bene_gesserit
10.04.14, 18:34
Zaangażowałam się w pomoc kochanej koleżance, która musi wyprawić obiad komunijny na 12 osób plus dzieci. Koleżanka jset bardzo otwarta na nowości, tak samo jej maż i dzieci, natomaist reszta rodziny to raczej konsumenci tradycyjni, ale oczekujący posiłku nieco ą-ę. Koleżanka ma ograniczony budzet i jeszcze bardziej ograniczony czas i energię i wizję, ze cały posiłek robi sie sam, z jej niewielkim udziałem. Mam zaproponować menu i zgłosiłam się do zorganizowania deseru/deserów. Szkic:
- krem z zielonego groszku z bazyliowo-miętowym pistou
- coś-z-wieprzowiny w sosie (typu robię poprzedniego dnia, a w niedzielę wstawam do piecyka i już) plus kuskus z dodatkami typu rodzynki/orzechy/prażone płatki midałowe/natka plus młoda marchew w glazurze i sałata z prostym winegretem
- beza Pawłowej
Nie mam kompletnie pomysłu na przystawki, bo moje pomysły są zbyt anarchizujące, jak sądzę, dla szanownego towarzystwa. Nie mam też pomysłu na wieprzowinę (zasadniczo na wieprzowinę zgodziłyśmy się, bo rynek świński przezywa załamanie i mięso jeszcze jakiś czas będzie tanie). Nie wiem, czy nawet gigantyczna beza wystarczy na tyle osób (może dodać jeszcze coś w kontraście - jakiś sernik czekoladowy czy cos w tym stylu? ciasteczka?)
Pliz help.