al.1
16.11.18, 12:48
Od kilkunastu lat zjadam mnóstwo zwierzecych tluszczów i umiarkowanie miesa nieprzetworzonego, z uwagi na skazenia (antybiotyki, hormony, herbicydy, szczepionki, pestycydy, glifosat, gmo i caly inny syf, który sie w nim gromadzi). Potrawy jem zawsze przesolone (sola himalajska), bo nigdy mi sie nie udaje utrafic wlasciwie, przy czym cisnienie krwi mam prawidlowe. Weglowodanów unikam jak przyslowiowego ognia, ale niestety jest on mi potrzebny jako nosnik tluszczu, no bo jak tu jesc samo maslo, albo sam smalec? Kupuje wiec chleb chrupki (w skladzie maka zytnia i sól) i grubo smaruje (na dwa palce) maslem, które w ilosci 250 g. starcza mi na od 4 do max. 7 dni, albo smalcem. Oczywiscie jakies owoce, warzywa, nasiona, orzechy równiez wchdza w rachube. Chcialbym jednak wyeliminowac nosnik weglowodanowy, ale nie mam pomyslu na zamiennik. Sporo ww. tluszczu uzywam do jajecznicy - w wiekszosci z zóltek. Zaznaczam, ze przy mojej diecie prawie ketogennej moja waga ustabilizowala sie na poziomie 70 kg przy 175 cm i nizej juz nie zjezdza. Idealnym "pieczywem" bylby uformowany susz z mielonych jarzyn, ale takiego nie spotkalem. Za wszelkie pomysly antycypacyjnie dziekuje.