Dodaj do ulubionych

jak to jest z tą ilością jajek w serniku???

IP: *.aster.pl 30.12.04, 17:58
chcę zrobić sernik - pierwszy raz w życiu ;) przeglądam przepisy i w
większości jest 1 kg sera, ale ilość jajek waha się od około 5 do nawet
25!!!! Przepraszam, ale nie zamierzam na swój debiut poświęcić 25 jajek, bo
nie wiem co z tego wyjdzie - mogę dać góra 8. No i rodzi się pytanie czy
jeżeli w przepisie jest 12-15 jajek (chodzi o przepis Funany, który polecała
Liska), a ja dam mniej właśnie 8 czy zrobię wielką krzywdę sernikowi????
Obserwuj wątek
    • jottka Re: jak to jest z tą ilością jajek w serniku??? 30.12.04, 18:07
      w odziedziczonym przepisie mam 8 jajek:) też mi sie to zawsze wydawało
      horrendalną iloscią, ale sernik jest bardzo dobry, więc sie bam zmieniać

      zdaje sie, że idea jest taka, że ubite żółtka + piana spulchniają ciasta czy w
      tym wypadku masę, która sama z siebie jest dość ciężka (ser) - 15 jajek to
      faktycznie imponujące, no ale nie wiem, w jakiej to proporcji do reszty ciasta
      • cat-lover Re: jak to jest z tą ilością jajek w serniku??? 30.12.04, 18:13
        Generalnie spotykam sie w polskich przepisach z 10 jajkami na kilogram sera.
        Czy to prawidlowe czy nie-nie wiem. Ale stosuje, na wszelki wypadek/bo
        cukiernik ze mnie podly i nie chce eksperymentowac/.
        • jottka Re: jak to jest z tą ilością jajek w serniku??? 30.12.04, 18:15
          no jak dasz 2 jajka na kg sera, to otrzymasz ciężką kluche, a nie sernik, który
          z założenia ma byc puszysty:)
          • cat-lover Re: jak to jest z tą ilością jajek w serniku??? 30.12.04, 18:17
            aha, teraz juz to widze.....tutaj jajka tanie /i niezbyt popularne ze wzgledu
            na cholesterol/ wiec nie musze sie "szczypac".
            • cat-lover Re:cena jajek 30.12.04, 18:18
              no wlasnie-jak z cena jajek w Polsce? Ja tu generalnie place dolara za 12.
              A u Was?
              • Gość: barbamamaa Re:cena jajek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.04, 19:01
                Cena zależy od miejsca zakupu - supermarket, sklep osiedlowy, bazarek - i od
                rozmiaru jajka. Generalnie od 35 do 45 gr za sztukę.
    • Gość: wanilka77 Jottko IP: *.aster.pl 30.12.04, 20:03
      a czy ja cię mogę prosić o Twój przepis???
      • jottka Re: Jottko 30.12.04, 20:13
        yyy, jak najbardziej, tyle że własnie odkryłam, że gdzies mi zeszyt z
        ciotczynymi przepisami wcięło:( ale i tak miałam sprzątać papiery, to teraz będę
        miała słuszny powód

        to jest taki sernik typu sama masa, tylko biszkopty sie na spód daje - w razie
        szukasz przepisu na sernik typu krakowski, to napisz, będę mogła iść spać w
        bałaganie:)
        • Gość: wanilka77 Re: Jottko IP: *.aster.pl 30.12.04, 20:35
          coś mi tam wyszukiwarki wypluły, ale na pierwszy rzut to chyba jakaś wyższa
          szkoła jazdy - musi krakowski jeszcze poczekać. Więc na razie nie musisz
          spieszyć się ze sprzątaniem, chociaz może warto, bo podobno później cały rok
          tak będziesz mieć ;)
          • jottka Re: Jottko 30.12.04, 20:45
            nigdy nie mam inaczej:( no ale poszukam, bo chciałam pleśniaka zrobić, a tam
            jest przepis, aaa
            • jottka jezd 30.12.04, 21:01
              kawałek wystający spod doniczki wydał mi sie podejrzany - faktycznie zastawiałam
              kotu droge do kwitnącej paulinki czym popadnie


              8 jajek, 1,5 szkl cukru, 1,5kg tłustego sera, kostka margaryny, łyżka kaszy
              manny, 1 czubata łyżka mąki ziemniaczanej, łyżeczka proszku do pieczenia, cukier
              waniliowy, dowolne bakalie, biszkopty na spód


              roztopić tłuszcz, ser przepuścić przez maszynke, dodać żółtka i pozostałe
              składniki, starannie mieszając, na końcu wmieszać pianę z białek. na dnie
              wysmarowanej tłuszczem i posypanej bułką formy ułożyć biszkopty, wylać masę,
              piec ok. godziny.


              z tego, co pamiętam, jak dasz masło, też będzie dobrze:) i mogą być herbatniki,
              ale z biszkoptami lepsze - chyba sie to na 180' piecze, nie pamiętam, ale nie za
              wysoka temperatura, a średnicy formy ci nie podam, bo akurat ta siedzi w
              piekarniku, ale taka średnia okrągła, ze 23cm chyba
              • Gość: wanilka77 J - jesteś dzielna ;) IP: *.aster.pl 30.12.04, 22:04
                dziękuję bardzo ;)pisuję go sobie do moich przepisów, nieomieszkam (kurcze, jak
                to się pisze???) podzielić się wrażeniami, jak zrobię, ale to chyba za tydzień
                dopiero, bo już zaczęłam wg innego przepisu ;)
                • jottka Re: J - jesteś dzielna ;) 30.12.04, 22:23
                  mówdomniejeszcze:)

                  nie z omieszkiwaniem piszemy oddzielnie, a sernik wg powyższego przepisa robi
                  sie premitywnie łatwo, potem ma mieć taką cienką - mniej lub bardziej brązową -
                  skórkę. ciotka ma zresztą zanotowanych 10 przepisów na różne serniki, więc moge
                  ci co tydzień kolejny przepisywać, rozwiniesz sie kulinarnie
    • simona20 Re: jak to jest z tą ilością jajek w serniku??? 30.12.04, 22:28
      Ja robiłam różne serniki, nawet taki z 28 jajkami - był przepyszny, taki
      wilgotny, piankowy. Zazwyczaj daję jednak 10 jajek i też jest super.
    • wanilka77 Jottko! 24.01.05, 14:39
    • wanilka77 przepraszam, za szybko wysłałam ;) 24.01.05, 14:42
      Jottko - zrobiłam, ale zapomniałam dodać masło!!!! ale i tak wyszedł dobry ;)
      ale to
      chyba nie jest przepis na sernik krakowski, bo nie ma na wieszchu kratki. Bo
      pisałaś coś na początku, żebym szukała przepisu na sernik krakowski i tak się
      zasugerowałam, że to co wklepałaś to nim jest...
      • jottka że 24.01.05, 14:46
        nicpodobnego:( to jest sernik typu ułatwione życie, wrzucamy do miski, mieszamy
        i do piekarnika - krakowski sernik, acz pyszny, to wymaga znacznie więcej roboty.

        poza tym to nie tylko kratka, ale i kruchy (?) spód o jego krakowskości stanowią
        • Gość: wanilka77 ale jeżeli masz gdzieś pod ręką IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 24.01.05, 15:24
          przepis na krakowski i jest równie dobry, jak ten który mi dałaś wcześniej, to
          ja poproszę bardzo ;)
          • jottka Re: ale jeżeli masz gdzieś pod ręką 24.01.05, 15:30
            na pewno wiem, że mam 10 przepisów na sernik od ciotki, bo to przy okazji twojej
            prośby byłam sprawdziła, ale sprawdze dokładniej, jak kot raczy zleźć mi z
            kolan, bo właśnie zasnął po forsownym marudzeniu, że chce na spacer na strych, a
            na razie nie mam na to ochoty:(

            tzn. chwilkeee
            • Gość: wanilka77 relaksujcie się ;) IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 24.01.05, 15:35
              na razie mam jeszcze trochę tamtego sernika, więc może jakoś w weekend będę
              robić nowy
              • jottka Re: relaksujcie się ;) 24.01.05, 15:37
                to on sie relaksuje, ja mam pazury wbite w niegdyś całe dżinsy:(
                • jottka nowienc 24.01.05, 15:54
                  czegoś podpisanego 'sernik krakowski' nie ma:( są dwa serniki na spodzie, ale to
                  przepisy na placki + masę serową na wierzch, w jednym sie kładzie na upieczony
                  placek, w drugim piecze całość razem

                  na pocieszenie masz cos, co ładnie wygląda, a nieprzesadnie pracochłonne:


                  sernik migdałowy (bez mąki)

                  20 dkg zmielonych migdałów
                  20 dkg twarogu
                  20 dkg masła
                  20 dkg cukru
                  8 jajek
                  ew. bakalie

                  utrzeć tłuszcz z cukrem, ucierając dodawać po 1 żółtku, dodać twaróg, następnie
                  mączkę migdałową, bakalie i pianę z białek, lekko wymieszac, upiec



                  nie sprawdzałam tego, ale ciasta ciotki rewelacyjne bez wyjątku, tylko trzeba
                  czujnie patrzeć, czy o czymś nie zapomniała:( bo ja ten jej zeszyt w prezencie
                  dostałam, ręką ciotczyną pisany i czasem sie zdarza, że zdarzało jej sie ten czy
                  ów składnik ominąć
                  • Gość: Hela zaprawde IP: *.bb.online.no 24.01.05, 21:49
                    ten sernik jest boski, zrobie go chyba, bo dostalam wlasnie ser z Polski.
                    A czy dajesz JOttko do sernika bakalie? Moja mama zawsze daje, osobiscie jestem
                    w tej materii rozdwojona i niebaczna.
                    • jottka Re: zaprawde 24.01.05, 21:56
                      sernik bez bakalii jest niewazny:( co prawda w tym przepisie są migdały, to
                      chyba bym najpierw spróbowała bez, a na drugi dzień zrobiła już taki z bakalią
                      podchodzącą:)
                      • jottka Re: zaprawde 24.01.05, 21:59
                        aha, mnie cały czas męczy, czy ten sernik rzeczywiście jest bez proszku do
                        pieczenia - to może sprawdź i donieś?:)
    • saiss Re: jak to jest z tą ilością jajek w serniku??? 24.01.05, 21:54
      Moge CI zarzucić przepisen na sernik z kilograma sea, z ośmiu jajek ( ja tam
      daje 7 :) ), pt. 'sernik najlatwiejszy'. Jest faktycznie najlatwiejszy i
      wychodzi pyszny. Życzysz sobie?
      Pzdr! :)
      • Gość: Hela Re: jak to jest z tą ilością jajek w serniku??? IP: *.bb.online.no 24.01.05, 22:25
        Nawet nie wiesz Saiss jak sobie zycze!

        Jottko, doniose Ci jak sledczemu, mam impre roczkowa dla corki w weekend i
        ciasta beda polskie rozne, zeby pokazac, zesmy nie gesi.
    • Gość: rozsmakowana Re: jak to jest z tą ilością jajek w serniku??? IP: 213.17.230.* 25.01.05, 08:21
      A ja bym wam zaproponowała branie sera homogenizowanego zamiast tradycyjnego.
      Kiedyś tu pisano, że to przepis nowojorski. U mnie w domu funkcjonował na
      zasadzie przypadku, ale sernik wychodzi z takiego sera mięciutki i o
      konsystencji niemal budyniu. Jest to bardzo smaczna odmiana po polskich
      sernikach, w które trudno wbić łyżeczkę, a i widelczyk do ciasta wymaga
      wysiłku, żeby się z sernikiem po podłodze nie ganiać.
    • bedada Re: jak to jest z tą ilością jajek w serniku??? 25.01.05, 09:35
      Ja w swoim przepisie mam 7 jajek na kg sera. Żółtka uciera się z cukrem i
      serem, a białka ubija się na sztywno i dodaje powoli na końcu. Sernik jest
      przepyszny!
    • Gość: Dori Re: jak to jest z tą ilością jajek w serniku??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.05, 09:36
      Mam super latwy przepis na sernik wiedenski, zawsze sie udaje.

      1kg sera bialego mielonego, najlepiej tlustego
      5 jajek
      20dag masla extra (nie jakiegos mixa!!!!!)
      1 szk cukru
      1 cukier waniliowy
      2 lyzki maki ziemniaczanej
      1 lyzeczka proszku do pieczenia
      czekolada do polania

      Wiec: jajka + cukier + cukier waniliowy dokladnie zmiksowac, dodac miekkie
      maslo. Do masy dodac make ziemniaczana, proszek i ser. Miksowac az powstanie
      jednolita masa. Wylac do tortownicy 21 cm srednicy. Piec 1 godzinke w nagrzanym
      do 180'C piecyku.
      Wystudzony sernik polej czekolada.

      Sernik jest super puszny i zawsze sie udaje :D
      Powodzenia
    • wanilka77 Jottka, Hela, Saiss 25.01.05, 14:33
      dzięki J za przepis - poczekam, aż Hela wypróbuje i nam zrecenzuje czy trzeba
      dawać proszek czy nie. Saiss i inni forumowicze - podrzućcie jakieś fajne
      sprawdzone przepisy - będziemy po kolei wypróbowywać ;)
    • jswm czy macie jakiś wypróbowany ser? 25.01.05, 14:38
      narobiłyście mi smaku tymi sernikami, wszystko sobie pokopiowałam i poleciałam
      do Auchan po ser a tam taaaaaaaaki wybór, w kubełku, w papierku , mielony,
      niemielony - kupiłam w kubełku firmy Krasnystaw ale czy dobrze??
      • Gość: limba Re: czy macie jakiś wypróbowany ser? IP: *.mos.gov.pl 25.01.05, 15:38
        Kefir i serek wiejski Krasnystaw - nie smakuje mi zdecydowanie. W kubełku nie
        próbowałam. Może się Tobie lepiej powiedzie.
        Kupuję produkty z Piątnicy.

        Ale kupiłam też kiedyś serek w kostce, obłożonej dodatkowo folią. By ła to
        jakaś prywatna mleczarnia - nie pamiętam nazwy [chyba było to po prostu imię i
        nazwisko właściciela]. Serek ten był już zmielony > z przeznaczeniem na sernik.
        Ja wprawdzie zużyłam go do innego celu [po prostu na kanapki], ale muszę
        przyznać, że był akuratny na sernik.
        Spróbuję wypatrzeć dokładnie - jak mi się uda, to wrócę do tego wątku.
        Pozdrówka!
        • jswm Re: czy macie jakiś wypróbowany ser? 25.01.05, 22:29
          dzięki Limbo, sprawdź jeśli możesz.
          śmietany kupuję zawsze z Piątnicy i nie wiem dlaczego zaćmiło mnie przy tym
          serze :(
    • Gość: limba Re: jak to jest z tą ilością jajek w serniku??? IP: *.mos.gov.pl 25.01.05, 14:45
      A czy wiecie miłe Forumowiczki, że nie powinno się dodawać wszystkich białek
      [np. z 8 jajek] do sernika?
      Tę radę wyczytałam w jakimś czasopiśmie > pamiętam, że udzielała jej Pani ze
      słynnej [także z popularnej przed laty piosenki] Kawiarenki na Francuskiej, w
      której podawano najlepsze serniki w Warszawie.
      Białek powinno dodawać się znacznie mniej niż żółtek [na 1 kg sera wystarczy
      piana z 4 białek], gdyż z powodu zbyt dużej ilości piany – sernik szybko
      wyrasta, a potem gwałtownie opada.
      Co do proporcji to na 1 kg sera - minimum 8 żółtek.

      A może dorzucę jeszcze garść uwag.

      Jeśli chodzi o sernik, to wszystko zależy od sera > nie może być zważony, czyli
      krupkowaty [chodzi o zbyt wysoką temperaturę w czasie podgrzewania mleka].

      Co do tłuszczu, to zbyt duża jego ilość powoduje, że sernik jest ciężkim
      gniotem.
      Z moich doświadczeń wynika, że najlepsze tradycyjne serniki wychodzą z sera
      chudego. Kiedyś do tego celu kupowałam tzw. ser maślankowy.
      Obecnie, ponieważ kupuję bezpośrednio od gospodyni wiejskiej ser, nie używam w
      ogóle tłuszczu do sernika. Chyba to jest ser śmietankowy - nie wiem jak ona go
      wytwarza [mówi, że to tajemnica jej rodziny od wielu pokoleń], bo ten ser ma
      tak gładką strukturę, że nie muszę go mielić – tylko bezpośrednio ucieram w
      makutrze z pozostałymi składnikami.

      Przekonałam się też, że nie wskazane jest ucieranie sera mikserem. Zbyt duża
      siła ubijania miksera powoduje, że ma on ciężką, zwartą konsystencję. Najlepiej
      jak uciera się go w makutrze [ew. w misce] drewnianym tłuczkiem. Wtedy
      wprowadza się do sera dużo powietrza, dzięki czemu sernik jest pulchny.

      Nie powinno dodawać się proszku do pieczenia do masy serowej, gdyż nie
      zapobiegnie on opadaniu sera, a zmienia niekorzystnie jego smak. Sernik
      powinien wyrastać tylko pod wpływem piany z białek.

      A to mój przepis na SERNIK KRAKOWSKI:
      Ciasto półkruche:
      ° 1 kostka masła [20 dkg]
      ° 3 szklanki mąki [ok.35 dag]
      ° 3 żółtka
      ° 1 szklanka cukru pudru [ok.15 dag]
      ° 1 łyżeczka proszku do pieczenia
      ° 3 łyżki gęstej śmietany
      Masa serowa:
      ° 1 kg sera
      ° 8 żółtek
      ° 2 szklanki cukru pudru
      ° cukier waniliowy
      ° 1/2 kostki masła prawdziwego [20 dag]
      ° 3 łyżki mąki ziemniaczanej
      ° piana z 4 białek
      Ponieważ ja b.lubię aromat pomarańczowy do sernika, dodaję otartą skórkę ze
      świeżych pomarańczy [uprzednio wyszorowanych i sparzonych wrzątkiem] > 2 – 3
      szt.
      Wszystkie składniki powinny być w temperaturze „pokojowej”, czyli odpowiednio
      wcześnie wyjęte z lodówki.
      Żółtka ucieram w makutrze z cukrem i masłem.
      Dodaję stopniowo ser, ucieram na gładką masę. Na końcu dodaję przesianą przez
      sitko mąkę ziemniaczaną [zapobiega to tworzeniu się grudek] i otartą skórkę z
      pomarańczy.
      Wykładam ser na cienką warstwę ciasta na dnie foremki. Masa serowa powinna być
      gęsta i puszysta.
      Na wierzchu układam ukośną kratkę z ciasta i smaruję wierzch ciasta
      roztrzepanym białkiem [jednolicie się wtedy rumieni].
      Piekę w temp. 170 – 180 st.C. ok. 1 godz. [aż wierzch będzie jednolicie
      złocisty]
      Studzę ok. 15 min w wyłączonym piekarniku.
      Zanim całkowicie sernik wystygnie, wyjmuję go i nożem oddzielam sernik od boków
      foremki – w tym celu, że jeśli trochę opadnie, to opadnie jednolicie na całej
      powierzchi, a nie tylko zapadnie się po środku.

      A może przyda się przepis na sernik [wyjątkowo prosty] dla miłośników serników
      puszystych. Znam go od wielu lat i już kiedyś krążył na tym forum pod różnymi
      nazwami.
      Jest on dość ciekawy, bo z dodatkiem mleka. Początkowo nie wierzyłam, że
      rozrzedzona mlekiem masa serowa nie spowoduje zakalca, ale jest wprost
      przeciwnie.

      SERNIK Z KOKOSOWĄ BEZĄ

      Składniki ciasta jak wyżej.
      Wyłożyć dużą formę lub tortownicę [dno łącznie z bokami] cienką warstwą ciasta.

      Masa serowa:
      ° 1,20 kg sera
      ° 30 dag cukru
      ° 6 żółtek
      ° 2 budynie
      ° 2 szkl. mleka
      ° 4 łyżki oleju
      ° cukier waniliowy
      ° aromat pomarańczowy

      Olej, żółtka, cukier utrzeć na gładką masę i dodawać stopniowo zmielony ser.
      Budynie zmieszać z mlekiem, wlewać stopniowo – mieszając – do masy serowej.
      Wylać masę na ciasto. Piec ok. 40 min w temp. 170 – 180 st.C.

      Beza:
      ° 6 białek
      ° 5 łyżek cukru,
      ° 10 dag wiórek kokosowych

      Ubić pianę, dodawać stopniowo cukier – ubijać, aż cukier rozpuści się
      całkowicie.
      Dodać wiórki, wymieszać. Wyłożyć masę na podpieczony sernik i piec jeszcze 15 –
      20 min.


      • wanilka77 Limbo bardzo się cieszę z Twojego postu 25.01.05, 15:42
        ja tak samo, jak Liska bardzo cenię Twoje rady! Czyli mojemu sernikowi wyszło
        nawet na dobre, to, że zapomniałam dodać masła! Niestety robię je w mikserze,
        ale może nastęnym razem spróbuję utrzeć w misce (jak moja babcia ;) Jeszcze mam
        pytanie - w tym drugim przepisie, jeżeli nie dam tej bezy kokosowej - to sernik
        nie straci na smaku i urodzie?
        • Gość: Hela Re: Limbo bardzo się cieszę z Twojego postu IP: *.dep.no / *.dep.no 25.01.05, 15:52
          Limbo, jestes prorokiem!

          Najlepszego sernika w zyciu sprobowwalam kiedys na imprezie okolicznosciowej w
          synagodze lokalnej. Zamiast masla zawieral tlusta kwasna smietane i mniej
          bialek niz zoltek tak jak radzi Limba.
          NIestety przepis pozostal tajemnica cukiernika:(, ale wszystkie podane przez
          Was przepisy i porady sa warte swej wagi w zlocie!
        • Gość: limba Re: Limbo bardzo się cieszę z Twojego postu IP: *.mos.gov.pl 25.01.05, 16:15
          Według mnie nic nie straci, pozostaną Ci tylko niewykorzystane białka [bo do
          serka nie dodaje się białek!].

          W "sekrecie" przyznam Ci się, że nie zawsze mi starcza czasu lub energi na
          pełne wykorzystanie tego przepisu, posypuję wtedy serniczek cukrem pudrem >
          czekoladowa polewa jest zbyt ciężka do tego puszystego serka.

          A teraz mi się przypomniało, że kiedyś w lecie zrobiłam sernik [ten tradycyjny,
          ten z mlekiem jest zbyt delikatny] z wiśniami w polewie na wierzchu.
          Był bardzo atrakcyjny.
          Wiśniową polewę wykorzystałam z przepisu na Tort ze Schwarzwaldu > chyba w
          okolicy Świąt podawałam przepis.

          Zaraz postaram się odszukać ten wątek, bo ta wersja z wiśniami [teraz w
          sklepach powinny być wiśnie mrożone bez pestek - można je wykorzystać] jest
          naprawdę oryginalna i bardzo efektowna.



    • saiss Re: Sernik najłatwiejszy 25.01.05, 16:26
      No to lu!

      - 1 kg sera ( zmielonego)
      - 8 jajek ( jak mówiłam, ja daje 7)
      - dwie łyżki margaryny
      - 2 szklanki cukru ( ja daję troszkę mniej)
      - 6-7 łyżek piuree ziemniaczanego
      - rodzynki

      Utrzeć zółtka z cukrem, dodać margarynę, ucierac, ucierać, ucierać, dosypać
      piuree i rodzynki. Rozdyżdzać dokłądnie, zeby nie było margarynowych klusek i
      dokładać po łyżce ser. Potem dodać pianę z białek, wlać do wysmarowanej i
      wysypanej tortownicy, piec w 180 mniej więcej, az się upiece ( teortetycznie ok.
      godziny, ale różnie bywa).
      My ten sernik robimy dwa razy w roku ( na WIgilie i Wielkanoc). A poniewa ja
      nigdy przy świątecznym gotowaniu nie używam miksera, więc ucieramy w makutrze,
      tradycyjnie, zamiast prądu używając męskiej siły ramion mojego Brata ;)
      Alemikserem też powinno wyjsć pyszne. Jedna uwaga : sernik trzeba wyjąc jakby
      niedopieczony ( tzn. troszke oblepia patyczek). Jak się wyjmie calkiem suchy
      patyczek, co praktykowałam przez lat wiele, wychodzi ciut suchy. Ale tez dobry.

      Ufff.
      Pozdrawiam! :)
    • Gość: limba Re: jak to jest z tą ilością jajek w serniku??? IP: *.mos.gov.pl 25.01.05, 16:28
      Już znalazłam, poszukaj mojego postu w tym wątku :
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=18574929&v=2&s=0
      a w nim przepisu na nadzienie wiśniowe.
      Dokładnie to samo zastosowałam do sernika, upieczonego w okrągłej tortownicy.
      Radzę spróbować.
      I bardzo dziękuję Wam wszystkim za miłe słowa!
    • jswm lenistwo ukarane :)) 27.01.05, 10:21
      nie chciało mi się robić sernika na cieście i nie chciało mi się mielić migdałów
      a ser w lodówce czekał.
      przypomniało mi się, że ciotka robi niezły sernik, zadzwoniłam i zrobiłam tak:

      1 kg sera mieszać z kostką masła i 1 i 3/4 szkl. cukru i 8 żółtkami(w mikserze)
      aż powstanie gładka masa. na końcu dodać 4 łyżki kaszy manny i jakiś aromat +
      rodzynki a potem delikatnie domieszać 8 ubitych białek.
      Piec w 180 st 40 min. po wyłączeniu piekarnika nie wyjmować od razu tylko
      zostawic z uchylonymi drzwiczkami.

      Zignorowałam :( ,również z lenistwa, przestrogi Limby co do ilości białek -
      ciasto wyrosło niebotycznie a potem oczywiście opadło. No i piekło się
      zdecydowanie dłużej (w końcu zadzwoniłam do Mamy i podobno zasada jest taka,że
      żeby sernik równomiernie urósł należy go piec w niskiej temp - do 120 st - i
      długo - około 2 h.

      Jest bardzo smaczny ale nie wygląda najlepiej, mniej więcej tak jakby ktoś na
      nim usiadł :)
      Limbo, następnym razem się posłucham....

      • Gość: limba Re: lenistwo ukarane :)) IP: *.mos.gov.pl 27.01.05, 15:04
        Nic to, jak mawiał Mały Rycerz [ostatnio jakoś ciągle cisną mi się cytaty z
        Trylogii, chyba muszę ją znowu poczytać, bo nie zaglądałam tam od niepamiętnych
        czasów] ... najważniejsze, że smakowało!

        Nie przejmuj się lenistwem - i tak podziwiam Twój zapał - ja gdy mnie opanuje,
        po prostu rezygnuję ... nawet ze zrobienia w uproszczonej wersji, nawet jeśli
        wcześniej miałam na coś wielką ochotę.
        A gdy już coś wykonasz wg przepisu, na pewno uznasz, że to całkiem proste i nie
        tak bardzo pracochłonne, jak ci się wydawało podczas czytania dłuuugiego
        przepisu [tak przypuszczam].
        PS.
        O sprawdzeniu nazwy serka pamiętam, tylko ostatnio nie bywam w markecie,
        chociaż mieszkam tuż obok jednego z nich [Leclerca].


        • jswm Re: lenistwo ukarane :)) 27.01.05, 15:36
          a przez Ciebie to jeszcze pączki za mna chodzą :)) ale tam to już żadnej
          samowoli nie będzie
          • Gość: limba Re: lenistwo ukarane :)) IP: *.mos.gov.pl 27.01.05, 16:11

            Oj ... okazuje się, że naciągaczka ze mnie ... piszę na pokuszenie bliźnich!
            Ale mam nadzieję [no i też wiem od niektórych], że nie będą żałować.
            A jeśli chodzi o przepis, to w pączkach starałam się też wiele uprościć.
            Przyznam, że usprawnienie numer 1, to nadziewanie do usmażonych już pączków.
            Oj ile lat ja się złościłam, jak mi m a r m e l a d a w y ł a z i ł a b o
            k i e m ... oczywiście pączka - zanim jeszcze został wrzucony do gara. Albo
            gdy pękały w czasie smażenia i pyszne nadzionko z nich wypływało, a za to przez
            ten otwór po nadzieniu nasączały się niepotrzebnie tłuszczem.
            A ile się zastanawiałam dlaczego te cukiernicze są takie równiutkie jak
            kółeczka – mimo, że marmolady w nich bardzo dużo, czasem aż za wiele. Dopiero
            kiedyś zauważyłam, że mają one tajemnicze, prawie niewidoczne, otwory.
            Zastanowiło mnie to! A ponieważ mniej więcej w tym samym czasie kupiłam sobie
            rzeczoną szprycę z długą, wąską końcówką. Wiedziałam, że na pewno nie jest ona
            do kremu ... ale do czego? Myślałam, że może do nasączania tortów, ale do tego
            powinna być raczej cienka jak igła od strzykawki. I kiedyś - całkiem
            przypadkiem - skojarzyłam te dwa fakty. Pomogło mi w tym logiczne myślenie przy
            jedzeniu pączka z bitą śmietaną, bo przecież nie jest możliwe żeby z nią pączek
            był usmażony ... rozpuściła by się w tym wrzątku. A po rozebraniu pączka na
            czynniki pierwsze, domyśliłam się że to otwór, którym wciskane jest nadzienie.
            I wtedy naprawdę przyrządzanie pączków stało się proste.
            Jedyny wyjątek robię dla wiśni - nadziewam nimi przed smażeniem – no ale one
            nie wypływają z pączków.
            • jswm Re: lenistwo ukarane :)) 27.01.05, 16:15
              no cóż, to może dodam ,że tę szprycę to już też zdążyłam kupić :))))))))))
              • Gość: limba Re: lenistwo ukarane :)) IP: *.mos.gov.pl 27.01.05, 16:51
                Ależ ja wcale Cię nie namawiałam do jej kupowania! [to oczywiście żartobliwie]
                Pewnie napisałam o tym, myśląc jednocześnie o innym wątku, w którym ktoś mnie
                pytał czym nadziać, jeśli się nie ma tego ustrojstwa.
                Jednak pamiętam też, że dawniej przy pączkach najwięcej problemów miałam z
                nadzieniem i lukrem, który wcale nie chciał zakrzepnąć [ten z przepisu z
                dodatkiem białka] albo zrobił się karmel zamiast syropu ugotowanego "do
                piórka".
                • Gość: Lilka Re: lenistwo ukarane :)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.05, 01:46
                  Gdzie można kupić taką szpryckę?
                  Wiedziałam,że tak robią cukiernicy. Ja ostatnio prosiłam męża, żeby mi zrobił
                  szpryckę ze strzykawki, ale mnie wyśmiał.
                  • Gość: Nina Re: lenistwo ukarane :)) IP: *.toya.net.pl 28.01.05, 03:32
                    Takie szprycki z roznymi koncowkami sa na 100% w Geancie-i pewnie w innych
                    miejscach tez:) Jedna z nich jest dluga-idealna do nadziewania paczkow
                    marmolada.
                    • gourmet48 Re: lenistwo ukarane :)) 28.01.05, 07:45
                      nie spodziewalem sie, ze 15 lat w III RP cena jajka moze miec wplyw na
                      zrobienie sernika

                      • wanilka77 Gourmet48 28.01.05, 13:06
                        a kto napisał, że o cenę chodzi? ja pytałam o rozbieżności w ilości.
                  • jswm Re: lenistwo ukarane :)) 28.01.05, 08:47
                    ja kupiłam w Kauflandzie ale powinny być w większości supermarketów
                  • Gość: limba Re: lenistwo ukarane :)) IP: *.mos.gov.pl 28.01.05, 16:34
                    No i z sernika wyszły pączki i to pewnie przeze mnie.
                    Odsyłam wszystkich zainteresowanych pączkami pod właściwy adres:
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=19793284&a=19793284
                    Chociaż nie, nie będę taka ... i odpowiem, że chyba we wszystkich [a napewno w
                    większości - widziałam w Leclercu, Geancie, Tesco, Carrefourze] hipermarketów
                    są takie stoiska - regały, gdzie wystawione są produkty firmy Fackelmann:
                    sitka, lejki, serwetki, foremki do ciast, itp. Tam właśnie kupiłam szpryckę.
                    I radzę kupić tę największą [chodzi o pojemnik do kremu, ew.nadzienia],
                    ponieważ bardzo uciążliwe jest napełnianie co chwilę tego pojemnika - lepiej
                    załadować od razu większą ilość.
                    Dlatego mnie podobają się te tzw. "rękawy" cukiernicze. Można do nich załadować
                    od razu całą porcję i udekorować cały tort za jednym zamachem. Nawet taki
                    kupiłam, ale się nie sprawdził, bo był źle dopasowany pierścień do połączenia
                    końcówek z rękawem i krem wyłaził bokiem. Teraz nie mam odwagi kupić
                    następnego, bo może tylko dla profesjonalistów produkują dobre np. na
                    zmówienie, a reszta to chłam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka