpowiedz Link Zgłoś
i.nes Re: Do G, "bez związku" 04.08.04, 20:52 > Z angielskiego tylko, co jest średnim podowodem do chwały :( > - tłumaczy angielskich jest jak psów C'mon, ja tam jestem dumna nawet z pewnej durnej ezoterycznej książki, którą tłumaczyłam hehe... straszna rzecz, ale jak brzmi po polsku! ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
nobullshit Do i.nes 04.08.04, 21:09 i.nes napisała: > > Z angielskiego tylko, co jest średnim podowodem do chwały :( > > - tłumaczy angielskich jest jak psów > > C'mon, ja tam jestem dumna nawet z pewnej durnej ezoterycznej książki, którą > tłumaczyłam hehe... straszna rzecz, ale jak brzmi po polsku! ;)) > Możemy podyskutować :) ale to może na English O. - nie róbmy tu takiej prywaty. Pozdrawiam, nb Odpowiedz Link Zgłoś
i.nes Do NB 04.08.04, 21:28 Ale tu jest duuużo sympatyczniej i weselej ;) OK, ale żeby było na temat - z zielonych rzeczy najbardziej lubię młody szpinak z oliwą, cytryną i orzeszkami piniowymi. Dopiero po zjedzeniu takiej sałatki mogę uznać, że przyszła wiosna. Szpinak jako nadzienie (z fetą) do kruchych pierożków. Lubię sałaty - wszelkie (nawet te mniej zielone), a już pasjami dodaję do wszystkiego rokietę, ale niestety wyczerpałam pierwszy zagonek na działce i muszę czekać aż wyrosnie drugi ... Oh, the torments of it! :D O liściach winogron rozpisałam się sporo w innym wątku , więc pomińmy tę epopeję. Lubię. Bardzo! :) Co jeszcze? Aaa, brokuły! Albo pod beszamelem, albo polane winegretem (wtedy koniecznie z blanszowaną młodą marchewką), albo w postaci kremowej zupki. Szczypiorek do jaj na twardo i do chłodnika. Cukinia (kwalifikuje się?) Zielony ogórek w mizerii lub tzatzikach (O!). ZIÓŁKA!!! To jest to! Z nasionek wyrosły mi takie piekne siewki bazylii, ale w ciągu dwóch dni jakiś robal mi je zeżarł. Mięta wygląda super. Szałwia też. Oregano już dawno przeminęło ;) Uff, się rozpisałam... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krystyna_jl Re: NIEBIESKI digestif.... IP: 84.97.102.* 04.08.04, 01:17 ...po BIALYM aperitifie, czyli likier curaçao (nietety, zabarwiony na niebiesko metylenem). Odpowiedz Link Zgłoś
emka_1 Re: zagrajmy też w ZIELONE... 04.08.04, 01:04 nieno, antocyjany występuja, ale uroda błekitu ujawnia się w zasadowym środowisku, a potrawy wymagaja kwasu :( kapustka modra jak niebieska to niesmaczna, a jak polac sokiem z cytryny, to smak zyska, ale kolor straci:(( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bruno Re: zagrajmy też w ZIELONE... IP: 217.11.133.* 05.08.04, 08:36 ... uroda błekitu ujawnia się w zasadowym środowisku Ale jakby wodorotlenkiem potasu kapustę potraktować? To co by wyszło - może kwas łowynasowy, ale za to niebieski? Odpowiedz Link Zgłoś
emka_1 Re: zagrajmy też w ZIELONE... 04.08.04, 01:00 z ziekonych to szczawiowa ueber alles pieknie zielone jest pesto, zupa krem z zielonej papryki, a przy tym zaraz wychodzi zupa rasta czyli kremy z papryk zielonej, czerwonej i żółtej na jeden talerz delikatnie wlane, muszą być b.gęste, żeby się nie pomieszały Odpowiedz Link Zgłoś
brunosch Re: Denaturat. JA idę spać n/t 04.08.04, 08:49 Jeśli niebieskie, to oczywiście jagody - przechodzące w fiolet, "modro kapusta" - dobrze przygotowana jest niebieska. A co do denaturki - likier z malwy - kolorystycznie nie do rozróżnienia! Odpowiedz Link Zgłoś
marghe_72 Re: zagrajmy też w ZIELONE... 04.08.04, 17:46 UUU daltonizm sie szerzy:) Toć o zieleni miało być. z uporem maniaka promuję zupę bazyliową i brokuły:) m. Odpowiedz Link Zgłoś