Dodaj do ulubionych

Szparagi już są! 2015 :)

02.05.15, 09:54
Świeże solidne pęczki po 5-7zł, cienkie, lekko fioletowe główki po 4zł. Zielone szparagi od 4zł.
Teraz już tylko będzie lepiej. ;) Pierwsze obierki już w zamrażalniku.
Obserwuj wątek
    • Gość: klik Gdzie takie ceny? nt IP: *.gdynia.mm.pl 02.05.15, 10:58
      • posenerka Re: Gdzie takie ceny? nt 02.05.15, 11:06
        Jak sam nick wskazuje - w Poznaniu. Czyli szparagowe zagłębie.
        Młoda kapusta 5zł. Kilogram szpinaku 7zł.
        Na całym rynku (jakieś 10 straganów).
        • mitta Re: Gdzie takie ceny? nt 02.05.15, 12:07
          Posenerko, ja już kilka dni temu zrobiłam pierwszą, w tym sezonie, zupę szparagową, a wczoraj polane masłem, pycha. U nas drugi gatunek po 5,5 zł za pęczek, ale były bardzo ładne, grube. A najważniejsze, że świeże i niełyczate. Pierwszy gatunek po 6,5 zł (dużo się nie różnił od drugiego, więc nie kupiłam), a trzeci po 4 - ale szparagi były cienkie, takich to raczej nigdy nie biorę.
          Też poznańskie.
          • linn_linn Re: Gdzie takie ceny? nt 02.05.15, 12:27
            Szapargi cienkie, dziko rosnace, sa lepsze i drozsze od dorodnych hodowlanych.
            www.cibook.it/wp-content/uploads/wpbdm/Risotto_agli_asparagi_selvatici_23316.jpg
            • posenerka Re: Gdzie takie ceny? nt 02.05.15, 13:06
              Super. Gdzie je zbierasz? Gdzie rosną w Polsce ale bardziej w Wielkopolsce, żebym też sobie mogła nazbierać, w dodatku gratis?

              Co znaczy "lepsze"?
              • linn_linn Re: Gdzie takie ceny? nt 02.05.15, 13:07
                Ja mieszkam we Wloszech, ale i tak je kupuje od zbieraczy. :)
                • posenerka Re: Gdzie takie ceny? nt 02.05.15, 13:11
                  Super. Jesz lepiej i drożej. Dzięki, że mogliśmy się o tym dowiedzieć. :)
                  • linn_linn Re: Gdzie takie ceny? nt 02.05.15, 14:20
                    Nie martw sie tym tak bardzo: sa bardzo rzadko w sprzedazy. Zwykle jem zielone uprawiane.
            • posenerka Re: Gdzie takie ceny? nt 02.05.15, 13:09
              Wyglądają zupełnie jak zwykłe zielone szparagi... Szczególnie te tańsze zielone, właśnie takie cienkie i obrośnięte.
              Takie szparagi jak te na zdjęciu są na moim rynku sprzedawane najtaniej.
              • kk345 Re: Gdzie takie ceny? nt 02.05.15, 17:45
                Nie znasz się, hodowlane się nie liczą:D
                • posenerka Re: Gdzie takie ceny? nt 03.05.15, 10:59
                  kk345 napisała:

                  > Nie znasz się, hodowlane się nie liczą:D


                  Ciekawe czy różnica taka jak między dzikiem a świnią. ;)
                  • linn_linn Re: Asparagus acutifolius 04.05.15, 14:37
                    notatkiniki.blogspot.it/2015/04/dzikie-szparagi.html
          • posenerka Re: Gdzie takie ceny? nt 02.05.15, 12:29
            U mnie najpierw zawsze prawdziwki czyli same szparagi. Z grubej rury. ;)
            A jak się nazbiera obierek to zupa. A potem wywar do mrożenia i czasami szparagowa trafia na stół zimą.

            Chyba z niczym tak się u mnie nie szaleje jak z szparagami. Niemal codziennie na stole by zapamiętać ich smak na cały rok. Są tak krótko...
            • rosemary84 Re: Gdzie takie ceny? nt 02.05.15, 12:51
              muszę w końcu wypróbować jakieś danie ze szparagów zrobić, bo jakoś do tej pory nie miałam okazji próbować :)
              • posenerka Re: Gdzie takie ceny? nt 02.05.15, 12:57
                Na początek żadnych dań ze szparagów! Obrać tylko, ugotować, polać delikatnie masłem (kropelka) i zjeść...
                ;)
                A potem można szaleć. :)
                • rosemary84 Re: Gdzie takie ceny? nt 02.05.15, 12:59
                  ok, zapamiętam :) dziekuję bardzo :)
                • Gość: x smazone i lekko podduszone na patelni IP: *.unitymediagroup.de 02.05.15, 14:29
                  maja wiecej smaku.
                  • posenerka Re: smazone i lekko podduszone na patelni 03.05.15, 11:00
                    Zgadzam się. Podsmażone na maśle.
    • Gość: x na Wielkanoc jadlem biale szparagi IP: *.unitymediagroup.de 02.05.15, 14:25
      jako dodatek do filetow z jagnieciny. Niemieckie z pola, ca. 22 €/kg.
      W tej chwili na rynku ok. 10 €/kg, w zaleznosci od grubosci.
      • aqua48 W Krakowie jeszcze drogo 02.05.15, 16:11
        Czekam ze szparagami z masłem aż zejdą z ceny. Na razie jadłam tagliatele z krewetkami i szparagami. Trzy ulubione składniki w jednym daniu. Pycha!
        • Gość: magda Re: W Krakowie jeszcze drogo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.15, 17:50
          aqua, podzielisz się przepisem? :)
          w Lublinie tez drogo, nie wiem jak na straganie ale w Tesco po 16 zł za pęczek
          • ania_m66 Re: W Krakowie jeszcze drogo 02.05.15, 18:52
            u mnie placilam przedwczoraj za pierwszy gatunek b. swiezych lokalnych na straganie 10 euro/kg.
            w realu widzialam niemieckie na wage za 8,90/kg, ale te moje byly zdecydowanie swiezsze i ladniejsze. tu dosc dlugo bylo na szparagi za zimno, za pare dni pewnie spadna w cenie.
            • posenerka Re: W Krakowie jeszcze drogo 03.05.15, 10:58
              Nie wiem czy polski pierwszy gatunek to taki sam jak niemiecki pierwszy gatunek ale jednak jest różnica między 7 PLN a 10 euro... :D
              Chociaż raz jakaś korzyść z życia na poznańskim polskim zadupiu. ;)
              • Gość: x ta korzysc troche relatywna, IP: *.hsi05.unitymediagroup.de 03.05.15, 13:09
                za godzine pracy moge kupic 7,5 kg szparagow ;)
                • posenerka Re: ta korzysc troche relatywna, 03.05.15, 13:17
                  75euro/h?
                  Pogratulować. Możesz codziennie z dziesięć rodzin obdarować kilogramem szparagów.
                  Obdarowujesz?
                  • squirk Re: ta korzysc troche relatywna, 03.05.15, 15:35
                    posenerka napisała:

                    > 75euro/h?
                    > Pogratulować.

                    Ludzie, którzy naprawdę mają pieniądze, nie wspominają o nich, kwestia klasy. Masz dobre serce nawet dla trolli i mitomanów, to Tobie należą się gratulacje :-). A szparagów zazdroszczę, u mnie są przez cały rok ale tylko zielone, na białe poluję w sezonie w polskich sklepach.
                    :-)
                    • Gość: x to nie są żadne pieniądze, tyle dostaje IP: *.hsi05.unitymediagroup.de 03.05.15, 16:04
                      tłumacz sądowy. Nie pracuję 8 h dziennie.
                    • posenerka Re: ta korzysc troche relatywna, 04.05.15, 11:56
                      squirk napisała:

                      > Ludzie, którzy naprawdę mają pieniądze, nie wspominają o nich, kwestia klasy.

                      Oni często nawet nie wiedzą, że maja coś czego my nie mamy. ;)


                      > Masz dobre serce nawet dla trolli i mitomanów, to Tobie należą się gratulacje :-)

                      Jak dobre serce w takim razie ma Forum Kuchnia? :D
                      Dziś rano widziałam taki wpis "x" że włos się jeży ale widzę, że szybko zareagowano (też zgłosiłam). Ale mimo tego wpisu pozwala mu się tutaj pisać choć w jego przypadku nie jest problemem ban na IP bo zawsze ma to samo.
                      Ale jak człowiek sobie takie x czy klika-banitę przeczyta to kawy nie musi pić. Wszystko się uzupełnia. :D

                      Kot mojej mamy uwielbia surowe luzowane udka Twoją metodą. ;)
          • aqua48 Re: W Krakowie jeszcze drogo 03.05.15, 12:13
            Gość portalu: magda napisał(a):

            > aqua, podzielisz się przepisem? :)

            Proszsz: szparagi oczyścić dokładnie z wszystkich zdrewniałych części, obgotować (około pięć minut - maja być chrupkie, nie rozciapaciane), pokroić wraz z łodygami na półcentymetrowe kawałeczki, makaron ugotować, krewetki (bez pancerzyków obsmażyć na maśle, równie krótko, wrzucić szparagi, wyłożyć wszystko na makaron i posypać startym parmezanem, albo innym ostrym twardym serem. Szybkie, proste i pyszne danie na wiosnę.
            • squirk Re: W Krakowie jeszcze drogo 03.05.15, 16:13
              aqua48 napisała:

              > Gość portalu: magda napisał(a):
              >
              > > aqua, podzielisz się przepisem? :)
              >
              > Proszsz: [...] Szybkie, pros
              > te i pyszne danie na wiosnę.

              Zapisuję, dziękuję za przepis.
              Jeśli się zgodzisz wrzucę na moją grupę fitnessowo-jedzeniową :-), dzielimy się tam prostymi, szybkimi przepisami na lekkie dania.
              Swoją drogą nie znam chyba ani jednej "nieszparagowej" osoby - wszyscy je lubią.
              :-)
              • aqua48 Re: W Krakowie jeszcze drogo 03.05.15, 21:43
                squirk napisała:

                > Zapisuję, dziękuję za przepis.
                > Jeśli się zgodzisz wrzucę na moją grupę fitnessowo-jedzeniową :-), dzielimy się
                > tam prostymi, szybkimi przepisami na lekkie dania.

                Proszę bardzo, wrzucaj :)

                > Swoją drogą nie znam chyba ani jednej "nieszparagowej" osoby - wszyscy je lubią

                Nie, nie wszyscy doceniają tę niepowtarzalną delikatność smaku. "Nieszparagowi" są zazwyczaj faceci.
                • squirk Re: W Krakowie jeszcze drogo 08.05.15, 14:24
                  aqua48 napisała:

                  > squirk napisała:
                  >
                  > > Zapisuję, dziękuję za przepis.
                  > > Jeśli się zgodzisz wrzucę na moją grupę fitnessowo-jedzeniową :-), dzieli
                  > my się
                  > > tam prostymi, szybkimi przepisami na lekkie dania.
                  >
                  > Proszę bardzo, wrzucaj :)

                  Wrzucę zaraz bo przetestowałam i mogę polecać. Dołączam do fanów, świetne danie, bardzo dziękuję :-)
              • posenerka Re: W Krakowie jeszcze drogo 04.05.15, 12:01
                <i>Swoją drogą nie znam chyba ani jednej "nieszparagowej" osoby - wszyscy je lubią.
                :-)</i>

                W Polsce szparagi nabrały smaku luksusu. Może dlatego prawie wszyscy je uwielbiają. ;)
                • aqua48 Re: W Krakowie jeszcze drogo 04.05.15, 14:49
                  posenerka napisała:

                  > W Polsce szparagi nabrały smaku luksusu.

                  Zupełnie nie mam takiego odczucia. Uważam wręcz przeciwnie, z wykwintnego warzywa spospoliciały i są ogólnie dostępne.
    • Gość: genny Re: Szparagi już są! 2015 :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.15, 12:08
      W Warszawie na bazarku wiązka 20zł. :(
      • brykanty Re: Szparagi już są! 2015 :) 05.05.15, 17:15
        Przed majowym weekendem na bazarku przy Wiatracznej widziałam po 15.
        • hazo Re: Szparagi już są! 2015 :) 05.05.15, 18:56
          Dziś kupiłam w Simply w Konstancinie po 7,90 za pęczek zielonych.
      • posenerka Re: Szparagi już są! 2015 :) 06.05.15, 09:09
        U mnie cieniaki dziś już po 2,50, normalne 3,50 - 4zł.
        Jeść nie umierać. ;)
        • jatojagodnik Re: Szparagi już są! 2015 :) 06.05.15, 13:42
          A co robisz z tymi zamrożonymi obierkami? Jak je przerabiasz na zupę?
          • Gość: x co to sa obierki? IP: *.hsi16.unitymediagroup.de 06.05.15, 14:02
            chyba obrane szparagi.
            • jatojagodnik Re: co to sa obierki? 06.05.15, 14:23
              Autorka wątku napisała, że już zamroziła porcję obierek. Właśnie to mnie zaintrygowało.
              • squirk Re: co to sa obierki? 06.05.15, 14:49
                jatojagodnik napisała:

                > Autorka wątku napisała, że już zamroziła porcję obierek. Właśnie to mnie zaintr
                > ygowało.

                Przygotowuje się na nich (i na końcówkach szparagów) wywar, aromatyczną bazę pod zupy i sosy, można też zrobić krem szparagowy dodając ziemniaki i miksując (przyda się tu dobry blender, inaczej trzeba przetrzeć zupę przez gęste sitko żeby nie zostały w niej włókna), dzięki obierkom ziemniaki przejdą smakiem szparagów.
                • Gość: x oszczednosc ma tez pewne granice, IP: *.hsi16.unitymediagroup.de 06.05.15, 17:55
                  obierki zawieraja cala gorycz ze szparagow.
                  No, ale jak ktos to lubi, to prosze bardzo.
                  Jestem poznaniakiem, ale nie do przesady ;)
                  • posenerka Re: oszczednosc ma tez pewne granice, 07.05.15, 12:19
                    Od lat robię zupę na obierkach. Nigdy nie była gorzka.
                    Musisz zacząć kupować dobre szparagi a nie gorzkie...
                    • jackk3 Re: oszczednosc ma tez pewne granice, 07.05.15, 16:31
                      Naprawde dobrych nie potrzeba obierac. Wystarczy odlamac koncowki i gotowe.
                      • Gość: x masz rację, nawet gotować nie trżeba IP: *.unitymediagroup.de 07.05.15, 17:12
                        i do tych naprawdę dobrych to tylko ty masz dostęp :D
                        Wg wszystkich przepisów białe szparagi należy obierać.
                        • jackk3 Re: masz rację, nawet gotować nie trżeba 07.05.15, 17:50
                          Oczywiscie ze biale sie obiera ale o tych tutaj nie mowilismy. Gotowac jednak trzeba tylko duzo krocej niz sugeruja niektorzy w tym watku. A przy okazji to swietne sa z BBQ tylko nalezy uwazac aby nie przedobrzyc.
                          • Gość: x a o jakich mowilismy? przeciez nie o zielonych IP: *.unitymediagroup.de 07.05.15, 18:00
                          • posenerka Re: masz rację, nawet gotować nie trżeba 08.05.15, 10:51
                            Cały czas mowa o białych. :)
                            • jackk3 Re: masz rację, nawet gotować nie trżeba 08.05.15, 18:24
                              Nie do konca
                              <Świeże solidne pęczki po 5-7zł, cienkie, lekko fioletowe główki po 4zł. Zielone szparagi od 4zł.Teraz już tylko będzie lepiej. ;) Pierwsze obierki już w zamrażalniku.>
                              Potem napisalas
                              <U mnie najpierw zawsze prawdziwki czyli same szparagi. Z grubej rury. ;)
                              A jak się nazbiera obierek to zupa. A potem wywar do mrożenia i czasami szparagowa trafia na stół zimą.>
                              Dopiero 'x' nadawal o bialych co mi umknelo.
                              • Gość: x otwierając wątek myślałeś, że o jakich mowa??? IP: *.unitymediagroup.de 08.05.15, 18:54
                                coś "krencisz" :D
                    • Gość: x mi bardziej smakuje krem szparagowy IP: *.unitymediagroup.de 07.05.15, 17:15
                      przyrządzony ze szparagów a nie obierek.
                • posenerka Re: co to sa obierki? 07.05.15, 12:24
                  Dzięki squirk. :)
                  Wydawało mi się zawsze, że mam dobry blender Brauna ale nawet on nie daje rady i trzeba przecierać przez sitko. Ale jeśli komuś nie chce się w to bawić to zapewniam, że sam wywar na obierkach i końcówkach też jest bardzo szparagowy w smaku.
                  • Gość: x kartoflanka najlepsza jest z obierków kartoflanych IP: *.unitymediagroup.de 07.05.15, 17:13
                    • aqua48 Re: kartoflanka najlepsza jest z obierków kartofl 07.05.15, 17:16
                      A jajecznica ze skorupek.
                      • Gość: x dokladnie, wszystko nalezy wykorzystac ;) IP: *.unitymediagroup.de 07.05.15, 18:01
                        "szczuropolacy" nawet jajka gotowali w zupie i oszczedzali na gazie :DDD
                    • posenerka Re: kartoflanka najlepsza jest z obierków kartofl 08.05.15, 10:55
                      No widzisz... Po co się wtrącasz do dyskusji o szparagach skoro nic o nich nie wiesz. :)
                      Wczoraj właśnie zrobiłam zupę na obierkach, rewelacyjny smak, spróbuj.
                      Tylko tym razem kup dobry gatunek!

                      A sprowadzanie dyskusji do absurdu o obierkach ziemniaków pokazuje, że zabrakło argumentów. Ale cóż, pewnie masz rację za to tacy kucharze jak np. Okrasa czy takie narody jak np. Holendrzy to się nie znają wcale i dlatego te szparagowe obierki wykorzystują do zup czy sosów.
                      • squirk Re: kartoflanka najlepsza jest z obierków kartofl 08.05.15, 13:10
                        posenerka napisała:

                        > No widzisz... Po co się wtrącasz do dyskusji o szparagach skoro nic o nich nie
                        > wiesz. :)

                        Szkoda czasu na trolla imho.
                        Muszę przetestować kiedyś tę obierkową bazę do zupy, koleżanka mrozi obierki i końcówki i potem robi z nich wywar, mnie jakoś szkoda było miejsca w zamrażalniku dotąd ale skoro polecasz zrobię, czemu nie, po co marnować coś wartościowego :-)
                        • posenerka Re: kartoflanka najlepsza jest z obierków kartofl 08.05.15, 13:46
                          Kości po luzowanych udkach też mrożę. ;) Może powinnam iść z tym na kozetkę? :D

                          Moja wczorajsza baza miała jedna wadę - była zbyt słodka. Mi to nie przeszkadza ale np. moja teściowa albo mama narzekają na słodkie zupy. Dodałam nieco pieprzu i ryżowego octu. W niektórych przepisach zalecają białe wino ale nie miałam.
                          Mi ten słodki smak nie przeszkadza, zostawiłabym właśnie taki wywar.
                          Nie było w nim grama gorzkiego smaku a obierki i końcówki były z czterech pęczków kupowanych w różnych miejscach.
                          • squirk Re: kartoflanka najlepsza jest z obierków kartofl 08.05.15, 14:07
                            posenerka napisała:

                            > Kości po luzowanych udkach też mrożę. ;) Może powinnam iść z tym na kozetkę? :D

                            Atam, po prostu nie marnujesz bo masz wyobraźnię i szacunek do zarobionych pieniędzy.
                            :-)
                        • ania_m66 Re: kartoflanka najlepsza jest z obierków kartofl 08.05.15, 15:05
                          mieszkam w jednym z niemiekich zaglebi szparagowych. jednym z wielu, bo to warzywo jest tu od popularne od sredniowiecza (wyczytane z broszurki dorzuconej do siatki szparagow prosto z pola przez ich lokalnego producenta).
                          patent z obierkami byl tu popularyzowany tak gdzies do lat 90tych.
                          w tej chwili przewaza tendencja zeby obierki wywalac. w szczegolnosci top kucharze walcza z tym starym zwyczajem na lamach kulinarnych audycji w tv i oczywiscie w ksiazkach.
                          chodzi o to, ze w wiekszosci wypadkow wywar na obierkach faktycvznie bedzie ok, ale jednak czesto zdarza sie jakas gorzkawa menda (nie ma czegos takiego jak "dobry gatunek", pech z goryczka moze przytrafic sie kazdemu i zawsze). wystarczy jedna a wszystko jest do wyrzucenia. oczywiscie kucharze w restauracjach przetwarzaja duzo wiecej niz my w domu, wiec z natury rzeczy maja wiecej szans na ta niespodziewana goryczke.
                          ja tez smieci nie zbieram, a wyrzucam je do pojemnika na odpady organiczne.

                          squirk napisała:

                          > posenerka napisała:
                          >
                          > > No widzisz... Po co się wtrącasz do dyskusji o szparagach skoro nic o nic
                          > h nie
                          > > wiesz. :)
                          >
                          > Szkoda czasu na trolla imho.
                          > Muszę przetestować kiedyś tę obierkową bazę do zupy, koleżanka mrozi obierki i
                          > końcówki i potem robi z nich wywar, mnie jakoś szkoda było miejsca w zamrażalni
                          > ku dotąd ale skoro polecasz zrobię, czemu nie, po co marnować coś wartościowego
                          > :-)
                          >
                          • jackk3 Re: kartoflanka najlepsza jest z obierków kartofl 08.05.15, 18:31
                            I to byla rzeczowa odowiedz dlaczego ja np tez wyrzucam. W sumie zupa ze szparagow (nie przepadam) jest lepsza z samych szparagow niz z tych koncowek.
                            • squirk Re: kartoflanka najlepsza jest z obierków kartofl 09.05.15, 04:31
                              A mnie Posenerka przekonała, nie zamrażałam dotąd ścinków i końcówek (koleżanki to robiły i stąd wiem, jak je wykorzystać) ale dziś zamroziłam resztki dwóch pęczków i zrobię bazę na szparagowo-ziemniaczany krem. Aromat szparagów jest niesamowity, jeśli mogę zrobić coś, żeby go zachować i wykorzystać to czemu nie. Pewnie, że łatwiej kupić, ale dobrze jest mieć świadomość że się nie marnuje zasobów które się dostało pod nos.
                              :-)
                          • posenerka Re: kartoflanka najlepsza jest z obierków kartofl 14.05.15, 14:03
                            ania_m66 napisała:

                            > mieszkam w jednym z niemiekich zaglebi szparagowych. jednym z wielu, bo to warz
                            > ywo jest tu od popularne od sredniowiecza (wyczytane z broszurki dorzuconej do
                            > siatki szparagow prosto z pola przez ich lokalnego producenta).

                            Nie wiem od kiedy szparagi są popularne w moim rejonie, ale od dziecka pamiętam, że maj i czerwiec był pod ich znakiem i jadło się ich dużo.
                            Obierki się wykorzystywało, ja to robię nadal, gorzkich wpadek nie było.

                            Jak się zdarzy to będę stratna gar wody i kilka zł za gaz. Zaryzykuję skoro jeszcze się nie zdarzyło. :)
                            Temu kucharzowi Okrasie chyba też jeszcze nie skoro poleca.


                            ania_m66 napisała:
                            > ja tez smieci nie zbieram, a wyrzucam je do pojemnika na odpady organiczne.

                            Niech będzie, że na śmieciach robię zupy. Przeżyję taką opinię. :D
                            • linn_linn Re: kartoflanka najlepsza jest z obierków kartofl 14.05.15, 14:16
                              Nie przejmuj sie. Wiele odpadow kuchennych mozna wykorzystac. Wlasciei to my uwazamy je za odpady, gdyz nie wiemy jak mozna je wykorzystac. Niektorzy wiedza.
                              ecocucinaen.wordpress.com/
                              Nie tylko wiedza, ale stalo sie to ich zawodem.
                        • posenerka Wywar 14.05.15, 14:09
                          squirk napisała:


                          > Muszę przetestować kiedyś tę obierkową bazę do zupy, koleżanka mrozi obierki i
                          > końcówki i potem robi z nich wywar, mnie jakoś szkoda było miejsca w zamrażalni
                          > ku dotąd ale skoro polecasz zrobię, czemu nie, po co marnować coś wartościowego
                          > :-)


                          Z pęczka szparagów obierek i końcówek jest mała garstka, więc dużo miejsca nie zajmują a na dobry wywar starczą 3-4 takie garstki. :)

                          Trzymam kciuki byś nie trafiła na tego jednego gorzkiego szparaga co zepsuje wszystko. ;)
                          • squirk Re: Wywar 14.05.15, 14:50
                            posenerka napisała:

                            > Z pęczka szparagów obierek i końcówek jest mała garstka, więc dużo miejsca nie
                            > zajmują a na dobry wywar starczą 3-4 takie garstki. :)

                            Gdybyś zobaczyła mój zamrażalnik...;-) Ale zamrożę obierki i końcówki po szparagach, które na dziś planuję, po co wyrzucać skoro można wykorzystać, bardzo wyrzucać nie lubię.
    • mhr2 Re: Szparagi już są! 2015 :) 08.05.15, 12:36
      posenerka napisała:

      > Pierwsze obierki już w zamrażalniku.

      w tym roku mamy duzo nowych odmian, nigdy nie używam obierki, chociaż moga byc ciekawe przepisy, jak je wykorzystac?
      • posenerka Re: Szparagi już są! 2015 :) 08.05.15, 13:47
        Zrobić na nich wywar do zupy albo sosu. Zupa tp np. krem ze szparagów albo jakaś delikatna, wiosenna, nowalijkowa warzywna.
        • mhr2 Re: Szparagi już są! 2015 :) 27.05.15, 11:37
          Dziękuję!
    • Gość: x spam i na dodatek klamstwo!!! IP: *.hsi06.unitymediagroup.de 27.05.15, 10:38
      szparagi nie sa zadnym afrodyzjakiem, to ze cos przypomina wygladem fallusa, nie stanowi o wlasciwosciach pobudzajacych.
      • posenerka Re: spam i na dodatek klamstwo!!! 27.05.15, 14:10
        Gość portalu: x napisał(a):

        > szparagi nie sa zadnym afrodyzjakiem,

        Złóż reklamację.
    • katie99 Re: Szparagi już są! 2015 :) 27.05.15, 13:01
      uwielbiam zielone :)
      • Gość: x bo nie trzeba obierac? ;) IP: *.hsi06.unitymediagroup.de 27.05.15, 13:11
      • posenerka Re: Szparagi już są! 2015 :) 27.05.15, 14:15
        katie99 napisał(a):

        > uwielbiam zielone :)

        U mnie zawsze w kuchni były białe, zielone pojawiły się w sprzedaży stosunkowo niedawno, może 10 lat temu, nie pamiętam teraz dokładnie. Ale jak się pojawiły to stawiałam je ponad białymi, nie tylko ze względu na wygodę przyrządzania ale mają znacznie bardziej intensywny smak.
        Ale potem znów białe wróciły na piedestał.
        I jedne i drugie są przepyszne ale gdybym już bardzo musiała wybierać to wolę białe, delikatniejsze, subtelniejsze. :)
        Ale zielone też przepyszne.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka