al.1
20.04.22, 15:10
której nigdy więcej nie miałem okazji spożyć. Gdy chodziłem do świetlicy międzyszkolnej, serwowano nam posiłki. Jednym z nich, który wrył mi się w pamięć - o nie zapomnianym smaku - był złożony z kaszy jęczmiennej, suszonych śliwek, przyrumienionego masła i cukru, którym był posypany. Czy ktoś kojarzy taką potrawę? Nawet jeżeli nie, to muszę ją sobie zrobić, by zrealizować miłe doznania smakowe. Jak to technicznie było wykonane, nie wiem, ale spodziewam się, że bez względu na metodę przygotowania, w dalszym ciągu mi to posmakuje, czego sobie sam życzę.