Gość: szpak IP: 149.250.252.* 27.01.05, 11:49 Nie musi byc najtaniej, ale zeby bylo naprawde smacznie i "orientalnie". Dzkieki za pomoc. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
jacek1f Re: Dokad na dobra chinszczyzne w Warszawie? 27.01.05, 11:52 juz wspominalem - ja uczciwie moge polecic tylko Blissa na Mariensztacie. Wez koniecznie kaczke na chrupko lub baklazany w sosie czosnkowym! I to ich wino sliwkowe:-0 mniam. Cala kaczka tez jest mila bardzo. Odpowiedz Link Zgłoś
nobullshit Re: Dokad na dobra chinszczyzne w Warszawie? 27.01.05, 15:15 Nie chińsko, ale też orientalnie, bo tajsko: Maharadża Thai na Szerokim Dunaju na Starówce. Wnętrze a la gierkowska gospoda GS-u, ale ceny umiarkowane i jedzenie IMHO pyszne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marghe_72 Re: Dokad na dobra chinszczyzne w Warszawie? IP: *.acn.waw.pl 27.01.05, 15:18 a moze Mongolski Grill na Senatorskiej? Sam sobie komponujesz, sam dorawoiasz a kcuharz smazy i smazy i smazy Jesz ile chcesz za okreslona sumę Odpowiedz Link Zgłoś
zelda34 Re: Dokad na dobra chinszczyzne w Warszawie? 27.01.05, 16:17 Chinatown na Mokotowie. Koniecznie. Pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
guyritchie po pierwsze chinatown 31.01.05, 14:24 zelda34 napisała: > Chinatown na Mokotowie. Koniecznie. > Pozdr na alei lotnikow. swietna i bezkonkurencyjna. szkoda ze do tej pory nie popracowano zdeka nad imażżż lokalu... ciezko tam isc na randke ;) ale za to kuchnia swietna... zawsze zaczynam od groszku cukrowego potem rewelacyjna zupa pikantno-kwasna! to niewatpliwe najlepsza knajpa chinska w wawie. znam tez bliss...ale wole gotowanie w chinatown. tam pod wplywem uroczej kelnerki po raz pierwszy odwazylem sie zjesc takie male osmiorniczki w calosci, podane na -letko- podsmazonej salacie z czosnkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jarek Re: po pierwsze chinatown IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.05, 20:38 szczęście... napisali to panowie Z.Białostocki i W.Jastrzębiec gwoli informacji z poważaniem Jarek Odpowiedz Link Zgłoś
brunosch Re: Dokad na dobra chinszczyzne w Warszawie? 27.01.05, 16:42 To, o czym piszą w ostatniej Polityce - podobno zostawia dobre wspomnienia. Odpowiedz Link Zgłoś
marghe_72 Re: Dokad na dobra chinszczyzne w Warszawie? 27.01.05, 16:48 hehe a o czym pisza? Odpowiedz Link Zgłoś
brunosch Re: Dokad na dobra chinszczyzne w Warszawie? 27.01.05, 16:51 nie mam teraz tego numeru. Opisują jakąś orientalną knajpkę na Woli, podobno całkiem-całkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szpak Re: Dokad na dobra chinszczyzne w Warszawie? IP: 149.250.252.* 27.01.05, 18:01 Wielkie dzieki za wszelkie pomysly, wyprobowywac bede za kolejnymi pobytami w odwiedzinach u meza, bo (wstyd sie chyba przyznac) choc w Warszawie pomieszkuje lykendowo od prawie 6ciu lat, to udane restauracyje wyjscia moge na palcach policzyc. Moze tak na mnie "rozpuszczajaco i rozkapryszajaco" knajpy u Niemcow i Wlochow wplywaja, albo licho wie co, w kazdym razie niepowodzenia w tej dziedzinie zaliczm (w Warszawie, szczegolne to jakies miejsce) czesciej niz sukcesy... Jeszcze raz dzieki. Odpowiedz Link Zgłoś
nobullshit W obronie Warszawy :)) 27.01.05, 18:11 Skoro tak sie sprawy mają, było się spytać szerzej :)) Kilkoro z nas dałoby się pokroić z Bar w Oficynie na Chmielnej, vis a vis kina Atlantic. Kuchnia hmm, powiedzmy, że europejska łamana przez polską z bardzo indywidualnym wyrazem. Dużo i przepysznie. Poniżej wątki, w których o Oficynie mowa. Może uratuje honor Warszawy? tinyurl.com/6k4w7 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szpak Re: W obronie Warszawy :)) IP: 149.250.252.* 27.01.05, 18:19 Ja honoru miasta absolutnie nie mialam zamiaru obrazac, jesli tak to zostalo odebrane to najunizeniej przepraszam. Raczej sie chcialam pozalic, ze pecha mam jakowegos, jesli idzie o wyjscia do knajp. Ale - pragne to wyraznie zaznaczyc! - wierzylam od poczatku, za musza gdzies tu byc fajne miejsca, do ktorych warto pojsc, dlatego (z wielka wiara i nadzieja) zapytalam. Czy mam jeszcze szanse na rozgrzeszenie? Poprawe obiecuje... Odpowiedz Link Zgłoś
nobullshit Szpaku 27.01.05, 19:28 Nie są sądzę, żeby ktokolwiek się obraził (ja na pewno nie). Mam nadzieję, że uda Ci się zjeść u nas coś smacznego w miłym miejscu. Pozdrowienia. :))) Odpowiedz Link Zgłoś
hania55 Inne miejsca, do których warto 28.01.05, 09:53 Polecam gorąco: 6/12 na ul. Żurawiej 6/12 - najlepsze sałatki, trochę jedzenia tajskiego, trochę makaronów, wspaniałe śniadania, ogromny wybór robionych na miejscu soków z warzyw i owoców. Tak samo jak Nobull polecam Oficynę! Jeśli ktoś lubi kuchnię fusion, niezła jest Nu na ul. Żurawiej (20-30 m od 6/12). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miu Re: Inne miejsca, do których warto IP: *.acn.waw.pl 31.01.05, 12:39 Zurawia 6/12 - dobra na spotkanie, ale jedzenie ODRADZAM (chyba, ze lubicie drogo i bylejak) Odpowiedz Link Zgłoś
marghe_72 Re: Inne miejsca, do których warto 31.01.05, 14:30 jedzenie takie sobie (byłam tylko raz, wiec moge nie być obiektywma) za to napoje / koktajle interesujące a jelsi fusion przmieszany z kuchnia tajską to Ginger na Nowym Swiecie Odpowiedz Link Zgłoś
hania55 Miu 31.01.05, 15:44 Uważam, że nie masz racji. Jest to jedno z niewielu miejsc w Warszawie, które od początku trzyma dobry poziom. To prawda, nie jest tam tanio, ale wszystko jest przyrządzane z naprawdę dobrych składników i smacznie. Oczywiście, de gustibus non est disputandum, więc... Odpowiedz Link Zgłoś
hania55 Najlepsze miejsce 28.01.05, 09:49 Choć niezbyt szykowne, na pozór, to maleńki barek przy ul. Hożej (idąc od Marszałkowskiej w stronę Poznańskiej po prawej stronie obok sklepu filatelistycznego i antykwariatu. Barek ten jest prowadzony przez rodzeństwo Chińczyków. Ich ojciec przyjechał do Polski pod koniec lat 20-tych i ożenił się z Polką. Przez lata prowadził restaurację Szanghaj. Wybór dań nie jest oszałamiający, ale wszystko jest naprawdę pyszne. Szczególnie polecam rybę w cieście, bakłażana, kurczaka po kantońsku i wieprzowinę z warzywami. Sajgonki - najlepsze, jakie jadłam w życiu. Odpowiedz Link Zgłoś
agata_to_ja Re: Najlepsze miejsce 28.01.05, 10:12 ooo, Sajgonki to moja słabość! Muszę więc zajrzeć na Hożą. A ja chcę polecic coś, za co może mnie zlinczujecie :) Lubię jadać w "chińskiej" restaruacji w Galerii Mokotów, ale tej na drugim piętrze, bo na parterze tylko raz spróbowałam i never again! Na górze nie mają co prawda sajgonek (porażka!), ale polecam szczerze: kurczaka w sosie curry, wołowine w sosie sezamowym i kurczaka w sosie czosnkowym. Muszę powiedzieć, że po tym doświadczeniu to juz w żadnym barku chińskim mi nic nie smakuje oprócz sajgonek czasami. Polecam też bardzo Blissa, ale to już ktoś wcześniej wspomniał. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szadoka Re: Dokad na dobra chinszczyzne w Warszawie? IP: 212.160.172.* 28.01.05, 10:54 bardzo milo wspominam restauracje wietnamska Rong Wang (albo jakos tak), jedna na Woli, druga na dalekim Zoliborzu, skrzyzowanie Broniewskiego i Rejmonta. Jadlam tam moje pierwsze krewetki zapiekane w sezamie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szpak Rong Wang - tragiczna pomylka IP: 149.250.252.* 14.02.05, 16:07 Bylismy ze znajomymi w weekend, w tym na Broniewskiego. Sajgonki rzeczywiscie bardzo dobre, ale juz dania "glowne" zdecydowanie slabe, ponizej przecietnej, z chinskimi majace wspolnego niewiele. Wybor sokow imponujacy - lacznie z sokiem z liczi, z mango i paru innych ciekawych egzotycznych owocow - w karcie, w rzeczywistosci ograniczal sie do pomaranczowego i jablkowego. Przyslowiowym gwozdziem do trumny byl znaleziony w talerzu wlos. Danie ledwie napoczete wrocilo do kuchni, ale potem i owszem bylo na rachunku, bo szef kuchni uznal, ze to nie jest jego wlos, bo on ma krotsze... Ogolem: dramat, nie dobra chinska knajpa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: g Re: Rong Wang - tragiczna pomylka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.05, 20:30 Z Rong Wanga przyniosłam "żyjątko" na płaszczu,dobrze,ze mąz zauwazył przed wejściem do mieszkania.Nigdy więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ara czy byl ktos w Nowym Shanghaju? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.05, 12:53 przy Sobieskiego 18? jesli tak to jakie wrazenia? w polityce kiedys pisali o niej calkiem pozytywnie ale nie mialam okazji sprawdzic... polityka.onet.pl/recenzje.asp?DB=183&ITEM=19484&M=ZS_L Odpowiedz Link Zgłoś
pinos Re: Dokad na dobra chinszczyzne w Warszawie? 14.02.05, 16:12 Bar Hami przy PKS Marymont ;o) Bardzo świetna budka.... komisariaty z okręgu o promieniu 15 km. tam jadają ;o) Odpowiedz Link Zgłoś
argonia Re: Dokad na dobra chinszczyzne w Warszawie? 14.02.05, 20:27 niezła "chińszczyzna"jest w barze "Co Tu"na tyłach Nowego Światu (polecam zupę rybną na ostro) Ginger na Nowym Świecie wprawdzie nijak chińskie żarcie,ale pycha zupy naprawdę to nie ma na świecie chińskiej kuchni (taką uniwerslaną wymyslili Amerykanie),w Chinach co kantor to inna kuchnia,inne smaki ale rzeczywiście wyjatkową kuchnią jest Bliss,niepowtarzalną, do bakłażana dodałabym jeszcze tofu w ostrym sosie (ale to na przystawkę)dalej to każdy z gości niech zamówi co innego i będziecie się wymieniać potrawami. Odpowiedz Link Zgłoś
jacek1f Re: Dokad na dobra chinszczyzne w Warszawie? 14.02.05, 20:31 Nieustajaco będę robił "lans" Blissowi. Nie mam z tego kasy - po prostu wlasnie skonczylismy walentynkowa kolacje na zamowienie do domku: kaczka ostra w sosie czosnkowym; baklazany j.w; springi-rolsy; makaron soj-z-warzywami; itd itp... Tylko nie mieli wina śliwkowego MNIAM, i to źle bardzo..! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szpak Re: Dokad na dobra chinszczyzne w Warszawie? IP: 149.250.252.* 15.02.05, 10:20 Blissa mamy w planach na nadchodzacy weekend. Jesli nan sie uda je zrealizowac, to dam znac jak bylo. Odpowiedz Link Zgłoś