kikkera 04.04.05, 17:17 Wybieramy się tam na przedłużony weekend i nie mam najmniejszego pojęcia na temat tamtejszej kuchni, no może poza naleśnikami Gundela... :) Z góry dziękuję Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
baky Spróbować gulaszy, zup rybnych, placków... 04.04.05, 17:23 Przywieźć Tokaj, Palinkę i ostrości wszelakie. Zapomniałem jak się nazywa, ale chodzi mi o pastę paprykową w tubach (ostrą) - doskonała do sosów i jako smarowidło na wędliny itp. Odpowiedz Link Zgłoś
hania55 Re: Budapeszt - czego tam spróbować i co przywieź 04.04.05, 17:27 Koniecznie spróbować / przywieźć wina z Egeru, pasztet z gęsich wątróbek (do niego tokaj 6-put.), ichnie wędliny paprykowe. Na trawienie Unicum, czyli piołunówkę. Odpowiedz Link Zgłoś
jacek1f Re: Budapeszt - czego tam spróbować i co przywieź 04.04.05, 17:52 no wlasnie - jak Hania... I rozniaste salami, bo maja pelno roznych swietnych, a my tu w Polszcze znamy ich jedno tylko :-( I slonine weedzona paprykową :--0 o jes! Odpowiedz Link Zgłoś
kikkera Haniu, a czy ten pastet z gęsich wątróbek, to coś 04.04.05, 18:51 jakby francuska foie gras? Czy też Węgrzy mają więcej litości dla gęsi i tak się nad nimi nie znęcają? Odpowiedz Link Zgłoś
hania55 Re: Haniu, a czy ten pastet z gęsich wątróbek, to 04.04.05, 21:50 Tak, jak francuska foie gras, tzn. pate z foie gras. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ursynka Re: Budapeszt - czego tam spróbować i co przywieź IP: *.acn.waw.pl 04.04.05, 17:58 Można spróbować langoszy - smażonego ciasta (drożdżowego?), posmarowanymi kwaśną śmietaną lub po prostu posypanych solą. Mniam. Kaloryczne :) Tyle, że owa przekąską kojarzy mi się z HajduszoBoszlo, w Budapszcie może być problem... a może nie? Na obiad (lub olację?) zupa gulaszowa z kociołka, zagryzana białym chlebem. Ze słodkich rzeczy tort Dobosz. Odpowiedz Link Zgłoś
ampolion Kuchnia węgierska 04.04.05, 20:06 invitel.hu/prota/ pl.wikipedia.org/wiki/Kuchnia_w%C4%99gierska www.kucharz.pl/kuchnia_wegierska.php Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ag Re: Budapeszt - czego tam spróbować i co przywieź IP: *.nat.tvk.wroc.pl 04.04.05, 22:31 Makosz palacinta :) Czy czort wie jak to sie pisze. W kazdym badz razie nalesniki z masa makowa.. albo jablkowa.. albo z czym popadnie, byle duzo. Pozdrawiam Ag Odpowiedz Link Zgłoś
ampolion Re: Budapeszt - czego tam spróbować i co przywieź 05.04.05, 00:07 Palacsinta Odpowiedz Link Zgłoś
kikkera No to ładnie, znowu się utuczę, a miałam 04.04.05, 22:56 się odchudzać... Dobrze, że jednak zwiedzać coś będziemy, to spalę trochę tych kalorii. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ursynka Re: No to ładnie, znowu się utuczę, a miałam IP: *.acn.waw.pl 04.04.05, 23:26 Polecam także "spróbowanie" kąpieli, chyba powinno być otwarte np. kapielisko Gellerta :) Tam jest pięknie. Co do gastronomii, polecam (mam nadzieję, że nie dubluję nikogo) stronkę www.budapeszt.infinity.waw.pl/ klikąc po lewej stronie na "gastronomię". Z tej strony można także dotrzeć do owych kapielisk termalnych: www.budapeszt.infinity.waw.pl/baseny/baseny.html Odpowiedz Link Zgłoś
qubraq Re: Budapeszt - czego tam spróbować i co przywieź 04.04.05, 23:40 Destylat "Palinka"! Andrzej Odpowiedz Link Zgłoś
aankaa1 Re: Budapeszt - czego tam spróbować i co przywieź 05.04.05, 11:26 Palinki, pachą przepięknie, są różne smaki. Unicum to też taka alkoholowa pamiątka z Węgier, ale nie do wypicia, jest absolutnie gorzka i ziołowa, beherowka przy tym to miód, ale ma walor ozdobny - kulista czarna butelka z czerwonym krzyżem. Papryki na sznurach. Pasty paprykowe też, ale widziałam je u nas w marketach. Samą paprykę w proszku, jest aromatyczna i czerwona. Próbować moża ich win, palinek, gulaszów i gundel palacinta. Podobnie jak gulasze w każdym miejscu są inne, inne mają nadzienie (czekolada, orzechy, miód), inną polewę czekoladową. Wszystkie pyszne. Towarem pamiątkowym sa niewątpliwie serwety i obrusy: upiornie drogie, upiornie kolorowe i w ogóle okropne. Żałuję, że nie kupiłam jakiejś książki z kuchnią węgierską, dostępne są w j. francuskim, niemieckim, angielskim, innych. Kąpieliska koniecznie, piękne jest Szechenyi w parku koło Zoo (mozna podjechać starą linią metra). To stare piękne baseny, kąpielisko jest wspólne dla kobiet i mężczyzn (a to nie jest reguła) www.budapeszt.infinity.waw.pl/baseny/szechenyi.html W Budapeszcie są jeszcze podziemne piwnice-lochy (odnowione i unowocześnione, z muzyką w tle, wstęp drogi, ale może robić wrażenie, największe studzienka z czerwonym winem. Parę przystanków (!!) od centrum, ale już wysoko w Budzie są normalne góry i groty-jaskinie. Taka wycieczka z przewodnikiem nadającym po węgiersku (bo jak inaczej) to jest coś. Można popłynąć stateczkiem (albo podjechać kolejką 30 min.) do Szentedre, taki ichni Kazimierz nad Wisłą. Miło się wraca do Budapesztu Dunajem. Budapeszt sprawia początkowo wrażenie miasta zaniedbanego, szarego i brudnego ale potem nie chce się wyjeżdżać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bazylka krem z kasztanów IP: *.pentor.com.pl 05.04.05, 11:41 można kupić w plastikowym kubeczku w formie deseru do wyjedzenia łyżeczką, można w kostce jak masło - ale to raczej do dalszego przetwarzania (np. smarowania tortu) z perspektywy polskiej egzotyka, a całkiem smaczne Odpowiedz Link Zgłoś
mwookash Byłem, mogę coś polecić 05.04.05, 12:09 Byłem w sierpniu przez tydzień. Korzystałem z miasta :) Służę radami. Codziennie inne łaźnie po 2-3 godziny. Codziennie obiad - kuchnia węgierska (raz belgijska). Polecam szczególnie cukiernię-kawiarnię na przeciwko opery. Nie dokładnie na wprost ale jak się idzie od Dunaju to trochę dalej, ale niedużo. Kawiarnia mi się kojarzyła z pijalnią Wedla. Ogródek pod drzewami, widok na piękną ulicę i operę i... ciastka!!! Ptysie w polewie czekoladowej dodatkowo pływające w czekoladzie! I wiele innych. Naprawdę polecam. Nie chcę się rozpisywać ale jak masz pytania to chętnie odpowiem - Odpowiedz Link Zgłoś
kikkera Re: Byłem, mogę coś polecić 05.04.05, 13:47 Mwookash, za namiary na cukiernię dziękuję:) A może jeszcze zapadła Ci w pamięć jakaś fajna knajpka? Odpowiedz Link Zgłoś
mwookash Dużo tego :-) 05.04.05, 14:16 Przy placu Moskiewskim jest knajpa gdzie za małe pieniądze można zjeść smacznie i naprawdę duuużą porcję. Większość knajpki w sierpniu mieściła się na oparasolowanym dziedzińcu jakiegoś domu-kamienicy na rogu Dekan i Retek trochę na północ (góra 5 minut) od węzła komunikacyjnego Moszkva Ter. Z łaźni polecam Gelerta, Szechenyi i Lukasc. Nie wiem jak teraz ale latem są po 15 promocje. Naprawdę warto. PS Polecam Tesco np. przy metrze Pillango. Tanio wszystkie popularne alkohole, ostre papryki itp. PpS Polecam przewodnik Wiedzy i Życia choć niektóre informacje o knajpach są nieaktualne. (Może w tym roku jest nowe wydanie?) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zadumana Re: Budapeszt - czego tam spróbować i co przywieź IP: 213.17.230.* 05.04.05, 12:11 Polecam zakup książki kucharskiej. Zrobiłam coś takiego lata temu i do dziś się nią podpieram. Oczywiście trzeba sobie kupić w jakimś zrozumiałym języku:) A mój pierwszy odruch na pytanie wątku był taki: wybrać jakąś restaurację (na swoją kieszeń), a potem brać z karty jak leci...:) Jest to oczywiście rada dla tych co są w stanie również zmóc coś z pikantniejszych dań. Odpowiedz Link Zgłoś
kikkera Załuję, że jedziemy tylko na 3 dni, bo na połowę 05.04.05, 13:45 Waszych propozcji kulinarno-turystycznych pewnie czasu nie starczy :( Zwłaszcza, że mąż archeolog ciągać nas będzie po ruinach, a szwagier urbanista nakaże podziwianie alterii miejskich. A ja tak bym chciała do łaźni i do tej cukierni (pal licho dietę:), o której pisze Mwookash... A książką kucharką zakupię. Dobrze, że dostępne są w jakimś ludzkim języku :) Odpowiedz Link Zgłoś
mwookash Jeśli macie mało czasu 05.04.05, 14:19 To z trzech miejsc antycznych proponuję opuścić oba antyczne amfiteatry a "zaliczyć" ruiny koloni rzymskiej. Ale nie naciskam w sprawie ruin na archeologa :) Odpowiedz Link Zgłoś
kikkera Mwookash, cicho tam :))) 05.04.05, 14:28 ja mu nawet nic o tych amfiteatrach i ruinach rzymskich nie wspomnę (choć bardzo się nie łudzę, bo on pewnie o nich wie - specjalista od Rzymu z niego), pomna czasu spedzonego w Fori impariali w Rzymie - 3 dni całe mnie tam trzymał i kazał oglądać... A mnie serce rwało się w stronę sklepów obuwniczych Odpowiedz Link Zgłoś
mwookash A ja wiem jak jest obuwie po węgiersku ;-) 06.04.05, 10:11 Ale nie napiszę bo to brzydko ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kikkera Re: A ja wiem jak jest obuwie po węgiersku ;-) 06.04.05, 11:35 Nie pisz, nawet jakby ładnie było, bo niepotrzebnie się rozmarzę... Dziękuję za info o knajpkach. Już wszystko zostało dokładnie zapisane i zapewne do którejś z nich zawitamy :) Odpowiedz Link Zgłoś
mnkra Budapeszt 06.05.05, 14:37 Podciagam ten watek, poniewaz pod koniec maja wybieram sie na kilka dni do Budapesztu,byc moze ktos jeszcze cos dorzuci ciekawego? Watek przesledzilam i napewno z Waszych rad skorzystam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gizela Re: Budapeszt - czego tam spróbować i co przywieź IP: *.dip.t-dialin.net 06.05.05, 22:01 ta odpowiedz przyjdzie pewnie troche pozno,bo napewno juz juz bylas w Budapeszcie,ja moge polecic tak jak juz inni pisali palinke,prawie taka dzisiaj pilam bo przyjechal moj brat na odwiedziny,(ktory mieszka niedaleko Budapesztu od 30 lat)przywiozl jak zwykle paste paprykowa(piroska)unicum to pijemy po 1 kieliszku zwykle po niedzielnym obiedzie,uwielbiam papryke konserwowa nadziewana kapusta kiszona,kielbasy sa u nich tez naprawde super,mozna sie objadac bez konca,pozdrawiam gizela Odpowiedz Link Zgłoś