15.10.04, 17:36
Nabyłam. Teraz czekam na natchnienie.
Zwyczajnie przesmażyć z cukrem?
Przemrozić wczesniej czy nie?
Dodać jabłek?
Jakieś przyprawy?

Pomóżcie:)
Obserwuj wątek
    • kwik Re: Żurawina 15.10.04, 18:06
      proponuje przemrozic. a pozniej wyjmowac z zamrazarki tylko tyle ile potrzeba w
      danej chwili (z cukrem, z jablkami lub gruszkami).
    • emka_1 Re: Żurawina 15.10.04, 19:37
      przemrozić potem zasypać cukrem - nieduzo, tak, żeby tylko przykryc
      powierzchnię, wymieszać delikatnie odstawić na godzinę albo dłużej. gdy puści
      trochę soku ogrzewać na małym ogniu ok. pół godziny mieszając delikatnie
      drewnianą łyżką.potem zwiększyć płomień doprowadzić do wrzenia. raczej nie
      mieszać a jedynie potrząsać rondlem. spróbować - gdy za kwaśna dodac cukru.
      ponownie doprowadzić do wrzenia (ew. szumy zdejmować). wystudzić. na drugi dzień
      dosmażyć do żądanej konsystencji.
      innych owoców bym nie dodawała, wole np. jabłko pieczone czy gruszkę z lekkiego
      syropu napełnić zurawiną niz mieć wymieszane od razu:)
      • roseanne Re: Żurawina 16.10.04, 02:27
        swieze czy mrozone - zadna roznica :)
        kilo owocko przeplukac woda
        zagotowac szklanke wody z 2 szkladnkami cukru
        wrzucic owoce
        dodac skorke zeskrobana z dwoch pomaranczy
        szczypte cynamonu
        okolo 3 cm laski wanilli

        pogotowac okolo 20 minut mieszajac delikatnie co jakis czas
        gorace jeszcze przelozyc do umytych sloiczkow, zakrecic
        wspaniale samo sie zeluje i najczesciej samo sie zamyka hermetycznie,



        mozna tez czesc wina zastapic winem czerwonym lub sokiem z pomaranczy
        • kwieta4 Re: Żurawina z jablkiem lub gruszka 16.10.04, 08:00
          robie b. czesto, bo moge przez caly rok kupowac dorodne zurawiny (i twarde
          gruszki) pochodzace z tutejszych hodowli:(. maja dosc twarda skorke i sa
          wielkosci ogromnej jagody - wiadomo, amerykanskie...
          gotuje szklanke wody z 25dkg cukru, wrzucam zurawiny i gotuje na srednim ogniu
          ok 20 min, potem zmniejszam ogien do minimum i wrzucam cwiartki kwasnych jablek
          lub jeszcze lepiej gruszek. pyrkocze jeszcze z 10 min. jablka/gruszki powinny
          byc kruche. jemy na biezaco, ale mozna po prostu wlac wrzace do sloika,
          zakrecic mocno i przewrocic 'do gory nogami'. sloik sam sie 'zamknie' na zime:).

          kiedys przerabialam minimum 2 garnce naszych lesnych borowek i zurawin na tzw.
          zimowy zapas. te z jablkiem szly jak woda. doskonale tez pamietam ostry smak
          najsmaczniejszego (choc jakze skromnego w porownaniu z dzisiejszymi
          mozliwosciami) letniego deseru jakim byl zurawinowy kisiel - na cieplo, ze
          slodkim mlekiem - z lodowki. sok z zurawin /m.in na ten kisiel/ robilam w
          sokowniku /pochodzenia sowieckiego, nadal go mam i uzywam, choc juz nie
          czesto/. wartosci lecznicze zurawin - nie do przecenienia!!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka