Dodaj do ulubionych

dziwne naczynie...

IP: *.spsa.com.pl 06.09.04, 12:41
Witam

Kupilismy w Danii bardzo dziwne naczynie, i nie za bardzo wiemy do czego
sluzy :) POza tym ze jest ladne i na pewno znajdzie sie na nie zastosowanie,
to chcielibysmy sie dowiedziec do czego sluzy... Niestety nie udalo mi sie
znalezc zdjecia w necie, bo nie wiem jak to sie nazywa, ale moze ktos z was
sie z tym spotkal...
Naczynie jest ze szkla barwionego, szerokie na 3-4cm. i dlugasne na jakies 25-
30cm. Wystepuje barwione na rozne kolory, ale tez widzielismy biale. W ogole
wyglada "to to" jak model kajaka, albo cos takiego... :D

Wiecie moze o co chodzi?

Obserwuj wątek
    • marghot Re: dziwne naczynie... 06.09.04, 12:43
      nie jest to patera na owoce? no powiedzmy, że w kształcie łódki a nie kajaka ;)?
      • Gość: kraka Re: dziwne naczynie... IP: *.spsa.com.pl 06.09.04, 13:10
        nie, nie jest to patera, bo jest to baaaaardzo waskie- tam sie moze zmiesci
        parowka co najwyzej, albo cwiartka banana pokrojonego wzdluz...

        Ale z tymi oliwkami to moze byc! Oliwka by sie zmiescila, ale tylko
        taka "pusta" bo jakas faszerowana to juz nie wejdzie raczej.
        • marghot Re: dziwne naczynie... 06.09.04, 13:13
          no to faktycznie zagwozdka...
          oprócz oliwek może cebulki konserwowe?

          może ktoś ma na podorędziu zaprzyjaźnionego duńczyka?
          • Gość: sz rynna? szczupła? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.04, 09:37
            na olivki
    • Gość: Barbara Re: dziwne naczynie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.04, 12:54
      A czy nie jest to aby łódeczka na oliwki? Opis najbardziej do tego właśnie
      pasuje... a jeśli nie, to zawsze można tam wlać wode i poukładać pączki
      kwiatów! i będzie piekna dekoracja
    • Gość: bruno Re: dziwne naczynie... IP: 217.11.133.* 06.09.04, 14:32
      A jakie ono głębokie?
      Można trzymać w tym ołówki, albo podawać węgorze, albo wypełnić np zielonym
      groszkiem dla ozdoby, albo małymi cukierkami (takie na przykład Rafaello ładnie
      by się prezentowało) abo cóś.
      • mufka Re: dziwne naczynie... 07.09.04, 01:34
        To naczynie JEST na oliwki. Popularne w Szwecji na przyklad.
        Podrawiam.
    • ampolion Re: dziwne naczynie... 07.09.04, 01:47
      Coś takiego?...

      images.meredith.com/bhg/images/products/m_cs_81290.jpg
      • Gość: kraka Re: dziwne naczynie... IP: *.spsa.com.pl 07.09.04, 08:50
        Baaaaaardzo podobne! TO nasze ma bardziej zaostrzone krawedzie (poczatek i
        koniec bardziej idzie w trojkat, dlatego przypomina kajak), ale mysle ze to
        jest pochodna wersja tego naczynia. Dzieki wielkie! :)

        A czy ktos wie moze jak to sie nazywa? (najlepiej po dunsku, albo szwedzku...)
      • giezik przepraszam ze pytam... 07.09.04, 08:56

        a ten bajer metalowy to do czego (jakos tak mi sie przypomina wątek o "przyborniku do szypułkowania truskawek)?
        Drylownica to nie jest, bo te oliwki, juz wydrylowane, moze katapulta, ktora powoduje, ze oliwka trafia do jamy ustnej?
        • lunatica ten bajer metalowy to chyba dyrownica do oliwek 07.09.04, 09:59
          :-)
        • brunosch Re: przepraszam ze pytam... 07.09.04, 10:02
          No wiesz - jak ktoś nie lubi nadzienia jakie wciśnięto w oliwkę, to sobie takim
          ustrojstwem paprocha wyłuskuje :D
        • Gość: El Padre Re: przepraszam ze pytam... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.04, 10:02
          Może to taka ręczna faszerownica. (jak jest drylownica to musi być przecież
          urządzenie do faszerowania.) Ja myślę, że to działa tak. Kładziesz taką
          kształtną oliweczkę i przebijasz ją wydłubując delikatnie pestkę z drugiej
          strony. Teraz cała sztuka polega na tym, żeby się nie cofnęło i w takim razie
          trzeba czymś przytrzymać sprężynkę (można usiąść) i teraz błyskawicznie
          przygotowujemy faszer. Może być różny, różnisty, zależnie od upodobań...
          No i jak mamy gotowy faszer, to odwracamy to urządzenie i nakładamy
          farsz na bolec który wypchnął pestkę i uniemożliwia wewnętrzne
          zasklepienie się oliwki. I teraz najważniejsza jest koordynacja ruchowa.
          Luzując powoli napiętą sprężynę stopniowo wciskamy przygotowany
          uprzednio farsz do wnętrza oliwki. I mamy. A faszerować to już można
          różnymi rzeczami. Serem, dżemem, winogronem, czy pomidorami
          w zależności od upodobań i smaku. Trzeba zacząć wcześnie rano żeby
          na wieczorne party się wyrobić.
          Chyba to będzie po to.... Zresztą nie wiem. Ale może? Tak przypuszczam...
          • Gość: Hela Katapulta IP: *.bb.online.no 07.09.04, 11:15
            A moze to jest katapulta sluzaca odpalaniu oliwek z rynny do kieliszka z
            Martini?
            • nobullshit Re: Katapulta 07.09.04, 12:21
              Gość portalu: Hela napisał(a):

              > A moze to jest katapulta sluzaca odpalaniu oliwek z rynny do kieliszka z
              > Martini?

              Można by też odpalać oliwki w kierunku kota (bo one oliwki lubią).
              A średnicę paszczy miewają porównywalną z kieliszkiem do Martini.
              • Gość: giezik Re: Katapulta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.04, 13:03
                czyli jednak katapulta. To by miało spory sens. CHoć z braku kota, chyba bym trenował na sobie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka