inkai
20.06.05, 23:34
Nie wiem czy tu powinnam pisac o tym zdarzeniu, ale ten incydent jest właśnie
związany z kuchnią.
Zdarzyła mi się dzisiaj bardzo nieprzyjemna sytuacja w pizzerii, zostałam źle
potaktowana i pani która mnie obsługiwała "pokazała mi drzwi". Jestem raczej
osoba spokojną, ale pani wyprowadziła mnie z równowagi po tym jak po raz 5
czy szósty pytała co w końcu zamawiam i zaczęła wymieniać, ale jak po raz
któryś znowu nie wiedziała co ja sobie życzę, powiedziałam jej żeby się
skupiła. Ona na to że skupiać to ona sie bedzie w szkole. Nie namyślając sie
długo ( pani wyglądała na jakieś 50 lat) powiedziałam, że na szkołę to ma
chyba za późno i podziękowałam za taka obsługę. Na to pani kazała mi sie
wynosić. Czy wieci co mozna zrobić z taką babą???Przecież nie mogę jej tego
przepuścić. Tylko nie wiem co mogę zrobić. A tak nawiasem mówiąc myslałam ,
że teraz takie sytuacje się nie zdarzają. Dzis raczej wszedzie dbaja o
klienta i pozwalaja mu na wiele.
Może ktoś ma jakiś pomysł. Pozdrawiam.
PS.
Co zrobic jak ta baba jest właścicielem tej knajpy?