Dodaj do ulubionych

no dobra, dosyc o tych dietach

IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 16.08.04, 15:28
dzis na obiadek faszerowany bakłażan (ćoż za niefart nie ma indeksu gliekmicznego :)))) znaczy mozna go jesc, a moze nie mozna
montignac.miniportal.pl/ig.php
z mieskiem mielonym wieprzowym (choler mozna łączyć, cz nie można)
przesmażony na oliwie z czosnkiem (czy to aby dopuszczalne połączenie ?)
z dodatkiem świeżutkich pomidorów (cholera rowneiz nie ma indeksu), i może dodam ryż (kurnia, łączyć, czy nie łaćzyć to wielkie pytanie)
do tego ziółka jakieś, Czy montiniak i inny atkins wiedzą co to są zioła?


aha i tak na marginesie - na 2 osoby, o rozsdanej wadze mamy po całym dniu (lato 30 C) mamy zamiar zjesc nie furmanke bakłazanow tylko 1 - po poł na osobe
Obserwuj wątek
    • Gość: martham Re: no dobra, dosyc o tych dietach IP: *.ibs.com.pl 16.08.04, 15:44
      mniam mniam. Giezik, jak mozesz? a ja dzis wroce do domu dopiero przed 21 :(((
      i chyba umre z glodu do tej pory ;).
      smacznego :)
      • Gość: giezik martham - popastwie sie troche IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 16.08.04, 15:55
        ryzu nie dodam. Znalazlem w lodówce resztek bryndzy. I jako lepiszcze dodalem do masy miesnej. Wlasnie stygnie.
        :)
        • hania55 Re: martham - popastwie sie troche 16.08.04, 15:57
          Z tą bryndzą to żeście, kolego Giezik, przegięli. A ja wracam dzisiaj późno do
          domu, małżonek w delegacji i najwyżej sobie borówki zjem w ramach kolacji :-( A
          Wy tu bryndze, bakłażany...
          • giezik Re: martham - popastwie sie troche 16.08.04, 16:00
            uważaj haniu, boć takie borówki to owoc przecie. Jeszcze Ci wzrośnie jakis indeks albo inny współczynnik, i później będziesz musiała zrzucać to i owo
            • hania55 Re: martham - popastwie sie troche 16.08.04, 16:01
              Na tej stronie sobie policzyłam coś, co się nazywa BMI i wyszło, że jestem
              zagrożona anoreksją. Dlatego sobie borówki wsunę, licząc na to, że od nich
              trochę obrosnę tłuszczem.
              • emka_1 ranyboskie 16.08.04, 16:32
                lepiej nie sprawdzać:((( to mówi, że niedowaga i za mało tkanki tłuszczowej:(((
                • giezik Re: ranyboskie 16.08.04, 16:35
                  emka, z szacunkiem... nie to, tylko TO


                  a tak na marginesie sprawdzcie przy jakiej wadze byscie byly - przepraszam za wyrazenie - normalne :)
                  • hania55 Re: ranyboskie 16.08.04, 16:41
                    Sprawdziłam: co najmniej 6 kg więcej. Przy moim średnim wzroście, to ogromna
                    różnica. Czułabym się jak Barbamama.
                  • emka_1 z szacunkiem:) 16.08.04, 18:22
                    TO mówi, że 7 kilo :( jottka świadkiem, że gdybym się zastosowała, to łatwiej
                    by mnie było przeskoczyć niż obejść:(

                    no i jak wierzyć dietom cud? wszystko łaczę wbrew regułom, winnam tyć w oczach i
                    pasie, a tu wręcz przeciwnie:(

                    wychodzi na to, że rację miała prababka twierdząc, że tusza jest proporcjonalna
                    do charakteru - im kto lepszy, tym tłuściejszy :)))
                    • pireneje Re: Em_ka 1 :-)))))) 19.08.04, 15:28
                      emka_1 napisała:

                      > wychodzi na to, że rację miała prababka twierdząc, że tusza jest
                      proporcjonalna
                      > do charakteru - im kto lepszy, tym tłuściejszy :)))
                      Wspaniały cytat! Czy mogę zapożyczyć go sobie jako "złotą myśl"?
                      Bo sygnaturka jak widać wyjechała na wczasy, a ta będzie jak znalazł ;-))))
    • nobullshit Re: no dobra, dosyc o tych dietach 16.08.04, 22:14
      A ja właśnie - z powodów zbyt nieapetycznych, by je tu opisywać -
      musiałam przejść na dietę! (Lekkostrawną lekkoudziwnioną - przez lekarkę
      Chinkę). Kondolencje i przepisy mile widziane (nie mogę kasz i strączkowych,
      czerwonego mięsa, smażeniny, jogurtu i jajek.)

      Szczęśliwie mogę jeść biały ser i pomidory, i pić kefir, więc od trzech
      dni jem właściwie tylko to, z bazylią z balkonu i odrobią (zakazanej) soli
      (czosnkowej). I właściwie jest całkiem nieźle. :)
      • emka_1 Re: no dobra, dosyc o tych dietach 17.08.04, 00:53
        nobullshit napisała:

        > Szczęśliwie mogę jeść biały ser i pomidory, i pić kefir, więc od trzech
        > dni jem właściwie tylko to, z bazylią z balkonu i odrobią (zakazanej) soli
        > (czosnkowej). I właściwie jest całkiem nieźle. :)

        eee, to jest całkiem nieźle. przeżyłam pół roku z dużym hakiem mogąc jeść tylko
        ziemniaki gotowane, kefir, pieczywo ryzowe oraz sok grejpfrutowy. no i kawę
        wbrew zakazom, ale tylko świństwo rozpuszczalne:( to były jedyne produkty jakie
        organizm tolerował. do czasu, bo potem zostały tylko kaszki milupa (ohyda się
        powinno nazywać) stanęłam wobec wyboru śmierć z głodu albo operacja, ale na
        szczęście przypomniałam sobie co mówił lekarz domowy mojej babci - łyżka stołowa
        koniaku po kazdym posiłku, no i tym sposobem flaczki posiadam w komplecie, i
        mogę jeść wszystko na co mam ochotę.
        może to cud, albo efekt placebo, ale bardzo sobie chwalę.
        • Gość: Nobullshit Koniaczek, hmm... :))) n/txt IP: *.spray.net.pl / *.spray.net.pl 17.08.04, 01:04
          • emka_1 lekarstwo należy przyjmować z obrzydzeniem :) 17.08.04, 01:32
            inaczej nie działa
            • Gość: giezik a zamiast koniaczku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.04, 09:16
              bardziej tradycyjne lekarstwo - czyli nalewki
              (po 2 latach - mam juz do wyboru - porterówke, śliwkową i tegoroczną truskawkową)
              Plan jest taki by za lat no powiedzmy 10, miec 10 roznych rodzajow nalewek z różnych lat
    • maniaczytania Re: no dobra, dosyc o tych dietach 17.08.04, 10:21
      Giezik - twoj obiadek wbrew temu, z czym walczysz :))) jest skomponowany
      dokladnie zgodniez indeksem i dieta South Beach, he,he
      • Gość: giezik Re: no dobra, dosyc o tych dietach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.04, 10:24
        eee, ja nie walcze.
        Ja probuje tym wszystkim poszukiwaczom zaginionej diety, pokazac pewne absurdy i niekonsekwencje "tfurców" roznych diet.
        Po prostu rozsądek , nieobżeranie sie na maksa (chyba ze ma sie lat naście, super przemiane materii i jest sie wysoce naenergetyzowanym człowiekiem ;) )
        Po prostu dieta 3R - rozsądnie, racjonalnie, regularnie
      • linn_linn Re: no dobra, dosyc o tych dietach 17.08.04, 10:53
        Byc moze, ale:
        po pierwsze: nie zaprzata sobie glowy dietami i ich bzdurnymi zasadami
        po drugie: nastepny posilek byc moze bedzie z ta dieta calkowicie sprzeczny /
        jeden posilek o niczym nie swiadczy /
    • szadoka Re: no dobra, dosyc o tych dietach 19.08.04, 13:37
      mniam mniam uwielbiam baklazany, duszone, pieczone, rozdyzdane z pomidorami...
      no i wiecznie jestem na diecie , zwlaszcza, ze po wakacjach jest mnie jakby
      wiecej... te pyszniutkie kielbaski z grila zagryzane z chlebkiem i maslem
      czosnkowym i gofry z bita smietana...- bo nie wiem czy wiecie wakacje bez
      gofrow sa niewazne :)
      Na szczescie jest sezon na warzywa wszelakie i mozna jesc bez opamietania bo
      coz to jest kilogram pomidorkow za jednym posiedzeniem (swiezych naturalnie bo
      suszone zupelnie mi nie wchodza )
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka