Dodaj do ulubionych

"stejki" z Biedronki

20.11.13, 09:42
czy ktoś próbował steków z antrykotu lub rostbefu? wczoraj widziałam w sklepie i zastanawiam się czy warto kupować.
Obserwuj wątek
    • squirk Re: "stejki" z Biedronki 20.11.13, 09:53
      minor_swing napisała:

      > czy ktoś próbował steków z antrykotu lub rostbefu? wczoraj widziałam w sklepie
      > i zastanawiam się czy warto kupować.

      Tak, przedwczoraj testowaliśmy te z antrykotu - byłam na siebie trochę zła, że nie zauwazyłam, że to z Sokołowa, a staram się pamiętać, żeby niczego z tej firmy nie kupować, ale trudno. Pocieszyło mnie to że steki (robię zawsze krwiste) były supermiękkie, delikatne, bardzo dobre po prostu. Zamarynowałam w oliwie i świeżo/grubo zmielonym pieprzu, wyszły delikatne i rozpływające się. Nie były to najlepsze steki w moim życiu ale stanowczo zakupu nie żałujemy.
      :-)
      • Gość: AnkaKw Re: "stejki" z Biedronki IP: *.ennet.pl 22.11.13, 21:30
        A dlaczego z Sokołowa nie chcesz kupować?
        Dotychczas to chyba najlepsze wyroby mają.
        • ania_m66 Re: "stejki" z Biedronki 22.11.13, 21:53
          chyba cierpisz na zaniki pamieci, albo zamontowali ci internet w zeszlym tygodniu.

          Gość portalu: AnkaKw napisał(a):

          > A dlaczego z Sokołowa nie chcesz kupować?
          > Dotychczas to chyba najlepsze wyroby mają.
          • Gość: mw Re: "stejki" z Biedronki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.13, 08:27
            no skoro pyta to chyba po prostu nie wie; ja też na przykład nie wiem - więc jeśli to nie kłopot to w dwóch słowach można by wyjaśnić................
        • squirk Re: "stejki" z Biedronki 23.11.13, 10:41
          wyborcza.biz/biznes/1,100896,14481722,Afera_w_sieci__Sokolow_zada_150_tys__zl_od_blogera_.html
          Takie sytuacje, generalnie, świetnie obrazują poziom firmy i umiejętność przekucia afery w coś korzystnego dla jej wizerunku.
          Co do "najlepszości" wyrobów - kwestia gustu. Nt aktualnej oferty nie wypowiem się bo nie znam jej i nie poznam.
          :-)
      • edyta95 Re: "stejki" z Biedronki 22.11.13, 22:17
        akurat dziś testowałam kruche z rostbefu. No takie sobie, mocno takie sobie. Dość twarde, a robione ściśle wg zaleceń. Być może mam wypaczony smak, bo w pamięci jest ideał t bone:)
        • Gość: x nie róbmy wg zaleceń, lecz IP: *.unitymediagroup.de 23.11.13, 11:23
          wg własnego smaku (i na oko!)
    • galtomone Re: "stejki" z Biedronki 23.11.13, 08:10
      Generalnie sa OK, cierpie tylko, ze z Sokolowa.
      Niestety za te cene nie widze lepszej alternatywy. W PL, wolowina jest w sklepie z reguly wtedy gdy mleczna krowa padnie ze starosci, stad mieso jest w wiekszosci przypadkow twarde.

      Co do stekow, jadlem juz lepsze, ale nie w PL. Jak na nasze warunki I cene to sa rewelacyjne. Wydaje mi sie tez, ze antrykot wychodzi z reguly lepiej niz rostbef - tzn. po (w sumie) 3 min smazenia z reguly jest soczysty, krwisty I mieciutki. Nie zawsze rozplywa sie w ustach (ale tez to polska wolowina a nie argentynska czy japonska) ale jest naprawde OK. Wiele razy zdarzalo mi sie smarzyc mieso identycznie a efektem byla zelowka na talerzu :-(
      • Gość: minor_swing Re: "stejki" z Biedronki IP: *.agh.edu.pl 23.11.13, 13:06
        kupiłam i jeden i drugi - ten z rostbefu bardziej mi smakował.
        rzeczywiście, za taką cenę trudno byłoby znaleźć coś lepszego. ale nie dorówna stekom, których próbowałam w amerykańskich steakhousach. :)
        • coralin Re: "stejki" z Biedronki 23.11.13, 13:48
          Bardzo lubię wołowinę na gulasz z B. Nie robię z niej gulaszu tylko duszę z cebulą. Te "steki" z B. też są dla mnie dobre, ale ja nie znoszę, nie jem i i nie kupuję kurczaków, więc każde mięso ma dla mnie smak.
          • minor_swing Re: "stejki" z Biedronki 23.11.13, 16:09
            coralin, masz na myśli to mięso w kostkach? dusisz po prostu z cebulą?

            a propos mięsa z B. - próbowaliście rolad wołowych?
            • coralin Re: "stejki" z Biedronki 23.11.13, 16:18
              Tak, duszę z cebulą i przyprawami. Ta wołowina "na gulasz" z B. to mięso świetnej jakości.
          • beata_ Re: "stejki" z Biedronki 23.11.13, 16:21
            coralin napisała:

            > Bardzo lubię wołowinę na gulasz z B. Nie robię z niej gulaszu tylko duszę z cebulą.

            A to nie jest podstawa "polskiego" gulaszu?
            Czyli po prostu sosu wołowego, do którego dodamy, co dodamy? :-)


            >Te "steki" z B. też są dla mnie dobre, ale ja nie znoszę, nie jem i i nie
            > kupuję kurczaków, więc każde mięso ma dla mnie smak.

            Steki z B. są wołowe - skąd Ci się wziął kurczak ?!?!?!?
            • coralin Re: "stejki" z Biedronki 23.11.13, 16:26
              "Steki"z B. są dla mnie dobre, bo pewnie jem wołowinę częściej niż inni, którzy lubią kurczaki. Inni, którzy sięgają po wołowinę okazjonalnie oczekują po niej fajerwerków smakowych.
              • beata_ Re: "stejki" z Biedronki 23.11.13, 17:22
                Te kurczaki wyskoczyły nie wiadomo skąd - znaczy teraz rozumiem skąd Ci się wzięły. :-)

                Też nie lubię, zwłaszcza wychwalanych i używanych przez "wszystkich" piersi.
                Dla mnie w ogóle kurczacze mięso nie ma prawie smaku, a dodać mu go jest niezmiernie trudno. Żeby nie wiem co dawać, mięso pozostaje bezsmakowe. Łapie tylko słoność (z soli albo sosu sojowego) i czosnek (który lubię, ale akurat nie do kurczaka).
                • minor_swing Re: "stejki" z Biedronki 23.11.13, 17:32
                  piersi są wychwalane, bo są stosunkowo tanie i łatwe w obróbce, łatwiejsze niż np udka. no i na pewno spory procent kupujących to Ci, którzy pytają jak pozbyć się zapachu ryby z ryby i jagnięciny z mięsa jagnięcego. ja też wolę inne mięso :)
                  • coralin Re: "stejki" z Biedronki 23.11.13, 18:10
                    Kurczaki są powszechnie dostępne. Za dobrą wołowiną trzeba chodzić. B. zrobiła rewolucję, bo wprowadziła produkty, za którymi trzeba było jechać na drugi koniec miasta. Zimą królika jem raz w tygodniu, wołowinę i świeżą rybę raz lub dwa i to okoliczna B. ma okonia morskiego lub doradę, więc nie muszę robić wypraw.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka