Gość: El Padre
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
24.08.04, 09:23
No oczywiście nie ja, tylko moja żona. I nie już, ale tak za tydzień - dwa.
Termin na 11 września. Ale ponieważ kuchnia to MOJE hobby:))) więc to
na mnie spadnie obowiązek gotowania. I w trosce o niedospane noce i
zdrowie "dziedzica" jak to nazwał lekarz, chciałem zapytać, czy nie macie
jakichś przepisów co by brzdąc nie cierpiał na kolki i inne niedogodności,
bo wiem, że herbatki koperkowe to nie wszystko. Szukałem książek
kucharskich na ten temat, ale nie ma. Wiem, że przy karmieniu piersią,
bardzo ważne jest co będzie jadła moja żona. Może, dziewczyny moje kochane,
macie jakieś doświadczenia na ten temat, bo przyznam się,
że czuję się trochę bezradnym i opuszczonym:)))
PS. Żegnajcie smażone kotleciki, owoce morza i ty pieczona jagnięcinko.
Długo się nie zobaczymy. Witaj rosole i twoje obrzydliwe oko. Będę musiał
zawrzeć z tobą, pełną niechęci, znajomość.