Gość: El Padre IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.04, 23:56 Urodziło się żywe niemowlę płci męskiej wagi 3600 gr i 56 cm długości. Ponawiam pytanie - prośbę. Czym karmić matkę? (Cynamoon, wiem, że coś zamierzasz...) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
emka_1 gratulacje 12.09.04, 00:06 i wyrazy dla matki :) rozumiem, że była obecna gdy 'się' dziecię rodziło :) na początek wystarczy karmienie spokojem, a potem sama ci powie czego chce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: El Padre Re: Urodziło się! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.04, 00:15 Emka, matka czuje się dobrze. Byłem z nią do końca. Od siebie dodam, że jednak macie gorzej. Źle to ktoś wykombinował. Ale nie zajmujmy się sobą. Mnie chodzi tylko o to żeby dziecko nie miało kolki jak nakarmię matkę pierogami z grzybami, kapustą, grochem i poleję to zasmażką. Jak będziesz miała dzieci, te wiadomości także ci się przydadzą:))) Odpowiedz Link Zgłoś
emka_1 Re: Urodziło się! 12.09.04, 00:45 :))) rozumiem cię, choć niewątpliwie zawsze mnie wrusza fraza -zakończona tym "się". nie denerwuj sie, matka jest rozsądna i kapusty z grzybami nie zje. poza tym zmeczona jest, więc najbardziej potrzebuje spokoju :) zasadniczo najlepiej uwierzyć w rozum ludzki i instynkt macierzyński - pytaj ją na co ma ochotę. Odpowiedz Link Zgłoś
emka_1 aaaaaaa 12.09.04, 00:51 umknęła najistotniejsza informacja - skoro po cesarskim, to mamusia na chwilowej diecie całkowitej, potem dopiero biszkopciki na miodzie i cienka herbatka:( rosółki na kurze i kurczacze mięso z ryzem dopiero po 3 dniach, albo lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lomas Gratuluję:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.04, 00:17 Wszystkim co tylko się da ( oczywiście karmić Mamusię ) , żeby Mały wszystkie smaki od maleńkości poznawał :) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cynamoon Re: Karmienie matki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.04, 00:35 Gratulowalam w poscie Nobullshit, wiec teraz o karmienu matki:-) Na poczatke nie dajcie sie zwariowac. Dziecko zwykle po paru dniach nabywa wysypki ktora myli sie z czesto z alergia. Ale jest to tzw. tradzik niemowlecy (pozostalosc hormonow z organizmu matki). Co do diety, to przez pierwszy miesiac raczej unikac surowych owocow i warzyw (ale surowka ze startej marchewki z jablkiem moze w niewielkich ilosciach przejsc bezkarnie), potraw smazonych i wzdymajacych. Potem powli wprowadzac do jadlospiu wszystko, pilnie baczac na reakacje dziecka. Zonka spokojnie moze wsuwac na sniadanie pieczywo z maslem, pieczona w domu piersia indyka (np. faszerowana suszonymi morelami czy figami) albo schabem, albo dzemem, albo serem bialym i zoltym ( z nabialem jednak ostroznie, ok 70% dzieci ma tendencje do nietolerancji laktozy i bialek obecnych w nabiale. Istnieje teoria zeby na poczatku nie przekraczac jednej porcji nabialu dziennie) i np. salata. Ostroznie z pomidorem ale mozna po plasterkun dziennie i jak nic sie nie dzieje zlego to luz :-)Na obiad moze jesc lekkie zupy warzywne, pulpety z kasza jeczmienna i surowke z gotowanego buraka z utartym jablkiem i ziolami plus oliwa, albo z salata jak wiecie, ze nie jest zbyt pryskana... Na obiad tez dobra jest kazda oprocz smazonej wersja miesa z indyka, wieprzka, krolika, cielecia i ew. kurczaka z roznymi kaszami (raczej bez gryczanej na poczatek), ryzem czy kartoflami.Albo na slodko- ryz czy kasza jaglana z jablkiem. Na kolacje gotowane np. na parze lub duszone warzywa (bez kalafiora, ostroznie z brokulem)wiec nieszczesna marchewka, cukinia, dynia, ,buraki, fasolka szparagowa ewentualnie, pod warunkiem, ze chrupka i mloda... Wszystko dobrze jest posypywac pestkami glownie sezamem (duuuzo wapnia)lub dyni. Mozna upiec ziemniaki w folii lub soli i nafaszerowac je lekkim twarozkiem z ziolami(dzieci lubia smak ziol ;) Unikac nalezy orzechow a zwlaszcza ziemnych.Czekolady, cytrusow... Mozna podjadac rozmaite muesli crunchy na sucho, ciastka z platkow owsianych (przepis jest na forum), chrupki i platki kukurydziane, Na deser jeszcze pieczone jablka i banany.Sa calkiem dobre. Po uplywie pierwszego miesiaca mozna powolutku wprowadzac inne rzeczy i uwaznie obserwowac jaka jest po nich reakcja dzieciecia. Jutro jeszcze cos dopisze. Generalnie zasada jest taka, zeby przez 1 miesiac uwazac i oszczedzac niedojrzala blone sluzowa ukladu pokarmowego dziecieca (dojrzewa ona stopniowo ok 3 lata).Lepiej troche sie pomeczyc, zeby pozniej nie miec klopotu. A prawie niekuchennie dodam, ze dobrze jest rowniez przez rzeczony pierwszy miesiac zamiast chusteczkami pampersa czy huggiesa wycierac dziecku pupe woda a nastepnie oliwa z oliwek :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cynamoon Re: Karmienie matki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.04, 00:43 Aha, i jeszzce makarony mozna na obiad, byle niezbyt ciezkie i nie pikantne na poczatek. Bedzie dobrze, El Padre. Chwytajcie kazdy dzien jak dziecko jest malutkie. To juz nie wroci. Dzieci tak szybko rosna... Moja corka tez sie niedawno urodzila a dzis wie czego chce, ma swoje zdanie na kazdy temat i wyrafinowane slownictwo :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: El Padre Re: Urodziło się! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.04, 00:46 To forum, a właściwie wy którzy piszecie na tym forum, każdego dnia przywracacie wiarę w człowieka. To nie jest tak, jak się patrzy w TV czy gazety, że najważniejszą rzeczą jest włożyć człowiekowi rękę w bebechy i je należycie wytargać. Najtrudniejszym, najbardziej desperackim i nieosiągalnym zadaniem jest próbować wylać na ten wzburzony ocean, oliwę spokoju. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cynamoon Re: Urodziło się! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.04, 00:53 Madrze kiedys powiedzial Krsnamutri: "Gdyby ludzie naprawde kochali swoje dzieci na swiecie nie byloby wojen". Tak jakos mi sie skojarzylo... I w odwrotna strone, El Padre, Ty tez przywracasz wiare w mezczyzn. Nie kazdy tak reaguje jak mu sie rodzi dziecko. Ja tez sie wzruszylam tym co i jak piszesz jako ojciec... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: giezik Re: Urodziło się! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.04, 08:54 Cynamoon: Krishnamurti :) To mile, ze wie sie o tym co czytają inni Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: El Padre Re: Urodziło się! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.04, 00:53 Zrobiły się zupełnie przypadkowo dwa wątki, na ten sam temat. W związku z tym ten już zamykam. Dzięki wszystkim. PS. No taki jestem dzisiaj wzruszający... Albo wzruszony. Może poruszony? Nie, raczej pod wrażeniem. Albo... Już sam nie wiem... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: El Padre Re: Urodziło się! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.04, 01:17 Dziękuję wam wszystkim. Chciałęm zamknąć tamten wątek, żeby nie rozprzestrzeniać się po całym forum, a wyszło odwrotnie. Cynamoon, dzięki ci bardzo za przepisy, innym za pomoc duchową. Nobulshit, pamiętałaś??? Zamurowało mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
nobullshit Re: Urodziło się! 12.09.04, 10:08 Gość portalu: El Padre napisał(a): > Dziękuję wam wszystkim. Chciałęm zamknąć tamten wątek, żeby nie > rozprzestrzeniać się po całym forum, a wyszło odwrotnie. > Cynamoon, dzięki ci bardzo za przepisy, innym za pomoc duchową. > Nobulshit, pamiętałaś??? Zamurowało mnie. :)) Niestety, na hodowli dzieci się nie znam, ale gdybyś postarał się kiedyś o kota, służę radami. Odpowiedz Link Zgłoś
iza-bela Re: Urodziło się! 12.09.04, 01:35 No to nie mogę nie dołączyć do gratulujących:)))))))))))) i cieszących się Waszym szczęściem. A jakie imię Gumisia będzie? Jeśli można wiedzieć oczywiście. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hela Re: Urodziło się! IP: *.bb.online.no 12.09.04, 01:59 Gratuluje jak najmocniej, mamie malego rowniez!!!! Chcialam jeszcze dodac a propos diety, ze dziecko moze tez reagowac na bialko rybne i wszelakie owoce morza. Mam siedmiomiesieczna corke i nie moglam wykoncypowac dlaczego boli ja brzuszek. Dopiero jak odstawilam wszystko co zawieralo bialko pochodzenia morskiego, ustalo jak reka odjal. NIe wiem czy Cynamoon o tym wspomniala, ale niech polowica pije herbate z kopru wloskiego. Jesli jakims cudem maluszek mialby gazy i bole kolkowe (odpukac), polecam Gripe Water, wode koperkowa. Cieszcie sie soba! Odpowiedz Link Zgłoś
cipcipkurka Re: Urodziło się! 12.09.04, 09:21 Również i moje gratulacje :-) Najważniejsze, o czym już była mowa, to żebyście się sobą cieszyli, bo to tak szybko ucieka... A Mamę karmić przede wszystkim miłością :-) Odpowiedz Link Zgłoś
dziuunia Gratulacje dla rodziców i..... 12.09.04, 10:30 ....dla malucha oczywiście:))) Odpowiedz Link Zgłoś
iwu Re: Gratulacje dla rodziców i..... 12.09.04, 14:11 Ja też gratuluję! Ale masz fajnie, ja też chcę synka... A jak młody ma na imię? Odpowiedz Link Zgłoś
barba50 Re: Gratulacje dla rodziców i..... 12.09.04, 14:29 i dzieciątka. Mam nadzieję,że to jeszcze nie koniec - parka chowa się lepiej. I nie mów, że to za wcześnie. U nas różnica między dziećmi była 1 rok i 4 m-ce. Chowały się razem jak bliźniaki, i dla mnie jako matki był to co prawda pracowity okres, ale gdybym miała jeszcze raz planować postąpiłabym tak samo. Jeszcze raz uściski ... Barbara Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: El Padre Dziękuję za życzenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.04, 16:40 Na imię ma (po dziadkach) Alejandro Jorge:))) Biedna ta moja kobieta, bo po cesarce i znieczuleniu, a więc kleik, gorzka herbata i sucharki:((( Będę musiał jej wynagrodzić po powrocie. Na razie gromadzę różne przepisy (dzięki) i zapełniam zamrażarkę. Co do ilości dzieci, to, ponieważ w założeniu miała być dzieweczka, a wyszedł dziedzic, w takim razie trzeba będzie strzelać dalej:))) Ale miła to robota. Pozdrawiam i dziękuję wszystkim. Odpowiedz Link Zgłoś
ela.tu-i-tam Czym karmić matkę? 12.09.04, 16:53 Humm, poczytalam o karmieniu, siegnelam pamiecia (mam trojke). Masz racje El Padre zwracajac uwage o karmieniu matki. Matka jest "wykonczona" ciaza, w sensie np. ze maluch wyciagal cale wapno i witaminy na wlasna budowe, no i teraz tez bedzie pic mleko. Pilnowanie calcium jest bardzo wazne, nie mowiac o tym ze czesto sa nieuniknione slady (w moim przypadku, 3 korony, jedna po kazdym maluchu, niezaleznie od hygieny, jedzenia, opieki lekarskiej czy dentystycznej; za kazdym razem pare tygodni/miesiecy po urodzinach). Po przeczytaniu rad, nie pozostaje mi nic innego jak napisac ze one zaleza od kraju i lokalnych przyzwyczajen. We Francji doradza sie oczywiscie maksymalna ilosc zielonych swiezych jarzyn, z wyjatkiem kiszonej kapusty i bialej fasoli. Pomidory - alez owszem, ile chce. Marchew, pory, seler, pietrucha, zielony groszek, salaty, zielona szparagowka, cukinie, baklazany, itp. Surowki lub gotowane. Wszystkie owoce. Maslo, mleko, sery, mieso. Wazny aspekt to zeby matka mogla wrocic do swojej kobiecej sylwetki, czyli wszystkiego nie za duzo. Slodycze moga poczekac na swoja kolejke, tzn. raz na tydzien kawalek ciasta czy czekolady, ale na codzien lepiej zapomniec. Od 6-go tygodnia mozna zaczac dawac sok z marchewki, czy utarta marchewke, lub jablka (mysmy kupowali sloiczki Gerber, jedyna marka ktora wtedy nie dodawala amidonu, teraz nie wiem - ale na to zwracalam uwage, zeby nie bylo zadnej maki w owocach czy jarzynach). Mialam problem z moja najstarsza, gdy pod koniec 3 miesiecy urlopu trzeba bylo skonczyc karmienie, i przejsc na inne mleko zanim ja wroce spowrotem do pracy, a dziecko pojdzie do zlobka. Na ogol jest mleko maternizowane (czy tak to sie po polsku nazywa?), i takie wlasnie niemowlaki pija zanim nie przejda na zwykle. Moja corka wymiotowala takie mleko, konwulsje i zolc (jedna probka, malenko mleka, katarstrofa, mleko wyrzucamy, idziemy po porade, leczymy ja soczkiem z marchwi, marchwia i jablkiem, bierzemy nastepne mleko, to samo). W koncu poszlam kupic pol-tluste mleko UHT, wypila, bez zadnego problemu, i wszyscy bylismy szczesliwi. Przy drugim i trzecim dziecku pomna "przygod" dawalam na sprobowanie mleka maternizowanego juz 4-ro tygodniowemu. Nie bylo reakcji, pily je bez problemu. Jeszcze raz gratuluje syna, dziecko w dom to radosc. Odpowiedz Link Zgłoś
qubraq Gratulacje! 12.09.04, 17:23 Powinszowania! Krasnowo ma trójkę budrysów - ona jest mądra! To dobrze że Matka ma się dobrze, teraz gdy staliście się Rodziną początek jest cholernie wazny szczególnie dla młodej matki, bo to ona jest opiekunką DOMU! Andrzej Odpowiedz Link Zgłoś
pimienta Re: Gratulacje! 12.09.04, 20:07 El Padre, no gratuluje serdecznie. Mnie to (czyli rozdwojenie) czeka za jakieś trzy tygodnie, więc wieści tym bardziej emocjonujące. Ponieważ jedno dziewczę juz wyhodowałam (ma teraz 4 i pół roku), na własnej piersi, więc dodam od siebie, że w diecie ważny jest umiar, ale bez przesady. Moja przez trzy miesiące miała kolki, wyła codziennie od 17 do 22 wieczorem, a ja chciałam wyskoczyć oknem. Przeszłam za radą pediatry na dietę ziemniaki, marchew i jabłka w dowolnych konfiguracjach. I co? I nic. Kolki miały sie dobrze, ja coraz gorzej, zaczał zanikać mi pokarm. Tak więc zaczęłam jeść normalnie, choć bez ekscesów. po trzech miesiącach kolki minęły, a zaczęło się ... ząbkowanie. Ale to juz inna bajka. Pozdrawiam i spokoju życzę. Pimienta - jeszcze dwa w jednym. Odpowiedz Link Zgłoś
emka_1 Re: Gratulacje! 12.09.04, 20:39 no właśnie:( kolki spowodowane są nie tylko jedzeniem spożywanym przez karmiąca matkę ale też bywają wynikiem jej stanu psychicznego. zdenerwowana i zmęczona matka = zdenerwowane i marudzące dziecko. niestety najczęściej to jest nakręcajaca się spirala, bo im bardziej dzicko marudzi, tym matce dalej do spokoju. zdenerwowanie jest zupełnie naturalne, choć wydawać się może irracjonalne, ale huśtawka hormonalna robi swoje:( no więc więcej szkody robi nastawienie psychiczne,ze coś moze być szkodliwe, niż rzeczywista szkodliwość jedzenia. to co pisze ela jest sprawdzone, choć sok z kapusty kiszonej też nie szkodzi. a dzieci zasadniczo nie lubią tylko zapachu czosnku, a za to lubią anyż, choć też bywają od tego odstępstwa. a co do ząbkowania - stara francuska rada - świeżo wyciśnięty olejek ze skórki cytryny (oczywiście nie pryskanej, najlepiej kupic sobie drzewko w doniczce) wcierany w dziąsła dziecięcia znieczula i dezynfekuje. metoda sprawdzona na kilku pokoleniach. polecam:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cynamoon Re: naokolo karmienia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.04, 20:55 Co do kolek to bardzo czesta ich przyczyna jest lykanie przez dziecko powietrza w trakcie jedzenia oraz- uwaga- mleko poczatkowo wyplywajace z piersi- zawierajace duzo laktozy. Poniewaz sklad mleka zmienia sie w trakcie jednego "przyssania", to jest najpierw leci mleko sluzace bardziej do napicia sie, wysokolaktozowe a mniej kaloryczne, po kilku minutach nastomiast jest w nim o wiele mniej laktozy, a wiecej innych skladnikow. Takie mleko juz powaznie zaspokaja glod noworodka :-) Rada na kolki jest wiec taka, ze nalezy odciagnac troche mleka (polecam laktator Aventu- Isis- to rolls royce wsrod laktatorow ;-) z poczatku, tego z duza zawartoscia laktozy i dopiero przystawic dziecko. U mnie dzialalo.I nie tylko u mnie. Ciekawostka, u mojego dziecka kolki powodowalo picie przeze mnie herbatek p r z e c i w k o l k o w y c h z kopru wloskiego ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: El Padre Re: naokolo karmienia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.04, 21:24 Pimienta, no to teraz za ciebie trzymamy kciuki. Przybędzie nam trochę podkuchennych:))) Daj znak. Cynamoon, właśnie taki laktatorek kupiliśmy. Ponieważ wszystkie zakupy robiliśmy w jednym sklepie, dostaliśmy 10% rabatu i avencik wyszedł nam gratis. Dam do czytania żonie te posty po powrocie, niech się dziewczyna podszkoli. Na razie dochodzi do siebie, a Alejandro uczy się sysać:))) Trzymałem go dziś na rękach. Po prostu cudo. Ja, tak naprawdę, przez te kilkadziesiąt lat nie mialem świadomości, że na świecie istnieją dzieci. Pichciarz pisał na innym wątku, że trzy lata temu 11.09 przeleciał nad nim samolot. Dreszcz po mnie przeszedł. Ale życie zwycięża. I dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: makneta Re: Urodziło się! IP: *.suwalki.sdi.tpnet.pl 12.09.04, 21:29 Gratuluje serdecznie. Ja też wtrące swoje trzy grosze, bom matka trójki chłopaków. W przypadku moich dzieci kolki wywoływało mleko i przetwory mleczne, mogłam jeść wszystkie produkty uznawane winne kolek. Nie służyły też moim dzieciom cytrusy i truskawki. Co do zapewnienia odpowiedniej ilości wapnia, który co ważne jest przyswajany tylko w towarzystwie magnezu, to zamiast pić litry mleka należy jeść różnego rodzaju kasze, przede wszystkim gryczaną i jaglaną oraz płatki owsiane. Pozdrawiam Makneta Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: figa Re:karmienie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.04, 21:39 Gratulacje i najlepsze zyczenia dla calej RODZINY! laktacja.webpark.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: figa Re:karmienie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.04, 21:56 o karmieniu MAMY ""Karmienie piersią - odżywianie Bardzo ważne, aby jedzenie nie było dla nikogo stresem. Jedzmy tak jak wcześniej, to co lubimy. Posiłki powinny być urozmaicone i spożywane w miłej atmosferze. Poniżej znajduje się pięć istotnych zasad żywienia podczas karmienia piersią, które mają służyć lepszemu wykorzystaniu spożywanych posiłków. Zasada I - odżywiajmy się zdrowo, na podobnie jak w okresie ciąży. Żywność musi być świeża, nie może zawierać sztucznych barwników oraz środków konserwujących. Unikamy dużych ilości soli i cukru. Głównym składnikiem diety powinny być warzywa i owoce. Węglowodany czerpmy głównie z wszelkiego rodzaju kasz i pieczywa, najlepiej ciemnego. Białko z roślin strączkowych, ryb, serów, jaj i mięsa. Spośród mięs najlepiej spożywać drób lub dziczyznę, a unikać tłustej wieprzowiny. Tłuszczę spożywajmy w ograniczonych ilościach, najlepiej jeśli są one pochodzenia roślinnego. Należy unikać produktów ,których nie lubimy lub mamy po nich jakieś kłopoty zdrowotne. Jeśli nasze zwyczaje żywieniowe nie opierały się dotąd na zasadach zdrowego odżywiania, możemy je powoli modyfikować z korzyścią dla całej rodziny. Zasada II - obserwujmy dziecko, ponieważ dzieci reagują bardzo indywidualnie na dietę matki. Jeśli po jakimś pokarmie występuje u dziecka niepokój, kolka jelitowa czy wysypka, należy unikać tego produktu. Reakcje takie mogą pojawić się po kilku godzinach, ale też po 2, 3 dniach. Często objawy takie występują po pokarmach wzdymających (kapusta, kalafior, rzodkiewka, drożdże, fasola i in.), a także tych, które są silnymi alergenami (mleko krowie i jego przetwory, owoce cytrusowe, orzechy, czekolada, jaja, ryby, i in.). Pamiętajmy, iż nadwrażliwość na pokarm może być związana z nietolerancją lub alergią. Kobiety, które same cierpią na te schorzenia, lub pochodzą z rodzin dotkniętych alergią czy nietolerancją pokarmu, muszą przywiązywać większą wagę do diety i profilaktycznie eliminować pewne produkty (szczególnie pochodzenia krowiego). Zdrowe matki nie muszą stosować specjalnej profilaktycznej diety. Mogą w zasadzie kierować się tylko tym, co mówi im zachowanie dziecka. Zasada III - nie przejadajmy się, w czasie laktacji trzeba dodatkowo spożywać 500-600 kcal dziennie, co zaspokaja jeden mały posiłek. Karmienie sprzyja utracie zbędnych kilogramów zgromadzonych w okresie ciąży, ale nie można liczyć na ten efekt przejadając się słodyczami czy białym pieczywem. Zasada IV - pamiętajmy o napojach. Matka karmiąca musi dużo pić, jednak nie należy w tym względzie przesadzać. Bywają matki wypijające w czasie upalnych dni kilka litrów dziennie. Dobrze jest mieć w czasie karmienia przygotowaną szklankę z piciem. Najlepszym napojem jest czysta woda. Mogą też być kompoty, soki, zioła, lekka herbata, jogurty. Aby karmić, nie trzeba pić mleka i bawarek. Zasada V - unikajmy używek (mocna herbata, kawa, alkohol, nikotyna). Pamiętajmy, że wszystkie przechodzą do pokarmu i wpływają na dziecko, a spożywane w dużych ilościach wyraźnie szkodzą. Oczywiście nic się nie stanie, jeśli raz na jakiś czas pozwolimy sobie na kieliszek wina czy słabą, małą kawę. Starajmy się jednak pić po karmieniu. "" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: El Padre Re:karmienie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.04, 22:04 Figa! Dzięki ci bardzo. Czy wy sobie zdajecie sprawę, ile my będziemy mieli dodatkowych godzin snu, ile mniej nerwów i stresu dzięki tym radom? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: figa Re:karmienie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.04, 22:13 ...OBY!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dethy Re: Urodziło się! IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 12.09.04, 22:49 Gratuluje potomka!! Dosc sporo juz tu madrych rad dostales nt.zywienia. Gdyby przyszla pora na pytania o kupki itd to zapraszam na liste,gdzie i ja jestem :) groups.yahoo.com/group/Mamuska/ Iza Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Camille Re: Urodziło się! IP: *.snvacaid.dynamic.covad.net 12.09.04, 23:31 Cmok, cmok-gratuluje szczesliwym Rodzicom! Lacze sie w bolu z Twoja zona, bo wiem co to cesarka/szczegolnie jak porod o 2 w nocy, a o 7 lekarka kaze SAMEJ wstac z lozka i pochodzic...../. A co do jedzenia-wszystko mi pozwalali-w szpitalu przynosili "menu" i pozwalali wybierac co chcialam/no, moze oprocz wina, ktore tez tam bylo/. Ale wyrzucili, swinki, do domu, po 36 godzinach i banka mydlana prysla! Pamietaj, najwazniejsze jest przygotowanie powrotu maluszka do domu- ma byc dobre siodelko w samochodzie i mnostwo niebieskich balonow/tak, zeby wszyscy sasiedzi widzieli!/gdzies przed wejsciem do domu/mieszkania. Trzymaj sie mocno- a najwiecej to zycze Wam obojgu cierpliwosci. Odpowiedz Link Zgłoś
brookie Re: Urodziło się! 13.09.04, 08:04 Serdecznie gratuluje! Sama mialam cesarke i wiem jak to jest po. Pierwszego dnia po jakis kleik, drugiego bulka z maslem. Pamietam, ze w czwartej dobie przed wypisem dostalam kawalek indyczej piersi z ziemniaczkami i zuwawinka. Bylam tak glodna, ze z 5 takich porcji bym zjadla. Alez to bylo dobre. Odpowiedz Link Zgłoś
kerstink Re: Urodziło się! 13.09.04, 08:15 Dolaczam z gratulacjami ! O karmieniu matki juz bylo. Sama jestem matka, pamietam, ze najbardziej przy pierwszym dziecku brakowalo mi snu i troche luzu (czyli zabierz od czasu do czasu malucha na spacer i pozwol matce na nicnierobienie). Przy drugim dziecku juz sama o to dbalam. Kerstin Odpowiedz Link Zgłoś
brunosch Re: Urodziło się! 13.09.04, 09:34 Wielkie gratulacje i pozdrowienia dla całej Waszej trójki. Taki mały, a już facet, dziwne no nie? Odpowiedz Link Zgłoś