Dodaj do ulubionych

co jeść w Prowansji?

15.06.05, 19:43
Wiem, wiem, pewnie wszystko świetne
wybieram się tam na początku lipca i mój mąź zapowiedział, źe zamierza zabrać makaron i
kaszę...ratunku!!!
Jeśli ktoś był i moźe polecić na co warto wydać kaźde pieniądze, niech pisze!
Gdzie się stolować najtaniej, bo nie zamierzam gotować?
dzięki!
b.
Obserwuj wątek
    • lahliq Re: co jeść w Prowansji? 15.06.05, 20:09
      blum napisała:

      > Wiem, wiem, pewnie wszystko świetne
      > wybieram się tam na początku lipca i mój mąź zapowiedział, źe zamierza zabrać
      makaron i kaszę...ratunku!!!

      Bęfzie doprawiał ziołami prowansalskimi? :)
      Do poczytania:

      www.magazynswiat.pl/index2.php?id=wino
      www.podroze.pl/10002_11447.htm
    • alienor Re: co jeść w Prowansji? 15.06.05, 20:50
      Wloczylismy sie w tamte wakacje samochodem po Prowansji i robilismy tak: na
      biezaco zaopatrywlismy sie w kozi serek twarogowy (jestem maniaczka), rozne
      rodzje oliwek (kupujcie na targach), winogrona (w porze winobrania), swiezy
      chleb, wino. Kupowalismy tez rozne lokalne przysmaki do sprobowania np. suszone
      sliwki w Sarlat, rozne dziwne sery (np. dwuletni Mimolette), jakies pasztety.
      Zatrzymywalismy sie w drodze w jakims milym "pique-nique place" (jak to sobie
      upodobal nazywac moj M.), pod drzewami, w sloncu i powoli, leniwie
      konsumowalismy (niestety, zwykle tylko jedno moglo pic wino). Nic wiecej nie
      bylo nam potrzeba do szczescia, ech, zazdroszcze ci, bo sie w tym roku nie
      wybieram. Zdecydowanie odradzam jedzenie po knajpach: nie tylko ze wzgledu na
      ceny, ale to sie zwyczajnie nie umywa do piknikowania pod golym niebem.
    • andzia-nie-ania Re: co jeść w Prowansji? 15.06.05, 21:17
      Powiedz dokladniej w jakiej czesci Prowansji bedziecie, to napisze wiecej :)
    • hania55 Re: co jeść w Prowansji? 15.06.05, 21:30
      Tak w ogólności to sery, sezonowe warzywa i owoce, bliżej morza - ryby i owoce
      morza, terriny. A w szczególności, to zależy w jakim zakątku Prowansji będziesz.
      Niestety nie jest tam specjalnie tanio.
    • ampolion Re: co jeść w Prowansji? 15.06.05, 23:46
      www.podroze.pl/10002_11414.htm
      www.24ski.pl/page_francja_potrawy.html
    • blum Re: co jeść w Prowansji? 17.06.05, 23:49
      Jadę w okolice Awinionu, to część o nazwie Luberon.
      Czytałam już o serach kozich, truflach i kandyzowanych owocach,czekam na wasze podpowiedzi, co
      jest we Francji odpowiednikiem włoskiej tratorii? Jest tam pewnie okropnie drogo, a chciałabym
      posmakować to i owo...no i dziecko, niejadek, niestety.
      • staua Re: co jeść w Prowansji? 18.06.05, 01:04
        Poczytaj Petera Mayle'a :-)
        Jak tam bywalam (zima i lato) to jadlam sery, salate, troszke trufli (drogie), figi, brzoskwinie,
        winogrona, bouillabaise (Marsylia, nie wiem, czy jeszcze zalicza sie do Prowansji?), krwawa boudin, a
        oprocz tego pierwszy raz wtedy wlasnie poprobowalam japonszczyzny (znajoma Japonka zrobila
        tematyczna kolacje). I pierwszy (i ostatni) raz pilam calvados, ktory mnie rozczarowal.
        Ach, te czasy, bylo pieknie.
      • andzia-nie-ania Re: co jeść w Prowansji? 18.06.05, 09:37
        W tej czesci Prowansji polecam szczegolnie oliwe z oliwek Castelas z Baux de
        Provence. Naprawde warto zobaczyc village + Cathedrale d'Images (taki spektakl
        son et lumière), jedno z najbardziej malowniczych miejsc w Prowansji. A
        degustacja oliwy i zakupy w fabryczce - jak bedziecie jechac do Baux od
        Avignonu przez St Rémy, to z drogi D5 trzeba w pewnym momencie skrecic w prawo
        (juz widac urwisko), w droge miedzy gajami oliwnymi, tam po +/- 50 m po prawej
        jest zjazd do fabryczki (duza tablica). I to jest najlepsza we Francji oliwa z
        oliwek - zloty medal na targach co roku, szczegolnie polecam Huile des
        Seigneurs - niebo w gebie. Cena dosyc wysoka (15-17 E za litr), ale naprawde
        warto. Dookola Baux sliczne villages provançales - St Rémy - letnia rezydencja
        rodziny Grimaldi i wielu gwiazd telewizyjnych i filmowych (gratka dla lowcow
        autografow ;), Maussane les Alpilles i Mouriès.

        Koniecznie L'Isle sur la Sorgue - w niedziele rano jest tradycyjny targ
        prowansalski (melony z Cavaillon !!!) + targ staroci, mozna polaczyc z
        wycieczka do Fontaine de Vaucluse, przepiekny zakatek, chociaz przy tegorocznej
        suszy poziom wody opadl zalosnie, ale i tak jest pieknie. Acha, fajne sa splywy
        kajakiem po rzeczce Sorgue i taki park do lazenia po drzewach (accrobranche)tuz
        pod Fontaine de Vaucluse ;)

        Troszke dalej na wschod macie Gordes - odlot sredniowieczny :)
        Jak mozecie bardziej na poludnie to zameczek La Barben (obok Zoo) na wschod od
        Pelissanne/Salon de Provence (a w Salon Dom Nostradamusa)- przepiekny, a juz z
        kuchni to nas trzeba za kazdym razem za uszy wyciagac :)))

        Ogolnie jesli chodzi o zakupy - najtaniej jest niestety w supermarketach. Na
        targu w miejscach wysoce turystycznych bywa roznie (Aix en Provence, Avignon,
        Isle sur la Sorgue), czyhaja na bogatych amerykanskich turystow i srubuja ceny
        na byle co. Lepiej pojechac na targ do np Cavaillon na zakupy - melony,
        brzoskwinie, morele, serki kozie (choc to wlasciwie juz nie sezon), na targu
        mozna kupic pieczone kurczaki, pizze z ciezarowki, paelle, kuskus (danie z
        sosem i miesem), za calkiem mozliwa cene. W kazdej miejscowosci targ jest
        innego dnia - dowiedzcie sie w Office de Tourisme albo w miejscowej boulangerie.

        Acha, pamietajcie, ze we Francji je sie w bardzo regularnych porach - miedzy
        12.30 a 14 piekarnie i inne sklepy spozywcze sa zamkniete na glucho (wszyscy
        robia sobie sjeste po obiedzie ;), a w restauracji po 13.30 przewaznie nie
        obsluguja, wezcie to pod uwage podrozujac.

        Milych wakacji i smacznego !
        • andzia-nie-ania Re: co jeść w Prowansji? 18.06.05, 11:04
          Przypomnialo mi sie, ze w paru boutiquach w Baux mozna kupic absynt (niebieskie
          opakowanie z Van Goghiem)- butelczyna 10 cl z lyzeczka do absyntu ok 10 E
          (drogo ?)

          Poza tym jeszcze warto kupowac na targu suszone wedliny : szynke (jambon sec),
          gruba kielbase (saucisson) - w cienkie plasterki i na swieza bagietke + oliwki
          z beczki, a wszystko podlane mocno schlodzonym rozowym Côtes de Provence :)))
          Sprobowac soubressade (bardzo ostra czerwona "pasztetowa";), swieze figi
          (akurat traficie na sezon) i pastis w cieniu platana, obserwujac grajacych w
          petanque. W wielu miejscach sa stragany z przyprawami z calego swiata - od
          kardamomu i ras el hanout, do hibiskusa i paczkow roz.

          I jeszcze jedno - do wszystkich wybierajacych sie na wakacje na poludnie
          Francji : jesli zatrzymujecie sie na piknik gdzies w lasku, bardzo uwazajcie,
          zeby nie zaproszyc ognia np. niedopalkiem papierosa. Wiem, ze to moze nie
          miejsce na tego typu apele, ale co roku w Prowansji plona setki hektarow lasow,
          w wiekszosci "dzieki" nieostroznosci turystow. Niedopalek papierosa wyrzucony
          przez okno samochodu to katastrofa murowana - wszystko suche jak pieprz i jesli
          powieje mistral, ogien przeskakuje w pare sekund po kilkanascie metrow -
          widzialam niestety na wlasne oczy...
          • Gość: blum dzieki i proszę o jeszcze... IP: *.toya.net.pl 29.06.05, 22:13
            • anyaw73 Re: dzieki i proszę o jeszcze... 29.06.05, 22:23
              z tego co sie orjetuje to odpowiednikiem tratorii we francji jest bistro,
              podobno taniej niz w normalnych restaurcjach.......
            • andzia-nie-ania Re: dzieki i proszę o jeszcze... 29.06.05, 23:14
              A mozecie pojechac gdzies dalej ? Bo warto sie przejechac np. do Pont du Gard i
              Arles, z Awinionu jakas godzinka drogi maxi.

              A kulinarnie, to jeszcze troche na poludnie - do Camargue - przez Arles na
              Aigues Mortes (sredniowieczna forteca, takie mniejsze Carcassonne - fajny
              pomysl na wycieczke jednodniowa) - po drodze D979 pelno kioskow z lokalnymi
              specjalami m.in. kielbasa z miesa byka kamargijskiego (saucisse de taureau) i
              wino z winorosli rosnacej na piasku (co widac golym okiem;) - na przyklad
              Listel Gris, ma zupelnie inny smak niz inne rozowe. Albo zalapcie sie na
              degustacje - po obu stronach drogi zapraszaja ;)

              Na wschod od Awinionu - Roussillon (trzeba jechac na Apt), tylko sie ubierzcie
              w jakies stare ciuchy, bo czlowiek wraca caly pomaranczowy ;)))
              perso.wanadoo.fr/otroussillon/roussillon.htm
              Na polnoc - cytadela Mornas (zjechac z A7 w Bollène, zreszta widac po prawej na
              urwisku) i tez w tej okolicy do obejrzenia Dentelles de Montmirail, polaczone z
              degustacja doskonalego czerwonego Gigondas ;)

              Acha, dokladnie po drugiej stronie Rodanu co Mornas jest Pont St Esprit -
              bardzo ladne miasteczko. A jak macie ochote na splyw rzeka Ardeche (ekstra
              sprawa w lecie) to popytajcie sie w miejscowych Office de Tourisme - sa
              wypozyczalnie kajakow bodajze w Vallon-Pont d'Arc.

              Pare zdjec z tej okolicy (kamieniolomy ochry w Roussillon, Gordes i Montmirail)
              avignon-et-provence.com/provence/photos-provence/

              • andzia-nie-ania cd 30.06.05, 17:09
                • andzia-nie-ania Re: cd 30.06.05, 17:20
                  Za szybko poszlo :)

                  Przypomnialo mi sie jeszcze - dla mlodego niejadka, w prawie kazdej restauracji
                  jest menu enfant, porcja dziecinna, tansza niz "dorosle" i duzo mniej
                  skomplikowana np frytki i steak haché, albo makaron z sosem pomidorowym, albo
                  kielbaski, do tego napoj i deser (lody).

                  Po drugie, dla orientacji : 8 E to dobra cena za normalny obiad (entrée + plat,
                  albo plat + dessert, czasami lampka wina wliczona w cene), ale czasem lepiej
                  zjesc dobrego, swiezutkiego sandwicha z szynka parmenska, pasztetem albo
                  kielbasa suszona za 3-4 E maxi (sa restauracje specjalizujace sie w kanapkach,
                  bywaja wysmienite).

                  Po trzecie : troche na polnoc od Bollène jest w Pierlatte ferma krokodyli -
                  swietnie zorganizowane - karmienie bestii i narodziny malych krokrodylkow
                  specjalnie dla publicznosci ;)
      • Gość: blum andziu! IP: *.toya.net.pl 29.06.05, 22:12
        dzieki za podpowiedzi, andziu napisz proszę gdzie jest to łaźenie po drzewach, dobrze?
        dzieki
        b.
        • andzia-nie-ania Re: andziu! 29.06.05, 22:33
          Prosze bardzo, oto plan :
          www.parcours-aerien.com/plan.htm
          strona internetowa :
          www.parcours-aerien.com/
          a tu do son et lumière w Baux
          www.cathedrale-images.com

          Milej zabawy :)
    • Gość: zlosliwiec Re: co jeść w Prowansji? IP: 80.50.49.* 30.06.05, 20:11
      blum napisała:
      > kaszę...ratunku!!!
      > Jeśli ktoś był i moźe polecić na co warto wydać kaźde pieniądze,
      tylko czy mąż pozwoli wydać kasę na inne produkty?:-))
      • Gość: blum pozwoli IP: *.toya.net.pl 30.06.05, 21:21
        Zlosliwcze! Pozwoli, bo okropnym jest lasuchem, tylko tak sie oszukuje, a kasza? kasza jest ok.
        poza tym dziewczynki maja juz swoje karty kredytowe...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka