Dodaj do ulubionych

do senin-pak choy

12.01.05, 00:04
Ja poprosze o przepis na pak-choya w sosie cytrynowym. Rozsmakowalismy sie z
mezem w tym warzywku podczas podrozy po bardzo dalekim wschodzie. Co prawda w
polsce nieosiagalne ale znalazlam na to sposob i sadze na dzialce, w tym roku
wyrosly pieknie i mialam ich dostatek, sluzyly glownie do przyrzadzania
potraw chinskich z woka, badz jako dodatek do zup wszelakich.
Obserwuj wątek
    • Gość: senin Re: do senin-pak choy IP: *.129.240.220.lns02-wick-bne.dsl.comindico.com.au 12.01.05, 00:51
      oj chyba mnie przeceniasz :)))

      a dokladnie gdzie ten pak-choy jedliscie?
      znam pare wersji pak choy, ale nie przyrzadzalam nigdy w sosie cytrynowym

      z cytryna owszem, a wlasciwie z limonka (tajski, moze wlasnie o ten Ci chodzi)

      6 szalotek (z zielonym)- drobno pokroic
      2 pak choy'e -tez pokroic, dosc drobno
      2 lyzki oleju
      3 chilli (czerwone, pociete raczej wzdluz niz w poprzek - to ma wplyw na smak )
      4 zabki czosnku - drobno
      lyzka orzeszkow ziemnych pokruszonych

      sos:
      1-2 lyzki sosu rybnego
      2 lyzki soku z limonki
      szklanka mleka kokosowego

      skladniki na sos wymieszac sos rybny z limonka i dodac mleko kokosowe


      Przyrzadzanie:
      rozgrzac olej w woku, podsmazyc chilli przez minute, dwie (do chrupkosci, nie
      wdychac oparow)- przelozyc na talerz, to samo z cosnkiem 30-60 sek.
      przesmazyc biale czesci szalotki po 2 minutach dodac zielone, przelorzyc na
      talerz z czosnkiem i chilli

      pak choy zblanszowac
      wszystko razem wymieszac w duzej misce do podania i polac sosem - wymieszac,
      posypac orzeszkami

      (tyle przepis) ja dodalabym sucha cebulke smzzona na glebokim oleju, tez
      chrupkie...

      mam nadzieje ze trafilam


    • Gość: szopen Re: do senin-pak choy IP: 206.73.209.* 12.01.05, 03:49
      A moze tak.

      Pak-choi umyc i pokroic na cwiartki wzdluz.
      Pak-choi albo zblanszowac albo na parze gotowac 2 minuty.

      W woku rozgrzac olej, wrzucic lyzeczke siekanego imbiru, dwa zabki czosnku
      siekane, posmazyc minute.

      Wrzucic pak-choi posmazyc minute mocno mieszajac, posolic, wyjac z woka
      pozostawiajac w nim sos, ulozyc na talerzu.

      Do pozostalosci w woku dodac lyzke soku z cytryny/limonki, troche rozbeltana
      skrobia zagescic, polac tym pak-choi.
      • Gość: senin Re: do senin-pak choy IP: *.129.240.220.lns02-wick-bne.dsl.comindico.com.au 12.01.05, 06:13
        to tez dobry pomysl, szopen

        ale wiesz, ja nigdy nie blanszuje pakchoy przed wrzucaniem do woka z tym ze
        ldyzki wrzucam wczesniej i smaze przez ok 1-2 minut, mniej zachodu ;)))
        • Gość: ewa102 Co to jest pak choy? IP: 195.41.211.* 12.01.05, 08:15
          czy to taka jakby pekinska kapusta? Bo cos mi gdzies dzwoni, tylko nei wiem
          gdzie
          • Gość: szopen Re: Co to jest pak choy? IP: 206.73.209.* 12.01.05, 10:03
            Ja tez nie blanszowalem.
            Ale kiedys podpatrzylem jak Janek przyzadzal, najpierw gotujac moment na parze
            a potem serwujac w zasadzie tylko polane sosem.
            Sprobowalem i niezle bylo.
            Ale w domu to rzeczywiscie zwykle po prostu smaze.
            • thiessa Re: pak-choy 12.01.05, 16:31
              Senin dzieki. Pisales na watku o potrawach wigilijnych. W pak-choyach
              zasmakowalam bedac w Malezji. Warzywo to bylo w praktycznie w kazdym daniu, czy
              to zupa, czy glowne. Przez caly pobyt zastanawialismy sie co to za pieron.
              Dopiero na lotnisku w Amsterdamie zobaczylismy na opakowaniu nasion zdjecie i
              wszystko stalo sie jasne.
              • Gość: szopen Re: pak-choy IP: 206.73.209.* 12.01.05, 16:58
                Senin to raczej pisala....
                • Gość: goldi Re: pak-choy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.05, 20:01
                  Mysle ze bardziej poprawna nazwa tej kapusty ,ktora tez lubie jest BOK CHOY.
                  • thiessa Re: pak-choy 12.01.05, 20:23
                    Szopen faktycznie pisala.
                    • Gość: senin Re: pak-choy IP: *.158.240.220.dsl.comindico.com.au 12.01.05, 23:01
                      thiessa,
                      ja myslalam, ze chodzi ci o jakis konkretny dlekowschodni typowy przepis, cos
                      czego tam probowalas :))


                      to co pisalam o wigilijnym pak choy to bylo o moim eksperymencie
                      ja bardzo czesto, oprocz oczywiscie dodawania chinskiej zieleniny do zup i stir
                      fry, gotuje na parze (ale wtedy juz nie smaze) i skrapiam sosem sojowym i
                      olejem sezamowym -

                      sos cytrynowy, ktory mialam na mysli wtedy (wigilijny watek) to byl: czosnek 1
                      zb, sok z pol cytryny, pol na pol z woda, chilli swieze, pol lyzeczki soli, i
                      tylez samo cukru (wymieszac, niech sie przegryzie

                      jest jeszcz moj wlasny przepis na chinskie zielonolistne z czosnkiem chilli i
                      sosem rybnym...ale nie wiem czy podawac

                      za duzo smrodu wokol tego sosy rybnego ;) i w kuchni domowej i w forumowej ;DDD
                      • thiessa Re: pak-choy 12.01.05, 23:47
                        Senin oczywiscie, ze podawac. Ja sie przymierzam do tego sosu rybnego od
                        jakiegos czasu i pewnie wkrotce sprobuje. Do tej pory stosowalam tylko
                        ostrygowy i paste krewetkowa, wiem, ze to nie to samo, ale nic co ludzkie...
                        Dania jak dania raczej w podobnym typie a i smak pewnie daloby sie odtworzyc.
                        Jedna rzecz mnie tylko tak urzekla, ze chcialabym znac sposob jej
                        przyrzadzania, bylo to niesamowicie dobre tofu z sosie jakby cynamonowym, nie
                        wiem, co tam jeszcze w srodku bylo, ale pycha po prostu.
                        • Gość: senin Re: pak-choy IP: *.158.240.220.dsl.comindico.com.au 13.01.05, 00:03
                          tofu w sosie cynamonowym nie znam :(
                          co do sosu rybnego: daaaaaleko mu do pasty krewetkowej (w sensie intensywnosci)

                          przepis na zielenine (listna) z czosnkiem:

                          czas gotowania mniej niz 5 minut - 5 minut przygotowanie)
                          czosnek (2-3 zabki)posiekac lub przecisnac
                          3 spore pak -choy'e pokroic w 3 cm kawalki
                          czilli posiekac wzdluznie raczej niz poprzecznie (jak mawiaja starzy azjaci,
                          wzdluz smakuje lepiej)
                          na podoredziu lyzka brazowego cukru i flaszka sosu rybnego

                          olej rozgrzac do nieprzytomnosci w woku
                          wrzucic chilli smazyc 30 sek, dodac cukier nastepne 20 sekund, wyzcic pak choy
                          najpierw lodygi a po ok 30-sek liscie, mieszac ciagle,szybko
                          jak liscie zwiedna nieco wrzucic (surowy rozdrobniony) czosnek i skropic sosem
                          rybnym (2-3 lyzki) zamieszac pozostawic na ogniu przez nastepne 10-15 sekund
                          (chodzi o to by czosnek byl prawie surowy)

                          podawac z ryzem - danie prawie vegetarianskie ale dobrze sie skomponuje z ..
                          ryba, kurczakiem itd
                  • Gość: senin Re: pak-choy IP: *.158.240.220.dsl.comindico.com.au 12.01.05, 22:52
                    jest bok choy
                    pak choy
                    choy sum
                    i
                    niezastapiony kang kong ( nie mylic z Hongkong'iem ;)

                    do ewy:
                    pakchoy to takie zielonolistne roslinki wysokosci srednio 15 cm o grubych
                    miesistych lodygach lodygach

                    zreszta, co ja sie bede meczyc , zobacz tutaj :

                    www.hormel.com/kitchen/glossary.asp?id=35777&catitemid=
                    sa jeszcze inne rodzaje ale pichciarz pewnie lepszy link podrzuci ;)
                    • Gość: szopen Re: pak-choy IP: 206.73.209.* 13.01.05, 02:44
                      Nazw wiele.

                      U mnie to sie akurat ten "Pak Choy" nazywa "You Cai" i to jest "jedyna sluszna"
                      nazwa.
                      W chinskim licza sie znaczki, tylko one sa w 100% dokladne.
                      • Gość: Olala Re: pak-choy IP: *.chello.pl 13.01.05, 03:10
                        Podsmazyc krewetki...
                        Pak choy wyplukac i wyciagnac te twarde włokna w bialej czesci...
                        Pokroic na pół...
                        Wrzucić do woka z olejem(albo duzego rondla jesli sie nie posiada woka),
                        chwilke podsmazyc ale warzywo nie powinno stracic swej jędrności...
                        Dozucic świezy imbir pokrojony w paseczki i cebulke dymke i dodac sos sojowy...
                        Dodać ciemne piwo i krewetki i trzymac na ogniu az do podgzania....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka