Gość: Kasia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.05, 16:27 Moja córeczka ma dzisiaj urodziny, chciałaym podać,,płonące lody'' ale niestety kostka cukru zamoczona w spirytusie nie chce płonąć...co robić, prosze o porade... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
jacek1f Re: Płonące lody 10.01.05, 16:31 Kasiu, mozesz sprobowac skropic tuz przed podaniem jakims alkoholem... Ale jak dla dzieci, to moze lepiej znajdziesz zimne ognie i wetkniesz w lody i zapalisz? Bardziej efektownie i totalnie bez alkoholowego smaku:-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasia Re: Płonące lody IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.05, 16:35 Ale dlaczego kostka cukru nie chce sie palic po skropieniu spirytusem? Odpowiedz Link Zgłoś
dispell Re: wystarczy 10.01.05, 16:38 wysoka temperatura w pomieszczeniu i "parę" kropel szybciej wyparowuje niż Ty zdążysz zapalać...))) Odpowiedz Link Zgłoś
jacek1f Re: Płonące lody 10.01.05, 16:38 Nie sadze zebys miala oszukany spirytus :-) wiec moze za dlugo czekasz z podpaleniem i on wietrzeje szybciutko? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasia Re: Płonące lody IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.05, 16:45 Dziękuje za odpowiedzi, moze w końcu mi sie uda. Odpowiedz Link Zgłoś
ela.tu-i-tam Re: Płonące lody 10.01.05, 16:49 Trzeba podgrzac alhohol przed podpaleniem. My to robimy tak: do chochli wlewamy alkohol (u nas rum, circa 56°), trzymamy te chochle chwilke nad gazowym plomykiem, potem na omlet norweski (taka wersja lodow) i zapalka. Chochla jest z inoxu, raczka z drzewa, wiec rak nie opali. Trzeba uwazac by sie nie podpalilo od gazu - ale gdyby, to od razu lac na lody. Odpowiedz Link Zgłoś
dispell Re: podgrzewanie - ryzykowne 10.01.05, 17:48 Podgrzewanie przed jest hmmm - nieco ryzykowne. Alkohol ma tę właściwość,że jest wybuchowy - lżejszy od wody - więc radzę w takiej sytuacji mieć pod ręką gaśnicę proszkową...Serio... Odpowiedz Link Zgłoś
ela.tu-i-tam Re: podgrzewanie - ryzykowne 10.01.05, 17:59 dispell napisał: > Podgrzewanie przed jest hmmm - nieco ryzykowne. Alkohol ma tę właściwość,że > jest wybuchowy - lżejszy od wody - więc radzę w takiej sytuacji mieć pod ręką > gaśnicę proszkową...Serio... Prawa fizyki sa nieomijalne, gdy nie podgrzany sie nie zapali. Moj maz mi pare razy udowodnil. Nie ma zadnego niebezpieczenstwa z wybuchnieciem alkoholu, co ty ? na tej chochli ? Dla mnie bylo jasne ze po wlaniu na chochle butelke rumu/wodki sie odstawia daleko a nie wlewa na zapalony gaz ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasia Re: Płonące lody IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.05, 18:30 No niestety lodów płonących nie było(kostki nie zapaliły sie)...ale dzieci z ochotą zjadły ,,zwykłe'' lody. Dziękuje za wszystkie odpowiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś