Dodaj do ulubionych

Karmię piersią - jaka dieta :)))

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.04, 09:23
No oczywiście nie ja, tylko moja żona. I nie już, ale tak za tydzień - dwa.
Termin na 11 września. Ale ponieważ kuchnia to MOJE hobby:))) więc to
na mnie spadnie obowiązek gotowania. I w trosce o niedospane noce i
zdrowie "dziedzica" jak to nazwał lekarz, chciałem zapytać, czy nie macie
jakichś przepisów co by brzdąc nie cierpiał na kolki i inne niedogodności,
bo wiem, że herbatki koperkowe to nie wszystko. Szukałem książek
kucharskich na ten temat, ale nie ma. Wiem, że przy karmieniu piersią,
bardzo ważne jest co będzie jadła moja żona. Może, dziewczyny moje kochane,
macie jakieś doświadczenia na ten temat, bo przyznam się,
że czuję się trochę bezradnym i opuszczonym:)))
PS. Żegnajcie smażone kotleciki, owoce morza i ty pieczona jagnięcinko.
Długo się nie zobaczymy. Witaj rosole i twoje obrzydliwe oko. Będę musiał
zawrzeć z tobą, pełną niechęci, znajomość.
Obserwuj wątek
    • Gość: marghe_72 Re: Karmię piersią - jaka dieta :))) IP: *.acn.waw.pl 24.08.04, 09:27
      Ten temat był poruszany niedawno, niestety nie pamiętam ani tytułu ani autora.
      Moze sam/a sie odezwie?:)
      m
      • Gość: Cynamoon Re: Karmię piersią - jaka dieta :))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.04, 09:42
        Niedawno byly o tym posty, rzeczywiscie. Miedzy innymi Liska pytala, poszukaj.

        Generalnie zasada jest taka, ze przez pierwszy miesiac zycia dziecka nalezy
        powstrzymac sie od rzeczy ciezkostrawnych, smazonych, pikantnych, wzdymajacych
        oraz surowych. MAluch ma bardzo malo wyksztalcona sluzowke ukladu pokarmowego,
        wiec wszytsko przez nia przenika.
        Niestety, najbardziej wskazane sa gotowane warzywa (oczywiscie bez kapusty,
        czesto tez kalafiora itp), ryz, kasza, ziemniaki,gotowane mieso (jakies
        pulpety),najlepiej krolik, indyk, wieprzowina, ostatecznie kurczak, a za
        surowke buraki z odrobina jablka, czy jablko z marchewka.

        Potem juz mozna probowac powoli wszystkiego.
        Poniewaz w dziesiejszych czasach wiekszosc dzieci ma nietolerancje laktozy i
        rozmaite alergie, nalezy zwrocic uwage na reakcje dziecka po zjedzeniu przez
        mame: nabialu, cytrusow, owocow drobnopestkowych, pomidorow, selerow, ryb i
        owocow mmorza, orzechow (zw. ziemnych), czekolady, soi, zup na wywarach z kosci
        i innych takich...
        Czesto zdarza sie, ze dzieci z nadwrazliwoscia na nabial zle reaguja tez na
        wolowine lub mieso z kurczaka.

        Na poczatku wyglada to troche starsznie, ale czesto nie bywa az tak.
        Grunt to nie dac sie zwariowac i bacznie obserwowac dziecko i jego reakcje.
        Kazde dziecko jest inne i zdazaja sie dzieci, ktorych mama wcina bigos a im nic
        nie jest :-) Sama cos takiego widzialam!
        • Gość: Cynamoon Re: Karmię piersią - jaka dieta :))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.04, 09:56
          Aha, jeszcze raz sie wczytalam w to co piszesz :-)
          Z rosolem bym sie raczej nie witala :-)
          Jest ablsolutnie niewskazany. Rosol jest silnie alergizujacy i ciezkostrawny i
          zdecydowanie nie robi dziecku dobrze. Nie widze natomiast nic zlego w pieczonej
          jagniecinie (no chyba ze- odpukac- bedzie uczulala, bo wszytsko moze uczulac).

          Co do lubienia, to do mleka przechodzi jakas czesc smaku i wiekszosc dzieci
          bardzo lubi smak cynamonu (spytaj Liske:-) anyzu itp... i smaki slodkie
          Wiekszosc dzieci nie lubi natomiast smaku czosnku i cebuli w mleku (ale
          zdarzaja sie dzieci, ktore lubia)

          No, moze jakos strasznie nie bedziesz mogl sobie poszalec, ale moze bedziesz
          musial wykazac sie daleko pojeta kreatywnoscia w przyzadzaniu np. indyka na
          tysiac piecset sposobow ;-)))
          I jest nawet pare ciast specjalnych dla mam karmiacych.

          Przepraszam, ze troche chaotycznie pisze, ale juz troche zapomnialam jak to
          jest i co chwile mi sie przypomina jakis szczegol.
    • Gość: El Padre Marghe i Cynamoon - dzięki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.04, 13:29
      No to będę walczył. Dżizussss. Żeby jakoś przetrwać ten pierwszy miesiąc.
    • Gość: teresai Re: Karmię piersią - jaka dieta :))) IP: 5.2.* / *.chello.pl 24.08.04, 13:36
      Od pięciu miesięcy karmię mlekiem wysysanym przez mojego bobaska z mojej
      własnej, prywatnej piersi. Przez pierwszy miesiąc starałam się uważać z
      cytrusami, czosnkiem, cebulą, odpuściłam sobie truskawki, kapustę i kalafiory.
      Nie wyrzekłam się natomiast czekolady, smażonych rzeczy, zdarzało się też jeść
      rośół (nawet nie wiedziałam, że nie można, bo w szpitalu na położnictwie był na
      obiad!).Cały czas bacznie obserwuję dziecko i od skończenia przez niego 3
      miesięcy jem wszystko i nic naprawdę się nie dzieje. Grunt to nie dać się
      zwariować!
      • marghe_72 Re: Karmię piersią - jaka dieta :))) 24.08.04, 13:38
        mnie na połoznictwie podano:
        kakao na mleku:)
        paprykę surową
        pasztet i ogórka surowego
        obiadu nie pamiętam
        m.
        • Gość: El Padre Re: Karmię piersią - jaka dieta :))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.04, 13:57
          Na Starynkiewicza będzie podobnie, bo szpital położniczy ma jedną kuchnię
          razem ze szpitalem na Lindleya i panie nie opieprzają się w myśl zasady,
          co cię nie pokona to cię wzmocni.
          Tak więc wyciągam trojaki z piwnicy oraz słynny słoik na kompot:)))
          PS. Qrde, kiedyś używało się tego b. często.
          • marghe_72 Re: Karmię piersią - jaka dieta :))) 24.08.04, 14:02
            Polecam Karową:)))
            m/
    • Gość: El Padre Re: Karmię piersią - jaka dieta :))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.04, 15:14
      Przejrzałem forum i rzeczywiście był podobny wątek, ale niestety dotyczył
      on raczej waszych zachcianek i wstrętów w czasie ciąży "Okres ciąży - wątek
      refleksyjny". To już mam za sobą. (Nie było tak strasznie) Ale teraz chodzi
      mi raczej o to co dalej. No nic. Będę szukać. Pozdrawiam.
      PS. Co do szpitala, to decyzje już podjęte.
      • marghe_72 Re: Karmię piersią - jaka dieta :))) 24.08.04, 15:17
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=14856990&a=14856990 :)
        m.
    • Gość: Liska Re: Karmię piersią - jaka dieta :))) IP: 81.210.125.* 24.08.04, 15:31
      Witaj El Padre,
      jestem 'matką karmiącą', moja córeczka ma 4 m-ce i zamierzam ją karmić jeszcze
      przez dwa. Od 10 lat nie jem mięsa z wyjątkiem ryb.
      Przyznam, że ani w ciąży ani teraz specjalnie się nie ograniczam, a moja Mała
      nie miała ani kolek ani alergii.
      Z mojego doświadczenia wynika, że trzeba uważać przez pierwsze 2 m-ce karmienia
      piersią i unikać:
      - napojów gazowanych
      - fast foodu
      - roślin strączkowych
      - kapusty, kalafiorów i brokułów
      - szczawiu
      Myślę, że intuicja i organizm sam podpowie Twojej Żonie czego potrzebuje. Ja
      np. namiętnie jadłam buraki i szpinak. Generalnie obowiązująca zasada to jeść
      wszystko, ale z umiarem. Ja od początku piję kawę, wino, soki cytrusowe świeżo
      wyciskane i naprawdę wszystko jest ok, a moja córka waży ponad 7 kg, co przy
      jej wieku jest niezłym wynikiem;-)

      Powodzenia!
      • marghe_72 Re: Karmię piersią - jaka dieta :))) 24.08.04, 15:36
        Lisko, ale dlaczego akurat szczawiu i brokułow?
        Ciekawosc, nie złosliwosc przeze mnie przemawia:)
        m.
        • Gość: Liska Re: Karmię piersią - jaka dieta :))) IP: 81.210.125.* 24.08.04, 15:41
          Dwa razy miałam akcję pt wrzask z powodu bolącego brzuszka - raz było to po
          zupie szczawiowej a drugi - po brokułowej. To takie moje doświadczenie:)
          Może brokuły są z tej samej rodziny co kalafior (??), a szczaw, bo kwaśny?
          :)
          • Gość: Cynamoon Re: Brokuly IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.04, 23:21
            sa rzeczywiscie z tej samej rodziny co kalafior.
            Czesto powoduja u malego dziecka kolki, niestety. A szkoda, bo zdrowe sa i
            smaczne. Na szczescie kolki kiedys mijaja.
      • Gość: Liska Cynamon... IP: 81.210.125.* 24.08.04, 15:39
        Aha i potwierdzam to, o czym pisze Cynamoon - opijam się do obłędu czarną
        herbatą cynamonową. Do tego stopnia, że w torebce noszę ze sobą puszkę tego
        specjału. Pierwszy raz w życiu mam na coś tak wielką ochotę. Cynamoon kiedys
        wspominała, że dzieci lubią smak lukrecji i cynamonu w mleku. Hmn, kto wie?
        ;-)
    • Gość: doba Re: Karmię piersią - jaka dieta :))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.04, 23:08
      Polecam książkę "Gotowanie dla matki i dziecka według pięciu przemian" Barbary
      Temeli wydaną przez wydawnictwo Czerwony Słoń z Gdańska - jest na prawdę super
      i myślę, że znajdziesz tam trochę rozwiązań na czekające cię problemy.
      Jest tam zresztą przepis na zupę do zjedzenia po porodzie - bardzo wzmacniającą.
      Życzę powodzenia!!!!
    • Gość: Nobullshit Zupełnie nie a propos IP: *.spray.net.pl / *.spray.net.pl 24.08.04, 23:21
      hi hi hi,
      a ja myślałam, że El Padre to kolejne wcielenie Ampoliona -
      taki jakiś podobny styl macie.

      Pogłaszcz żonkę po brzuszku i wszystkiego dobrego. :)
      • Gość: El Padre Re: Zupełnie nie a propos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.04, 23:28
        Dzięki wam wszystkim za rady, przepisy i linki. Bede walczył. Chyba to
        nie jest takie trudne, skoro ludzkość, mimo wszystko, jeszcze nie wyginęła.
        (Tak to sobie po cichu tłumaczę. W psychologii nazywają ten syndorm
        "pogwizdywaniem w ciemnościach" (żeby dodać animuszu)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka