Dodaj do ulubionych

Złe potraktowanie w pizzerii

20.06.05, 23:34
Nie wiem czy tu powinnam pisac o tym zdarzeniu, ale ten incydent jest właśnie
związany z kuchnią.
Zdarzyła mi się dzisiaj bardzo nieprzyjemna sytuacja w pizzerii, zostałam źle
potaktowana i pani która mnie obsługiwała "pokazała mi drzwi". Jestem raczej
osoba spokojną, ale pani wyprowadziła mnie z równowagi po tym jak po raz 5
czy szósty pytała co w końcu zamawiam i zaczęła wymieniać, ale jak po raz
któryś znowu nie wiedziała co ja sobie życzę, powiedziałam jej żeby się
skupiła. Ona na to że skupiać to ona sie bedzie w szkole. Nie namyślając sie
długo ( pani wyglądała na jakieś 50 lat) powiedziałam, że na szkołę to ma
chyba za późno i podziękowałam za taka obsługę. Na to pani kazała mi sie
wynosić. Czy wieci co mozna zrobić z taką babą???Przecież nie mogę jej tego
przepuścić. Tylko nie wiem co mogę zrobić. A tak nawiasem mówiąc myslałam ,
że teraz takie sytuacje się nie zdarzają. Dzis raczej wszedzie dbaja o
klienta i pozwalaja mu na wiele.
Może ktoś ma jakiś pomysł. Pozdrawiam.
PS.
Co zrobic jak ta baba jest właścicielem tej knajpy?
Obserwuj wątek
    • ba_nita Re: Złe potraktowanie w pizzerii 20.06.05, 23:45
      Złóż skargę w Wydziale Handlu Urzędu Miasta i w Państwowej Inspekcji Handlowej.
      Tyle możesz zrobić. Acha. Możesz jeszcze zadzwonić do Rzecznika Praw Konsumanta
      właściwego dla Twojego miejsca zamieszkania a on/ona ma obowiązek pokierować
      Cię dalej.
    • revecca Re: Złe potraktowanie w pizzerii 20.06.05, 23:48
      Wybacz, ale ile masz lat, że zadajesz takie pytania???
      I co mają do tego czasy? Bo o pracę trudniej? O dobre wychowanie i kulturę
      również.
      Zareagować to trzeba było na miejscu i dowiedzieć się kto jest jej przełożonym.
      A jeśli ona jest właścicielką to możesz się obrazić i tam nie chodzić...
      • Gość: klotka Re: Złe potraktowanie w pizzerii IP: 213.139.47.* 20.06.05, 23:54
        revecca napisała:

        > Wybacz, ale ile masz lat, że zadajesz takie pytania??? <

        A Ty ile?Że wtrącasz się ze swoim moralizatorstwem?

        > A jeśli ona jest właścicielką to możesz się obrazić i tam nie chodzić... <

        I to jest właśnie dziecinna reakcja.
        Klient nie jest świnią - ma prawo być potraktowany uprzejmie.
        • revecca Re: Złe potraktowanie w pizzerii 20.06.05, 23:59
          Mam tyle lat, że nauczyłam się podobne problemy załatwiać od ręki, a nie płakać
          w domu czy na forum i szukać dziecinnej zemsty. Zazwyczaj kelnerki mają
          szefów...
          A największą karą dla właściciela jest brak klientów właśnie.
        • Gość: zolza Re: Złe potraktowanie w pizzerii IP: 83.238.47.* 21.06.05, 12:00
          klotko skoro zadajesz takie pytanie na forum ,to kazdy może Ci
          odpowiedzieć ......musisz sie z tym liczyć i nie wyskakiwać na kogoś kto Ci
          odpisuje ,moze tak samo wyskoczyłaś na tę panią ( 50 lat !!!!)
          a obsługa ,to też nie świnia (nic nie mam do tych zwierzątek)i moze ma już dość
          niekulturalnych klientów.
    • chocolate.coffee Re: Złe potraktowanie w pizzerii 20.06.05, 23:53
      inkai napisała:

      > Czy wieci co mozna zrobić z taką babą???Przecież nie mogę jej tego
      > przepuścić. Tylko nie wiem co mogę zrobić.

      Trochę za późno...
      Więc albo tam wróć i przekonaj się czy ta sytuacja się powtórzy :) Albo daj
      sobie spokój - nie ta pizzeria jedyna.

      A Jeżeli się powtórzy to albo od razu wołaj własciciela, a jezeli to ta 'mila'
      pani - coz, zapewniam Cie, ze niedlugo ta pizzeria zakonczy żywot. Cudowne
      czasy PRL dla takich pań już minęły.

      cc.
    • chocolate.coffee Re: Złe potraktowanie w pizzerii 20.06.05, 23:55
      ...albo naślij im sanepid i urząd skarbowy... :>
      • Gość: coni Re: Fakt - sanepid to doskonała sprawa! n/t IP: *.gdynia.mm.pl 20.06.05, 23:56
    • Gość: kk Re: Złe potraktowanie w pizzerii IP: *.jci.com 20.06.05, 23:56
      pewnie sie nie zgodzicie ze mna, ale sadze ze zwrocenie komus uwagi ze 'ma sie
      skupic' jest nie na miejscu, bo jest to juz potraktowanie z gory zapoczatkowuje
      dalsze wymiane zdan ponizej pasa.

      w/g mnie w takiej sytuacji mozna powiedziec, "no coz, naprawde nie mam ochoty
      powtarzac zamowienia po raz 5-ty" i... do widzenia.

      prywatny biznes to prywatny biznes, ich sprawa zeby przyciagnac klienta. a z
      drugiej strony my, klienci, nie jestesmy od wychowywania pracownikow.
      • revecca Re: Złe potraktowanie w pizzerii 21.06.05, 00:02
        Ja się z Tobą zgodzę.
        Mając również na uwadze to, że jest to relacja tylko jednej strony.
    • jubienielubiealemuszem Re: Złe potraktowanie w pizzerii 21.06.05, 00:52
      gdybym to ja byl wlascicielem tej pizzerii o ktorej piszesz i w ktorej smialas
      przez 5 czy 6 razy nic nie umiec zamowic, to tez bym cie wyrzucil na zbyty p..K
      za drzwi, restauracja to nie herbaciarnia, gdzie przyjdzie paru malolatow z
      akademika i przy jednej herbatce opedza dzien. restauracja ma przynosic
      dochody, a taki klient jak ty tylko jej szkodzi
    • roseanne Re: Złe potraktowanie w pizzerii 21.06.05, 01:46
      jesli osoba , ktorej zachowanie cie razilo jest wlascicielem to po prostu nie
      wchodz tam wiecej
      swoja droga to teksty typu "na szkole za pozno" nie naleza rowniez do dobrego tonu
      • miska_malcova Re: Złe potraktowanie w pizzerii 21.06.05, 06:29
        ja juz nie wchodze do takich miejsc. Uważam, że to największa kara dla nich!
    • Gość: Sylwia Re: Złe potraktowanie w pizzerii IP: *.bb.online.no 21.06.05, 10:48
      Doskonale Cię rozumiem!!! Mnie również takie babsztyle wyprowadzają z równowagi
      i ich miejsce jest conajwyżej na zmywaku! Jeżeli to jednak właścicielka
      najlepiej omijaj jej lokal szerokim łukiem i staraj się zapomnieć o incydencie
      (dla włąsnego spokoju) Jeżeli tylko pracownica, umów się z właścicielem na
      spokojną rozmowę... On na pewno dba o swój interes i zrozumie że dalej zajdzie
      z miłą i uśmiechniętą ekspedientką...
      A swoją drogą to paranoja... Tyle mówi się o trudnej sytuacji w Polsce, o
      bezrobociu itd. a wiele osób nie szanuje swoich stanowisk, potrafią tylko
      narzekać... Mieszkam w Norwegii, gdzie znalezienie pracy jest dużo łatwiejsze,
      pracownicy maja więcej praw a mimo wszystko nigdy nie spotkałam nieuprzejmej
      ekspedientki czy urzędniczki... Za to podczas ostatnich wakacji w Polsce
      nacięłam się bardzo... Byłam z przyjaciółmi w restauracji, wszyscy zamówiliśmy
      to samo (krokieciki mięsne z ryżem i surówką) i bardzo głodni zabraliśmy się za
      jedzenie... Po chwili każde z nas pluło z powrotem na talerz!!! Uwierzcie,
      mięsa nie dało się przełknąć!!! Nieraz widziałam zepsute ale to było po prostu
      zgniłe!!! :( I wiecie co powiedziała nam kelnerka? Że nie uzna reklamacji bo
      już zaczęliśmy jeść i gdyby było faktycznie zepsute to byśmy wyczuli!!! Była
      przy tym arogancka i nie chciała nikogo słuchać (wcześniej zabrała talerze,
      żebyśmy nie mogli wziąć próbek) rachunek też nieświadomie zapłaciliśmy z
      góry... I cóż... do tej pory zgrzytam zębami ale wolałam zdążyć na samolot niż
      zabić babsko!
    • Gość: b Re: Złe potraktowanie w pizzerii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.05, 11:41
      Jestescie siebie warte :)
      • Gość: alika Re: Złe potraktowanie w pizzerii IP: *.ztpnet.pl 21.06.05, 11:48
        A znacie takie powiedzonko:Klient nasz Pan??????bo daje zarobić,daje pracę.No
        ale jeszcze się Polacy muszą dużo nauczyć. Bo chyba to babsko dla siebie tej
        Pizzeri nie otworzyła?
        • linn_linn Re: Złe potraktowanie w pizzerii 21.06.05, 12:26
          ...takze szacunku dla tych, ktorzy pracuja: w pizzerii czy gdzie indziej. Znamy
          relacje tylko jednej strony, ktora w dodatku we mnie budzi pewne watpliwosci.
    • Gość: Sylwia Re: Złe potraktowanie w pizzerii IP: *.bb.online.no 21.06.05, 13:00
      Gdyby każda ekspedientka, kelnerka czy urzędniczka była uśmiechnięta i miła
      klienci nie mieliby powodów by jej psuć humor...
      Pamiętam moją pierwszą pracę, jeszcze w czasie liceum. Zatrudnił nas urząd
      wojewódzki. Praca polegała na odsyłaniu setek, jeśli nie tysięcy emerytów i
      rencistów dziennie do urzędu na drugim końcu miasta po pesel (po nagłej zmianie
      przepisów). Wcześniej tą pracę wykonywały surowe urzędniczki więc minimum
      kilkanaście razy dziennie dochodziło do nieprzyjemnych incydentów, wyzwisk ze
      strony staruszków itp... Miarka się przebrała, gdy najbardziej pyskata
      urzędniczka oberwała ostro laską po głowie:( Nikt nie chciał juz tego robić
      więc wezwano świeżą krew z liceum. I nagle stał się cud! Szczery uśmiech,
      wyczerpująca ale grzeczna odpowiedź plus miłe słowo i dziadki z uśmiechem
      kuśtykali do autobusu... Mało tego, jak już wracali z nadanym nr pesel
      dzierżyli w ręku czekoladki dla nas. Naczelnik nie mógł wyjść z podziwu,
      postawił sobie i kilku urzędniczkom na kilka godzin krzesła obok nas a w
      grafiku wpisał: Szkolenie w zakresie rozmów z petentami"...
      • linn_linn Re: Złe potraktowanie w pizzerii 21.06.05, 14:09
        Jesli idzie sie zalatwic sprawy u baby lub basztyla, mozna sie wszystkiego
        spodziewac. Nie chce nikogo bronic ani oskarzac, gdyz nie bylam swiadkiem
        zdarzenia. Powtarzam, pewne watpliwosci mam.. A tak na marginesie, dziadki to
        kto... Ludzie, troche wiecej szacunku dla siebie i innych.
        • Gość: Sylwia Re: Złe potraktowanie w pizzerii IP: *.bb.online.no 21.06.05, 17:22
          Nikogo nie starałam się obrazić... Mam dla starszych ludzi więcej szacunku, niż
          się spodziewasz...
          • linn_linn Re: Złe potraktowanie w pizzerii 21.06.05, 20:28
            Byc moze, ale mowienie o kims "dziadki" na to nie wskazuje. Jak jest naprawde
            wiesz tylko Ty...
    • aniutek Re: Złe potraktowanie w pizzerii 21.06.05, 19:25
      mozesz sie zloscic i nie wracac do tego miejsca ale bedzie przykro jesli pizze podaja naprawde pyszna
      ;)
      kazdy zasluguje na szacunek i grzeczne traktowanie i TY i pani obslugujaca w pizzerii.
      IMHO pytala sie Ciebie wiele razy na co sie decydujesz bo nie bylo dla niej jasne i wolala 10 X zapytac
      niz podac Ci "pomylke". ja nie widze w tym problemu.
      > że teraz takie sytuacje się nie zdarzają. Dzis raczej wszedzie dbaja o
      > klienta i pozwalaja mu na wiele.
      a moze Ty pozwolilas sobie na zbyt wiele?
      gdybys do mnie powiedziala,ze na szkole za pozno rowniez pokazalabym Ci drzwi.
      czy dlatego, ze kobieta stoi po drugiej stronie przyslowiowej lady i ma sluzyc Ci pomoca TY mozesz ja
      obrazac?
      • revecca Brawo aniutek :) n/t 21.06.05, 20:15

        • aniutek ;) 22.06.05, 04:08

    • lilolu Re: Złe potraktowanie w pizzerii 23.06.05, 03:14
      "jak kuba bogu tak bog kubie"
      • paczka111 Re: Złe potraktowanie w pizzerii 23.06.05, 06:35
        Bardzo mi się podobało powiedzenie Beaty Tyszkiewicz, które brzmiało "Dama się
        nie obraża". A już zwłaszcza na służbę, do której w tym konkretnym przypadku
        można zaliczyć panią z pizzerii. Dotyczy to także prawdziwych dżentelmenów.
        • Gość: aniel Re: Złe potraktowanie w pizzerii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.05, 10:16
          Re: Złe potraktowanie w pizzerii IP: *.bb.online.no
          Gość: Sylwia 21.06.2005 10:48 + odpowiedz


          "Doskonale Cię rozumiem!!! Mnie również takie babsztyle wyprowadzają z
          równowagi
          i ich miejsce jest conajwyżej na zmywaku! Jeżeli to jednak właścicielka
          najlepiej omijaj jej lokal szerokim łukiem i staraj się zapomnieć o incydencie
          (dla włąsnego spokoju) Jeżeli tylko pracownica, umów się z właścicielem na
          spokojną rozmowę... On na pewno dba o swój interes i zrozumie że dalej zajdzie
          z miłą i uśmiechniętą ekspedientką...
          A swoją drogą to paranoja... Tyle mówi się o trudnej sytuacji w Polsce, o
          bezrobociu itd. a wiele osób nie szanuje swoich stanowisk, potrafią tylko
          narzekać... Mieszkam w Norwegii, gdzie znalezienie pracy jest dużo łatwiejsze,
          pracownicy maja więcej praw a mimo wszystko nigdy nie spotkałam nieuprzejmej
          ekspedientki czy urzędniczki..."
          a ja zapytam z innej beczki: zostawiacie napiwki, gdy macie miłą obsługę?
          Bo z tego co zauważyłam nie jest to przyjęty zwyczaj w Polsce.....
          • Gość: Sylwia Re: Złe potraktowanie w pizzerii IP: *.bb.online.no 23.06.05, 15:19
            Oczywiście! Zostawiam napiwki zawsze, gdy jestem zadowolona z obsługi. Na pewno
            nie są to kosmiczne sumy ale powiedzmy 10% wartości zamówienia, zależy jak
            wynika z zaokrąglenia... Czasem skuszę się na więcej gdy naprawdę jestem
            oczarowana całokształtem:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka