Gość: figa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.04, 00:10 www.piotrkow.pl/kulinaria/ciekawostki.html Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: figa c.d IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.04, 00:26 Głównym akcentem kulinarnym polskiego Bożego Narodzenia była i pozostała nadal wieczerza wigilijna. W następne dni jadało się i jada suto i mięsnie, lecz potrawy nie różnią się zasadniczo od potraw podawanych przy innych świątecznych oraz uroczystych okazjach. Wieczerza wigilijna była posiłkiem postnym. Wszystkie potrawy przyrządzano na oleju, oliwie lub maśle. Nasi arcykatoliccy przodkowie, mimo iż tak skrupulatnie przestrzegali postu, który ograniczał się zasadniczo do wyłączenia mięsa i słoniny, potrafili uczynić z tego ograniczenia prawdziwe wyrafinowaną rozkosz dla podniebienia. Nic więc dziwnego, że polskie posty słynęły szeroko poza granicami Rzeczypospolitej. Wieczerza wigilijna składała się z dwunastu potraw - tylu, ilu było apostołów. Mięsa w ten wieczór nie jadano, lecz nie żałowano sobie natomiast potraw z najrozmaiciej przyrządzanych ryb. Często aby nie przekroczyć liczby dwunastu dań, za jedno danie uważano wszystkie potrawy rybne. Do przysmaków wigilijnych należał barszcz czerwony z grzybami (względnie z uszkami), zupa grzybowa lub rzadziej - migdałowa, sławny staropolski groch z kapustą, potrawy z grzybów suszonych, rozmaicie przyrządzane ryby (np. szczupak "na szaro" i "na żółto", karp z migdałami na słodko, sandacz w galarecie), łamańce lub kluski z makiem, kompoty z suszonych owoców, głównie ze śliwek, makowe mleko itp. Napojów alkoholowych post nie obejmował, lecz pito ich podczas wigilii znacznie mniej niż w czasie wielkanocnego "święconego". Już niebawem będziemy przygotowywać wieczerze wigilijną, jest w niej nie tylko poezja tradycji, lecz i atmosfera rodzinnego ciepła. A smak i ceremoniał tradycyjnych potraw wigilijnych posiadają dar ich wyłowywania, pozwalając siegnąć wspomnieniami w przeszłość i marzeniami w przyszłość. A oto kilka przepisów z kuchni staropolskiej na wieczerze wigilijną Poszczególne przepisy obliczone są na 4 - 5 osób z wyjątkiem przepisów na ciasta. Barszcz wigilijny Barszcz czerwony, jest chlubą staropolskiej kuchni. Najstarszy zachowany przepis pochodzi z początku XVI wieku. Istnieją dwie klasyczne wersje czerwonego barszczu: postna na Boże Narodzenie oraz wielkanocna na wywarze mięsnym. Obie wersje barszczu przygotowuje się na naturalnym kwasie buraczanym. Kiszenie buraków jest bardzo proste i łatwe: dokładnie umyte buraki czerwone, obrane i pokrajane w ciękie plastry (ok. 1,5 kg), układamy w szklanym słoju i zalewamy zaledwie letnią wodą, tak by pokryła buraki. Na wierzch kładziemy kromkę razowego chleba, co znacznie przyspiesza proces kiszenia. Słój obwiązujemy gazą i stawiamy w najcieplejszym kącie kuchni. Po czterech, pięciu dniach ostrożnie usuwamy pianę, jaka się uformuje na powierzchni, i zlewamy do czystych butelek klarowny, rubinowoczerwony kwas buraczany. W szczelnie zakorkowanych butelkach i w chłodnym miejscu możemy przechowywać go kilka tygodni, a nawet miesięcy. Barszcz wigilijny, postny, przyrządzamy na esensjonalnym wywarze z warzyw (seler, pietruszka, marchew, por i cebula). Warzywa gotujemy z 4 obranymi i pokrajanymi na cienkie plastry buraczkami, dodając 10 ziarenek pieprzu czarnego, 2 ziarnka ziela angielskiego i listka laurowego. W oddzielnym garnuszku gotujemy w 2 szklankach wody 5 - 8 dkg suszonych grzybów prawdziwych. Oba wywary, przelewamy przez sitko i łączymy. Teraz dodajemy odpowiednią ilość kwasu buraczanego (na ok. 1,1/2 litra wywaru - 1/2 litra kwasu). Barszcz podgrzewamy do momentu wrzenia, lecz nie gotujemy więcej. Barszcz doprawiamy bardzo troskliwie. Jego ostateczny szlif smakowy zależny jest od indywidualnych upodobań. Niezależnie od soli wyrównujemy smak barszczu odrobiną cukru. Kwaskowatość możemy wzmocnić kieliszkiem czerwonego wytrawnego wina lub sokiem z cytryny, nigdy octem. Utarty ząbek czosnku, dodany do barszczu na kilkanaście minut przed podaniem, nada mu interesującą i pełną charakteru nutę smakowo-aromatyczną. Tradycyjnym dodatkiem do barszczu wigilijnego są uszka. Na osobę liczymy 6 - 8 uszek. Ugotowane uszka wkładamy do wazy i zalewamy gorącym barszczem. Gdy barszcz podamy w bulionówkach, odpowiedniejszym dodatkiem będą malutkie kruche pierożki z farszem grzybowym, podane oddzielnie. Uszka do barszczu wigilijnego Ciasto: 15 dkg mąki przesianej zagniatamy z 1 całym jajkiem z dodatkiem soli. Ciasto powinno być wolniejsze niż na makaron. Doskonale wyrobione ciasto rozwałkowujemy cienko i krajemy na stolnicy na małe kwadraty (4 x 4 cm lub nieco mniejsze). Uszka bowiem, im są mniejsze, tym lepiej swiadczą o kunszcie sztuki kulinarnej. Na każdym kwadracie kładziemy nieco farszu, kwadrat składamy po przekątnej, dokładnie zlepiamy brzegi, a następnie dwa przeciwległe rogi trójkątnego pierożka. Uszka wrzucamy do osolonego wrzątku. Gdy wypłyną - są gotowe. Farsz: Ugotowane grzyby, z których wywar dodaliśmy do barszczu, krajamy w drobną kostkę, przesmażamy na maśle z średnią, drobno pokrajaną cebulą, po czym łączymy z 1 łyżką bułki tartej i 1 całym, surowym jajem. Farsz solimy i pieprzymy do smaku. Kruche pierożki do barszczu Kruche ciasto: 20 dkg przesianej mąki, 12 dkg masła, 1 jajo lub dwa surowe żółtka, łyżka śmietany oraz sól. Wymienione składniki łączymy siekając je nożem, a nastepnie szybko zagniatamy ciasto, które powinno "odpocząć" w chłodnym miejscu przez 30 minut. Z dość cięko rozwałkowanego ciasta wycinamy kółka o srednicy ok. 5 cm, na każde kółko nakładamy nieco farszu grzybowego (przygotowanego według przepisu na farsz do uszek) i ze złożonych przez pół kółek formujemy zgrabne pierożki, dokładnie zlepiając ich brzegi. Pierożki układamy na blasze i smarujemy pędzelkiem maczanym w roztrzepanym jaju. Pieczemy w gorącym piekarniku na złoty kolor. Wigilijna zupa grzybowa Wigilijna zupa grzybowa , podobnie jak wigilijny barszcz, jest zupą postną. Nie ma sycić, lecz pobudzić apetyt. A więc 5 - 7 dkg suszonych prawdziwych grzybów (szybko umytych w zimnej wodzie) zalewamy 2 l letniej wody i odstawiamy na godzinę. Gotujemy w tej samej wodzie na małym ogniu pod przykryciem. Gdy grzyby zmiękną, dodajemy włoszczyznę bez kapusty oraz 10 ziarenek czarnego pieprzu. Gotujemy aż warzywa będą miękkie. Do klarownej, przelanej przez gęste sitko zupy, posolonej do smaku i ewentualnie nieco "zaostrzonej" odrobiną soku cytrynowego, dodajemy ugotowane i pokrajane w cieniutkie paseczki czapeczki grzybów oraz ugotowane łazanki. Karp smażony Oczyszczonego karpia krajemy na porcję, które przyprawiamy. Niech tak poleżą 30 minut. Nastepnie poszczególne porcje otaczamy w mące, maczamy w rozbitym jaju i otaczamy w bułce tartej. Smażymy na niezbyt silnym ogniu, na maśle, na jasny złoty kolor. Usmażone porcje karpia można włożyć na kilka minut (na przykrytej patelni) do gorącego piekarnika, by się ewentualnie dopiekły. Masła przy smażeniu nie należy żałować, bo smażona w skąpej ilości tłuszczu panierowana ryba zbyt silnie się przyrumieni, znacznie tracąc na delikatnym, wikwintnym smaku. Smażony karp to najprostsze chyba, lecz bardzo smaczne danie wigilijne, cieszące się w kuchni polskiej wyjątkową popularnością. Do smażonego karpia dodajemy chrzan. Można podać również kapustę z grzybami, jes to prawdziwie staropolska kombinacja. Dodajmy iż karp jest w kuchni polskiej, od wieków, rybą nr 1. Hodowany był w Polsce już XIII wieku, w Polsce też wyhodowano jedną z najszlachetniejszych odmian tej ryby: słynnego karpia królewskiego. Karp po polsku w szarym sosie Słynny, staropolski przysmak wigilijny. Dzisiaj rzadziej już podawany na naszych stołach, może dlatego że nie należy on do najtańszych, albo też ze względu na to że musimy mu poświęcić trchę więcej czasu. Pięknego żywego karpia wagi około 1 kg zabijamy i skrzętnie zbieramy krew do filżanki, do której uprzednio wcisneliśmy sok z 1/2 cytryny. Po oczyszczeniu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: figa Re: c.d IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.04, 00:30 Słynny, staropolski przysmak wigilijny. Dzisiaj rzadziej już podawany na naszych stołach, może dlatego że nie należy on do najtańszych, albo też ze względu na to że musimy mu poświęcić trchę więcej czasu. Pięknego żywego karpia wagi około 1 kg zabijamy i skrzętnie zbieramy krew do filżanki, do której uprzednio wcisneliśmy sok z 1/2 cytryny. Po oczyszczeniu i dokładnym umyciu, rybę krajemy poprzecznie na porcje i po nasoleniu pozostawiamy w chłodnym miejscu przez 20 minut. Następnie wkładamy rybę do płaskiego rondla i zalewamy wywarem(1/2 l) z 1 średniego pokrajanego w paseczki selera, dużej cebuli, 1 kieliszka czerwonego wytrawnego wina, kawałeczka cieniutko obranej skórki cytrynowej, kilku ziarenek pieprzu, 1/3 łyżeczki zmielonego imbiru i soku 1/2 cytryny. Ugotowaną rybę przekładamy ostrożnie na ogrzany półmisek i trzymamy w cieple. Wywar przecieramy przez gęste sitko, dodajemy krew z karpia, szklankę ciemnego piwa, lekki karmel z 2 łyżeczek cukru, łyżkę powideł ze śliwek, 5 dkg ususzonego i utartego piernika (upieczonego na miodzie), 5 dkg (sparzonych, obranych, pokrajanych) migdałów, 5 dkg rodzynek oraz czubatą łyżkę masła. Sos ten na małym ogniu gotujemy przez około 15 minut, dosmaczamy bardzo subtelnie i gorącym już gotowym sosem polewamy rybę ułożoną na półmisku. Sandacz po polsku Sandacz po polsku jest to staropolska potrawa wigilijna o bardzo dużej tradycji. Sandacza (wagi ok. 1 kg ) oskrobać, oczyścić i posolić. Przygotować wywar z jarzyn (bez kapusty), sporej cebuli, kilku ziarenek czarnego pieprzu i kawałeczka listka laurowego. Całego sandacza włożyć do wanienki do gotowania ryb i zalać dobrym wywarem, tak by przykrył rybę, powoli doprowadzić do zagotowania i na małym ogniu, pod przykryciem, gotować do 20 minut. Pozostawić w wywarze, nie dopuszczając, by ostygł. W rondelku rozpuścić 5 dkg masła i gdy masło zacznie się gotować, dodać 3 pokrajane w kostkę jaja ugotowane na twardo oraz łyżkę drobno posiekanej naci pietruszki, (nie smażyć, tylko dobrze podgrzać). Gorącego sandacza wyłożyć ostrożnie na ogrzany półmisek, skropić sokiem z cytryny i polać gorącym sosem z masła jaj i pietruszki. Jest to, według znawców, najwłaściwszy sposób podania sandacza, podkreślający wykwintny smak i aromat tej szlachetnej ryby. Kapusta z grzybami i krokietami orzechowymi Danie to jest przykładem dobrej, tradycyjnej kuchni polskiej. Dzięki krokietom staje się orginalne i atrakcyjne. Bardzo sycące, rzadko pojawia się dziś na stołach wigilijnych. Spróbowac warto, gdyż jest ono staropolskie, i smaczne. Pozostałą z wigilii kapustę można nazajutrz odgrzać i podać do wieprzowej pieczeni. Będzie jeszcze smaczniejsza. 1 kg kiszonej kapusty (jeśli bardzo kwaśna przepłukać szybko, na sitku, pod bieżącą wodą) zalewamy 2 szklankami wody i gotujemy do miękkości. Oddzielenie, w niewielkiej ilości wody, gotujemy do miękkości około 6 dkg suszonych grzybów. Ugotowane grzyby krajemy na cienkie paseczki i wraz z pokrajaną cebulą w kostkę zasmażamy na maśle, pod koniec dodać 1 łyżkę mąki. Zasmażone grzyby z cebulą i lekko zrumieniona mąką, łączymy z ugotowaną kapustą. Tak przyrządzoną kapustę solimy i pieprzymy do smaku i jeszcze przez chwilę trzymamy na małym ogniu. Krokiety: 30 dkg świeżo ugotowanych, gorących ziemniaków utłuc na miazgę, dodać 10 dkg zmielonych orzechów włoskich, 1 całe jajo, czubatą łyżkę tartej bułki oraz łyżkę najdrobniej posiekanej naci pietruszki. Posolić do smaku i wymieszać na jednolitą masę. Formować małe krokiety, panierować je w jaju, bułce tartej, następnie usmażyć na oleju na złoty kolor. Łamańce z makiem Tradycyjny polski deser wigilijny zodpowiednio przyprawionego maku, udekorowanego podłużnymi kruchymi ciasteczkami (domowej roboty). Najeżony ciasteczkami półmisek wygląda bardzo efektownie i wywołuje zachwyt nie tylko najmłodszych uczestników wigilii. Szklankę maku zalewamy 2 szklankami wrzącego mleka i przez 15 - 20 minut gotujemy na najmniejszym ogniu, najlepiej na azbestowej płytce. Dokładnie osączony (na sitku) mak trzy razy przepuszczamy przez maszynkę do mielenia mięsa. Zmielony mak łączymy z 2/3 szklanki płynnego miodu pszczelego, dodajemy 1/2 laski utłuczonej wanilii, 10 dkg namoczonych w rumie lub koniaku rodzynków oraz 10 dkg obranych z łupek i posiekanych migdałów. Masę makową ochładzamy w lodówce. Bezpośrednio przed podaniem przekładamy ją do kryształowej salaterki i gęsto (szpikujemy) kruchymi ciasteczkami. Wigilijny kompot z suszonych śliwek Namoczyć 25 dkg suszonych śliwek (bez pestek), w letniej przegotowanej wodzie, najlepiej dzień wcześniej. Do namoczonych śliwek dodajemy łyżkę stołową cukru, 3 goździki i odrobinę cynamonu, po czym w wodzie, w której się moczyły, krótko gotować. Dla poprawienia smaku można dodać trochę soku z cytryny. Najlepiej podawać w temperaturze pokojowej. Staropolski piernik świąteczny A oto przepis na ciasto piernikowe, które można przygotować na 4 tygodnie przed pieczeniem i upiec na 3 - 4 dni przed świętami, można upiec wcześniej, ale surowe ciasto musi dojrzeć nie mniej niż 2 tygodnie w chłodnym miejscu. 1/2 kg prawdziwego miodu, 2 szklanki cukru, 25 dkg smalcu (lub masła) podgrzać stopniowo, niemal do zawrzenia. Masę ochłodzić. Do letniej masy dodajemy stopniowo, wyrabiając ciasto ręką, 1 kg przesianej mąki, 3 całe jaja, 3 płaskie łyżeczki sody oczyszczonej, rozpuszczonej w 1/2 szklance zimnego mleka, 1/2 łyżeczki soli oraz 2 - torebki korzennych przypraw do piernika (cynamon, goździki, imbir, kardamon itp.). Można też dodać do ciasta garść pokruszonych orzechów i 3 łyżki drobno posiekanej, usmażonej w cukrze skórki pomarańczowej. Bardzo starannie wyrobione ciasto, po nadaniu mu kształtu kuli, wkładamy do kamionkowego garnka, przykrywamy czystą lnianą ściereczką i umieszczamy w chłodnym miejscu, by powoli dojrzało. Dojrzałe ciasto dzielimy na 2 - 3 części i po rozwałkowaniu pieczemy na blasze. Bezpośrednio po upieczeniu placki są twarde, lecz po 2 - 3 dniach skruszeją i niemal rozpływają się w ustach. Wystudzone placki przekładamy powidłami śliwkowymi. Można oczywiście dać i inne przełożenia, jak np. kajmakowe, masę orzechową, a nawet i marcepanową. Można też, jeśli upiekliśmy 3 placki, dać jedno przełożenie z powideł, a drugie z masy orzechowej. Bezpośrednio po przełożeniu piernik nakrywamy arkuszem czystego papieru i równomiernie obciążamy deseczką. Piernik staropolski długo zachowuje świeżość, zwłaszcza jeśli będziemy go przechowywać w chłodnym miejscu. Oczywiście można piernik polukrować i pięknie ozdobić, lecz i nie zdobiony na pewno zajmie czołowe miejsce wsród tradycyjnych świątecznych ciast. zrodlo:internet Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BH Re: c.d IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.04, 08:47 o, i ja skusze sie na te lamance z makiem! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: starsza pani Re: c.d IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.12.04, 18:48 Wszystkie przepisy podane przez fige a ktorych zrodlem jest internet pochodza z cytowanej juz wiele razy ( zwlaszcza w watku piernikowym Apolki i limby ) ksiazki M.Lemnis i H.Vitry " W staropolskiej kuchni i przy polskim stole " wyd.Interpress. Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hanna Re: sciagawka dla Kurta S IP: 64.213.237.* 07.12.04, 02:03 Dzieki, w tym roku zrobie dodatkowo Lamance z makiem!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zadumana Re: sciagawka dla Kurta S IP: 213.17.230.* 07.12.04, 08:33 Ściągawka jest genialna:) Ode mnie serdeczne dzięki. Przerzuciłam sobie do wydrukowania, bo to w moim odbiorze sam sens wigilijnych smaków, a ujęty krótko. I tak sobie czytając pomyślałam, że to może raczej w Paryżu czy Londynie proponować coś z tych oryginalnych i w swojej istocie dietetycznych dań, które biesiadników "dobijają" jedynie ilością i różnorodnością naszej świątecznej okazji. Ale mam prośbę do pana Kurta... Niech pan tego im nie proponuje w jakieś ich kulinarne tradycyjne święto. Po co ludzi drażnić. Niech sobie to spróbują w jakąś zwykłą, szarą niedzielę...:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krycha1 Re: sciagawka dla Kurta S IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.04, 14:34 Super!!!!!!! Ale figa dalas czadu! Odpowiedz Link Zgłoś