smutas13
30.06.14, 10:45
Wiem, że obsługa w restauracjach bardzo ciężko pracuje. Doceniam ich pracę.
Po ostatnim pobycie w restauracji (wesele) uderzył mnie widok bardzo smutnych, martwych twarzy obsługi. Żeby przez cały wieczór na ich twarzach nie ukazał się ani jeden uśmiech, ani jeden znak jakiejś życzliwości dla gościa? Nic. Obojętność. Tak, jakby pracowali za karę.
Oni wyglądają jak roboty, nie jak żywi, czujący ludzie.
Ciekawa jestem waszych spostrzeżeń. Są różnice, czy tylko mnie to zaniepokoiło?
Czy obsługa w ten sposób obsługuje tylko gości weselowych?