Gość: kim
IP: *.centertel.pl
05.06.16, 21:43
Zrobiło się ciepło i lekkie ubrania odsłoniły narastający w Polsce problem otyłości.
Rany, nigdy dotąd nie było tyle grubasów co obecnie. Nie mowie o jakiejś-tam nadwadze ani o otyłości I czy II stopnia. Mowie o chorobliwej otyłości trzeciego stopnia, o grubasach którzy ledwo idą. Dziennie widzę kilka lub więcej takich osób. Dziesięć-piętnaście lat temu w Polsce nie było takich grubasów. A teraz co chwile. Czy ludzie zaczęli się nagle masowo obżerać?
Co o tym myślcie?