Dodaj do ulubionych

znalazłam!

13.12.04, 10:52
Znalazłam to słynne stoisko ze słynną kapustą kiszoną i ogórkami pod Halą
Mirowską!
Po kolejce poznałam, że to to ;o)
W sobotę zjadłam pól kilo ogórków. Dziś skończę siatę kapusty.
Szanownym Kolegom, co mi podpowiedzieli gdzie szukać - wielkie dzięki!
:o)
Obserwuj wątek
    • Gość: limba Re: znalazłam! IP: *.mos.gov.pl 13.12.04, 15:01
      Ja też obadałam i chyba znalazłam, ale byłam zbyt późno [w sobotę].
      Idąc opisaną alejką, zastałam 3 puste beczki po lewej stronie oraz zamkniętą
      już na cztery spusty budę po prawej.
      I po tym co zastałam, domyśliłam się, że to właśnie to słynne miejsce, bo w
      innych stoiskach i budkach było jeszcze dużo towaru zarówno mięsnego jak i
      owocowo - warzywnego.

      A czy Ty Kociu-Kociu czy kupiłaś jakieś mięso, czy tylko wybrałaś się po
      kapuchę?

      PS>
      I analogiczna sytuacja odnośnie polecanej budki Nr 45 [Pani Bożenka] pod Halą
      Marymoncką. Też byłam za późno i domyśliłam się tylko, że to chyba ta zalecana,
      bo oprócz słoninki nic w niej nie było. A inne budy oferowały w tym czasie
      jeszcze dość szeroki asortyment.

      Ale dziękuję podpowiadającym Forumowiczom, bo już wiem gdzie szukać i
      pozdrawiam wszystkich serdecznie!
      • kocio-kocio Re: znalazłam! 14.12.04, 15:15
        Mięsa nie kupowałam, bo się jednak boję tych różnych bazarków.
        No nie mam zaufania i już!
        Jakoś tam zawsze brudno i śmierdząco mi się wydaje...
        A kapustę już opchnęłam ;o)
    • Gość: wanilka77 a w którym wątku o tym było? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 13.12.04, 15:22
      bo dawno nie było mnie na FK i trochę się pogubilam, a wyszukiwarka nic mi nie
      wyrzuca stosownego?
      ja z kolei polecam też ogórki i kapustę z bazarku na Natolinie, który nazywa
      się "Dołek" lub "Na Dołku"
      • jacek1f Re: a w którym wątku o tym było? 13.12.04, 15:30
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=17974088&a=18037380

        to przy okazji tego wątku było chyba...:-)
        • kocio-kocio Re: a w którym wątku o tym było? 14.12.04, 15:16
          dokładnie tak
          • jacek1f Re: a w którym wątku o tym było? 14.12.04, 15:30
            Budka 35 ruls :-), no i ta pod przejsciem HM. Nie boj sie tamtego miesa.
            • kocio-kocio Re: a w którym wątku o tym było? 14.12.04, 15:33
              Ale tym razem HM to Hala która? Marymoncka czy Mirowska?
              Bo pod Marymoncką mi nie po drodze...
              No i jak mam się nie bać??
              Jak oni je w takiej budzie trzymają?!
              Mama mi zawsze mówiła, żeby w budach nie kupować, bo muchy łażą (no wiem wiem,
              w sklepach też łażą...).
              Ja wyglądam jak dzieciuch i nie do końca się znam, a efekt tego jest taki, że
              zawsze mi coś wcisną...
              ;o(
              • jacek1f Re: a w którym wątku o tym było? 14.12.04, 15:36
                sorry - HM, tym razem to Marymoncka. Woża w swoich samochodach chlodniach. Jest
                porcjowane w małych zakładach zaufanych. Muchy jka w sklepie, ale to budki są -
                więc jak normalny sklep. To nie stragan z padliną :-)))
                • kocio-kocio Re: a w którym wątku o tym było? 14.12.04, 15:39
                  Ehhh...
                  No może jakoś się kiedyś wybiorę.
                  Ale to pewnie dopiero po Świętach.
                  Bo mnie tradycyjnie Wigilia przypada do zrobienia, to mi mięso nie potrzebne ;o)
                  • jacek1f Re: a w którym wątku o tym było? 14.12.04, 16:15
                    Bidulko, to Ty mięska na Święta tez nie? Kaczucha, schab jakiś wielgachny,
                    szyna w miodzie..., indyczek nieskromny? Też nie... :-(((?
                    • kocio-kocio Re: a w którym wątku o tym było? 14.12.04, 16:46
                      Mam nadzieję, że się na coś załapię od rodziny.
                      Ja sama jestem!
                      To dla mnie najwyżej sznycelek z kurczaczka, albo jakiś cycek.
                      Schab pieczony by mi starczył na pół roku, tylko że nie wyleży.

                      Wiesz, to trochę jak w tym dowcipie:

                      Jan trafił po śmierci do nieba. Trochę się zdziwił, bo już od bram wita go sam
                      Pan Bóg, ale co tak.
                      Pan Bóg Jana oprowadził, pokazał chmurki, obłoczki i inne takie.
                      W niebie było bardzo pięknie: wszędzie niebiesko i różowo, a powietrze
                      wypełniała niebiańska muzyka.
                      Pospacerował Jan po tych cudownościach, pozwiedzał, a o zmierzchu przyszedł do
                      niego Pan Bóg i pyta:
                      - Jak tam Janie? Podoba ci się w niebie?
                      - No fajnie - mówi Jan.
                      - A nie zgłodniałeś trochę? - pyta Pan Bóg.
                      - No trochę może faktycznie - powiedział Jan, który dopiero w tej chwili zdał
                      sobie sprawę z tego, że mu kruczy w brzuchu.
                      - No to masz tu i smacznego - mówi Pan Bóg wyciągając zza pazuchy puszkę
                      sardynek.
                      Jan sardynki zjadł z apetytem i wrócił do podziwiania nieba.
                      I przez kilka kolejnych dni Pan Bóg przychodził wieczorem do Jana, chwilę
                      rozmawiali i na koniec zostawiał mu puszkę sardynek.
                      Któregoś dnia Jana zaniepokoiły dziwne dźwięki dochodzące od spodu. Zaczął
                      bacznie przypatrywać się chmurkom, po którym stąpał i zauważył, że nie są one
                      zwartą masą, że jak się dobrze oko przyłoży to coś widać.
                      To coś, po krótkiej analizie, okazało się być piekłem.
                      A tam! Balanga! Stoły uginają się pod jedzeniem, pieczone prosiaki, łabędzie z
                      piórami, owoce egzotyczne, wino się leje, gra muzyka i setki ludzi imprezuje.
                      Jana prawie wciągnęło w szparę między chmurami.
                      I wtedy właśnie za plecami Jana pojawił się Pan Bóg.
                      - Co tam Janie?
                      - Panie, patrzę tam na dół i oczom nie wierzę! To oni tam, w piekle, mają takie
                      góry fajnego żarcia, a my tylko sardynki i sardynki??
                      - Wiesz, Janie - mówi Pan Bóg lekko zakłopotany - dla nas dwóch nie opłaca się
                      gotować...

                      Pozdrawiam
                      D.
      • Gość: Nina Re: a w którym wątku o tym było? IP: *.238.75.166.adsl.inetia.pl 13.12.04, 16:26
        W którym miejscu na dołku?
        • black_coffee Re: a w którym wątku o tym było? 13.12.04, 17:24
          Czy to przypadkiem nie jest w drugiej alejce warzywnej idąc od ronda przy
          Kenie, jakieś 2,3 stoisko od końca alejki? Tam zawsze jest kolejka, ale ogórki
          i kapusta zawsze są dobre, poza tym można przynieść słoik i dostać do
          ogórków "wodę" w której sie kisiły, dzięki czemu mogą dłużej stać.
        • Gość: alicja Re: a w którym wątku o tym było? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.12.04, 15:22
          stoisko 1 i 2 GORĄCO POLECAM! Pyszne ogórki i kapusta. Darowują wodę, czosnek i
          chrzan.
    • Gość: evutek Re: znalazłam! IP: 2.5.2.* / 57.66.141.* 16.12.04, 15:42
      Koci-kocio - jeszcze raz, na spokojnie dokładne namiary poprosze: Hala Mirowska
      w Wwie i w ktora strone trzeba sie udac?????? Tam gdze najwieksza kolejka?
      • kocio-kocio Re: znalazłam! 16.12.04, 17:51
        Najprościej mówiąc: tak!
        :o)
        Trzeba wleźć między budy po prawej stronie Hali (stojąc na Jana Pawła, patrząc
        na Halę).
        Dalej już tylko nos i intuicja wystarczą :o)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka