Dodaj do ulubionych

Przyozdabiacie 'codzienne' talerze...a czym i jak?

IP: *.gtech.com / *.gtech.com 25.01.05, 16:47
w restauracjach zazwyczaj potrawy sa ładnie podane...kwiatki,
listki..chruścik z zapiekanego czegośtam....

staram się w domu, bo lubię, ozdabiac jak się da podane posiłki, żeby i oko
cieszyły...

jak ozdabiacie i czym swoje dzieła kulinarne i nie tylko dzieła, ale
codzienne talerze też, hmm?
Obserwuj wątek
    • Gość: marghe_72 Re: Przyozdabiacie 'codzienne' talerze...a czym i IP: *.acn.waw.pl 25.01.05, 16:50
      Jesli ozdabiam.. a raczej robię to rzadko to np. sosami (głownie desery).. sos
      na dno, porozciągac na boki wykałaczką (jakąś gwiazdkę czy cuś zrobic..), kleks
      czegoś jasnego na srodek a na to np muffinki.. czy sernik na zimno
      Takie tam..
      dania głowne- orzechy albo skórka cytrynowa w paseczki
      ale ja len jestem..
      • jottka nooo 25.01.05, 16:58
        tego, dla mnie to formalizm czysty:) tzn. zjem chętnie co dobrego, byle dużo -
        jak danie interesujące, to wg mnie uroczo wygląda i dodatkowych fafelków nie
        potrzebuje

        a jak konstrukcja przesadnie pienkna, to bam sie ruszyć:(
        • dispell Re: nooo 25.01.05, 17:02
          Hihiiiii - moja żońcia też siem "ba" - ale na codzień to raczej proste i
          funkcjonalne formy geometryczne ustawiane za pomocą foremek różnych, sosik na
          przykład polany w sposób w miarę "artystyczny" i kolorowe szaleństwo surówek -
          zbytnia przesada też nie uchodzi...)))Kieruję się raczej zasadą, że wszystko co
          na talerzu musi dać się ze smakiem schrupać...
    • hania55 Re: Przyozdabiacie 'codzienne' talerze...a czym i 25.01.05, 17:09
      Nie, nie przyozdabiam. Jedzenie samo w sobie jest dekoracyjne.
      • jottka Re: Przyozdabiacie 'codzienne' talerze...a czym i 25.01.05, 17:16
        widać nikt nam talerzy z myszką miki w dzieciństwie nie dawał:( zjadłaś
        grzecznie zupke, zobaczyłaś uszatą, a jak nie, to nic z tego
        • hania55 Re: Przyozdabiacie 'codzienne' talerze...a czym i 25.01.05, 17:26
          Nie, takiego fikuśnego talerzyka nie miałam, co Ty. Był tylko jakiś pastuszek
          pyzaty, co od mycia Ludwikiem i skrobania łyżką, całkowicie wyblakł i jakiś
          taki nawet straszny był.... Jottka, dzięki, teraz sięgnęłam do korzeni mojej
          niechęci do przyozdabiania jedzenia!!!
          • jottka Re: Przyozdabiacie 'codzienne' talerze...a czym i 25.01.05, 17:30
            ja mam nawet zdjęcie typu uboga dziecina na plakaty:( micha z jakiegoś fajansu
            czy cuś i ja paroletnia nad nią z wielką łychą w garści i szaleństwem w oku, no
            jakbym miesiąc nie jadła, ale tak podobno wyglądałam w porze dowolnego posiłku

            nie dla nas porywy estetyzmu, chlip, i tak nie zauważe tego pięknego ptaszka z
            czekolady i go zeżrę
            • hania55 Re: Przyozdabiacie 'codzienne' talerze...a czym i 25.01.05, 17:34
              A inne moje traumatyczne przeżycia, to halibut w pewnej b. podobno szykownej i
              trendi restauracji w Warszawie - sucha jak wiór rybna kosteczka maleńka,
              zabłąkana w bujnym sitowiu niewiadomego pochodzenia zieleniny i ułożona na
              artystycznie rozmazanym kleksie sosu. Nawet nie wiadomo było, jak to maleństwo
              (jak się później okazało - niejadalne) wyłuskać z całej gęstwiny ozdób.
              • jottka Re: Przyozdabiacie 'codzienne' talerze...a czym i 25.01.05, 17:41
                było wziąć kota - kot bezbłędnie wytropi miejsce ukrycia posiłku, mój własnie
                czatuje pod lodówką, gdzie zwęszył kurczaka

                ide leczyć go z tej traumy
                • hania55 Re: Przyozdabiacie 'codzienne' talerze...a czym i 25.01.05, 17:42
                  Koniecznie! Szkoda lakieru czy innego chromu na lodówce.
                  • jottka Re: Przyozdabiacie 'codzienne' talerze...a czym i 25.01.05, 17:45
                    anieeee:) on sie zasadza chytrze na dachu i w momencie otwarcia drzwi łapa
                    wstrzeliwuje do srodka, głownie lubi jajkami grać w rugby:(

                    ale teraz to jego traumatyczne przeżycia ograniczają sie do furiackich wrzasków,
                    dlaczego ten drób jeszcze nie w jego misce, jak co zostanie, będę mieć obiad
                    • hania55 Re: Przyozdabiacie 'codzienne' talerze...a czym i 25.01.05, 17:47
                      Jottka, a co Twój kot miał na dnie miseczki w swoich dziecięcych czasach, że
                      teraz TAKIE traumy ma?!! Uciekające kurczaki?
                      • emka_1 nonono 25.01.05, 22:14
                        kot w dzieciństwie miał u mnie miseczki. gładkie denka miały, kolorowe. a
                        tarumy posiada z powodu wrednie warczących nad miską z żarciem dwóch
                        siostrzyczek, noi kocina na jottce odbija sobie przeżycia.
                        • jottka Re: nonono 25.01.05, 22:33
                          on ma traume z powodu wspólnych posiłków z takim jednym czarnuchem warczącym jak
                          stado rotweilerów!!!

                          biedny ziutuś, teraz go musze łagodnie z szoku wyprowadzać, dobrze że jeszcze
                          mam indyka na jutro
                          • emka_1 Re: nonono 25.01.05, 22:39
                            ty biednego chorego filipka nie oczerniaj:((( siostrzyczki warczą głośniej
                            • jottka Re: nonono 25.01.05, 22:49
                              siostrzyczce mozna dać w łeb, a filipa zatkać nie sposób:(
                • ampolion Kocio w lodzio 27.01.05, 00:09
                  www.cybersalt.org/cleanlaugh/images/04/catleftovers.htm
                  Koniecznie kliknąć na "funny cat pictures"!
              • giezik nie pozostaje mi nic innego, jak tylko 25.01.05, 18:07
                przypomnieć pewną cytatę:

                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=10540988&a=10540988
                • hania55 Re: nie pozostaje mi nic innego, jak tylko 25.01.05, 18:12
                  Cytata trafiona :-)
    • nobullshit Re: Przyozdabiacie 'codzienne' talerze...a czym i 25.01.05, 18:33
      Na co dzień nie, dla gości tak, ale dość zwyczajnie: zieleniną,
      sałatki tym, z czego zą zrobione, tylko nie posiekanym.
      I robię "kwiatki" z pomidorów - bo się cieszę, że umiem. :))
    • Gość: Xena Re: Przyozdabiacie 'codzienne' talerze...a czym i IP: *.access.telenet.be 25.01.05, 21:46
      A ja uwielbiam dekoracyjne kolorowe talerze a na nich piekna potrawe
      Potrawa musi wygladac jak obrazek , smakowita , kolorowa i przystrojona
      Musi cieszyc wzrok i zoladek to jak dzielo sztuki
      A nie moge patrzec jak niektorzy jedza gotowce z kartonikow i papieru zamiast
      wylozyc to chociaz na talerz
    • Gość: miszam Re: Przyozdabiacie 'codzienne' talerze...a czym i IP: *.chello.pl 25.01.05, 22:40
      Lubię prosto i wykwitnie.
      Bardzo elegancko wyglądają białe talerze nieregularnie posypane pieprzem prosto
      z młynka i dopiero na to potrawa.
      Gdy mamy gości jemy z kamionki bolesławieckiej, która sama w sobie jest
      wystarczająco dekoracyjna i wspaniale prezentują się na niej potrawy z kuchni
      śródziemnomorskiej.
    • Gość: szadoka Re: Przyozdabiacie 'codzienne' talerze...a czym i IP: 212.160.172.* 26.01.05, 13:43
      codziennych nie, kojarzy mi sie to niestety z socjalistyczna garmazerka. typu
      kraty z majonezu i muchomorki z pomidora na salatce... ale w restauracji lubie,
      o ile ilosc dekoracji nie przewyzsza ilosc jedzenia, chociaz to podobno modne
      takie...
      • Gość: Qcharzowa Re: Przyozdabiacie 'codzienne' talerze...a czym i IP: *.ryder.krakow.pl 26.01.05, 13:55
        Na co dzień tego nie robię, ale jak mamy znajomych na kolacji, to często
        sałatki dekoruję na wierzchu natką i np. kawałkiem papryki , pomidora,
        rzodkiewki. Mamy białe kwadratowe talerze, na których fajnie wygląda również
        deser z ozdobą z czekoladowej polewy. U Pascala widziałam kilka razy oprószony
        świeżo zmielonym pieprzem biały talerz i np. dwa-trzy kawałki szczypioru
        związane ze sobą. Wszystko zależy od kolorystyki. Trzeba uważać, żeby nie
        przesadzić z ozdobami.

    • Gość: dekorująca Re: Przyozdabiacie 'codzienne' talerze...a czym i IP: 213.17.230.* 26.01.05, 14:37
      Najwięcej natchnienia artystycznego wykazuję przy kolacji. Przy układaniu
      sałatek i innych mięs staram się zaszaleć na półmisku.
      A kiedy przychodzą koledzy mojego 12-latka robię im kanapki z przyległościami
      zawsze jakoś ekstra ułożone na półmisku. I widzę (co bardzo mnie bawi), że
      chłopcy zerkają z ciekawością co będzie, a mój były niejadek ma bardzo
      zadowoloną minę.
    • sinistra80 Re: Przyozdabiacie 'codzienne' talerze...a czym i 26.01.05, 22:07
      przypomina mi się prl- owskie garni, zawsze i wszędzie tak samo i to samo, a
      ozdobniczki z kuchni fussion są okropnie pretensonalne. ja mam mały kwadratowy,
      biały talerz z Włocławka (kupiłam kiedy były juz passe, hi, hi ;). każda
      potrawa wyglada na nim suuuper, żadne ozdoby nie są potrzebne! wczoraj połowę
      zajmowała modro kapusta, a drugą kasza gryczana. co za wrażenia kolorystyczne.
      o smakowych można rozwodzić się godzinami. a czy ktoś zauważył, że Karol Okrasa
      gotuje i podaje fussion?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka